Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Chryzolit
Dziękuję Ci za życzenia.
Również życzę Ci wszystkiego dobrego.
Również pozdrawiam.
Dziękuję Ci za życzenia.
Również życzę Ci wszystkiego dobrego.
Również pozdrawiam.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
Wiedźmin123
- Posty: 506
- Rejestracja: 12 cze 2015, 17:03
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Człowiek o niczym sam nie decyduje, każdy bez wyjątku ma zapewnione życie wieczne, bo każdy bez wyjątku posiada duszę nieśmiertelną. To Bóg na sądzie szczegółowym po śmierci ciała decyduje o dalszym losie człowieka czy trafi ten do piekła, nieba czy czyścca.Bóg nie zmusza teraz i nie będzie zmuszł w przyszłości,to człowiek zdecyduje czy będzie chciał żyć wieczne,sam będąc doskonałym,zyjąc w doskonałych warunkach.
Człowiek może nawet bardzo chcieć załóżmy trafić do nieba od razu ale to Bóg ostatecznie zdecyduje o tym nie człowiek.
- booris
- Posty: 4220
- Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
- Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Poruszyles bardzo istotna kwestie.Nie dodales tylko,ze po to by moc wybierac,czlowiek musi miec swiadomosc dokonywanych wyborow.Musi wiedziec co jest dobre a co zle.Jesli takiej swiadomosci nie ma,nie ma tez mowy o wolnej woli.Prarodzice do momentu zjedzenia owocu takiej swiadomosci nie mieli,byli "robotami".Poza tym Bog nie zawsze chce,by ludzie mieli mozliwosc wyboru i Biblia mowi o tym w wielu miejscach.Pierwszy przyklad ktory mi sie nasuwa,to faraon ktorego Bog uczynil zatwardzialym na prosby Mojzesza.Czy mozna powiedziec,ze faraon mial mozliwosc wyboru? Raczej nie,bo to Bog uwarunkowal go na takie a nie inne postepowanie.Uczynil faraona "robotem".chryzolit pisze:Istotą Boga jest to, aby człowiek był wolna jednostką,nie komputerem,nie robotem,tylko człowiekiem z wolna wolą,z prawem wyborów.
Trzymaj się Ukraino
https://www.youtube.com/watch?v=saEpkcVi1d4
https://www.youtube.com/watch?v=saEpkcVi1d4
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
E.Marka
8:34
A przywoławszy lud wraz z uczniami swoimi, rzekł im: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i naśladuje mnie.
8:35
Bo kto by chciał duszę swoją zachować, utraci ją, a kto by utracił duszę swoją dla mnie i dla ewangelii, zachowa ją.
8:36
Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?
8:37
Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?
8:38
Kto bowiem wstydzi się mnie i słów moich przed tym cudzołożnym i grzesznym rodem, tego i Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami świętymi
9:43
A jeśli cię gorszy ręka twoja, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść kaleką do żywota, niż mieć dwoje rąk, a pójść do piekła, w ogień nieugaszony,
9:44
Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
9:45
A jeśli cię gorszy noga twoja, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść kulawym do żywota, niż mieć dwie nogi, a być wrzuconym do piekła,
9:46
Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
9:47
I jeśli cię gorszy oko twoje, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do Królestwa Bożego, niż mieć dwoje oczu, a być wrzuconym do piekła,
9:48
Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
O zmartwychwstaniu
12:18
I przyszli do niego saduceusze, którzy mówią, że nie ma zmartwychwstania, i pytali go, mówiąc:
12:19
Nauczycielu! Mojżesz napisał nam: Jeśliby czyjś brat umarł i pozostawił żonę, a nie pozostawił dziecka, wówczas brat jego winien pojąć ją za żonę i wzbudzić potomstwo bratu swemu.
12:20
Otóż, było siedmiu braci, pierwszy pojął żonę, a umierając nie pozostawił potomstwa.
12:21
Wtedy pojął ją drugi, ale i on umarł nie pozostawiwszy potomstwa. Tak samo i trzeci.
12:22
I tak pojęło ją siedmiu braci, i nie pozostawili potomstwa. W końcu, po wszystkich, zmarła także i ta niewiasta.
12:23
Przy zmartwychwstaniu, gdy powstaną z umarłych, którego z nich żoną będzie? Bo tych siedmiu miało ją za żonę.
12:24
Odpowiedział im Jezus: Czy nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pism ani mocy Bożej?
12:25
Albowiem gdy powstaną z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jako aniołowie w niebie.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Witam.
Dobrze,zaczne od wybrana.
Cytuje,ponieważ aby odpowiedzieć na te cytaty,potrzeba poświęcić więcej czasu,a są juz opracowane te tematy.
Poczatek cytatu-zaznaczam iż wiele Kosciołów i wyznań podobnie podaje te rozważania,również ;;Swiadkowie.''-jak będzie ktoś chciał porównać strony.
Dobrze,zaczne od wybrana.
Cytuje,ponieważ aby odpowiedzieć na te cytaty,potrzeba poświęcić więcej czasu,a są juz opracowane te tematy.
Poczatek cytatu-zaznaczam iż wiele Kosciołów i wyznań podobnie podaje te rozważania,również ;;Swiadkowie.''-jak będzie ktoś chciał porównać strony.
Gehenna i ogień nieugaszony
Spis treści
1. Gehenna i ogień nieugaszony
2. Strona 2
W Nowym Testamencie jednym z greckich wyrazów przetłumaczonych jako piekło jest „gehenna” i czasem związany jest z nim ogień. Tego słowa Jezus użył w Ew. Mateusza (10:28) gdzie czytamy: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracie w piekle (gehenna).”
Śledząc znaczenie słowa gehenna, chcemy zwrócić uwagę, że w cytowanym wersecie słowo to określa stan zniszczenia a nie mąk, i tak było ono pojmowane przez żydów za czasów Jezusa.
