MYŚL POLSKA
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
Zagrożeniem dla Europy nie jest Rosja, Chiny czy jakiekolwiek inne zagrożenie z zewnątrz.
Zagrożeniem dla Europy jest zagrożenie od wewnątrz.....
...................................................................................................................
Wiceprezydent USA J.D. Vance
https://www.youtube.com/watch?v=P0FVblWatas
Zagrożeniem dla Europy jest zagrożenie od wewnątrz.....
...................................................................................................................
Wiceprezydent USA J.D. Vance
https://www.youtube.com/watch?v=P0FVblWatas
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
O tym mówimy od lat, ale kto by słuchał szaraków. Natomiast jak to samo powie ktoś taki, jak J.D.Vance i w takim miejscu, Jak Monachium i przy takiej okazji...to świat drży w posadach.
Tak czy inaczej, dla Polski nie ma dobrego zakończenia.
Zapłacimy wysoką cenę, jako obywatele tego kraju, za diabelskie rządy POPisu.
Tak czy inaczej, dla Polski nie ma dobrego zakończenia.
Zapłacimy wysoką cenę, jako obywatele tego kraju, za diabelskie rządy POPisu.
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
Oczywiście nie należy wierzyć w jakieś dobre intencje USA, bo pewnie na tym co robią, chcą coś ugrać dla siebie. Jednak to co powiedział Vance odnośnie zagrożenia dla Europy jest prawdą. Największym zagrożeniem dla UE jest ona sama, jej władze.wuka pisze: ↑16 lut 2025, 13:05O tym mówimy od lat, ale kto by słuchał szaraków. Natomiast jak to samo powie ktoś taki, jak J.D.Vance i w takim miejscu, Jak Monachium i przy takiej okazji...to świat drży w posadach.
Tak czy inaczej, dla Polski nie ma dobrego zakończenia.
Zapłacimy wysoką cenę, jako obywatele tego kraju, za diabelskie rządy POPisu.
Po tych słowach od Lizbony po Tallin rozpoczęło się wycie, skowyt, kwik, a to mnie bardzo cieszy
Cieszy z dwóch powodów.
1. USA swoimi decyzjami odnośnie Europy, paradoksalnie mogą pokrzyżować zamiary jej zniszczenia.
2. Po raz kolejny USA pokazują swoim sojusznikom, że się z nimi nie liczą. Liczy się tylko ich interes, o czym piszemy od dawna.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
Przemówienie Wiceprezydenta USA J. D. Vance’a w Monachium 14 lutego 2025, które tak wstrząsnęło liberalną elitą rządzącą w Europie
Warto nie być kretynem czytającym tylko komentarze mediów głównego nurtu z narzuconą narracją, można w sobotę usiąść i samemu zapoznać się z z tym co takiego powiedział amerykański polityk, co wywołało taką histerię.
Nie ze wszystkim się z zgadzam, jednak większość tez jest słusznych, ale każdy z Państwa ma szansę do samodzielnego myślenia i ocen,. "Myśl Polska" przetłumaczyła wczorajsze wystąpienie z Vanca .
https://myslpolska.info/2025/02/14/vanc ... grozeniem/
Warto nie być kretynem czytającym tylko komentarze mediów głównego nurtu z narzuconą narracją, można w sobotę usiąść i samemu zapoznać się z z tym co takiego powiedział amerykański polityk, co wywołało taką histerię.
Nie ze wszystkim się z zgadzam, jednak większość tez jest słusznych, ale każdy z Państwa ma szansę do samodzielnego myślenia i ocen,. "Myśl Polska" przetłumaczyła wczorajsze wystąpienie z Vanca .
https://myslpolska.info/2025/02/14/vanc ... grozeniem/
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
Wkleję tu taki tekst, który powinien dać do myślenia (niektórym)
Jest to cytat fragmentu ważnego, a to zostało zacytowane na Fb dla kogoś, kto nie mógł dotrzeć do tekstu oryginalnego.
"Jedną z rzeczy, o których chciałbym dzisiaj mówić są oczywiście wartości, które podzielamy. I wiecie, to wspaniale być ponownie w Niemczech. Jak słyszeliście wcześniej, byłem tu w ubiegłym roku jako amerykański senator. Widziałem dziś ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Davida Lammy i żartowałem, że każdy z nas miał w ubiegłym roku inną pracę niż ma dzisiaj. Ale dziś nastał czas dla wszystkich krajów tu zgromadzonych, dla nas wszystkich, szczęśliwych, że dostali od naszych wyborców mandat polityczny – by użyć go dla polepszenia ich życia.
