Czytania aktualne

Dlaczego powinniśmy ja czytać, wasze opinie na jej temat oraz ciekawe strony na temat Biblii

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17634
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czytania aktualne

Post autor: Bobo »

Andej pisze:Za kogo uważają Jezusa ludzie? Za Boga, za II Osobę Trójcy, za Archaniła Michała, za Syna Bożego, za proroka, za wroga ... Jezus, jak podaje ewangelista Jan uważał się za Boga.
Serio? Jezus uważał się za Boga???? Tak powiedział???
Rozczarowujesz.... tak wnioskować? Gdy Jezus pyta, za kogo uważają go ludzie, miał świetną okazję powiedzieć, że jest Bogiem. Jednak ani tego nie powiedział ani nie dał do zrozumienia. Gdy zapytał uczniów: A WY za kogo mnie uważacie? Piotr odpowiada: TY jesteś Chrystus, SYN BOGA żywego. SYN Boga, Andeju, jeśli rozumiesz jaka jest różnica między Ojcem a synem. Mało tego, Jezus chwali Piotra za taka odpowiedź. Za odpowiedź, że Jezus jest Synem a nie Bogiem...
Czemu ludzie lubią tak fantazjować? Dodawać coś czego ktoś nie powiedział?
Równie dobrze można wywodzić argument: Jezus jest Bogiem. Dlaczego? Bo... powiedział, że jest np. pasterzem. Co to za argumenty? Bez sensu. :roll:
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 529
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Czytania aktualne

Post autor: Andej »

J 5.18, J 8.58, J 20.28.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17634
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czytania aktualne

Post autor: Bobo »

Jana 5:18 "Od tej chwili Żydzi tym bardziej chcieli go zabić, bo nie tylko naruszał szabat, ale też stawiał siebie na równi z Bogiem, nazywając Go swoim Ojcem."
To nie wypowiedź Jezusa tylko żydów. Szukali na niego haków. Pytanie, czy Jezus naprawdę/rzeczywiście naruszał szabat? Nie. Czy stawiał się na równi z Bogiem? Nie. Wiele wypowiedzi z Jego ust o tym świadczy. To, że żydzi stawiali mu taki zarzut, to prawda. Jednak to nie był prawdziwy zarzut, zresztą jak wiele innych. Błąd w Twojej argumentacji polega na tym, że zarzuty PRZECIWKO Jezusowi, Ty, Andeju, traktujesz jak prawdę. Znowu żydowski sposób myślenia Ci się udziela... A może niedługo będziemy się powoływać na szatana diabła wypowiedzi i traktować je jako prawdę? W używaniu pewnych zwrotów biblijnych, należy wziąć pod uwagę, kto, kiedy i gdzie mówi.

Jana 8:58 "Jezus im odparł: „Zapewniam was, że zanim Abraham zaczął istnieć, ja już byłem (jestem - jak oddają inne przekłady)”
Naciągany argument z JESTEM. Dlaczego to słowo traktować wyjątkowo? Czy stosując je do siebie pokazał, że jest Bogiem? Rozmówcy poruszają temat KIEDY istniał a nie KIM był. Wyobraź sobie, że ktoś mnie pyta: Gdzie byłeś, jak była pandemia w Polsce? A ja na to odpowiadam: Józek jestem. Bez sensu.
Greckie EIMI (jestem) nie ma nadnaturalnego znaczenie, jest pospolitym czasownikiem, jak każde inne. Mnóstwo ludzi w Biblii używało słowa EIMI mówiąc o sobie. Paweł np, stwierdza, że "z grzeszników to ja pierwszy jestem". I co? Zbluźnił. Stwierdza, że jest Bogiem.
Bibliści komentując ten werset stwierdzają, że słowo JESTEM tu użyte to tzw. czas teraźniejszy historyczny. Polecam samemu sprawdzić takie gramatyczne niuanse.

