Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Łk 10
5 A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 26 Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» 27 On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego8. 28 Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył»9. 29 Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Miłosierny Samarytanin
30 Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. 31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. 32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. 35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał". 36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 37 On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»
Nie wierzę tutaj w to, co pisze Łukasz. Jest jeden powód. Bóg nie jest nielogiczny. Pytają się Jezusa – „kto jest moim bliźnim?”. Z kontekstu przedstawionej wypowiedzi wynika, że Jezus nie odpowiedział wprost na pytanie. No bo jeśli rozpatrzymy wypowiedź od strony logicznej, to by wynikało, że bliźnim jest ten, który mi pomaga. Tak, to mógł by odpowiedzieć tylko szatan. Z logiki wypowiedzi wynika, że Jezus w ogóle na postawione pytanie nie odpowiedział. Przedstawił tylko, kiedy my jesteśmy bliźnimi dla innych. No a kiedy inni są bliźnimi dla nas, to z tej wypowiedzi się nie dowiedzieliśmy. To po prostu wygląda na taki faryzejski wygibus. Jest tylko sugestia, że tym bliźnim jest ten pobity, ale logika wypowiedzi jest kompletnie inna.
5 A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 26 Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» 27 On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego8. 28 Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył»9. 29 Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Miłosierny Samarytanin
30 Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. 31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. 32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. 35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał". 36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 37 On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»
Nie wierzę tutaj w to, co pisze Łukasz. Jest jeden powód. Bóg nie jest nielogiczny. Pytają się Jezusa – „kto jest moim bliźnim?”. Z kontekstu przedstawionej wypowiedzi wynika, że Jezus nie odpowiedział wprost na pytanie. No bo jeśli rozpatrzymy wypowiedź od strony logicznej, to by wynikało, że bliźnim jest ten, który mi pomaga. Tak, to mógł by odpowiedzieć tylko szatan. Z logiki wypowiedzi wynika, że Jezus w ogóle na postawione pytanie nie odpowiedział. Przedstawił tylko, kiedy my jesteśmy bliźnimi dla innych. No a kiedy inni są bliźnimi dla nas, to z tej wypowiedzi się nie dowiedzieliśmy. To po prostu wygląda na taki faryzejski wygibus. Jest tylko sugestia, że tym bliźnim jest ten pobity, ale logika wypowiedzi jest kompletnie inna.
- radek
- Posty: 5363
- Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
- Lokalizacja: Choszczno
- Kontakt:
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Jezus nie narzuca nikomu, kogo należy uważać za swego bliźniego, bo Jezus uwalnia, a nie ograniczakrzysiekniepieklo pisze: ↑31 gru 2024, 11:04Pytają się Jezusa – „kto jest moim bliźnim?”. Z kontekstu przedstawionej wypowiedzi wynika, że Jezus nie odpowiedział wprost na pytanie
Ewangelia według św. Łukasza 12:14 BW1975
[14] A On mu rzekł: Człowieku, któż mnie ustanowił sędzią lub rozjemcą nad wami?
https://bible.com/bible/3490/luk.12.14.BW1975
Ewangelia według św. Mateusza 7:1-2 BW1975
[1] Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. [2] Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.
https://bible.com/bible/3490/mat.7.1.BW1975
Chociaż nie ukrywa, że bezinteresowna służba innym daje najwyższą satysfakcję
Ewangelia według św. Marka 10:44 BW1975
[44] I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą wszystkich.
https://bible.com/bible/3490/mrk.10.44.BW1975
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
Wielbiciel Pełni
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć
Wielbiciel Pełni
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Ja inny wniosek wyciągam z tej przypowieści. Każdy jest moim bliźnim. Nie powinno się zwracać uwagi ani na pochodzenie, ani na kolor skóry, ani na narodowość, ani na wyznawaną wiarę czy przynależność religijną.
Każdy kto potrzebuje pomocy, a ja mogę jej udzielić to ma to robić.