Chcę również powiedzieć, że miałem to szczęście, że spędziłem trochę mojego czasu tutaj – w ciągu ostatnich 24 godzin – poza murami, w których odbywa się ta konferencja. I jestem pod wrażeniem gościnności ludzi, nawet w sytuacji, kiedy odczuwają wciąż skutki wczorajszego straszliwego ataku [chodzi o atak w Monachium – celowe wjechanie samochodem w grupę ludzi przez Afgańczyka, który miał miejsce w czwartek 13 lutego i spowodował obrażenia u 36 osób – AŚ]. A w ogóle pierwszy raz, kiedy byłem w Monachium, to było na prywatnej wycieczce z moją żoną, która i dzisiaj jest tutaj ze mną. Zawsze kochałem miasto Monachium i jego mieszkańców.Chcę po prostu powiedzieć, że jesteśmy bardzo poruszeni i nasze myśli, i modlitwy koncentrują się wokół Monachium i wszystkich dotkniętych złem zadanym tej wspaniałej społeczności. Myślimy o was, modlimy się za was i będziemy naturalnie was wspierać w nadchodzących dniach i tygodniach.Zgromadziliśmy się na tej konferencji, oczywiście, by dyskutować o bezpieczeństwie. I zwyczajowo mamy tu na myśli zewnętrzne zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa. Widzę tu dziś obecnych bardzo wielu czołowych przedstawicieli wojska. Ale, choć administracja Trumpa jest bardzo zatroskana o bezpieczeństwo Europy i wierzy, że możemy dojść do rozsądnego porozumienia pomiędzy Rosją a Ukrainą, a także wierzymy, że jest bardzo ważnym, aby w nadchodzących latach Europa wykonała wielki krok naprzód, aby samemu zapewnić sobie własną obronę, zagrożeniem, o które martwię się najbardziej, a które stoi vis a vis Europy, nie jest Rosja, nie są Chiny, ani żaden zewnętrzny czynnik. Najbardziej martwi mnie zagrożenie przychodzące z wewnątrz. Porzucanie przez Europę jej najbardziej fundamentalnych wartości; wartości podzielanych przez Stany Zjednoczone Ameryki.
Byłem wstrząśnięty, że były komisarz europejski wystąpił w niedawno w telewizji i zachwycał się faktem anulowania wyborów prezydenckich przez rząd rumuński. Zagroził, że jeśli sprawy nie pójdą zgodnie z planem, to samo stać się może również w Niemczech.Tego typu pyszne oświadczenia są szokujące dla amerykańskich uszu. Przez lata mówiono nam, że wszystko co finansujemy i wspieramy, robimy w imię wspólnych nam demokratycznych wartości. Wszystko, od naszej polityki ukraińskiej po cenzurę mediów cyfrowych, nazywane jest obroną demokracji. Ale kiedy widzimy europejski sąd anulujący wybory oraz wyższego urzędnika grożącego anulowaniem innym, to powinniśmy zapytać, czy stawiamy sobie wystarczające wysokie wymagania. A mówię „my”, ponieważ głęboko wierzę, że gramy w tej samej drużynie.
Musimy zrobić więcej niż tylko mówić o wartościach demokratycznych. Musimy nimi żyć. Spójrzmy, pośród obecnych na tej sali wielu ma w żywej pamięci, że Zimna Wojna postawiła obrońców demokracji w opozycji do bardziej tyranicznych sił na tym kontynencie. I zwróćcie uwagę, która strona tej walki cenzurowała dysydentów, zamykała kościoły, która dokonywała oszustw wyborczych. Czy to byli „dobrzy chłopcy”? Oczywiście, nie.
Dzięki Bogu, przegrali Zimną Wojnę. Przegrali, ponieważ ani nie doceniali ani nie szanowali wszystkich nadzwyczajnych błogosławieństw wolności, wolności zadziwienia, wolności błądzenia, wolności wynalazku czy budowania. Jak się okazało, nie można nakazać innowacyjności czy kreatywności, tak jak nie można narzucić ludziom, co mają myśleć, co mają czuć, w co mają wierzyć. A my wierzymy, że te sprawy są oczywiście ze sobą powiązane. Na nieszczęście, kiedy patrzę na dzisiejszą Europę, czasami wydaje się nieoczywistym, co stało się z niektórymi zwycięzcami Zimnej Wojny.