Gehenna literalnie była głęboką doliną, lub wąwozem na zewnątrz starożytnego miasta Jerozolimy. Miejsce to było przeznaczone na odpadki pochodzące z miasta. W hebrajskim języku było zwane Doliną Hinnom. Palący się tam ciągle ogień zapewniał zniszczenie wszystkiego co tam wrzucano. Do doliny tej wyrzucano wszelkie bezwartościowe odpadki, które niszczył tam ogień.
W czasach Jezusa ludzie dobrze wiedzieli co oznaczała gehenna. I kiedy Jezus użył tego słowa do zilustrowania zniszczenia ludzi niegodnych życia, oni szybko pojęli rzeczywiste znaczenie tego określenia. A zatem żadna myśl o wiecznych mękach nie przychodziła im do głowy gdy słyszeli tę ilustrację.
A więc Jezus słowa gehenna używał jako symbol zniszczenia niepoprawnych. Pismo św. wskazuje, że znajdujący się w Hadesie będą obudzeni ze śmierci, czego nie mówi o tych, którzy znajdą się w gehennie.
Słowa gehenna Jezus użył w swoim kazaniu na górze, mówiąc: „…A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła (gehenna) ognistego” (Mat. 5:22). Literalna Dolina Hinnom znajdowała się niedaleko od miejsca, gdzie Jezus wypowiedział te słowa, a ci co słyszeli Go nie myśleli ani przez moment, że słowa te oznaczały wieczne męki. A zatem kto czyta te słowa teraz również nie powinien myśleć inaczej.
Nie tylko odpadki i śmiecie były wrzucane do gehenny. Wrzucano tam także zdechłe zwierzęta, a także ciała złoczyńców po ich śmierci. Wrzucenie ciała złoczyńcy dogehenny oznaczało, że Żydzi osądzili go za niegodnego zmartwychwstania. W tym naświetleniu ludzie słuchający słów Jezusa zdawali sobie sprawę, że człowiek taki nie będzie miał zmartwychwstania, że jego zniszczenie będzie wieczne.
Jeszcze dwa razy Jezus użył słowa gehenna w Swoim kazaniu. Czytamy: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła (gehenna). A jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła (gehenna),” (Mat. 5:29,30).
Nie wiemy aby ktokolwiek twierdził, iż ciało grzesznika ma być wrzucone do miejsca mąk. Wszyscy wiemy, że ciało w proch się rozsypuje. A więc słowa Mistrza należy uznać za symboliczne. Nikt chyba nie przypuszcza, aby Pan mówiąc te słowa, miał na myśli literalne wyrwanie oka, czy odcięcie ręki. Raczej On użył je jako symboli tych rzeczy, które byłyby dla nas cenne jak oko czy prawa ręka. Lecz gdyby one stanęły nam przeszkodą na drodze osiągnięcia wiecznego życia w królestwie, winniśmy pozbyć się ich, jako tymczasowych, aby zapewnić sobie wieczną chwałę.
W ilustracji Jezus używa gehenny jako symbolu całkowitej zagłady, która spotyka tych, którzy po zaznajomieniu się ze Słowem Bożym i otrzymaniu Ducha św. okazują się niewiernymi i gardzą łaską Bożą (Hebr. 6:4,5).
W Ewang. Mateusza (18:8,9) Jezus daje lekcję o identycznym znaczeniu, lecz mówi o ogniu wiecznym. Ogień ze względu na swe destruktywne właściwości jest symbolem wiecznego zniszczenia.
W Ew. Mateusza (23:15) Pan znowu używa słowa gehenna. Tu gani on nauczonych i faryzeuszy za ich złe, obłudne stanowisko i mówi, że pomimo ich gorliwości w nawracaniu pogan do religii żydowskiej, każdy kto jest pod wpływem ich błędnej nauki jest dwakroć bardziej winnym piekła (gehenny) niż oni sami. Pan wskazuje, że oni będą w niebezpieczeństwie nieuzyskania wiecznego życia, chyba że zmienią swoją postawę.
W dalszych wersetach (33) Jezus zwraca się ponownie do faryzeuszy nazywając ich wężami i dodając: „jak wy możecie ujść potępienia w piekle (gehenna).” (W innych tłumaczeniach zamiast wyrazu potępienie jest wyraz sąd). Osądzenie przestępcy aby wrzucić go do gehenny – Doliny Hinom, oznaczało, że nie będzie on miał zmartwychwstania, a zatem jego śmierć będzie wieczna.
W Ew. Marka (9:43,47) mamy powtórzenie lekcji, którą dał Jezus w kazaniu na górze. W tych wersetach jednakże Jezus wzmacnia ilustrację przeje dodanie:„…gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie”. Jak już mówiliśmy ogień w gehennie palił się zawsze i niszczył wszystko, co było tam wrzucane. Lecz była zawsze możliwość, że wrzucane odpadki zatrzymywały się na poszczerbionych brzegach wąwozu nie dosięgając ognia. I tutaj dzieło niszczenia dokonywały robaki, które toczyły te martwe ciała. O nich to Jezus powiedział jako o nie umierających robakach t.j. zawsze obecnych.
Absurdalne są próby tłumaczenia przez niektórych, że Jezus nazywa tu prawdopodobnie nieśmiertelne ludzkie dusze robakami. Przez błędne poglądy, ludzie często widzą znaczenie, jakie nigdy nie było zamierzone przez Pana. Czy mając na uwadze Istotę Boga miłości, moglibyśmy zgodzić się z myślą, że Bóg w taki sposób karze swych nieprzyjaciół? Bóg przez Jezusa uczy nas aby miłować nieprzyjaciół, czy zatem sam torturowałby ich?
