Kłamstwa Pawła z Tarsu

Sprzeczności w Biblii, krytyka etyki biblijnej itp.
Dział przeznaczony przede wszystkim dla tych, którzy nie wierzą w boskie natchnienie Biblii. Obowiązuje wewnętrzny regulamin

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Sławomir59
Posty: 503
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze: To chcesz powiedzieć, że Bóg ukarał Jezusa, jako przeklętego za to, że wziął na siebie grzechy ludzi?
W piśmie jest coś takiego:
Ez 18
20 Umrze tylko ta osoba, która grzeszy.
Więc Jezus nie mógł umrzeć dlatego, że ludzie zgrzeszyli.
Stary Testament zawiera koncepcję niewinnego, który dobrowolnie ponosi cierpienie za innych. Szczególnie wyraźnie jest to przedstawione w Iz 53, gdzie „Sługa” cierpi za winy innych. W Nowym Testamencie właśnie tak interpretowana jest śmierć Jezusa. 1 P 2,24 mówi, że Jezus „sam, na swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo”, a Iz 53,5 mówi o Słudze: „a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich”. Jednocześnie trzeba rozróżnić „poniesienie grzechu” od stwierdzenia, że Jezus sam stał się grzesznikiem. Chrześcijańskie teksty podkreślają, że Jezus był bez grzechu (np. 2 Kor 5,21; Hbr 4,15). Dlatego zdanie „Ez 18,20 dowodzi, że Jezus nie mógł umrzeć za grzechy ludzi” jest przesadnym wnioskiem. Można natomiast dyskutować, jak dokładnie rozumieć biblijną ideę zastępczej ofiary i czy określenie „Bóg ukarał Jezusa” najlepiej oddaje to, co mówią poszczególne teksty.

krzysiekniepieklo
Posty: 1484
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
18 wrz 2026, 21:24
krzysiekniepieklo pisze: To chcesz powiedzieć, że Bóg ukarał Jezusa, jako przeklętego za to, że wziął na siebie grzechy ludzi?
W piśmie jest coś takiego:
Ez 18
20 Umrze tylko ta osoba, która grzeszy.
Więc Jezus nie mógł umrzeć dlatego, że ludzie zgrzeszyli.
Stary Testament zawiera koncepcję niewinnego, który dobrowolnie ponosi cierpienie za innych. Szczególnie wyraźnie jest to przedstawione w Iz 53, gdzie „Sługa” cierpi za winy innych. W Nowym Testamencie właśnie tak interpretowana jest śmierć Jezusa. 1 P 2,24 mówi, że Jezus „sam, na swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo”, a Iz 53,5 mówi o Słudze: „a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich”. Jednocześnie trzeba rozróżnić „poniesienie grzechu” od stwierdzenia, że Jezus sam stał się grzesznikiem. Chrześcijańskie teksty podkreślają, że Jezus był bez grzechu (np. 2 Kor 5,21; Hbr 4,15). Dlatego zdanie „Ez 18,20 dowodzi, że Jezus nie mógł umrzeć za grzechy ludzi” jest przesadnym wnioskiem. Można natomiast dyskutować, jak dokładnie rozumieć biblijną ideę zastępczej ofiary i czy określenie „Bóg ukarał Jezusa” najlepiej oddaje to, co mówią poszczególne teksty.
Czy Ty rozumiesz różnicę pomiędzy karą, a ofiarą? Jezus nie poniósł kary za nasze grzechy ale złożył ofiarę za nasze grzechy. Przekleństwo jest związane z karą, a nie z ofiarą.

Sławomir59
Posty: 503
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze: Czy Ty rozumiesz różnicę pomiędzy karą, a ofiarą? Jezus nie poniósł kary za nasze grzechy ale złożył ofiarę za nasze grzechy. Przekleństwo jest związane z karą, a nie z ofiarą.
Nie chodzi o to, żeby mieszać „karę” z „ofiarą”. Chodzi o to, co rzeczywiście napisał Paweł.
W Ga 3,13 Paweł używa słów: „γενόμενος ὑπὲρ ἡμῶν κατάρα” czyli dosłownie: „stawszy się za nas przekleństwem”. I natychmiast uzasadnia to cytatem z Pwt 21,23: „ἐπικατάρατος πᾶς ὁ κρεμάμενος ἐπὶ ξύλου” : „przeklęty każdy, kto zawieszony jest na drzewie”.

