radek pisze: ↑24 kwie 2025, 19:47
Przeemek pisze: ↑24 kwie 2025, 13:04
Nie wiem, czy teraz twierdzisz, że zmartwychwstanie Jezusa
to tylko metafora?
Nie metafora, tylko powstanie w sercach, które ze względu na brak wiary należały do śmierci, czyli - z martwych wstanie
Ewangelia według św. Jana 14:20 BW1975
[20] Owego dnia poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a Ja w was.
https://bible.com/bible/3490/jhn.14.20.BW1975
Przeemek pisze: ↑24 kwie 2025, 13:04
Jezus nie nakazał czcić dnia zmartwychwstania, ale nakazał pamiętać o Jego śmierci – poprzez łamanie chleba i picie kielicha (Łk 22:19-20).
Pomyliłeś się. Jezus nie nakazał pamiętać o Jego śmierci podczas wieczerzy, tylko o Nim. Na Swoją pamiątkę, kazał uświęcać pokarmy tak, jak On uświęcał. Więc jak można czcić śmierć ? Śmierć niczego nie uświęca. Raczej sama potrzebuje uświęcenia i nastąpi to w swoim czasie poprzez sąd. Więc kto czci smierć Jezusa, z pewnością nie rozumie Jego nauk
Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 15:25-26 BW1975
[25] Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. [26] A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć.
https://bible.com/bible/3490/1co.15.25.BW1975
Ewangelia według św. Łukasza 20:38 BW1975
[38] Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych. Dla niego bowiem wszyscy żyją.
https://bible.com/bible/3490/luk.20.38.BW1975
Radku,
po pierwsze, zmartwychwstanie to nie tylko
„powstanie w sercach” – Jan 14:20 mówi o duchowej jedności z Jezusem, nie neguje fizycznego zmartwychwstania, potwierdzonego pustym grobem (Łk 24:3), pojawieniami (J 20:19-20; 1 Kor 15:4-8) i proroctwami (Ps 16:10; Dz 2:31). Twierdzenie, że to tylko metafora, podważa plan zbawienia (1 Kor 15:14-17).
Po drugie, Jezus nakazał upamiętniać Jego śmierć:
„To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22:19-20; 1 Kor 11:23-25) odnosi się do chleba i wina jako symboli Jego ciała i krwi, nie
„uświęcania pokarmów”. 1 Kor 15:25-26 i Łk 20:38 nie zaprzeczają czci dla ofiary Jezusa, która pokonała śmierć (Rz 6:4). Po trzecie, Wielkanoc to tradycja kościelna, nie apostolska – Pismo nie zna takiego święta, a Mt 18:20 dotyczy obecności Jezusa wśród wierzących, nie autorytetu Kościoła do ustanawiania tradycji. Apostołowie głosili zmartwychwstanie codziennie (Dz 2:32), nie raz w roku. Proszę, trzymaj się Pisma, a nie tradycji czy domysłów.
radek pisze: ↑24 kwie 2025, 19:47
Celebrwanie Wielkanocy zostało uznane przez Kościół, który wybierał Papieża tak, jak Apostołowie wybrali następcę Judasza, czli oddając decyzję losowi, którym dysponuje Duch Święty. A Kościół ma aprobatę Jezusa. Jezus powiedział o celibatariuszach, że
Ewangelia według św. Mateusza 18:20 BW1975
[20] Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich.
https://bible.com/bible/3490/mat.18.20.BW1975
Radku, tutaj błędnie porównujesz wybór następcy Judasza do ustanawiania Wielkanocy czy papiestwa.
Wybór Macieja opierał się na proroctwie (Ps 109:8)
i warunkach: towarzyszenie Jezusowi od chrztu do wniebowstąpienia oraz bycie świadkiem zmartwychwstania (Dz 1:21-22).
Żaden papież ani biskup nie spełnia tych kryteriów, bo nie znał Jezusa osobiście. Nawet Paweł, powołany bezpośrednio przez Chrystusa (Dz 9:3-6), był wyjątkiem, nie regułą dla papiestwa.
Mt 18:20 mówi o obecności Jezusa wśród wierzących, nie o autorytecie Kościoła do tworzenia tradycji, jak Wielkanoc, która nie ma biblijnego fundamentu. Pismo nie zna proroctwa o „namiestniku Chrystusa” ani corocznego święta zmartwychwstania – apostołowie głosili je codziennie (Dz 2:32) i upamiętniali śmierć Jezusa (Łk 22:19-20). Cytowane przez ciebie wersety tego nie negują lub zmieniają, a Biblia nie zaprzecza sobie.....przeczytaj moje referencje....
Queza pisze: ↑24 kwie 2025, 20:21
A jak traktują Protestanci boskość Jezusa skoro trzymają się Pisma, czy modlicie się do Jezusa?
Hehe... To absolutny fundament tej wiary.... i niepodważalna prawda oparta na Piśmie Świętym.
Nieziem pisze: ↑24 kwie 2025, 21:06
Przeemek pisze: ↑24 kwie 2025, 20:17
Jezus, jako bezgrzeszny (Hbr 4:15), wypełnił Prawo Mojżeszowe (Mt 5:17)...