Ostatnie użycie słowa gehenna w Ewangeliach znajdujemy w Ew. Łukasza (12:5) Tutaj Jezus mówi nam, kogo mamy się bać. „…bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła (gehenna)”. Budowa wersetu jest bardzo jasna. Człowiek może kogoś zabić, lecz wieczna egzystencja jego ofiary nie jest narażona na niebezpieczeństwo. Ale ci, co będą uznani za niepoprawnych, niegodnych życia, są wrzucani do gehenny. To oczywiście nie jest literalne wrzucenie do znajdującej się za Jerozolimą doliny, która była odpowiednim symbolem wiecznego zniszczenia
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
wybrana-podaje druga część tego artykułu.
Koniec cytatu.
Bardzo prosze o cierpliwość i spokojna lektórę.
Pozdrawiam.
Pozostał nam jeszcze jeden werset, w którym użyte jest słowo gehenna. Znajduje się on w liście św. Jakuba (3:6) „Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym (gehenna) rozpala krąg życia”. Byłoby trudno wyjaśnić znaczenie tego wersetu, gdybyśmy przyjęli tradycyjną koncepcję piekła. Lecz gdy pojmujemygehennę jako symbol zniszczenia, to wiemy co św. Jakub miał na myśli. To jest. że język pod wpływem samolubstwa i nienawiści wiedzie do wiecznej śmierci.
Prześledziliśmy każdy werset w Biblii, w którym słowa: Szeol, Hades i gehenna występują i stwierdziliśmy, że ani jeden z nich nie daje podstawy do zrozumienia, aby były to miejsca tortur, do których Bóg posyła po śmierci. Odrzućmy zatem te błędne mniemania.
Stwierdziliśmy, że Pismo św. jasno uczy, że człowiek został stworzony do wiecznego życia na ziemi i że stracił ten przywilej przez naruszenie Boskiego prawa. Pismo św. także uczy, że Jezus przyszedł „ocalić to co zginęło” (Mat. 18:11). Przez odkupienie zapewnił przywrócenie tego życia na ziemi.
Obecnie w wieku ewangelii Pan powołuje ludzi, aby stali się Jego naśladowcami. Wierni ci będą mieć udział w pierwszym zmartwychwstaniu i zostaną wywyższeni do chwały, czci i nieśmiertelności. Będzie to kościół, który wraz z Chrystusem panować będzie tysiąc lat. (Apok. 20:6; Rzym. 2:7).
Przypowieść (Mat. 25:31-46) o owcach i kozłach jest ilustracją sądu, który w przyszłym wieku obejmie całą ludzkość. Podczas tego „przewodu” sądowego ludzie będą mogli zamanifestować swoją godność, lub niegodność wiecznego życia. Sąd ten rozpocznie się gdy Syn Człowieczy okaże się w swej chwale wraz z aniołami. W greckim tekście termin „aniołowie” oznacza posłańców i to odnosi się do kościoła – wszystkich, którzy naśladowali Pana i z Nim cierpieli. Razem z Nim (po ich obudzeniu w pierwszym zmartwychwstaniu) będą sądzili ludzkość. „Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata?” (1 Kor.6:2) – pyta ap. Paweł.
Są jeszcze dwa inne punkty w tej przypowieści, na które chcemy zwrócić uwagę. Po pierwsze – nagroda jest dana tym, którzy są przedstawieni przez owce. Nagrodą tą jest:
„Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata” (wer.34). To jest królestwo lub panowanie, które dane było pierwszym rodzicom w Edenie, lecz które oni utracili z powodu grzechu. I to królestwo będzie im przywrócone przy końcu tysiącletniego dnia sądu.
Zauważmy również ostateczną dyspozycję względem tych, którzy przedstawieni są w kozłach, t.j. ludzi, którzy nie wykażą swoimi uczynkami, iż są godnymi życia, a zatem będą niepoprawnymi grzesznikami. O nich jest powiedziane, że pójdą w ogień wieczny przygotowany dla diabła i jego aniołów. Ogień tu, jak zawsze w Biblii, jest symbolem zniszczenia. Wieczny ogień będzie wiecznym zniszczeniem.
W ostatnim wersecie (46) rozdziału ta sama myśl jest wyrażona jako wieczne męki. Inne tłumaczenia polskie (np. Bryt. I Zagr. Tow. Bib.) podają „kaźń wieczna” (w języku angielskim – kara wieczna). Śmierć jest karą za grzech i wieczna śmierć będzie wieczną karą. Myśl ta będzie bardziej stanowcza, gdy zauważymy, że greckie słowo tutaj użyte (przetłumaczone w Biblii Tysiąclecia – jako wieczne męki, a w Biblii Bryt. i Zagr. Tow. Bibl. jako kaźń wieczna) dosłownie oznacza odcięcie. Dobrowolni grzesznicy będą odcięci od życia. Przypowieść przypomina nam, że diabeł i jego aniołowie będą także zniszczeni. Apokalipsa (20:10) mówi o zniszczeniu szatana w jeziorze ognistym. Jak już zauważyliśmy jezioro ognia jest symbolem ostatecznego zniszczenia. Śmierć i Hades mają być również zniszczone w nim. Bestia i fałszywy prorok też tam się znajdą (Apok. 19:20). Przyjmuje się, że bestia i fałszywy prorok symbolizują skorumpowany polityczno-religijny system władzy szatana. Będzie on usunięty.
Apokalipsa (20:10) mówi o męczeniu szatana w jeziorze ognia. Inne pisma stanowczo podają że będzie on zniszczony, zatem wyrażenie to musi być rozumiane symbolicznie podobnie jak i jezioro ognia. Męka szatana następująca po jego zniszczeniu jest oczywiście wieczną wzgardą i pośmiewiskiem, jakie będzie powstawało w umysłach ludzi, gdy wspomną jego okrutne dzieło. Nawet teraz istnieje wyrażenie, że nie pozwala się ludziom odpoczywać po ich śmierci gdy się źle o nich mówi. Tak też będzie z szatanem. Jego droga świadomej opozycji względem Boga i jej okrutne skutki, będą służyć jako wieczna lekcja dla całej przywróconej do życia ludzkości.