To jest argument Pawła. Nie napisał jedynie, że Jezus „złożył ofiarę za nasze grzechy”, lecz świadomie połączył Jego śmierć na drzewie z „przekleństwem” zapisanym w Prawie.
Dlatego można dyskutować o tym, jak rozumieć owo „stał się przekleństwem” , ale twierdzenie, że przekleństwo nie ma tutaj żadnego związku z tym, co spotkało Jezusa na drzewie, jest sprzeczne z samym tekstem Pawła. A jeśli twierdzisz, że „przekleństwo dotyczy kary, a nie ofiary”, to pokaż proszę z tekstu Ga 3,13, gdzie Paweł dokonuje takiego rozdzielenia. Bo w tym wersecie tego rozdzielenia nie ma. Dlatego zamiast pisać „co ja uważam, że Paweł miał na myśli” lepiej trzymać się tego, co faktycznie napisał Paweł.

krzysiekniepieklo
Posty: 1484
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
19 wrz 2026, 7:03
krzysiekniepieklo pisze: Czy Ty rozumiesz różnicę pomiędzy karą, a ofiarą? Jezus nie poniósł kary za nasze grzechy ale złożył ofiarę za nasze grzechy. Przekleństwo jest związane z karą, a nie z ofiarą.
Nie chodzi o to, żeby mieszać „karę” z „ofiarą”. Chodzi o to, co rzeczywiście napisał Paweł.
W Ga 3,13 Paweł używa słów: „γενόμενος ὑπὲρ ἡμῶν κατάρα” czyli dosłownie: „stawszy się za nas przekleństwem”. I natychmiast uzasadnia to cytatem z Pwt 21,23: „ἐπικατάρατος πᾶς ὁ κρεμάμενος ἐπὶ ξύλου” : „przeklęty każdy, kto zawieszony jest na drzewie”.
Czy Ty rozumiesz, co to jest cytat? Paweł nie zacytował Pwt 21, 22-23. Paweł podał swoją kłamliwą interpretację tego fragmentu Pisma. Do tego zasugerował, że jest tak napisane, jak to podał.
Ga 3
13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie

Pwt 21
22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.

To przekleństwo dotyczy tylko takiego, który popełnił zbrodnię podlegającą karze śmierci. Jezus był niewinny tego, o co Go oskarżyli.

To może ustalmy fakty na podstawie prostej logiki:

Czy Paweł nazwał Jezusa przeklętym, pisząc - " Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie" i odnosząc to do Jezusa?

Sławomir59
Posty: 503
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze: Czy Ty rozumiesz, co to jest cytat? Paweł nie zacytował Pwt 21, 22-23. Paweł podał swoją kłamliwą interpretację tego fragmentu Pisma. Do tego zasugerował, że jest tak napisane, jak to podał.
Ga 3
13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie

Pwt 21
22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.
To przekleństwo dotyczy tylko takiego, który popełnił zbrodnię podlegającą karze śmierci. Jezus był niewinny tego, o co Go oskarżyli.