Patrzę w stronę Brukseli, gdzie komisarze Unii Europejskiej grożą obywatelom zamiarem zamknięcia mediów społecznościowych w czasie niepokojów społecznych, w momencie, kiedy spostrzegą coś, co ocenią jako „zawartość nienawistną”; albo ten kraj, gdzie policja dokonuje nalotów przeciwko obywatelom podejrzanym o pisanie komentarzy antyfeministycznych, w ramach „walki z mizoginią” w internecie.
Patrzę na Szwecję, gdzie dwa tygodnie temu rząd skazał chrześcijańskiego aktywistę za udział w paleniu Koranu, czego skutkiem było zamordowanie jego przyjaciela. I jak na zimno stwierdził sędzia w tej sprawie – szwedzkie prawo, rzekomo stojące na straży wolności słowa, faktycznie, nie przyznaje – cytuję – „przepustki” do robienia czy mówienia czegokolwiek bez ryzyka urażenia grup wyznających jakieś przekonania.
I może najbardziej niepokojące – patrzę na naszych drogich przyjaciół, na Zjednoczone Królestwo, gdzie odejście od praw sumienia postawiło podstawowe wolności, a religijnych Brytyjczyków w szczególności, na celowniku. Trochę ponad dwa lata temu rząd brytyjski oskarżył Adama Smitha Connera, 51-letniego fizjoterapeutę i weterana wojennego, o haniebną zbrodnię stania 50 metrów od kliniki aborcyjnej i o cichą modlitwę przez trzy minuty, nikomu nie przeszkadzającego, nikogo nie zaczepiającego, po prostu cicho modlącego się w samotności. Po tym jak brytyjskie organy ścigania spostrzegły go i zażądały ujawnienia o co się modlił, Adam odpowiedział po prostu, że czynił to w imieniu swego nienarodzonego syna. On i jego była partnerka dokonali aborcji wiele lat wcześniej. Ale na stróżach prawa nie zrobiło to wrażenia. Adam został uznany za winnego złamania nowego rządowego Prawa Strefy Buforowej, które kryminalizuje cichą modlitwę i inne akcje, które mogą wpłynąć na decyzje osób, w obrębie 200 metrów od punktu aborcyjnego. Został skazany na zapłacenie tysięcy funtów kosztów sądowych na rzecz prokuratury.
Żałuję, że nie mogę powiedzieć, że to był przypadek, jednorazowy, szalony wyraz źle napisanego prawa, zastosowanego wobec jednej osoby. Ale nie. W październiku, ledwie kilka miesięcy temu, szkocki rząd rozpoczął wysyłanie do obywateli listów, obywateli, których domy stoją wewnątrz tzw. stref bezpiecznego dostępu, grożąc, że nawet prywatna modlitwa w ich własnych domach może oznaczać złamanie prawa. Naturalnie rząd namawiał czytelników listów do donoszenia na współobywateli podejrzewanych o popełnienie tej zbrodni myśli w Brytanii i w całej Europie.
Wolność słowa, tak myślę, jest w odwrocie, i dla komedii, i dla prawdy. Przyznaję, że czasami najgłośniejsze głosy domagające się cenzury przychodzą nie z Europy, ale z mojego własnego kraju, gdzie poprzednia administracja groziła i zastraszała właścicieli mediów społecznościowych cenzurowaniem tzw. dezinformacji. Takiej dezinformacji jak to, że koronawirus prawdopodobnie wypłynął z laboratorium w Chinach. Nasz własny rząd zachęcał prywatne firmy do uciszania obywateli, którzy ośmielili się mówić o tym, co okazało się być oczywistą prawdą."
Jest to cytat fragmentu ważnego, a to zostało zacytowane na Fb dla kogoś, kto nie mógł dotrzeć do tekstu oryginalnego.
"Jedną z rzeczy, o których chciałbym dzisiaj mówić są oczywiście wartości, które podzielamy. I wiecie, to wspaniale być ponownie w Niemczech. Jak słyszeliście wcześniej, byłem tu w ubiegłym roku jako amerykański senator. Widziałem dziś ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Davida Lammy i żartowałem, że każdy z nas miał w ubiegłym roku inną pracę niż ma dzisiaj. Ale dziś nastał czas dla wszystkich krajów tu zgromadzonych, dla nas wszystkich, szczęśliwych, że dostali od naszych wyborców mandat polityczny – by użyć go dla polepszenia ich życia.
Chcę również powiedzieć, że miałem to szczęście, że spędziłem trochę mojego czasu tutaj – w ciągu ostatnich 24 godzin – poza murami, w których odbywa się ta konferencja. I jestem pod wrażeniem gościnności ludzi, nawet w sytuacji, kiedy odczuwają wciąż skutki wczorajszego straszliwego ataku [chodzi o atak w Monachium – celowe wjechanie samochodem w grupę ludzi przez Afgańczyka, który miał miejsce w czwartek 13 lutego i spowodował obrażenia u 36 osób – AŚ]. A w ogóle pierwszy raz, kiedy byłem w Monachium, to było na prywatnej wycieczce z moją żoną, która i dzisiaj jest tutaj ze mną. Zawsze kochałem miasto Monachium i jego mieszkańców.Chcę po prostu powiedzieć, że jesteśmy bardzo poruszeni i nasze myśli, i modlitwy koncentrują się wokół Monachium i wszystkich dotkniętych złem zadanym tej wspaniałej społeczności. Myślimy o was, modlimy się za was i będziemy naturalnie was wspierać w nadchodzących dniach i tygodniach.Zgromadziliśmy się na tej konferencji, oczywiście, by dyskutować o bezpieczeństwie. I zwyczajowo mamy tu na myśli zewnętrzne zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa. Widzę tu dziś obecnych bardzo wielu czołowych przedstawicieli wojska. Ale, choć administracja Trumpa jest bardzo zatroskana o bezpieczeństwo Europy i wierzy, że możemy dojść do rozsądnego porozumienia pomiędzy Rosją a Ukrainą, a także wierzymy, że jest bardzo ważnym, aby w nadchodzących latach Europa wykonała wielki krok naprzód, aby samemu zapewnić sobie własną obronę, zagrożeniem, o które martwię się najbardziej, a które stoi vis a vis Europy, nie jest Rosja, nie są Chiny, ani żaden zewnętrzny czynnik. Najbardziej martwi mnie zagrożenie przychodzące z wewnątrz. Porzucanie przez Europę jej najbardziej fundamentalnych wartości; wartości podzielanych przez Stany Zjednoczone Ameryki.
Byłem wstrząśnięty, że były komisarz europejski wystąpił w niedawno w telewizji i zachwycał się faktem anulowania wyborów prezydenckich przez rząd rumuński. Zagroził, że jeśli sprawy nie pójdą zgodnie z planem, to samo stać się może również w Niemczech.Tego typu pyszne oświadczenia są szokujące dla amerykańskich uszu. Przez lata mówiono nam, że wszystko co finansujemy i wspieramy, robimy w imię wspólnych nam demokratycznych wartości. Wszystko, od naszej polityki ukraińskiej po cenzurę mediów cyfrowych, nazywane jest obroną demokracji. Ale kiedy widzimy europejski sąd anulujący wybory oraz wyższego urzędnika grożącego anulowaniem innym, to powinniśmy zapytać, czy stawiamy sobie wystarczające wysokie wymagania. A mówię „my”, ponieważ głęboko wierzę, że gramy w tej samej drużynie.
Musimy zrobić więcej niż tylko mówić o wartościach demokratycznych. Musimy nimi żyć. Spójrzmy, pośród obecnych na tej sali wielu ma w żywej pamięci, że Zimna Wojna postawiła obrońców demokracji w opozycji do bardziej tyranicznych sił na tym kontynencie. I zwróćcie uwagę, która strona tej walki cenzurowała dysydentów, zamykała kościoły, która dokonywała oszustw wyborczych. Czy to byli „dobrzy chłopcy”? Oczywiście, nie.
Dzięki Bogu, przegrali Zimną Wojnę. Przegrali, ponieważ ani nie doceniali ani nie szanowali wszystkich nadzwyczajnych błogosławieństw wolności, wolności zadziwienia, wolności błądzenia, wolności wynalazku czy budowania. Jak się okazało, nie można nakazać innowacyjności czy kreatywności, tak jak nie można narzucić ludziom, co mają myśleć, co mają czuć, w co mają wierzyć. A my wierzymy, że te sprawy są oczywiście ze sobą powiązane. Na nieszczęście, kiedy patrzę na dzisiejszą Europę, czasami wydaje się nieoczywistym, co stało się z niektórymi zwycięzcami Zimnej Wojny.