Zresztą Pan Jezus nie jeden raz dawał do zrozumienia sprawę równości w traktowaniu ludzi, a tych najsłabszych i najbardziej pogardzanych wręcz wyróżniał. Mam tu na myśli dzieci i kobiety, które w tamtych czasach (a też nierzadko do dziś) traktuje się źle.
Każdy kto potrzebuje pomocy, a ja mogę jej udzielić to ma to robić.
Zresztą Pan Jezus nie jeden raz dawał do zrozumienia sprawę równości w traktowaniu ludzi, a tych najsłabszych i najbardziej pogardzanych wręcz wyróżniał. Mam tu na myśli dzieci i kobiety, które w tamtych czasach (a też nierzadko do dziś) traktuje się źle.
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Nie odnosisz się do problemu, który przedstawiłem, tylko go obchodzisz szerokim łukiem. Z "wypowiedzi Jezusa" wynika, że jesteś bliźnim, jak pomagasz. A jak odnieść to do pytania "a kto jest moim bliźnim" to ta przypowieść sugeruje, że twoim bliźnim jest ten, który ci pomaga w trudnych sytuacjach. No a jak ktoś ci nigdy nie pomógł, to bliźnim twoim nie jest. No i taka nauka raczej od Boga nie pochodzi.radek pisze: ↑31 gru 2024, 12:48Jezus nie narzuca nikomu, kogo należy uważać za swego bliźniego, bo Jezus uwalnia, a nie ograniczakrzysiekniepieklo pisze: ↑31 gru 2024, 11:04Pytają się Jezusa – „kto jest moim bliźnim?”. Z kontekstu przedstawionej wypowiedzi wynika, że Jezus nie odpowiedział wprost na pytanie
Ewangelia według św. Łukasza 12:14 BW1975
[14] A On mu rzekł: Człowieku, któż mnie ustanowił sędzią lub rozjemcą nad wami?
https://bible.com/bible/3490/luk.12.14.BW1975
Ewangelia według św. Mateusza 7:1-2 BW1975
[1] Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. [2] Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.
https://bible.com/bible/3490/mat.7.1.BW1975
Chociaż nie ukrywa, że bezinteresowna służba innym daje najwyższą satysfakcję
Ewangelia według św. Marka 10:44 BW1975
[44] I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą wszystkich.
https://bible.com/bible/3490/mrk.10.44.BW1975
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Wiesz, dlaczego ludzie chętniej wierzą faryzeuszom, jak Bogu? Ano dlatego, że faryzeusze są bardzo sugestywni. Kłamstwo jest najczęściej sprzedawane, jako silna sugestia. No i ludzie ulegają takim sugestiom. No a jak zaczniesz się zastanawiać nad wypowiedzą, to się okaże, że można to zrozumieć na różne sposoby, bo z konstrukcji wypowiedzi nie wynika wprost to, co tobie zasugerowano. Najwięksi kłamcy są mistrzami sugestii, aby ci sprzedać konia trojańskiego, za którego bardzo drogo zapłacisz. Koń trojański, to była czystej wody sugestia.wuka pisze: ↑31 gru 2024, 14:03Ja inny wniosek wyciągam z tej przypowieści. Każdy jest moim bliźnim. Nie powinno się zwracać uwagi ani na pochodzenie, ani na kolor skóry, ani na narodowość, ani na wyznawaną wiarę czy przynależność religijną.
Każdy kto potrzebuje pomocy, a ja mogę jej udzielić to ma to robić.
Zresztą Pan Jezus nie jeden raz dawał do zrozumienia sprawę równości w traktowaniu ludzi, a tych najsłabszych i najbardziej pogardzanych wręcz wyróżniał. Mam tu na myśli dzieci i kobiety, które w tamtych czasach (a też nierzadko do dziś) traktuje się źle.