To może ustalmy fakty na podstawie prostej logiki:
Czy Paweł nazwał Jezusa przeklętym, pisząc - " Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie" i odnosząc to do Jezusa?
Na początek należy rozdzielić dwie kwestie:
1. Co dokładnie mówi Pwt 21,22–23 oraz
2. Jak Paweł używa tego tekstu w Ga 3,13.
Kluczowe jest też to, że „stać się przekleństwem” nie musi znaczyć „być osobiście przeklętym grzesznikiem”.
Z samego tekstu Ga 3,13 nie wynika, że Paweł nazwał Jezusa grzesznikiem ani że twierdził, iż Jezus zasłużył na Boże przekleństwo.
Warto najpierw zauważyć, że Paweł rzeczywiście nie cytuje Pwt 21,22–23 słowo w słowo. Przytacza jego kluczową formułę: „Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie”. To jest cytat, parafraza sensu wersetu 23, a nie twierdzenie, że cały kontekst Pwt 21,22–23 brzmi dokładnie tak. Natomiast zasadnicza kwestia jest inna: co Paweł rozumie przez zastosowanie tego tekstu do Chrystusa ? Paweł pisze:
„Chrystus wykupił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: «Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie»” (Ga 3,13).
„Stawszy się za nas przekleństwem” nie oznacza logicznie „Chrystus sam był człowiekiem, który popełnił zbrodnię zasługującą na śmierć”. Wręcz przeciwnie , ta konstrukcja „za nas” wskazuje na działanie zastępcze: Chrystus bierze na siebie konsekwencję przekleństwa, aby wykupić innych.
Można to porównać do stwierdzenia: „wziął na siebie karę”. Nie oznacza to, że osoba, która ją poniosła, była winna przestępstwa, za które poniosła karę.
Co więcej, właśnie w tym tkwi argument Pawła: Jezus został ukrzyżowany jako ktoś wiszący na drzewie, a Paweł interpretuje ten fakt w świetle Pwt 21,23. Nie twierdzi przy tym, że Jezus rzeczywiście popełnił zbrodnię opisaną w Pwt 21,22.
Dlatego pytanie „czy Paweł nazwał Jezusa przeklętym?” wymaga doprecyzowania.
Jeśli przez „przeklętym” rozumiesz „człowiekiem winnym zbrodni, który zasłużył na śmierć” to wtedy nie, tekst Ga 3,13 tego nie mówi.
Jeżeli natomiast chodzi o to, czy Paweł zastosował do śmierci Jezusa kategorię przekleństwa” z Pwt 21,23 , to wtedy tak, zrobił to wprost. I właśnie dlatego pisze „stawszy się za nas przekleństwem”.
Można więc dyskutować, czy interpretacja Pawła Pwt 21,23 jest przekonująca, ale czym innym jest krytyka jego interpretacji, a czym innym zarzut, że Paweł „skłamał”, mówiąc, co znajduje się w Pwt 21,23. To drugie wymagałoby wykazania, że jego przytoczenie nie odpowiada tekstowi, a nie tylko tego, że Paweł nadał temu tekstowi inne znaczenie niż wynikałoby z jego bezpośredniego kontekstu.
Warto też pamiętać, że dla Pawła ukrzyżowanie Jezusa nie jest dowodem Jego osobistej winy. W 2 Kor 5,21 pisze wręcz, że Chrystus „nie znał grzechu”, a w Ga 2,20 mówi o Synu Bożym, który „umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie”.

Czyli najuczciwsze sformułowanie brzmi: Paweł nie twierdzi, że Jezus był winowajcą z Pwt 21,22. Twierdzi, że Jezus, umierając męczeńsko i ofiarnie, wszedł w sytuację określoną w Pwt 21,23 jako „przekleństwo” i zrobił to „za nas”.

krzysiekniepieklo
Posty: 1484
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Chciałem się Ciebie zapytać Sławku - Jeśli by Ciebie jacyś oprawcy zabili i zawiesili na drzewie, to byłbyś przez Boga przeklęty? Czy raczej byli by przeklęci ci, którzy takiej zbrodni się dopuścili? No bo może nie rozumiesz Bożej sprawiedliwości?
No, ja wiem, Jezus wziął grzechy ludzi na siebie, to może to jest przyczyną tego, że w oczach Pawła stał się przeklętym?
(Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie)
Tylko kto mógł by przekląć Jezusa za to, że wziął grzechy ludzi na siebie?

