DonCicio pisze: ↑22 lis 2022, 13:55
"Teraz zaprowadź lud tam, dokąd ci powiedziałem. Mój anioł pójdzie przed tobą. A w dniu, w którym dokonam nad nimi sądu, wymierzę im karę za ich grzech" (Wyj 32:34)
Tak pisze w 32 rozdziale księgi wyjścia. Zobaczmy jednak co pisze w rozdziale następnym:
Wj33:1) I Jehowa powiedział jeszcze do Mojżesza: "Idź, wyrusz stąd, ty i lud, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej, do ziemi, co do której przysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, mówiąc: 'Dam ją twemu potomstwu'. (2)
I poślę przed tobą anioła, i wypędzę Kananejczyków, Amorytów i Hetytów, i Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów; (3) do ziemi mlekiem i miodem płynącej, ja bowiem nie pójdę pośród ciebie, gdyż jesteś ludem o sztywnym karku, żebym cię nie zgładził w drodze". (4) Kiedy lud usłyszał to złe słowo, zaczęli się smucić; i nikt z nich nie włożył na siebie swych ozdób. (5) A Jehowa przemówił do Mojżesza: "Powiedz synom Izraela: 'Jesteście ludem o sztywnym karku. W jednej chwili mogę wejść pośród ciebie i cię wytracić. Tak więc zdejmij z siebie swoje ozdoby, gdyż chcę wiedzieć, co mam z tobą uczynić' ". (6) I synowie Izraela zaczęli zdejmować swe ozdoby - począwszy od góry Horeb. (7) Mojżesz zaś zabrał swój namiot i rozbił go poza obozem, daleko od obozu; i nazwał go namiotem spotkania. I każdy, kto się zwracał z pytaniami do Jehowy, wychodził do namiotu spotkania, który był poza obozem. (8) A gdy tylko Mojżesz szedł do namiotu, cały lud powstawał; każdy stawał u wejścia do swego namiotu i patrzyli za Mojżeszem, dopóki nie wszedł do namiotu. (9) Gdy więc Mojżesz wchodził do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, a On rozmawiał z Mojżeszem. (10) Cały zaś lud widział siup obłoku stojący u wejścia do namiotu i cały lud wstawał, i kłaniał się, każdy przy wejściu do swego namiotu. (11) A Jehowa rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, tak jak człowiek rozmawia ze swoim bliźnim. Gdy on wracał do obozu, jego sługa Jozue, syn Nuna, jako usługujący, nie odchodził z namiotu. (12)
Potem Mojżesz rzekł do Jehowy: "Oto mówisz do mnie: 'Poprowadź ten lud', ale nic powiadomiłeś mnie, kogo ze mną poślesz. Powiedziałeś też: 'Znam cię po imieniu, a ponadto znalazłeś łaskę w moich oczach'. (13) Teraz więc, proszę, jeśli znalazłem łaskę w twoich oczach, daj mi, proszę, poznać twoje drogi, bym cię znał, żebym znalazł łaskę w twoich oczach. I zważ, że ten naród jest twoim ludem". (14) Toteż on rzekł: "Ja sam też pójdę i zapewnię ci odpoczynek". (15) Wtedy powiedział do niego: "Jeśli ty sam nie pójdziesz, to nas stąd nie wyprowadzaj. (16) A skąd będzie wiadomo, że znalazłem łaskę w twoich oczach, ja i twój lud? Czy nie stąd, że pójdziesz z nami i że ja oraz twój lud będziemy się różnić od każdego innego ludu, który jest na powierzchni ziemi?" (17)
I Jehowa przemówił do Mojżesza: "Uczynię również to, co powiedziałeś, gdyż znalazłeś łaskę w moich oczach i znam cię po imieniu". (18) Na to rzekł: "Daj mi, proszę, zobaczyć twoją chwałę". (19) Lecz on powiedział: "Sprawię, że cała moja dobroć przejdzie przed twoim obliczem, i oznajmię przed tobą imię Jehowa; i obdarzę łaską tego, dla kogo będę łaskawy, i okażę miłosierdzie temu, dla kogo będę miłosierny". (20) I dodał: "Nie możesz zobaczyć mego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu". (21) I Jehowa rzekł jeszcze: "Oto miejsce przy mnie, a ty stań na skale. (22) A gdy moja chwała będzie przechodzić obok, postawię cię w rozpadlinie skały i położę na tobie moją dłoń jako osłonę, dopóki nie przejdę. (23) Potem cofnę swą dłoń i zobaczysz mnie z tylu. Lecz mego oblicza nie można zobaczyć".
Jak widzimy lud zasmucił się z tego że Bóg pośle anioła z nimi ale nie pójdzie z nimi osobiście i mojżesz prosi Boga aby poszedł osobiści i Bóg na te prośby zgadza się to zrobić.