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
No to się bujaj kolejny pouczaczu.krzysiekniepieklo pisze: ↑31 gru 2024, 14:52Wiesz, dlaczego ludzie chętniej wierzą faryzeuszom, jak Bogu? Ano dlatego, że faryzeusze są bardzo sugestywni. Kłamstwo jest najczęściej sprzedawane, jako silna sugestia. No i ludzie ulegają takim sugestiom. No a jak zaczniesz się zastanawiać nad wypowiedzą, to się okaże, że można to zrozumieć na różne sposoby, bo z konstrukcji wypowiedzi nie wynika wprost to, co tobie zasugerowano. Najwięksi kłamcy są mistrzami sugestii, aby ci sprzedać konia trojańskiego, za którego bardzo drogo zapłacisz. Koń trojański, to była czystej wody sugestia.wuka pisze: ↑31 gru 2024, 14:03Ja inny wniosek wyciągam z tej przypowieści. Każdy jest moim bliźnim. Nie powinno się zwracać uwagi ani na pochodzenie, ani na kolor skóry, ani na narodowość, ani na wyznawaną wiarę czy przynależność religijną.
Każdy kto potrzebuje pomocy, a ja mogę jej udzielić to ma to robić.
Zresztą Pan Jezus nie jeden raz dawał do zrozumienia sprawę równości w traktowaniu ludzi, a tych najsłabszych i najbardziej pogardzanych wręcz wyróżniał. Mam tu na myśli dzieci i kobiety, które w tamtych czasach (a też nierzadko do dziś) traktuje się źle.
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Z tej przypowieści wynika, że bliżnim jest ten, który w trudnych chwilach nam pomaga.krzysiekniepieklo pisze: ↑31 gru 2024, 11:04Łk 10
5 A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 26 Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» 27 On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego8. 28 Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył»9. 29 Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Miłosierny Samarytanin
30 Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. 31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. 32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. 35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał". 36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 37 On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»
Nie wierzę tutaj w to, co pisze Łukasz. Jest jeden powód. Bóg nie jest nielogiczny. Pytają się Jezusa – „kto jest moim bliźnim?”. Z kontekstu przedstawionej wypowiedzi wynika, że Jezus nie odpowiedział wprost na pytanie. No bo jeśli rozpatrzymy wypowiedź od strony logicznej, to by wynikało, że bliźnim jest ten, który mi pomaga. Tak, to mógł by odpowiedzieć tylko szatan. Z logiki wypowiedzi wynika, że Jezus w ogóle na postawione pytanie nie odpowiedział. Przedstawił tylko, kiedy my jesteśmy bliźnimi dla innych. No a kiedy inni są bliźnimi dla nas, to z tej wypowiedzi się nie dowiedzieliśmy. To po prostu wygląda na taki faryzejski wygibus. Jest tylko sugestia, że tym bliźnim jest ten pobity, ale logika wypowiedzi jest kompletnie inna.
Ten przykład może nie daje pełnej definicji bliżniego, bo np. nie mówi kto jest bliznim w ramach religii, ale i tak jest to piękna, ucząca szlachetności przypowieść.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Mt 25
31 Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. 32 I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. 33 Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. 34 Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!
35 Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
36 byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie".
37 Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? 38 Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? 39 Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?" 40 A Król im odpowie: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Taka jest prawdziwa nauka Jezusa. Na tym opiera się prawdziwe braterstwo w Chrystusie. Nauka bardzo prosta i zrozumiała. Faryzeusz pewnie w tym miejscu postawił by pytanie - A kto jest tym najmniejszym bratem?