Sławomir59
Posty: 503
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze: Chciałem się Ciebie zapytać Sławku - Jeśli by Ciebie jacyś oprawcy zabili i zawiesili na drzewie, to byłbyś przez Boga przeklęty? Czy raczej byli by przeklęci ci, którzy takiej zbrodni się dopuścili? No bo może nie rozumiesz Bożej sprawiedliwości?
No, ja wiem, Jezus wziął grzechy ludzi na siebie, to może to jest przyczyną tego, że w oczach Pawła stał się przeklętym ? (Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie). Tylko kto mógł by przekląć Jezusa za to, że wziął grzechy ludzi na siebie ?
W Biblii samo powieszenie na drzewie nie oznacza automatycznie, że człowiek był osobiście przeklęty przez Boga za własne grzechy. W Pwt 21,22–23 czytamy, że człowiek powieszony na drzewie jest „przeklęty przez Boga”. Ale kontekst mówi o człowieku, który został skazany na śmierć za popełnione przestępstwo. Chodzi więc o podleganie przekleństwu i wyrokowi Prawa, a nie o zasadę: „każdy, kto zostanie powieszony, jest przez Boga moralnie przeklęty”.
Paweł właśnie ten tekst odnosi do Jezusa w Ga 3,13: „Chrystus wykupił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, bo napisano: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie”.
I tutaj trzeba uważać ze sformułowaniem, że Bóg „przeklął Jezusa za to, że wziął grzechy ludzi”. Biblia mówi coś bardziej precyzyjnego. Jezus był bez grzechu (2 Kor 5,21; 1 P 2,22), a mimo to dobrowolnie wziął na siebie konsekwencje naszego grzechu i poniósł śmierć, która należała się nam jako kara, a nie jemu. Dlatego Paweł może powiedzieć, że „stał się za nas przekleństwem”.
Nie oznacza to, że Jezus stał się grzesznikiem albo że Bóg uznał Go za moralnie winnego. Przeciwnie , Nowy Testament jednocześnie podkreśla Jego bezgrzeszność i to, że poniósł grzechy innych. Dlatego na Twoje pytanie „kto mógł przekląć Jezusa?” odpowiedziałbym, że nie chodzi o to, że ktoś rzucił na Jezusa jakieś "magiczne" przekleństwo. Chodzi o to, że Jezus dobrowolnie wszedł na miejsce grzeszników i poniósł związany z grzechem wyrok śmierci za nich, o którym mówiło Prawo. Co więcej, Dz 2,23 mówi, że Jezus został wydany „według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu”, a jednocześnie ludzie, którzy Go skatowali, ponosili odpowiedzialność za swoje działanie. Czyli odpowiedzialność oprawców i zbawcze działanie Boga nie są w Biblii tym samym. Zatem Jezus nie był przeklęty dlatego, że był grzeszny. To my zgrzeszyliśmy. Stał się „przekleństwem za nas”, ponieważ jako niewinny dobrowolnie poniósł wyrok, który według Prawa wiązał się z grzechem.
Wyobraź sobie sytuację, w której ktoś zaciąga ogromny dług, którego nie jest w stanie spłacić, a inna osoba dobrowolnie spłaca ten dług własnymi pieniędzmi. Czy spłacający staje się przez to autorem długu albo moralnie odpowiedzialnym za jego powstanie? Nie. Bierze jednak na siebie jego ciężar.
Pytanie nie brzmi tylko: „ Czy sprawiedliwe jest ukaranie niewinnego zamiast winnego? ”, ale również: „Czy niewinny może z własnej woli oddać dług, aby ponieść koszt ocalenia winnego, nie stając się przez to winnym jego czynu?” I na to chrześcijaństwo odpowiada: tak , właśnie w tym sensie rozumie ofiarę Chrystusa.

krzysiekniepieklo
Posty: 1484
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
21 wrz 2026, 23:25
krzysiekniepieklo pisze: Chciałem się Ciebie zapytać Sławku - Jeśli by Ciebie jacyś oprawcy zabili i zawiesili na drzewie, to byłbyś przez Boga przeklęty? Czy raczej byli by przeklęci ci, którzy takiej zbrodni się dopuścili? No bo może nie rozumiesz Bożej sprawiedliwości?
No, ja wiem, Jezus wziął grzechy ludzi na siebie, to może to jest przyczyną tego, że w oczach Pawła stał się przeklętym ? (Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie). Tylko kto mógł by przekląć Jezusa za to, że wziął grzechy ludzi na siebie ?
W Biblii samo powieszenie na drzewie nie oznacza automatycznie, że człowiek był osobiście przeklęty przez Boga za własne grzechy. W Pwt 21,22–23 czytamy, że człowiek powieszony na drzewie jest „przeklęty przez Boga”. Ale kontekst mówi o człowieku, który został skazany na śmierć za popełnione przestępstwo. Chodzi więc o podleganie przekleństwu i wyrokowi Prawa, a nie o zasadę: „każdy, kto zostanie powieszony, jest przez Boga moralnie przeklęty”.
Jedna sprawa. W przepisie Pwt 21 nie ma nic o wyroku. Jest tylko o popełnionej zbrodni podlegającej karze śmierci. Bóg nie musi się oglądać na ludzkie wyroki. Bóg sam wyrokuje. No i żaden niesprawiedliwy wyrok ludzki nie ma żadnego wpływu na wyrok Boga. Przepis Pwt 21 22-23 nie może dotyczyć Jezusa, bo Jezus zbrodni nie popełnił. Nigdzie w Piśmie nie znajdziesz przepisu, że Bóg mógł by przekląć takiego, który grzechu nie popełnił. To by było niesprawiedliwe.
To tylko u Pawła masz, że przeklęty (każdy), bez względu na to, czy winien, czy niewinny. Wzięcie czyjegoś grzechu na siebie, nie brudzi duszy. Dusza nie umiera na skutek czyjegoś grzechu. Dusza umiera tylko na skutek swojego własnego grzechu. Jeśli ludzkie ciało umiera, a dusza jest czysta, bo na bieżąco obmywała się ze swoich grzechów, to ciało powstanie z martwych do Życia. (Jezus mówił - "czuwajcie")