Patrzę w stronę Brukseli, gdzie komisarze Unii Europejskiej grożą obywatelom zamiarem zamknięcia mediów społecznościowych w czasie niepokojów społecznych, w momencie, kiedy spostrzegą coś, co ocenią jako „zawartość nienawistną”; albo ten kraj, gdzie policja dokonuje nalotów przeciwko obywatelom podejrzanym o pisanie komentarzy antyfeministycznych, w ramach „walki z mizoginią” w internecie.
Patrzę na Szwecję, gdzie dwa tygodnie temu rząd skazał chrześcijańskiego aktywistę za udział w paleniu Koranu, czego skutkiem było zamordowanie jego przyjaciela. I jak na zimno stwierdził sędzia w tej sprawie – szwedzkie prawo, rzekomo stojące na straży wolności słowa, faktycznie, nie przyznaje – cytuję – „przepustki” do robienia czy mówienia czegokolwiek bez ryzyka urażenia grup wyznających jakieś przekonania.
I może najbardziej niepokojące – patrzę na naszych drogich przyjaciół, na Zjednoczone Królestwo, gdzie odejście od praw sumienia postawiło podstawowe wolności, a religijnych Brytyjczyków w szczególności, na celowniku. Trochę ponad dwa lata temu rząd brytyjski oskarżył Adama Smitha Connera, 51-letniego fizjoterapeutę i weterana wojennego, o haniebną zbrodnię stania 50 metrów od kliniki aborcyjnej i o cichą modlitwę przez trzy minuty, nikomu nie przeszkadzającego, nikogo nie zaczepiającego, po prostu cicho modlącego się w samotności. Po tym jak brytyjskie organy ścigania spostrzegły go i zażądały ujawnienia o co się modlił, Adam odpowiedział po prostu, że czynił to w imieniu swego nienarodzonego syna. On i jego była partnerka dokonali aborcji wiele lat wcześniej. Ale na stróżach prawa nie zrobiło to wrażenia. Adam został uznany za winnego złamania nowego rządowego Prawa Strefy Buforowej, które kryminalizuje cichą modlitwę i inne akcje, które mogą wpłynąć na decyzje osób, w obrębie 200 metrów od punktu aborcyjnego. Został skazany na zapłacenie tysięcy funtów kosztów sądowych na rzecz prokuratury.
Żałuję, że nie mogę powiedzieć, że to był przypadek, jednorazowy, szalony wyraz źle napisanego prawa, zastosowanego wobec jednej osoby. Ale nie. W październiku, ledwie kilka miesięcy temu, szkocki rząd rozpoczął wysyłanie do obywateli listów, obywateli, których domy stoją wewnątrz tzw. stref bezpiecznego dostępu, grożąc, że nawet prywatna modlitwa w ich własnych domach może oznaczać złamanie prawa. Naturalnie rząd namawiał czytelników listów do donoszenia na współobywateli podejrzewanych o popełnienie tej zbrodni myśli w Brytanii i w całej Europie.
Wolność słowa, tak myślę, jest w odwrocie, i dla komedii, i dla prawdy. Przyznaję, że czasami najgłośniejsze głosy domagające się cenzury przychodzą nie z Europy, ale z mojego własnego kraju, gdzie poprzednia administracja groziła i zastraszała właścicieli mediów społecznościowych cenzurowaniem tzw. dezinformacji. Takiej dezinformacji jak to, że koronawirus prawdopodobnie wypłynął z laboratorium w Chinach. Nasz własny rząd zachęcał prywatne firmy do uciszania obywateli, którzy ośmielili się mówić o tym, co okazało się być oczywistą prawdą."
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
W związku z tym co sie ostatnio dzieje na świecie, warto kilka postów poświęcić takiej instytucji jak USAID
Co to jest USAID
USAID to Agencja Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego której głównym zadaniem jest administrowanie cywilną pomocą zagraniczną i pomocą rozwojową.
W 2025 roku prezydent Trump nakazał niemal całkowite zamrożenie wszelkiej pomocy zagranicznej.