Jana 20:28 "Tomasz powiedział mu na to: „Mój Pan i mój Bóg!”.[/quote]
Czułem, że ten werset padnie. Niestety, tu też nie mamy do czynienia z wypowiedzią Jezusa. To stwierdza Tomasz. Dlaczego tak powiedział? Nie wiem, ale to nie oznacza że Jezus jest Bogiem. Wypowiedź Tomasza można wyjaśnić na kilka dobrych sposobów.
1. Taki niuans: Tomasz nie wykrzykuje: Panie mój i Boże mój. Tylko: Pan mój i Bóg mój. Nie ma wyraźnego ukierunkowania, że te słowa miałyby utożsamiać Jezusa z Panem i Bogiem. Mogło to być jakieś zwyczajowe powiedzenie/okrzyk w stylu naszego: Jezus Maria! Coś ty Andej narobił! Tak mówiąc wcale nie mam na myśli tego, że Andej to Jezus. Choć kto go tam wie, może Marią to on jest :-D
2. Równie dobrze Tomasz mógł mieć na myśli Pana i Boga w niebie, Ojca Jezusa. Często w NT czytamy, że gdy Jezus np. kogoś uzdrowił itp. ludzie wychwalali Boga Izraela. Czy rozsądny byłby wniosek, że ich reakcja oznaczałaby, że Jezus jest Jehową? (tu chyba Nieziem zaraz się odezwie ;-) ).
3. Inne wyjaśnienie jest dość proste. Nawet, gdy Tomasz miał na myśli Jezus nazywając go Bogiem, to... czy to był słuszny wniosek? Czy Tomasz się nie zagalopował? No i kolejna kwestia, czy brak korekty Jezusa, gdy to usłyszał, oznaczałaby, że przyjmuje ten wniosek jako prawdziwy? Ileż to razy, Jezus słyszał różne wypowiedzi z ust swoich rozmówców, czasem nieprawdziwe, wykrzywione a mimo tego Jezus... zignorował, nie zareagował, pominął. Czy to była milcząca zgoda? Nic podobnego. Prześledź rozmowę Jezus z Samarytanką przy studni. Padło tam kilka 'nieprawd' a Jezus ich nie sprostował. Tak i tu. Tomasz Bóg! W Jezus w duchu na to: No nie tak do końca! Tomek jest w szoku. Nie pora ani chwila teraz to mu wyjaśniać, kim jestem. Niedługo to zrozumie.
Wyjaśnień może być wiele.
Jednak, Andej, żaden z tych wersetów, nie stwierdza, że Jezus o sobie mówi: Jestem Bogiem. A przypomnę, że tak napisałeś: "Jezus, jak podaje ewangelista Jan uważał się za Boga."
To nadinterpretacja.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 529
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Czytania aktualne

Post autor: Andej »

J 5.8 - Stawia się jako równy Ojcu, odpuszcza grzechy. A jest to atrybut Boski.
J 8.58 - Sam nazywa się Bogiem. JA JESTEM = JHWH. Jak też przedwieczność.
J 20.28 - Jezus aprobuje to wyznanie, tym samym potwierdza.

Nieziem
Posty: 1710
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Czytania aktualne

Post autor: Nieziem »

Andej pisze: ↑
24 wrz 2026, 22:16
J 5.8 - Stawia się jako równy Ojcu, odpuszcza grzechy. A jest to atrybut Boski.
To tak jak każdy kapłan katolicki przy spowiedzi. 😀

Słowa „I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” to najważniejsza część formuły rozgrzeszenia w sakramencie pokuty i pojednania (spowiedzi) w Kościele katolickim.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17634
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czytania aktualne

Post autor: Bobo »

Andej pisze: ↑
24 wrz 2026, 22:16
J 5.8 - Stawia się jako równy Ojcu, odpuszcza grzechy. A jest to atrybut Boski.
Jezus taki atrybut udziela swoim uczniom:
Jana 20:22–23: „Jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam”. Następnie tchnął na nich i powiedział: „Weźcie ducha świętego. Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są mu odpuszczone; jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane”.
Zrównał ich z Bogiem?
Andeju, to żydzi uważali, że tylko Bóg ma prawo odpuszczać grzechy. Ale kto zabroni Bogu upoważnić jeszcze kogoś do tego? No i upoważnił swojego Syna. Gdzie tu widzisz równość z Bogiem? Jana 13:3 — bardzo interesujący tekst w tym kontekście: „Jezus, wiedząc, że Ojciec dał mu wszystko w ręce i że od Boga wyszedł i do Boga idzie...”
Andeju, Ojciec DAŁ mu wszystko, także i kompetencje odpuszczanie grzechów. Zawsze przewagę ma ten, kto daje. Czy Jezus był równy Ojcu, zanim Bóg mu to dał? Jakoś nie pasują do Trójcy te wersety. Zaprzeczają.
J 8.58 - Sam nazywa się Bogiem. JA JESTEM = JHWH. Jak też przedwieczność.
Błąd. Nawiązujesz pewnie do Wyjścia 3:13, gdzie Jehowa przedstawia się z Imienia i o sobie stwierdza: Jestem który jestem.
Zauważ, że tekst ten nie może być odczytany jako Jestem który jestem = JHWH. Tym bardziej, że w Wj Jehowa nie powiedział Jestem. Powiedział o sobie: Jestem który Jestem. Po hebrajsku. Po grecku LXX to tłumaczy: EGO EIMI HO ON. Niestety, Jezus w Jana 5:58 nie użył takiego zwrotu. Użył tylko EGO EIMI (bez HO ON). Słuchacze nijak nie mogli tego zwrotu skojarzyć z wersetem z Wyjścia 3:13. Zresztą NIGDZIE w NT Jezus nie użył pełnej frazy z Wyjścia 3:13. Argument sprytny, ale nieprawdziwy. Weryfikowalny jako nieprawda.
J 20.28 - Jezus aprobuje to wyznanie, tym samym potwierdza.
Tak jak pisałem: aprobata była, gdy Piotr nazwał Jezusa Synem Bożym. Po wypowiedzi Jezusa nie ma żadnego nawiązania do tytułów. Jezus pominął temat i nawiązał do sprawy wiary nie swojej tożsamości. Milczenie Jezusa nazywasz aprobatą? Przytaknięciem? To jego milczenie, gdy oskarżali go żydzi (Kajfasz, Annasz, Piłat, Herod itp.) też było przyznaniem im racji? No Andeju... milczenie jest milczeniem, a Ty z milczenia wyciągasz tak poważne wnioski...
Nieziem pisze:To tak jak każdy kapłan katolicki przy spowiedzi. 😀
Dobre Nieziem! :lol:
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 529
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Czytania aktualne

Post autor: Andej »

Dla Żydów była równość między ojcem i synem. Dlatego wyznanie, że między nim jest relacja jeności Ojciec Syn była oburzająca. Na tym polega czynienie się równym Bogu Ojcu. Na bezpośrednim synostwie. Warto zwrócić uwagę tak że na kontekst wynikający z ciągłości działania Ojca I Syna. Jezus uzdrawiając w szabat zrównywał swoje działanie z działaniem Ojca, który działa ciągle, nieprzerwanie. Stwierdzenie, że czyni to co Ojciec było dla Żydów bluźnierstwem.
Z władzą odpuszczania grzechów i analogiami masz rację. Rzeczywiście można cedować od chwili, gdy Bóg zaczął cedować tę władzę na ludzi. Najpierw dał, jak wspomniałeś, apostołom. A potem, drogą sukcesji apostolskiej władza ta została przekazana księżom. Słusznie nawiązałeś do sukcesji apostolskiej.

"Ja jestem" nie może być Przez Ciebie tak odczytane, jak odczytali to Żydzi, dla których było to równoznaczne z uważaniem się za Boga. JA JESTEM jest jednoznacznym odniesieniem do imienia Boga.
Zapewne nie zwróciłeś też uwagi na to, że Jezus nie odpowiedział w czasie przeszłym "ja byłem", tylko "J 8.58"ja JESTEM" w czasie teraźniejszym. To jednoznacznie wskazuje na intencję. Na treść tej odpowiedzi.
Jeśli spróbujemy myśleć jak ówcześni Żydzi, to też uznamy, że stawianie się Jezusa jak wyższego od Abrahama i wcześniejszego od niego oznacza przyznanie sobie autorytetu większego od patriarchów. Autorytetu należącego się jedynie Bogu.

Okrzyk Tomasz to, lubisz powoływać siena grekę, to "Ho kyrios mou kai ho theos mou", co oznacza że odnosi się to do jednej osoby. Świadczy o tym spójnik "kai". Aby oddać najlepiej sens tych słów należałoby je przetłumaczyć jako To Ty jesteś moim Panem i to Ty jesteś moim Bogiem” albo To Ten jest moim Panem i to Ten jest moim Bogiem”.
Poza tym Tomasz był prawowiernym pobożnym Żydem, zatem nie ośmieliłby sie użyć słowa Bóg, gaby bnie był o tym przekonany. Nie ośmieliłby się na bluźnierstwo.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17634
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Czytania aktualne

Post autor: Bobo »