Nadmienić należy, że współczesna teologia odstępuje od prymitywnego pojmowania piekła z ogniem, smołą i diabłami pastwiącymi się nad duszami. Mówi się raczej o cierpieniu spowodowanym przez odłączenie od Boga. Lecz również ta koncepcja piekła jest wątpliwa. Dlaczego szatan i jego zwolennicy (ludzie lub aniołowie) mieliby cierpieć z powodu odłączenia od Boga? Przecież oni już obecnie są odłączeni i nie uważają tego za karę.
W ten sposób stwierdziliśmy, że cała Biblia jest w zgodzie z wyrażeniem ap. Pawła„Zapłatą za grzech jest śmierć”. Jakże zadowoleni jesteśmy, że sposobność ujścia wiecznej śmierci jest dana poprzez ofiarę Jezusa Chrystusa, która stała się okupem. Stało się to z łaski Boga, który dał Swego Syna, aby był Odkupicielem i Zbawcą. O tym mówiły Boskie obietnice jeszcze przed pierwszym przyjściem Jezusa. Zacytujemy jedną z nich „…raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność, cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!” (Iz. 25:8.9).
Koniec cytatu.
Bardzo prosze o cierpliwość i spokojna lektórę.
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Witam.
Wiedzmin123-napisał.
Człowiek nie jest poddany przeznaczeniu aby nic od niego nie zależało,wręcz odwrotnie wiele zależy.
Aby zrozumiec Boga i do niego sie przybliżyc,powinen sie na nowo narodzić,zgodnie z nauka Pana Jezusa.
Ale aby to zrobic,powinien podjac osobista decyzję,dokonać wyboru,czy chce to świadomie uczynić,czy ma dosyć wiary itd,.
I tak jest w wielu kwestiach,tematach w naszym zyciu,wiele zalezy od nas.
Bóg obdarza swa miłością,ale to człowiek ma wybór,czy ją przyjmie lub nie,i od takich wyborów zależy nasze zycie,jak się potoczy dalej.
Ale prawda jest,że to Bóg sądzi,daje nagrode itd.
Pozdrawiam.
Przemyśl prosze,raz jeszcze treśc,zacytowanego artykołu.
Wiedzmin123-napisał.
Bardzo Cie prosze o dokładna analizę,jeżeli interesuje cię wykładnia tekstu biblijnego,łączenie tekstów w jeden wspólny odczyt,tego artykółu,który poprosiłem o czytanie wybrana.Człowiek o niczym sam nie decyduje, każdy bez wyjątku ma zapewnione życie wieczne, bo każdy bez wyjątku posiada duszę nieśmiertelną. To Bóg na sądzie szczegółowym po śmierci ciała decyduje o dalszym losie człowieka czy trafi ten do piekła, nieba czy czyścca.
Człowiek może nawet bardzo chcieć załóżmy trafić do nieba od razu ale to Bóg ostatecznie zdecyduje o tym nie człowiek.
Człowiek nie jest poddany przeznaczeniu aby nic od niego nie zależało,wręcz odwrotnie wiele zależy.
Aby zrozumiec Boga i do niego sie przybliżyc,powinen sie na nowo narodzić,zgodnie z nauka Pana Jezusa.
Ale aby to zrobic,powinien podjac osobista decyzję,dokonać wyboru,czy chce to świadomie uczynić,czy ma dosyć wiary itd,.
I tak jest w wielu kwestiach,tematach w naszym zyciu,wiele zalezy od nas.
Bóg obdarza swa miłością,ale to człowiek ma wybór,czy ją przyjmie lub nie,i od takich wyborów zależy nasze zycie,jak się potoczy dalej.
Ale prawda jest,że to Bóg sądzi,daje nagrode itd.
Pozdrawiam.
Przemyśl prosze,raz jeszcze treśc,zacytowanego artykołu.
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2022, 22:36 przez chryzolit, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Chryzolit a czemu miało służyć ostrzeżenie przez Jezusa, że ciało będzie wrzucone do Gehenny czyli w twoim mniemaniu miejscu pochówku czy umieszczenia zwłok. Co to za wielkie znaczenie miało by być, że tam będą leżały jego rozkładające się zwłoki, które I tak ulegną całkowitemu zniszczeniu.
Uważasz, że lepiej dla człowieka było by, by wydłubał sobie oko, obciął sobie rękę lub nogę?
Jaki Ty widzisz sens tego ostrzeżenia? Przecież po śmierci ciała dlaczego miałoby by dla tego ciała znaczenie gdzie ulegnie rozpadowi - czy go spalą, czy robale go zjedzą.
Takie nazwy przyjęte na ziemi są nazwami ściągniętymi z nieba.
Jeruzalem - Jerozolima.
Gehenna - piekło
i wiele innych.
Przecież w miejscu pochówku czy wrzucania zwłok za murami Jerozolimy, nie wrzucano żywe ciała lecz martwe.
Twoje tłumaczenie czy też innych jest bez żadnego sensu.
Szatan jest odłączony od Boga i znajduje się w swoim więzieniu - w piekle.
Tam trafią ludzie, którzy go wybiorą.
I jeszcze jedno, przecież Sanhedryn chętniej wrzucał by do Gehenny słuchających Jezusa.
Uważasz, że lepiej dla człowieka było by, by wydłubał sobie oko, obciął sobie rękę lub nogę?
Jaki Ty widzisz sens tego ostrzeżenia? Przecież po śmierci ciała dlaczego miałoby by dla tego ciała znaczenie gdzie ulegnie rozpadowi - czy go spalą, czy robale go zjedzą.
Takie nazwy przyjęte na ziemi są nazwami ściągniętymi z nieba.
Jeruzalem - Jerozolima.
Gehenna - piekło
i wiele innych.
Przecież w miejscu pochówku czy wrzucania zwłok za murami Jerozolimy, nie wrzucano żywe ciała lecz martwe.
Twoje tłumaczenie czy też innych jest bez żadnego sensu.
Szatan jest odłączony od Boga i znajduje się w swoim więzieniu - w piekle.
Tam trafią ludzie, którzy go wybiorą.
I jeszcze jedno, przecież Sanhedryn chętniej wrzucał by do Gehenny słuchających Jezusa.
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2022, 22:52 przez wybrana, łącznie zmieniany 1 raz.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
wybrana.
Twoja wypowiedz,świadczy,że nie przeszłaś tego artykułu ze zrozumieniem.
Rozchodzi się o zacytowane teksty,połaczone w jeden temet z innymi,i dopiero wyciagnięcie wniosków.
Nie potrawie pomóc inaczej,jak prosbą o ponownie spokojne przemyślenie,tego co zostałon napisane.
Powodzenia.
Twoja wypowiedz,świadczy,że nie przeszłaś tego artykułu ze zrozumieniem.
Rozchodzi się o zacytowane teksty,połaczone w jeden temet z innymi,i dopiero wyciagnięcie wniosków.
Nie potrawie pomóc inaczej,jak prosbą o ponownie spokojne przemyślenie,tego co zostałon napisane.
Powodzenia.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
wybrana
- Posty: 4455
- Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
- Lokalizacja: Polska
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Dobrze wiem o czym piszę, to ty przekręcasz znaczenie nauk Ewangelii.chryzolit pisze: ↑30 wrz 2022, 22:45wybrana.
Twoja wypowiedz,świadczy,że nie przeszłaś tego artykułu ze zrozumieniem.
Rozchodzi się o zacytowane teksty,połaczone w jeden temet z innymi,i dopiero wyciagnięcie wniosków.
Nie potrawie pomóc inaczej,jak prosbą o ponownie spokojne przemyślenie,tego co zostałon napisane.
Powodzenia.
Sanhedryn chętnie wrzucił by do Gehenny słuchających Jezusa.
Więc wydłubane oko, obcięta noga czy ręką nie miała by tu znaczenia.
Wasze tłumaczenie wersetów o Gehennie jest od czapy - tak jak często mówi Bobo.
Dla przypomnienia
9:43
A jeśli cię gorszy ręka twoja, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść kaleką do żywota, niż mieć dwoje rąk, a pójść do piekła, w ogień nieugaszony,
9:44
Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
9:45
A jeśli cię gorszy noga twoja, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść kulawym do żywota, niż mieć dwie nogi, a być wrzuconym do piekła,
9:46
Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
9:47
I jeśli cię gorszy oko twoje, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do Królestwa Bożego, niż mieć dwoje oczu, a być wrzuconym do piekła,
9:48
Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
booris-napisał.
Zobaczmy dziecko we wczesnym wieku,czy ma swiadomość,co jest dobre ,lub co jest złe,dopiero zaczyna sie uczyc co to takiego jest,ale ma swoich rodziców,którzy powołali je do życie i im po prostu ufa,zdaje sie na nich.
Adam,bedąc w Raju miał świadomość istnienia swego Stwórcy,Ojca,ale nie zaufał mu,może bardziej Ewa,nie zaufała,a on chciał podzielić jej los,to były ich wybory,które przyniosły złe skutki.
Ale tez prawdą jest,że do świadomości rózrózniania dobra od zła,jest pewna droga,która jest wzrostem.Ap.Paweł,zachęcał,''róście w męża doskonałego'',który będzie odrózniał dobro od zła''-,własnie ta umiejętność,powinna cechowac,juz kogos dojrzałego.
Wyrok Boży na pierwszych rodzicach,sie dokładnie wykonał a oni jego skutki drogą dziedziczną przekazali dalej.
Abyśmy uchwycili język wypowiedzi biblijnej,wazne jest abysmy poznali jej treść.
Bo w tedy wiemy,że dzien u Boga jest pojęciem duchowym,bardziej abstrakcyjnym niż u fizycznego człowieka.Bo dla fizycznej osoby,to umownie czas 24-godzin.Ale podkreslam jest to rzecz umowna.
Bóg,kiedy objawiał sie prorokom,podawał,im rózne miary czasowe,które miały określac ;;dzień,np.dzień za rok daję tobie,'' ''lub dzień pokuszenia na pustyni trwał 40-lat.''
Ale Ap.Piotr,podaje tez wymiar dnia o długości 1000-lat.
Czytajmy teraz,w dniu w którym zerwiesz owoc umrzesz,i umarł przed koncem 1000-roku,bo zmarł majac 930-lat.
Piszesz o Faraonie,ale on posiadał z racji pełnienia swojej funkcji,znacznie więcej wolnych wyborów,od wszystkich innych,które wykorzystywał do podejmowania decyzji skierowanych przeciw,Stwórcy,dlatego Bóg go zatwardził i tym samy wykonał na nim swój wyrok.
Znaczy to że Stwórca,z tej racji,że jest Stwórcą wszyskiego,coś komus,dla jakiejś przyczyny zabiera,lub daje czegos więcej.
Generalnie oczekuje On od swojego stworzenia,odpowiedniego szacunku i odpowiedniej chwały,często ludzkość,nie ma takiej postawy,nie potrafi byc dobra,lub nie chce być taką,dlatego proces pojednania z sobą przygotował Stwórca,pochylając się nad ludzką niedoskonałością,cierpieniem i procesem umierania,nie oczekując od niej niczego.
Sam,przygotował pojednanie i życie wieczne w Jezusie Chrystusie,
W taki sposób okazuje miłość wobec swojego stworzenia,oczekuje tylko od człowieka,aby on ten dar miłości w postaci bezinteresownego zbawienia przyjął w dziele Jezusa.
boorys-prawdopodobnie to jeszcze przed Tobą, buntujesz się,ale mimo wszystko,czasem wchodzisz,tutaj,aby cos o Bogu przeczytać.
Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam.