A jaką i komu pomoc udzielała agencja USAID
Dzisiaj pierwszy link - https://wolnemedia.net/usaid-czyli-stud ... -zlodziei/
Co to jest USAID
USAID to Agencja Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego której głównym zadaniem jest administrowanie cywilną pomocą zagraniczną i pomocą rozwojową.
W 2025 roku prezydent Trump nakazał niemal całkowite zamrożenie wszelkiej pomocy zagranicznej.
A jaką i komu pomoc udzielała agencja USAID
Dzisiaj pierwszy link - https://wolnemedia.net/usaid-czyli-stud ... -zlodziei/
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
Czy to jest ta organizacja, która ma pod sobą wszelkie fundacje? Te wszczynające rebelie, destabilizujące itp.?
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
Ciekawa jestem co wymyślą na tym zlocie w Paryżu.
Ciekawa i pełna obaw. Bo do głów może im każdy wariacki pomysł wpaść; aż nie chcę głośno myśleć, aby nie wykrakać.
Czy wy też macie taką niepewność i dyskomfort w sobie?
Ciekawa i pełna obaw. Bo do głów może im każdy wariacki pomysł wpaść; aż nie chcę głośno myśleć, aby nie wykrakać.
Czy wy też macie taką niepewność i dyskomfort w sobie?
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
W dużej mierze tak.
LGBT, migranci, sponsoring tzw. niezadowolonej opozycji w różnych krajach, fundacje helsinską a w Polsce gazetę wyborczą, krytyke polityczną, oko press, TVN i innych.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
I wszystko jasne.
Niech ich pogoni. Nie dziwię się, że "nasi" zadyszki dostają. Cieszy mnie to niesamowicie.
Bardzo bym chciała, aby chociaż trochę normalności wróciło. Takiej chociażby, jaką mieliśmy w latach 70..tych. Nie było narkotyków, 150 płci, kwitnący przemysł, szacunek dla wielu zawodów, rozwój nauki, dbanie o dzieci i młodzież, o edukację, poczucie stabilności i bezpieczeństwa....
Teraz nic nie pozostało z tego. Nic, a wszystko jest dokładnie postawione na głowie.
Oto człowiek, oto ewolucja
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
Bedą bronić do końca Ukrainy, bo ta jest strategicznym elementem w przebudowie porządku w Europie na ich modłę. Oczywiscie w tym wszystkim nie chodzi o samych Ukraińców,, tylko raczej o interesy oligarchów i samego miejsca, które miało się stać niezwykle dogodnym przyczółkiem do zniszczenia Rosji.
Moim zdaniem będą jątrzyć, ale bez poparcia USA nie wiele mogą, bo militarnie są gołodupcami.
Trzeba w tych dniach trzymac kciuki za USA, aby nie zmieniły obranego kursu odwrócenia sie od Europy.
To może pozornie wyglądać na cos złego, ale jest to tylko zło dla celów UE.
Dla zwykłych obywateli UE jest to wybawienie, niczym opatrzność Boża.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
Czy nie obawiasz się, że naprawdę wyślą wojska?
A te buńczuczne porykiwania Tuska? Jeśli chciałby/chcieliby nasz kraj do ostrej wojny wciągnąć to ...czy naprawdę musimy się poddać? Zgodzić na ten plan kilku zagranicznych szuj?
Podoba mi się panika w ślepiach won z der Lajen.
A te buńczuczne porykiwania Tuska? Jeśli chciałby/chcieliby nasz kraj do ostrej wojny wciągnąć to ...czy naprawdę musimy się poddać? Zgodzić na ten plan kilku zagranicznych szuj?
Podoba mi się panika w ślepiach won z der Lajen.
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
To, co teraz jest, jest niemal całkowitym zaprzeczeniem tego co było dawniej, np. w latach 70.wuka pisze: ↑17 lut 2025, 16:08
I wszystko jasne.
Niech ich pogoni. Nie dziwię się, że "nasi" zadyszki dostają. Cieszy mnie to niesamowicie.
Bardzo bym chciała, aby chociaż trochę normalności wróciło. Takiej chociażby, jaką mieliśmy w latach 70..tych. Nie było narkotyków, 150 płci, kwitnący przemysł, szacunek dla wielu zawodów, rozwój nauki, dbanie o dzieci i młodzież, o edukację, poczucie stabilności i bezpieczeństwa....
Teraz nic nie pozostało z tego. Nic, a wszystko jest dokładnie postawione na głowie.