-
Nieziem
- Posty: 1729
- Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Pan Jezus nie odpowiedział wprost bo pytanie było religijne, a On odpowiedział życiowo. Szatan by odpowiedział tak, jak Ty oczekujesz, i zdumiewające jest to, że deklarujesz się uczniem Pana Jezusa, a uważasz Jego słowa za godne szatana.krzysiekniepieklo pisze: ↑31 gru 2024, 11:04Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Miłosierny Samarytanin
30 Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. 31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. 32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. 35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał". 36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 37 On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»
Nie wierzę tutaj w to, co pisze Łukasz. Jest jeden powód. Bóg nie jest nielogiczny. Pytają się Jezusa – „kto jest moim bliźnim?”. Z kontekstu przedstawionej wypowiedzi wynika, że Jezus nie odpowiedział wprost na pytanie. No bo jeśli rozpatrzymy wypowiedź od strony logicznej, to by wynikało, że bliźnim jest ten, który mi pomaga. Tak, to mógł by odpowiedzieć tylko szatan. Z logiki wypowiedzi wynika, że Jezus w ogóle na postawione pytanie nie odpowiedział. Przedstawił tylko, kiedy my jesteśmy bliźnimi dla innych. No a kiedy inni są bliźnimi dla nas, to z tej wypowiedzi się nie dowiedzieliśmy. To po prostu wygląda na taki faryzejski wygibus. Jest tylko sugestia, że tym bliźnim jest ten pobity, ale logika wypowiedzi jest kompletnie inna.
Pan Jezus skierował uwagę pytającego na jego samego, że nie ma szukać bliźniego na zewnątrz wokół ale ma się sam stać bliźnim dla innych ludzi. Dla których innych? Dla wszystkich, bo człowiek nie powinien mieć względu na osobę, ale każdego traktować jak Boże dziecko.
To jest myśl tożsama z tą, która jest zapisana w Mat.25:
"Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Pouczył Pan Jezus faryzeusza, że ma być bliźnim dla innych bo służąc drugiemu człowiekowi służy Panu. To praktyczny wymiar miłości do Boga.
Zauważ, że stosunek Pana Jezusa do faryzeusza był inny niż jest Twój do faryzeuszy. Kolejna przesłanka, że Twoja deklaracja o byciu uczniem Jezusa to pustosłowie jest.
Napisałeś kilkadziesiąt postów anty Pawłowych i anty Łukaszowych. Ja rozumiem, że masz problem z rozumieniem czytanego tekstu, ale to nie znaczy że Łukasz i Paweł pisali wbrew nauce Pana Jezusa. Dla wielu ich pisanie jest spójne, ale każdy może mieć swoje zdanie. Jak dla mnie te argumenty, który podawałeś są miałkie, podszyte niezrozumiałym uprzedzeniem. Z tym nie da się dyskutować, bo to tylko subiektywne opinie. Masz do nich prawo.
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Tak odczytałam ten tekst, podobnie go rozumiem i teraz, po twoim, Nieziem poście, rozumiem już co tak rozwścieczyło k-o.Pan Jezus nie odpowiedział wprost bo pytanie było religijne, a On odpowiedział życiowo. Szatan by odpowiedział tak, jak Ty oczekujesz, i zdumiewające jest to, że deklarujesz się uczniem Pana Jezusa, a uważasz Jego słowa za godne szatana.
Pan Jezus skierował uwagę pytającego na jego samego, że nie ma szukać bliźniego na zewnątrz wokół ale ma się sam stać bliźnim dla innych ludzi. Dla których innych? Dla wszystkich, bo człowiek nie powinien brać względu na osobę ale każdego traktować jak Boże dziecko.
To jest myśl tożsama z tą, która jest zapisana w Mat.25:
"Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Pouczył Pan Jezus faryzeusza, że ma być bliźnim dla innych bo służąc drugiemu człowiekowi służy Panu. To praktyczny wymiar miłości do Boga.
Zauważ, że stosunek Pana Jezusa do faryzeusza był inny niż jest Twój do faryzeuszy. Kolejna przesłanka, że Twoja deklaracja o byciu uczniem Jezusa to pustosłowie jest.