Człowiek aby wybrac nie zawsze musi miec świadomośc dokonywanych wyborów.Poruszyłes bardzo istotna kwestie.Nie dodales tylko,ze po to by moc wybierac,czlowiek musi miec swiadomosc dokonywanych wyborow.Musi wiedziec co jest dobre a co zle.Jesli takiej swiadomosci nie ma,nie ma tez mowy o wolnej woli.Prarodzice do momentu zjedzenia owocu takiej swiadomosci nie mieli,byli "robotami".Poza tym Bog nie zawsze chce,by ludzie mieli mozliwosc wyboru i Biblia mowi o tym w wielu miejscach.Pierwszy przyklad ktory mi sie nasuwa,to faraon ktorego Bog uczynil zatwardzialym na prosby Mojzesza.Czy mozna powiedziec,ze faraon mial mozliwosc wyboru? Raczej nie,bo to Bog uwarunkowal go na takie a nie inne postepowanie.Uczynil faraona "robotem".
Zobaczmy dziecko we wczesnym wieku,czy ma swiadomość,co jest dobre ,lub co jest złe,dopiero zaczyna sie uczyc co to takiego jest,ale ma swoich rodziców,którzy powołali je do życie i im po prostu ufa,zdaje sie na nich.
Adam,bedąc w Raju miał świadomość istnienia swego Stwórcy,Ojca,ale nie zaufał mu,może bardziej Ewa,nie zaufała,a on chciał podzielić jej los,to były ich wybory,które przyniosły złe skutki.
Ale tez prawdą jest,że do świadomości rózrózniania dobra od zła,jest pewna droga,która jest wzrostem.Ap.Paweł,zachęcał,''róście w męża doskonałego'',który będzie odrózniał dobro od zła''-,własnie ta umiejętność,powinna cechowac,juz kogos dojrzałego.
Wyrok Boży na pierwszych rodzicach,sie dokładnie wykonał a oni jego skutki drogą dziedziczną przekazali dalej.
Abyśmy uchwycili język wypowiedzi biblijnej,wazne jest abysmy poznali jej treść.
Bo w tedy wiemy,że dzien u Boga jest pojęciem duchowym,bardziej abstrakcyjnym niż u fizycznego człowieka.Bo dla fizycznej osoby,to umownie czas 24-godzin.Ale podkreslam jest to rzecz umowna.
Bóg,kiedy objawiał sie prorokom,podawał,im rózne miary czasowe,które miały określac ;;dzień,np.dzień za rok daję tobie,'' ''lub dzień pokuszenia na pustyni trwał 40-lat.''
Ale Ap.Piotr,podaje tez wymiar dnia o długości 1000-lat.
Czytajmy teraz,w dniu w którym zerwiesz owoc umrzesz,i umarł przed koncem 1000-roku,bo zmarł majac 930-lat.
Piszesz o Faraonie,ale on posiadał z racji pełnienia swojej funkcji,znacznie więcej wolnych wyborów,od wszystkich innych,które wykorzystywał do podejmowania decyzji skierowanych przeciw,Stwórcy,dlatego Bóg go zatwardził i tym samy wykonał na nim swój wyrok.
Znaczy to że Stwórca,z tej racji,że jest Stwórcą wszyskiego,coś komus,dla jakiejś przyczyny zabiera,lub daje czegos więcej.
Generalnie oczekuje On od swojego stworzenia,odpowiedniego szacunku i odpowiedniej chwały,często ludzkość,nie ma takiej postawy,nie potrafi byc dobra,lub nie chce być taką,dlatego proces pojednania z sobą przygotował Stwórca,pochylając się nad ludzką niedoskonałością,cierpieniem i procesem umierania,nie oczekując od niej niczego.
Sam,przygotował pojednanie i życie wieczne w Jezusie Chrystusie,
W taki sposób okazuje miłość wobec swojego stworzenia,oczekuje tylko od człowieka,aby on ten dar miłości w postaci bezinteresownego zbawienia przyjął w dziele Jezusa.
boorys-prawdopodobnie to jeszcze przed Tobą, buntujesz się,ale mimo wszystko,czasem wchodzisz,tutaj,aby cos o Bogu przeczytać.
Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
Nieziem
- Posty: 1734
- Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Aby zrozumieć rzeczywistość Ogrodu na początku, należy dokonać skoku kwantowego. Liniowe cofanie się do czasów minionych spowoduje, że co najwyżej stworzymy sobie obraz tego jak było WTEDY w oparciu o dostępne nam DZIŚ rozpoznanie rzeczywistości. Byłoby to zasadne gdyby świat dzisiejszy był ewolucyjnym rozwinięciem Raju, stworzonego na początku przez Boga Stwórcę. A tak nie jest.booris pisze: ↑29 wrz 2022, 22:59Poruszyles bardzo istotna kwestie.Nie dodales tylko,ze po to by moc wybierac,czlowiek musi miec swiadomosc dokonywanych wyborow.Musi wiedziec co jest dobre a co zle.Jesli takiej swiadomosci nie ma,nie ma tez mowy o wolnej woli.Prarodzice do momentu zjedzenia owocu takiej swiadomosci nie mieli,byli "robotami".Poza tym Bog nie zawsze chce,by ludzie mieli mozliwosc wyboru i Biblia mowi o tym w wielu miejscach.Pierwszy przyklad ktory mi sie nasuwa,to faraon ktorego Bog uczynil zatwardzialym na prosby Mojzesza.Czy mozna powiedziec,ze faraon mial mozliwosc wyboru? Raczej nie,bo to Bog uwarunkowal go na takie a nie inne postepowanie.Uczynil faraona "robotem".chryzolit pisze:Istotą Boga jest to, aby człowiek był wolna jednostką,nie komputerem,nie robotem,tylko człowiekiem z wolna wolą,z prawem wyborów.
Piszecie o wolnej woli, i prawie wyboru. Takie pojęcia nie pojawią się przy biblijnym opisie Raju. Wielu widzi Boga stawiającego człowieka przez wyborem drogi, którą pójdzie, a następnie widzi jak Bóg karze za taki a nie inny wybór, i wygania człowieka z Ogrodu. A zapis biblijny nie zawiera nic z tego. To powyższe to nieuzasadnione mniemania. Pismo w tych fragmentach o Stworzeniu mówi o tym, że Bóg dał człowiekowi nieograniczony dostęp do wszystkiego, a kwestia wyboru między dobrem a złem nie istniała, bo wszystko co stworzył Bóg było dobre, więc gdzie tu miejsce na jakikolwiek wybór? Między czym a czym? Natomiast po wyjście z Ogrodu (które było tym przeskokiem kwantowym) taki wybór się pojawił, i przetrwał do naszych czasów.
Może zatrzymajmy się przy tym: o jakiej nawigacji mówicie, między czym a czym mieli wybierać Adam i Ewa? Dlaczego wolną wolę wiążecie z koniecznością wyboru, i to jeszcze koniecznie między dobrem a złem, skąd takie myślenie?
Prarodzice nie mieli doświadczenia zła, ale byli w społeczności z Bogiem. Tą społeczność utracili wraz z poznaniem zła. Nie Bóg ich ukarał, ale oni sami ponieśli konsekwencje swoich decyzji. Nie mieli wybrać DOBRZE, oni mieli być POSŁUSZNI. Posłuszeństwo może się źle kojarzyć, z niewolnictwem, ale nie takie jest pierwotne znaczenie i wydźwięk tego słowa. Czyli "GRZECHEM" było nie przekroczenie jakiegoś przykazania, ale zignorowanie RADY Tego, Który Jedynie Jest DOBRY. "Grzechem" był nie zły uczynek, ale było nim posłuchanie innego głosu, innego niż Pana Boga, Stwórcy.
Czy Adam i Ewa oraz faraon byli "robotami"? Dziwnie to brzmi, że zarówno przed doświadczeniem zła jak i po, człowiek jest wciąż "robotem". Jeśli już, to ja bym zgodził się, odnośnie faraona, i wszystkich ludzi tego świata, że są (też: jesteśmy)"robotami". Takimi, którzy zamiast doświadczać życia, doświadczają nieustannego wybierania między czymś a czymś. Adam i Ewa w Ogrodzie byli ludźmi, z pełnym potencjałem do doświadczania rzeczywistości, w której umieścił ich Stwórca. Bóg nie umieścił ich w labiryncie, aby szukając po omacku, doszli gdzieś do jakiegoś celu. Celem było i jest samo życie, jego doświadczanie, a nie przejście labiryntu czy zdobycie jakiegoś szczytu.
Potrzebna była wtedy w Raju, jak i jest obecnie, nie świadomość świata zewnętrznego, ale własnej tożsamości. W dzisiejszym świecie to szczególnie widoczne jest, że człowiek nie liczy się jako jednostka, ale jest propagowany jako część ogółu. I dla "dobra" pozostałych ma się poświęcić, znaczy rezygnować z wszystkiego, łącznie ze swobodą oddychania powietrzem. Robotami jesteśmy my, którzy bierzemy udział w tym porządku rzeczy, przez udział ten porządek utrwalamy. Pan Jezus po to przyszedł aby nas wyzwolić z tego świata. Dzięki Niemu możemy mieć udział w kolejnym skoku kwantowym, który zabiera nas z powrotem do pierwotnego przeznaczenia, jakim jest doświadczanie życia. Można prowadzenie Ducha Świętego uznać za kolejną formę zniewolenia, ale ja widzę inaczej: to uwolnienie.
Jezus powiedział do Nikodema: Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.
-
chryzolit
- Posty: 4265
- Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
- Kontakt:
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Witam.
Temat biblijnego raju,jest inspiracją do wielu przemysleń.
Teraz temat ten chciałbym pokazać troche w szerszym kontekscie.
1 Moj.2;9.
W ogrodzie rosły różne drzewa,które rodziły smaczne owoce.
W środku ogrodu rosło drzewo życia,oraz drzewo poznania dobra i zła.Z każdego drzewa człowiek mógł spożywać owoc,tylko z drzewa poznania dobra i zła Bóg zabronił,bo gdyby to uczynił niechybnie umrze. Ale wąż który był obrazem Szatana wpłynął na niewiastę,który powiedział jej że na pewno po zjedzeniu zakazanego owocu nie umrą,ale będą znali dobro i zło
tak jak Bóg.
Kiedy to uczynili Bóg wygnał ich,aby nie zjedli owocu z drzewa życia i nie żyli wiecznie,a przed tym drzewem postawił cherubów,którzy strzegli drogi do niego.
Do dnia dzisiejszego człowiek nie poznał praw które rządzą życiem i śmiercią,ponieważ ich poznanie jest w Chrystusie.
Raj – to stan,ale i miejsce,ponieważ jest on obrazem życia realnego w czasach przyszłych.
Raj – to życie w doskonałych warunkach w pełni szczęśliwe,dzisiaj to stan o którym człowiek marzy i za którym tęskni.
Środkiem Biblii jest proroctwo Izajasza z proroctwami zapowiadającymi danie go człowiekowi.Między innymi proroctwo o nowym niebie i nowej ziemi.
Na podstawie No.Testamentu wiemy ze obietnica ta zostanie zrealizowana na dwóch poziomach,w niebie i na ziemi.
Ap.Paweł napisał,Kol.1;20.
” i aby przez Niego znów,pojednać wszystko ze sobą,przez Niego – i to co na ziemi,i to co w niebiosach,wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.”
Czyt.Rzym.8;20.
Doświadczenie w złym i poznanie go jest elementem potrzebnym do doskonałości,ponieważ celem Bożym jest aby człowiek nie był automatem,ale aby był z wolną wolą na podobieństwo Boże.
Taki człowiek kiedy osiągnie życie wieczne,to nie wybierze już zła bo go dokładnie będzie znał.