Oto człowiek, oto ewolucja![]()
To jest taki antonim względem siebie, coś przeciwstawnego.
Tutaj należałoby się zastanowić nad tym z pozycji religii czy filozofii. Dlaczego tak się dzieje. Czy nie jest tak, jak np mówi filozofia dalekiego wschodu, że jedynym pewnikiem we wszechświecie jest zmiana
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
RN
- Posty: 7515
- Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
- Lokalizacja: Ziemia Łódzka
Re: MYŚL POLSKA
Wojska jakie może wysłać Europa starczyłyby na około dwa miesiace wojny, pod warunkiem, ze USA wysyłałyby broń i amunicję.wuka pisze: ↑17 lut 2025, 16:20Czy nie obawiasz się, że naprawdę wyślą wojska?
A te buńczuczne porykiwania Tuska? Jeśli chciałby/chcieliby nasz kraj do ostrej wojny wciągnąć to ...czy naprawdę musimy się poddać? Zgodzić na ten plan kilku zagranicznych szuj?
Podoba mi się panika w ślepiach won z der Lajen.![]()
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE
-
wuka
- Posty: 9805
- Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40
Re: MYŚL POLSKA
Nie śmiałam uderzać w te tony w obawie, że zostanę przejechana walcem.RN pisze: ↑17 lut 2025, 16:27To, co teraz jest, jest niemal całkowitym zaprzeczeniem tego co było dawniej, np. w latach 70.wuka pisze: ↑17 lut 2025, 16:08
I wszystko jasne.
Niech ich pogoni. Nie dziwię się, że "nasi" zadyszki dostają. Cieszy mnie to niesamowicie.
Bardzo bym chciała, aby chociaż trochę normalności wróciło. Takiej chociażby, jaką mieliśmy w latach 70..tych. Nie było narkotyków, 150 płci, kwitnący przemysł, szacunek dla wielu zawodów, rozwój nauki, dbanie o dzieci i młodzież, o edukację, poczucie stabilności i bezpieczeństwa....
Teraz nic nie pozostało z tego. Nic, a wszystko jest dokładnie postawione na głowie.
Oto człowiek, oto ewolucja![]()
To jest taki antonim względem siebie, coś przeciwstawnego.
Tutaj należałoby się zastanowić nad tym z pozycji religii czy filozofii. Dlaczego tak się dzieje. Czy nie jest tak, jak np mówi filozofia dalekiego wschodu, że jedynym pewnikiem we wszechświecie jest zmiana
Jednak skoro ty się odważyłeś, to jedynie mogę dodać, że dużo o tym myślę i dochodzę do zadziwiających wniosków.
Zmiana - jak najbardziej. Ale oni (Wschód) mówią/myślą o zmianie jako rozwój, jako ulepszanie, jako wznoszenie się.
Tymczasem popatrz co tu się dzieje?! Kompletna degrengolada, totalny upadek, powrót do najczarniejszych kart historii, do faszyzmu - wszak tym jest tak popierany banderyzm?! Czy tego nikt nie widzi poza jednostkami?! Czy my żyjemy w różnych rzeczywistościach?\
Powiem ci jeszcze, że ostatnio -bo tak zwykle się dzieje, gdy coś mnie dręczy, wpadają mi w ręce dziwne książki i równie dziwne audycje.
Z książek na przykład Dana Simmonsa "Trupia otucha", To wprawdzie powieść, ale z elementami dawniej zwanymi parapsychologią. Obecnie już udowodniono i coraz śmielej wychodzą takie sprawy, jak manipulacje umysłami.
W niedzielę ukazał się też taki program, w drugiej połowie zalwit zahacza o ciekawe sprawy {Pasterze piekieł} https://www.youtube.com/watch?v=JR_wXmKCkPc
Nie chcę się rozwodzić za wiele, ale coś się dzieje - tak podejrzewam - poza naszym oglądem rzeczywistości. Coś się dzieje za kulisami i nie mam tu na myśli takich oczywistych i destrukcyjnych działań jakiejś grupy interesantów, ale wręcz działania jak najbardziej wykraczające poza to, co wydaje się rzeczywistością.
Działania niejawne w sensie psychologii, może religii, filozofii na pewno.
Zalwit na końcu przytacza super sentencję z TAO/Zen
W dużym uproszczeniu: Kto nie boi się śmierci jest prawdziwie wolny.