To i do Ciebie kieruję pytanie o wypowiedź Pana Jezusa, że przyszedł wypełnić Prawo i Proroków. Powszechnie się głosi, że wypełnił Prawo nie uchybiając w żadnym wymaganiu Prawa Mojżeszowego. A co z drugą częścią tej wypowiedzi: jak Pan Jezus wypełnił Proroków?
Jeśli nie wiesz, nie przejmuj się, jest wielu ma tym forum, co wszystko inne wiedzą, ale akurat tego nie. Religie nie mają w swoich algorytmach odpowiedzi na takie pytania. A jak zauważam, Twoje wpisy to przedruk akapitów z książek albo innych opracowań, a własnych przemyśleń to chyba za wiele nie masz.
Twoje pytanie o wypełnienie przez Jezusa Prawa i Proroków dotyka istoty Jego misji.
„Prawo i Prorocy” to cały Stary Testament (
Tanach), czyli
Tora (
Pięcioksiąg),
Nevi’im (
Prorocy) i
Ketuvim (
Pisma).
Nie chodzi tylko o to, że zachował przepisy. Wypełnił typy, cienie i zapowiedzi - był Barankiem Paschalnym, był nowym Adamem, był obiecanym potomkiem niewiasty, był Sługą Pańskim z Izajasza.
Jezus
nie tylko przestrzegał Prawa Mojżeszowego, które obejmuje zasady od Edenu – jak małżeństwo czy ofiary – ale nadał mu pełny sens, stając się ostateczną ofiarą (Hbr 10) i Barankiem Paschalnym. Wypełnił też Proroków, realizując mesjańskie zapowiedzi – od narodzin z dziewicy po zmartwychwstanie.
A co do Proroków – to przecież większość z nich mówiła o czasach Mesjasza.
Wypełnił je realizując mesjańskie zapowiedzi – od narodzin z dziewicy (Iz 7,14), przez narodziny w Betlejem (Mi 5,1), wjazd na osiołku (Za 9,9), zdradę za 30 srebrników (Za 11,12-13), cierpienie i śmierć (Iz 53), aż po zmartwychwstanie (Ps 16,10). To jedynie wycinek ponad 300 proroctw Starego Testamentu, które wskazują na Jezusa jako Mesjasza.
Prorockie słowa dosłownie się spełniły w Jego życiu, śmierci i zmartwychwstaniu. On był odpowiedzią na ich wołanie.
Dla mnie to nie jest cytat z książki –
to esencja nadziei, która się ziściła. Jezus nie tylko coś „przestrzegał”, ale pokazał, że wszystko, co było przed Nim, miało sens dopiero w Nim.
Nieziem pisze: ↑24 kwie 2025, 22:27
Przeemek pisze: ↑24 kwie 2025, 20:17
... trzymajmy się Pisma.
Po raz kolejny zachęcasz do czegoś czego nie praktykujesz.
Ja moje twierdzenie, że Pan Jezus chodził na Święta ale ich nie przeżywał religijnie, oparłem na fragmencie Pisma z Ewangeli Jana 7. DonCicio i Henryk mój wpis odebrali jako oszczerstwo (nawet żałosne), a Ty określiłeś jako falszywa dychotomia. Nikt z Waszej Trójcy nie odniósł się do treści Pisma, na którym oparłem moje twierdzenie.
Więc o jakie trzymacie się Pisma nawołujesz? skoro zamiast do Pisma się odnieść bronisz jeno własnej wyznawanej doktryny, że Pan Jezus obchodził Święta, a opis biblijny tego, co Pan Jezus faktycznie czynił, masz za nic bo nie pasuje do doktryny.
Zarzucasz, że nie odnoszę się do Pisma, broniąc doktryny, ale trzymam się Biblii, co widać w wielu refencjach do niej, jakie podaje w wypowiedziach, zachęcam do ich czytania.
Pokażę to też na podstawie Jana 7, który przytaczasz. Twierdzisz, że Jezus
„chodził na Święta, ale ich nie przeżywał religijnie” (J 7,2-10). Jednak Pismo mówi więcej - Jezus nie tylko poszedł na Święto Namiotów, ale
nauczał w świątyni podczas niego (J 7,14), co było
aktem religijnym, zgodnym z Jego misją Mesjasza, który miał głosić w domu Bożym (Iz 2,3). Jego początkowa nieobecność (J 7,8-10) wynikała z ostrożności wobec wrogów (J 7,1), a
nie z braku szacunku dla święta.
Pismo pokazuje, że Jezus wypełniał Prawo Mojżeszowe (Mt 5,17), w tym pielgrzymki na święta (Kpł 23,34-43), bo był bez grzechu (Hbr 4,15). Uczestniczył w Passze (Łk 22,15), w Świątyni (Mk 11,15-17), a nawet w synagodze (Łk 4,16).
Twój podział na „religijne” i „niereligijne” przeżywanie świąt
nie znajduje oparcia w Biblii – Jezus czcił Boga w duchu i prawdzie (J 4,23-24), nadając świętom pełny sens. Jeśli masz inne fragmenty, chętnie je omówię, ale Pismo jasno pokazuje, że Jezus nie odrzucał świąt, ale je wypełniał (Kol 2,16-17).