Wszyscy,którzy nie wyznają okresu 1000-lecia,jako okresu czasu przeznaczonego do zbawienia na ziemi.
Uznają ze jest tylko jedna grupa przeznaczona do życia w niebie,a wszyscy inni zostaną zniszczeni na zawsze,lub będą męczyć się w piekle.
Ludzkość w tym życiu nie jest na sądzie życia lub śmierci,ponieważ znajduje się już pod sądowym wyrokiem śmierci,już każdy od urodzenia,”w grzech poczęła mnie matka moja’‚-Jeremiasz.
A Apostoł.Paweł-pisał,że kara za grzech jest śmierć.
Dlatego Jezus uczył ze wszyscy zmartwychwstaną,ale niesprawiedliwi na sąd,nie po to aby usłyszeć wyrok skazujący na unicestwienie,ale po to aby był przeprowadzony cały proces sadowy,z obroną i resocjalizacją,która będzie sie odbywać w dobrych warunkach [Szatan będzie związany],po tym czasie na koncu 1000-lecia będzie sąd ostateczny,gdzie każdy zdecyduje o wyborze drogi,i to jest dla nich ta pierwsza szansa,wcześniej nie mieli takiej [byli skazani na śmierć od urodzenia]. Po tym czasie,cały proces stwarzanie człowieka dobiegnie końca.Od tego czasu nastanie pełny Raj na ziemi.
Objawienie-czyt,ostatnie rozdziały.
Dlatego miejmy nadzieje dla siebie na życie wieczne,oraz dla naszych bliskich.
Pozdrawiam.
Temat biblijnego raju,jest inspiracją do wielu przemysleń.
Teraz temat ten chciałbym pokazać troche w szerszym kontekscie.
1 Moj.2;9.
W ogrodzie rosły różne drzewa,które rodziły smaczne owoce.
W środku ogrodu rosło drzewo życia,oraz drzewo poznania dobra i zła.Z każdego drzewa człowiek mógł spożywać owoc,tylko z drzewa poznania dobra i zła Bóg zabronił,bo gdyby to uczynił niechybnie umrze. Ale wąż który był obrazem Szatana wpłynął na niewiastę,który powiedział jej że na pewno po zjedzeniu zakazanego owocu nie umrą,ale będą znali dobro i zło
tak jak Bóg.
Kiedy to uczynili Bóg wygnał ich,aby nie zjedli owocu z drzewa życia i nie żyli wiecznie,a przed tym drzewem postawił cherubów,którzy strzegli drogi do niego.
Do dnia dzisiejszego człowiek nie poznał praw które rządzą życiem i śmiercią,ponieważ ich poznanie jest w Chrystusie.
Raj – to stan,ale i miejsce,ponieważ jest on obrazem życia realnego w czasach przyszłych.
Raj – to życie w doskonałych warunkach w pełni szczęśliwe,dzisiaj to stan o którym człowiek marzy i za którym tęskni.
Środkiem Biblii jest proroctwo Izajasza z proroctwami zapowiadającymi danie go człowiekowi.Między innymi proroctwo o nowym niebie i nowej ziemi.
Na podstawie No.Testamentu wiemy ze obietnica ta zostanie zrealizowana na dwóch poziomach,w niebie i na ziemi.
Ap.Paweł napisał,Kol.1;20.
” i aby przez Niego znów,pojednać wszystko ze sobą,przez Niego – i to co na ziemi,i to co w niebiosach,wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.”
Czyt.Rzym.8;20.
Doświadczenie w złym i poznanie go jest elementem potrzebnym do doskonałości,ponieważ celem Bożym jest aby człowiek nie był automatem,ale aby był z wolną wolą na podobieństwo Boże.
Taki człowiek kiedy osiągnie życie wieczne,to nie wybierze już zła bo go dokładnie będzie znał.
Wszyscy,którzy nie wyznają okresu 1000-lecia,jako okresu czasu przeznaczonego do zbawienia na ziemi.
Uznają ze jest tylko jedna grupa przeznaczona do życia w niebie,a wszyscy inni zostaną zniszczeni na zawsze,lub będą męczyć się w piekle.
Ludzkość w tym życiu nie jest na sądzie życia lub śmierci,ponieważ znajduje się już pod sądowym wyrokiem śmierci,już każdy od urodzenia,”w grzech poczęła mnie matka moja’‚-Jeremiasz.
A Apostoł.Paweł-pisał,że kara za grzech jest śmierć.
Dlatego Jezus uczył ze wszyscy zmartwychwstaną,ale niesprawiedliwi na sąd,nie po to aby usłyszeć wyrok skazujący na unicestwienie,ale po to aby był przeprowadzony cały proces sadowy,z obroną i resocjalizacją,która będzie sie odbywać w dobrych warunkach [Szatan będzie związany],po tym czasie na koncu 1000-lecia będzie sąd ostateczny,gdzie każdy zdecyduje o wyborze drogi,i to jest dla nich ta pierwsza szansa,wcześniej nie mieli takiej [byli skazani na śmierć od urodzenia]. Po tym czasie,cały proces stwarzanie człowieka dobiegnie końca.Od tego czasu nastanie pełny Raj na ziemi.
Objawienie-czyt,ostatnie rozdziały.
Dlatego miejmy nadzieje dla siebie na życie wieczne,oraz dla naszych bliskich.
Pozdrawiam.
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
-
Wiedźmin123
- Posty: 506
- Rejestracja: 12 cze 2015, 17:03
Re: Rzeczywistość Królestwa Niebieskiego
Każdy człowiek bez wyjątku ma zapewnione życie wieczne dlatego iż istnieje dusza nieśmiertelna którą posiada każdy bez wyjątku.
Są trzy miejsca bytowania po śmierci to jest Piekło, Niebo , Czyściec.
Są trzy miejsca bytowania po śmierci to jest Piekło, Niebo , Czyściec.
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12