Sławomir59 pisze: ↑
21 wrz 2026, 23:25
Paweł właśnie ten tekst odnosi do Jezusa w Ga 3,13: „Chrystus wykupił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, bo napisano: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie”.
I tutaj trzeba uważać ze sformułowaniem, że Bóg „przeklął Jezusa za to, że wziął grzechy ludzi”. Biblia mówi coś bardziej precyzyjnego. Jezus był bez grzechu (2 Kor 5,21; 1 P 2,22), a mimo to dobrowolnie wziął na siebie konsekwencje naszego grzechu i poniósł śmierć, która należała się nam jako kara, a nie jemu. Dlatego Paweł może powiedzieć, że „stał się za nas przekleństwem”.
Konsekwencją grzechu nie jest śmierć ciała ale śmierć duszy. Jezus nie wziął konsekwencji naszego grzechu na siebie, bo te konsekwencje się nie zmieniły. Popełniasz grzech, to twoja dusza staje się martwa. Obmyjesz się z grzechów, korzystając z ofiary Jezusa, to powrócisz do Żyjących.
Taki jest sens ofiary, którą złożył Jezus.




Sławomir59 pisze: ↑
21 wrz 2026, 23:25
Zatem Jezus nie był przeklęty dlatego, że był grzeszny. To my zgrzeszyliśmy. Stał się „przekleństwem za nas”, ponieważ jako niewinny dobrowolnie poniósł wyrok, który według Prawa wiązał się z grzechem.
Wyrok na Jezusa nie był wyrokiem Boga ale wyrokiem zgrai synów diabła. Wyroki synów diabła nie mają żadnego znaczenia przy wyrokowaniu Boga. Bóg nie karze niewinnego. To dla diabła jest nieważne, czy winien, czy nie. Skazuje każdego, kto mu się sprzeciwi.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17634
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Bobo »

kszysiekniepiekło pisze:Konsekwencją grzechu nie jest śmierć ciała ale śmierć duszy. Jezus nie wziął konsekwencji naszego grzechu na siebie, bo te konsekwencje się nie zmieniły. Popełniasz grzech, to twoja dusza staje się martwa. Obmyjesz się z grzechów, korzystając z ofiary Jezusa, to powrócisz do Żyjących.
Taki jest sens ofiary, którą złożył Jezus.
Tworzysz jakieś nowe rzeczy o których w Biblii nie ma.
Pomyśl, gdy Adam zgrzeszył, Bóg mu zapowiedział śmierć. Mówiąc: "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" to miał na myśli duszę czy ciało?
Oszołomstwu mówię NIE!

krzysiekniepieklo
Posty: 1484
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Bobo pisze: ↑
22 wrz 2026, 8:58
kszysiekniepiekło pisze:Konsekwencją grzechu nie jest śmierć ciała ale śmierć duszy. Jezus nie wziął konsekwencji naszego grzechu na siebie, bo te konsekwencje się nie zmieniły. Popełniasz grzech, to twoja dusza staje się martwa. Obmyjesz się z grzechów, korzystając z ofiary Jezusa, to powrócisz do Żyjących.
Taki jest sens ofiary, którą złożył Jezus.
Tworzysz jakieś nowe rzeczy o których w Biblii nie ma.
Pomyśl, gdy Adam zgrzeszył, Bóg mu zapowiedział śmierć. Mówiąc: "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" to miał na myśli duszę czy ciało?
Może ten fragment Pisma coś Ci objaśni Bobo:
Ez 18
27 A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. 28 Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 529
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Andej »

Argumentacja Krzyśka jest słuszna i przekonywująca. Choć przecież to oczywiste, że chodzi o śmierć w grzechu, a nie śmierć biologiczną.