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Łk 2
41 Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. 42 Gdy miał lat dwanaście15, udali się tam zwyczajem świątecznym. 43 Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
46 Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. 47 Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». 49 Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy16 do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
W ten opis Łukasza nie wierzę. Jezus nie mógł w ten sposób potraktować swoich rodziców. Jak by wasze dziecko dopuściło się takiego czynu, to byście je pochwalili? Czy raczej byście zrobili dzieciakowi niezłą burę? No Maria miała do Jezusa pretensje. Czy według was słuszne? To co? Jak Jezus zrobił, to jest w porządku, a jak wasze dziecko by coś takiego zrobiło, to źle? Popytajcie się rodziców, co o tym myślą. Bo wielu słucha z konsternację tego fragmentu.
41 Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. 42 Gdy miał lat dwanaście15, udali się tam zwyczajem świątecznym. 43 Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
46 Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. 47 Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». 49 Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy16 do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
W ten opis Łukasza nie wierzę. Jezus nie mógł w ten sposób potraktować swoich rodziców. Jak by wasze dziecko dopuściło się takiego czynu, to byście je pochwalili? Czy raczej byście zrobili dzieciakowi niezłą burę? No Maria miała do Jezusa pretensje. Czy według was słuszne? To co? Jak Jezus zrobił, to jest w porządku, a jak wasze dziecko by coś takiego zrobiło, to źle? Popytajcie się rodziców, co o tym myślą. Bo wielu słucha z konsternację tego fragmentu.
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Mt 23Nieziem pisze: ↑01 sty 2025, 20:03
Pan Jezus nie odpowiedział wprost bo pytanie było religijne, a On odpowiedział życiowo. Szatan by odpowiedział tak, jak Ty oczekujesz, i zdumiewające jest to, że deklarujesz się uczniem Pana Jezusa, a uważasz Jego słowa za godne szatana.
Pan Jezus skierował uwagę pytającego na jego samego, że nie ma szukać bliźniego na zewnątrz wokół ale ma się sam stać bliźnim dla innych ludzi. Dla których innych? Dla wszystkich, bo człowiek nie powinien mieć względu na osobę, ale każdego traktować jak Boże dziecko.
To jest myśl tożsama z tą, która jest zapisana w Mat.25:
"Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Pouczył Pan Jezus faryzeusza, że ma być bliźnim dla innych bo służąc drugiemu człowiekowi służy Panu. To praktyczny wymiar miłości do Boga.
Zauważ, że stosunek Pana Jezusa do faryzeusza był inny niż jest Twój do faryzeuszy. Kolejna przesłanka, że Twoja deklaracja o byciu uczniem Jezusa to pustosłowie jest.
Napisałeś kilkadziesiąt postów anty Pawłowych i anty Łukaszowych. Ja rozumiem, że masz problem z rozumieniem czytanego tekstu, ale to nie znaczy że Łukasz i Paweł pisali wbrew nauce Pana Jezusa. Dla wielu ich pisanie jest spójne, ale każdy może mieć swoje zdanie. Jak dla mnie te argumenty, który podawałeś są miałkie, podszyte niezrozumiałym uprzedzeniem. Z tym nie da się dyskutować, bo to tylko subiektywne opinie. Masz do nich prawo.
23 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku8, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. 24 Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. 26 Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.
27 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. 28 Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.
29 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych9, 30 i mówicie: "Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków". 31 Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! 32 Dopełnijcie i wy miary waszych przodków!10 33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?
Tutaj masz opinię Jezusa o faryzeuszach. (nie dotyczy wszystkich). Dla faryzeuszów to faktycznie to co pisał faryzeusz Paweł i Łukasz (podobno nie faryzeusz) jest spójne z nauką Jezusa. Dla mnie nie jest. Mówisz, że jestem uprzedzony. A jak mnie czytasz, to nie jesteś uprzedzony? Dlaczego na gruncie logiki nie chcesz dyskutować? Wszyscy, którzy czytają ten tekst, to rozumieją, że ten pobity jest bliźnim. Tak, czy nie? No ale z wypowiedzi "Jezusa", to nie wynika. Z logiki wynika, że jak pomagasz, to jesteś bliźnim. To tak naprawdę, kto jest Twoim bliźnim?