Andej pisze:Dla Żydów była równość między ojcem i synem. Dlatego wyznanie, że między nim jest relacja jedności Ojciec Syn była oburzająca. Na tym polega czynienie się równym Bogu Ojcu. Na bezpośrednim synostwie.
Jaka równość? Serio uważasz, że w czasach Jezusa syn w pojęciu potocznym jest równy ojcu? Tak pewnie byś chciał wierzyć, ale skąd zaczerpnąłeś taki wniosek? Piszesz, że bezpośrednie synostwo czyni Jezusa równym ojcu. Dziwne zdanie. Od kiedy takie wnioski nazywamy logicznymi? Syn nigdy nie będzie równy ojcu, czy to w ziemskiej rodzinie, czy tej niebiańskiej. Od kiedy to na wykazanie równości używamy tak nieadekwatnego porównania? To wprowadza czytelników Biblii w błąd. Jeśli bym chciał wykazać równość pod każdym względem z drugą osobą, to już lepiej pasuje porównanie; Brat - Brat. Najlepiej bliźniaki. Tu wszyscy wiedzą o co chodzi. A tak proste słowa i oczywiste skojarzenia muszą zostać pogwałcone, żeby zrozumieć, że Jezus jest Bogiem. Toż to czysta filozofia Andej, a nie czysta Biblia.
"Ja jestem" nie może być Przez Ciebie tak odczytane, jak odczytali to Żydzi, dla których było to równoznaczne z uważaniem się za Boga. JA JESTEM jest jednoznacznym odniesieniem do imienia Boga.
I tutaj to samo. Tak chcesz, ale tak udowodnić nie ma czym. Skąd wniosek, że żydzi, słysząc z usta Jezusa, który mówi o sobie Jestem (gr. ego eimi) skojarzyli z wypowiedzią Jehowy - Jestem który Jestem (gr. ego eimi ho on). Tak kojarzą dzisiaj katolicy, ale słuchacze w I wieku też? Jak to udowodnisz? To prawda, że jeden i drugi zwrot brzmi podobnie, ale... podobieństwa niech pozostaną podobieństwami i nie należy ich ze sobą mylić. Np. kiedy mówię, że jestem GŁODNY nie należy mylić z tym, że jestem GODNY czegoś tam, choć słowa brzmią podobnie. Podobnie ze słowem Jestem. Powtórzę: Jezus NIGDY nie użył pełnej frazy z Wj 3:14. Używał słowa Jestem w potocznym znaczeniu, jak wielu innych ludzi, których przez to nie zrównuje się z Bogiem. To Ty nadajesz temu słowu dziwne znaczenie.
Okrzyk Tomasz to, lubisz powoływać siena grekę, to "Ho kyrios mou kai ho theos mou", co oznacza że odnosi się to do jednej osoby. Świadczy o tym spójnik "kai". Aby oddać najlepiej sens tych słów należałoby je przetłumaczyć jako To Ty jesteś moim Panem i to Ty jesteś moim Bogiem” albo To Ten jest moim Panem i to Ten jest moim Bogiem”.
Poza tym Tomasz był prawowiernym pobożnym Żydem, zatem nie ośmieliłby sie użyć słowa Bóg, gaby bnie był o tym przekonany. Nie ośmieliłby się na bluźnierstwo.
To jest sprawa, którą często poruszam w rozmowach z Trynitarzami. Dlaczego utarł się sposób myślenia, że nazwanie kogoś Bogiem oznaczałoby, że zrównuję go z Bogiem Ojcem? Chodzi o mylne wyobrażenia na temat tytułu Bóg. W Biblii to słowo było używane powszechnie i nie tylko w odniesieniu do Boga Jehowy Najwyższego.
Mojżesz został nazwany Bogiem i to przez samego Boga JHWH.
Sędziowie w Izraelu otrzymują miano Bogów.
Aniołowie są boskimi.
Szatan nazwany jest Bogiem.
Więc... czy te tytuły zrównują ich z najwyższym Bogiem JHWH? Nie.
Dlaczego nazwanie Jezusa Bogiem miałoby w tym przypadku jednak go zrównywać z Bogiem Ojcem?
Tylko nie wyskakuj z zarzutem wiary w wielobóstwo :-D
Tomasz znał Pisma i teksty, które podałem (przynajmniej część). Zrobił coś, za co nie ukamienowano ani Mojżesza ani sędziów nie uznano za bluźniących. Bo nikt nie używał słowa Bóg jako zjednującego z Bogiem Jehową.
To tekst Biblii powinien kształtować nasz sposób myślenia a nie odwrotnie, nasze, często współczesne schematy myslenia narzucamy wydarzeniom biblijnym.
Oszołomstwu mówię NIE!

Henryk
Posty: 12398
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Czytania aktualne

Post autor: Henryk »

Andej pisze: ↑
wczoraj, 8:48
Dla Żydów była równość między ojcem i synem.
W judaizmie syn — zwłaszcza pierworodny — mógł reprezentować ojca, zarządzać jego majątkiem i działać z przekazanym autorytetem. Nie oznaczało to jednak automatycznie zrównania co do natury ani pełnej niezależności.
Pierworodny miał szczególną pozycję, między innymi podwójny udział w dziedzictwie, ale nadal pozostawał synem i dziedzicem, a nie samym ojcem.
Poza tym Tomasz był prawowiernym pobożnym Żydem, zatem nie ośmieliłby sie użyć słowa Bóg, gdyby nie był o tym przekonany. Nie ośmieliłby się na bluźnierstwo.
Tomasz uznał boską rangę Jezusa po zmartwychwstaniu, ale nie wynika z tego, że utożsamił go z Przedwiecznym Bogiem, czyli Ojcem.
W tej samej Ewangelii Jezus mówi o Ojcu: „moim Bogu i waszym Bogu” (J 20,17) oraz nazywa Go „jedynym prawdziwym Bogiem” (J 17,3).
Słowa „Pan mój i Bóg mój” można więc rozumieć jako uznanie Bożego autorytetu działającego w Jezusie, a nie jako twierdzenie, że Jezus jest tym samym Bogiem co Ojciec.
Andeju, z jednego okrzyku wyciągasz wniosek, którego sam kontekst nie potwierdza.
Przekombinowałeś.
Apostoł w liście do kolosan pisze: Kol 2:9,12
"(9) Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości (12) Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych."
Skoro więc w Jezusie mieszkała „cała pełnia Bóstwa”, a mimo to Bóg wzbudził Go z martwych, tekst wyraźnie rozróżnia Jezusa od Boga, który Go wskrzesił. Werset ten nie mówi zatem, że Jezus jest tym samym Bogiem co Ojciec.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 529
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Czytania aktualne

Post autor: Andej »

Czytania na sobotę, 26.09.2026.

Pierwsze czytanie (Koh 11, 9 – 12, 8)
Ciesz się, młodzieńcze, w młodości swojej, a serce twoje niech się rozwesela za dni młodości twojej. I chodź drogami serca swego i za tym, co oczy twe pociąga; lecz wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Bóg. Więc usuń przygnębienie ze swego serca i oddal ból od twego ciała, bo młodość jak zorza poranna szybko przemija. Pomnij jednak na Stwórcę swego w dniach swej młodości, zanim jeszcze nadejdą dni niedoli i przyjdą lata, o których powiesz: „Nie znam w nich upodobania”; zanim zaćmi się słońce i światło, i księżyc, i gwiazdy, i chmury powrócą po deszczu; w czasie gdy trząść się będą stróże domu i uginać się będą silni mężowie, i będą ustawały kobiety mielące, bo ich ubędzie, i zaćmią się patrzące w oknach; i zamkną się drzwi na ulice, podczas gdy łoskot młyna przycichnie i podniesie się do głosu ptaka, i wszystkie śpiewy przymilkną. Odczuwać się nawet będzie lęk przed wyżyną i strach na drodze. I drzewo migdałowe zakwitnie, i ociężałą stanie się szarańcza, i pękać będą kapary; bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu i kręcić się już będą po ulicach płaczki. Zanim się przerwie srebrny sznur i stłucze się czara złota, i dzban się rozbije u źródła, i w studnię kołowrót złamany wpadnie; i wróci się proch do ziemi tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał.
Marność nad marnościami - powiada Kohelet - wszystko marność.

Psalm (Ps 90, 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17)
Obracasz w proch człowieka
i mówisz: ”Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest
jak wczorajszy dzień, który minął,
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką
Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką
Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami!
wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj.
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Aklamacja (por. 2 Tm 1, 10b)
Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia (Łk 9, 43b-45)
Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”. Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie.

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
bali się zapytać Go Tego nie rozumiem. Dlaczego się bali? Czy można się bać, kogoś, kogo się kocha? Czy Jezus był tak groźny, że bali się Go spytać? Dziwne to. Wytłumaczyć można to tylko tym, jak wielkim był autorytetem. I tym, że bali się ośmieszenia przed Nim zadając pytania. Udawali, że rozumieją, choć im się to w głowach nie mieściło. Nie wyobrażali sobie, alby tak wielkiemu Nauczycielowi i na dodatek cudotwórcy mogła stać się coś złego. Widzieli całe rzesze zapatrzone w niego. Wydawało się, że jest to gwarancją bezpieczeństwa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o Biblii”