Sławomir59
Posty: 503
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze:..to zachowa duszę swoją przy życiu..
A jak byś Krzyśku zdefiniował slowo przetłumaczone po polsku na "dusza" ?

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 529
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze: ↑
22 wrz 2026, 16:17
krzysiekniepieklo pisze:..to zachowa duszę swoją przy życiu..
A jak byś Krzyśku zdefiniował slowo przetłumaczone po polsku na "dusza" ?
Zapewne chciałbyś odczytać w odpowiedzi definicję platońską, albo platońską lub kartezjuszowską. Względnie jungowską, buddyjską lub hinduistyczną.
Mogę podać jedynie chrześcijańską definicję. Chrześcijańską, ale też islamską i judaistyczną, albowiem wszystkie (niemal) religie monoteistyczne jednakowo rozumieją pojęcie dusza.

Dusza to stworzony przez Boga duchowy pierwiastek człowieka, który ożywia ciało, posiada wolną wolę i rozum, a po śmierci fizycznej trwa nadal, oczekując na sąd lub zmartwychwstanie.

Sławomir59
Posty: 503
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

[Andej pisze: Zapewne chciałbyś odczytać w odpowiedzi definicję platońską, albo platońską lub kartezjuszowską. Względnie jungowską, buddyjską lub hinduistyczną. Mogę podać jedynie chrześcijańską definicję. Chrześcijańską, ale też islamską i judaistyczną, albowiem wszystkie (niemal) religie monoteistyczne jednakowo rozumieją pojęcie dusza. Dusza to stworzony przez Boga duchowy pierwiastek człowieka, który ożywia ciało, posiada wolną wolę i rozum, a po śmierci fizycznej trwa nadal, oczekując na sąd lub zmartwychwstanie.
Czy tak naucza Biblia ?
"Dusza jest stworzona przez Boga” ? Tak, w sensie ogólnym, ale nie jako jednoznaczna definicja „duszy” jako odrębnej, niematerialnej substancji.
„jest duchowym pierwiastkiem człowieka” ? Nie wprost . To teologiczna synteza.
„ożywia ciało” ? To ma podstawę w Rdz 2:7, ale hebrajski tekst mówi, że człowiek stał się żywą istotą (נֶפֶשׁ חַיָּה), a nie że otrzymał nieśmiertelną duszę jako oddzielny byt.
"posiada wolną wolę i rozum” ? Biblia przypisuje człowiekowi rozum, decyzje i odpowiedzialność, ale nie przedstawia tego jako definicji „duszy”.
"po śmierci fizycznej trwa nadal” ? To już nie wynika jednoznacznie z Rdz 2:7; trzeba odwołać się do innych tekstów i określonej interpretacji.
"oczekuje na sąd lub zmartwychwstanie” ? Zmartwychwstanie i sąd są biblijne, natomiast połączenie tego z „nieśmiertelną duszą oczekującą” jest interpretacją teologiczną.
Czy Biblia definiuje duszę jako nieśmiertelny, duchowy pierwiastek człowieka, który opuszcza ciało po śmierci ?
Tego Biblia nie definiuje wprost. To doktrynalna interpretacja, którą Kościół katolicki opiera na wielu fragmentach Pisma oraz na swojej tradycji teologicznej. Biblia nie przedstawia takiej definicji. To jest synteza teologiczna, a nie definicja biblijna.
PS. A jak uważa Krzysiek ?

krzysiekniepieklo
Posty: 1484
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
23 wrz 2026, 5:52
Biblia nie przedstawia takiej definicji. To jest synteza teologiczna, a nie definicja biblijna.
PS. A jak uważa Krzysiek ?
Ja uważam, że skoro definicji w piśmie nie ma, to musimy sobie radzić na podstawie tego, co o duszy w Piśmie jest. Przekleństwem grzechu nie jest śmierć ciała ale śmierć duszy. Śmierć ciała Jezusa nie implikuje tego, że Jezus wziął przekleństwo grzechów naszych na siebie, ponieważ karą za grzech jest śmierć duszy, a nie ciała. Dopuszczający się niesprawiedliwości nie pada martwy natychmiast, no ale jego dusza umiera. To implikuje wypadnięcie z królestwa, gdzie króluje Bóg. Martwa dusza trafia do królestwa trupów, gdzie króluje szatan. Wybierając grzech, wybieramy królestwo szatana, który nam złożył "lepszą propozycję".

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzeczności w Biblii”