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Zwróć uwagę na te trzy wyłuszczone i powiększone fragmenty z tego rozdziału.krzysiekniepieklo pisze: ↑01 sty 2025, 20:56Łk 2
41 Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. 42 Gdy miał lat dwanaście15, udali się tam zwyczajem świątecznym. 43 Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
46 Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. 47 Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». 49 Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy16 do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
W ten opis Łukasza nie wierzę. Jezus nie mógł w ten sposób potraktować swoich rodziców. Jak by wasze dziecko dopuściło się takiego czynu, to byście je pochwalili? Czy raczej byście zrobili dzieciakowi niezłą burę? No Maria miała do Jezusa pretensje. Czy według was słuszne? To co? Jak Jezus zrobił, to jest w porządku, a jak wasze dziecko by coś takiego zrobiło, to źle? Popytajcie się rodziców, co o tym myślą. Bo wielu słucha z konsternację tego fragmentu.
1. ''Rodzice Jego''. Narrator wskazuje, kim byli rodzice Jezusa.
2. ''Oto ojciec Twój''. Maria wskazuje, kto był ojcem Jezusa.
3. 'Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział''. Maria zapomniała o cudownym poczęciu Jezusa
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1542
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
To chcesz powiedzieć, że Jezus tutaj kwestionuje władzę rodzicielską Józefa i Marii? I to według Ciebie w porządku jest?RN pisze: ↑01 sty 2025, 22:15Zwróć uwagę na te trzy wyłuszczone i powiększone fragmenty z tego rozdziału.krzysiekniepieklo pisze: ↑01 sty 2025, 20:56Łk 2
41 Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. 42 Gdy miał lat dwanaście15, udali się tam zwyczajem świątecznym. 43 Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
46 Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. 47 Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». 49 Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy16 do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
W ten opis Łukasza nie wierzę. Jezus nie mógł w ten sposób potraktować swoich rodziców. Jak by wasze dziecko dopuściło się takiego czynu, to byście je pochwalili? Czy raczej byście zrobili dzieciakowi niezłą burę? No Maria miała do Jezusa pretensje. Czy według was słuszne? To co? Jak Jezus zrobił, to jest w porządku, a jak wasze dziecko by coś takiego zrobiło, to źle? Popytajcie się rodziców, co o tym myślą. Bo wielu słucha z konsternację tego fragmentu.
1. ''Rodzice Jego''. Narrator wskazuje, kim byli rodzice Jezusa.
2. ''Oto ojciec Twój''. Maria wskazuje, kto był ojcem Jezusa.
3. 'Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział''. Maria zapomniała o cudownym poczęciu Jezusa![]()
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: Dlaczego nie wierzę Łukaszowi?
Nie o to chodzi.krzysiekniepieklo pisze: ↑01 sty 2025, 23:12
To chcesz powiedzieć, że Jezus tutaj kwestionuje władzę rodzicielską Józefa i Marii? I to według Ciebie w porządku jest?
Po pierwsze narrator i Maria oznajmiają, że ojcem Jezusa jest ...Józef. Nie mówia tego wprost, ale tak wynika z tekstu.
Po drugie Maria przez to, że nie zrozumiała co do niej mówił Jezus, tak naprawdę zapomniała o Jego cudownym poczęciu z Ducha. To jest niekonsekwencja pisarza
Poza tym ta niesubordynacja Jezusa wobec rodziców nie jest taka wielka. To sie dzieciom i młodzieńcom zdarza, że sie gdzieś tam zgubią.
O wiele wiekszą oschłość i poniżenie wobec matki, Jezus zaprezentował, gdy odpowiadał kim jest Jego matka i bracia. To jest w ewangelii Marka.
A już zupełnie poniżył rodziców, łamiąc przy tym przykazanie Boże, kiedy miał rzekomo powiedzieć, że kto nie ma w nienawiści ojca , matki to nie jest Go godzien. To jest w ewangelii Łukasza.
No, ale to jest Jezus biblijny, a jaki był Jezus historyczny nie wiadomo.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE