Czytania aktualne
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Bobo
- Posty: 17696
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1562
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Czytania aktualne
To myślisz Bobo, że do zaślubin nie doszło? To nie wiem, czy ta uczta miała jakiś sens, skoro do zaślubin nie doszło? To dlaczego czujesz się zbawiony?
No bo mnie się zdaje, że to był tylko niedoszły uczestnik uczty weselnej, który nie miał zamiaru ucztować, a takich Ojciec Młodego nie miał zamiaru tolerować. Ja wiem, skąd się u Was takie myślenie bierze. Jak się czyta Pawła, to później jest problem z prostą logiką.
- Bobo
- Posty: 17696
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Czytania aktualne
Wyrażę się jaśniej, zaślubiny były, ale bez niego. Przypowieść nic nie wspomina o tym co chciał a czego nie chciał uczestnik zaślubin. Fantazjujesz. Moja opcja: chciał ucztować, ale nie był godny. Podobnie jak dzisiaj, wielu chrześcijan wybiera się do nieba (chcą mieć udział w zaślubinach Baranka) ale nie są tego godni. To takie uzurpowanie sobie tego, do czego nie ma się prawa.
Gość z przypowieści najwidoczniej dostał zaproszenie na wesele (pierwszy etap) ale gdy przyszła pora z zaproszenia skorzystać, nie ubrał się odpowiednio (drugi etap).
Taka praktyka czasami się pojawia i dzisiaj. Istnieje protokół obowiązujący strój podczas ważnych wydarzeń. Pomimo zaproszenia ktoś może nie zostać wpuszczony, albo zostanie wyproszony. Tu Jezus podaje przypowieść o weselu w rodzinie królewskiej. To nie zwykła domówka/impra...
Gość z przypowieści najwidoczniej dostał zaproszenie na wesele (pierwszy etap) ale gdy przyszła pora z zaproszenia skorzystać, nie ubrał się odpowiednio (drugi etap).
Taka praktyka czasami się pojawia i dzisiaj. Istnieje protokół obowiązujący strój podczas ważnych wydarzeń. Pomimo zaproszenia ktoś może nie zostać wpuszczony, albo zostanie wyproszony. Tu Jezus podaje przypowieść o weselu w rodzinie królewskiej. To nie zwykła domówka/impra...
Oszołomstwu mówię NIE!
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1562
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
Re: Czytania aktualne
Nie zgadzam się z Twoją filozofią Bobo. Jak wchodził, to musiał wypełnić wszystkie wymogi na wejściu. Nikt nieuprawniony wejść nie może. Więc, jak już wszedł, to nie wypełnił wymogów uczestnictwa w uczcie, a tym było założenie stroju weselnego. Więc zachodzi tylko pytanie, dlaczego tego stroju nie założył, chociaż jest oczywiste, że mógł to zrobić. Bóg nie wymaga od nas wypełniania tego, co jest dla nas niemożliwe.Bobo pisze: ↑dzisiaj, 13:21Wyrażę się jaśniej, zaślubiny były, ale bez niego. Przypowieść nic nie wspomina o tym co chciał a czego nie chciał uczestnik zaślubin. Fantazjujesz. Moja opcja: chciał ucztować, ale nie był godny. Podobnie jak dzisiaj, wielu chrześcijan wybiera się do nieba (chcą mieć udział w zaślubinach Baranka) ale nie są tego godni. To takie uzurpowanie sobie tego, do czego nie ma się prawa.
Gość z przypowieści najwidoczniej dostał zaproszenie na wesele (pierwszy etap) ale gdy przyszła pora z zaproszenia skorzystać, nie ubrał się odpowiednio (drugi etap).
Taka praktyka czasami się pojawia i dzisiaj. Istnieje protokół obowiązujący strój podczas ważnych wydarzeń. Pomimo zaproszenia ktoś może nie zostać wpuszczony, albo zostanie wyproszony. Tu Jezus podaje przypowieść o weselu w rodzinie królewskiej. To nie zwykła domówka/impra...
Druga sprawa, to nie wiadomo, czy był z wyprzedzeniem zaproszony i miał czas się przygotować, czy też był z łapanki i zupełnie nieprzygotowany do uczty. Widocznie te całkowite nieprzygotowanie do uczty nie było żadną przeszkodą do uczestnictwa.Już po wejściu była możliwość założenia stroju weselnego. Więc tu nie o godność uczestniczenia chodzi ale o chęć ucztowania.
- Bobo
- Posty: 17696
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Czytania aktualne
Pierwsza grupa była z wyprzedzeniem zaproszona. Słudzy króla poszli do zaproszonych a nie z zaproszeniem. Wymawiali się.krzysiekniepiekło pisze:nie wiadomo, czy był z wyprzedzeniem zaproszony
Drudzy widocznie też mogli się przygotować, skoro król tak potraktował nieubranego. Dlaczego, skoro niejako zgarnął go z ulicy? Ty byś też tak zrobił? Zapraszasz z ulicy człowieka łachmanach a potem go karcisz za te łachmany? Taką masz logikę?
To ta przypowieść miała w złym świetle postawić Boga, czy raczej tego, który się nie przygotował?
Co, przy bramce stał gościu i wręczał szaty przychodzącym?Już po wejściu była możliwość założenia stroju weselnego.
Pewnie miałbyś rację, gdyby tak było. Ale nie masz racji, bo historycznie, nie ma żadnego dowodu takiej praktyki.
Ale to twoja logika i niekoniecznie prawdziwa. Skąd wiesz, że przy wejściu następowała weryfikacja ubioru? Skąd wiesz, że wszedł legalnie a nie dziurą w płocie? No skąd wiesz?Jak wchodził, to musiał wypełnić wszystkie wymogi na wejściu. Nikt nieuprawniony wejść nie może.
Natomiast spełnienie tej przypowieści pokazuje jak ją należy odczytać.
Jehowa (król) przygotował dla swojego syna (Jezusa) ucztę weselną (połączenie grupy pomazańców z Jezusem w niebie).
Zaproszeni byli żydzi już za Mojżesza, że spośród nich będą wybierani królowie i kapłani (Oblubienica). Gdy na ziemi pojawił się Jezus, zaczął działalność właśnie od... zaproszonych, czyli żydów. Choć byli zaproszeni, pokpili sprawę a nawet zabili Jezusa (nie mówię o garstce wiernych uczniów oczywiście). Więc na ucztę trzeba było zapraszać tych, którzy wcześniej nie wiedzieli o czymś takim jak uczta weselna Baranka i Oblubienicy. Uczniowie Jezusa wyszli poza teren Izraela i kontynuowali głoszenie (zapraszali na ucztę) pogan. I co taki poganin mógł zrobić? Jeśli uwierzył w Jezusa, został namaszczony duchem (inaczej zrodzony z ducha), wiedział, że będzie na zaślubinach. Żeby to się stało, musi jako chrześcijanin, przywdziać symboliczną szatę (znajdź sobie sam w Biblii symboliczne znaczenie szaty). Niestety, wielu chrześcijan wciąż wybiera się do nieba, ale tych szat na sobie nie ma.
Osobiście uważam, że dostać się do nieba, to nie decyzja oddolna każdego człowieka. To decyzja Boga, który zradza (namaszcza) do takiej nadziei. I tak jak Ojciez decyduje, że zrodzi dziecko (a nie dziecko!) tak nie człowiek decyduje o tym, że Bóg go powoła do nieba. Oczywiście, to nie oznacza, że nie zrodzony z ducha nie będzie zbawiony. Będzie ale na ziemi. Do tego nie ma potrzeby być ponownie zrodzonym z ducha. Tak jak Adam przy stworzeniu, tak jak Abraham, Noe, Hiob itd.
Oszołomstwu mówię NIE!
- Andej
- Posty: 616
- Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01
Re: Czytania aktualne
Fałszywa logika oparta na nieznajomości zwyczajów ówczesnych. Zaproszeni mieli możliwość umycia się i przebrania. Dla każdego były przygotowane szaty weselne. Każdy mógł skorzystać z wody i szat.
Jeden olał zasady.
- Bobo
- Posty: 17696
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Czytania aktualne
Gdzie mogę poczytać o takich, ówczesnych zwyczajach?Andej pisze:Zaproszeni mieli możliwość umycia się i przebrania. Dla każdego były przygotowane szaty weselne
Oszołomstwu mówię NIE!
-
krzysiekniepieklo
- Posty: 1562
- Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13
- Andej
- Posty: 616
- Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01
Re: Czytania aktualne
Czytania na czwartek, 05.11.2026.
Pierwsze czytanie (Flp 3, 3-8a)
Bracia:
My jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym, my, którzy oddajemy cześć w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele. Chociaż ja także i w ciele mogę pokładać ufność. Jeśli ktoś inny mniema, że może ufność złożyć w ciele, to ja tym bardziej: obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa faryzeusz, co do gorliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej stałem się bez zarzutu.
Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego.
Psalm (Ps 105, 2-3. 4-5. 6-7)
Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy,
rozsławiajcie wszystkie Jego cuda.
Szczyćcie się Jego świętym imieniem,
niech się weseli serce szukających Pana.
Zawsze szukajcie Bożego oblicza
Rozważajcie o Panu i Jego potędze;
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.
Zawsze szukajcie Bożego oblicza
Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem;
Jego wyroki obejmują świat cały.
Zawsze szukajcie Bożego oblicza
Aklamacja (Mt 11, 28)
Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście,
a Ja was pokrzepię.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia (Łk 15, 1-10)
Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.
Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie?
A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła».
Powiadani wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta mając dziesięć drachm zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie?
A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam».
Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca”.
-=-=--=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Zastanawiam się nad tym, czy są tacy, którzy nie potrzebują nawrócenia. Wydaje mi się, że jeśli ktoś jest przekonany, że nie potrzebuje nawrócenia, to z pewnością potrzebuje tego bardzo. Bo nawrócenie nie potrzebuje tylko ideał. Tylko ktoś tak wspaniały jak Maryja. Albo jak Jezus, gdy chodził po ziemi. Jeśli ktoś uważa, że nie potrzebuje nawrócenia, czyli myśli, że jest bez grzechu, to znaczy, że jest kłamcą. Bo Każdy grzeszy. Każdy ma jakieś upadki, słabości, błędy. Dlatego każdy potrzebuje nawrócenia. A właściwie stałego nawracania się. Służy temu sakrament pojednania z Bogiem. Regularnie ponawiany. Bo wciąż coś ciąży na sumieniu. Choćby się człowiek najbardziej starał, to i tak ideału nie osiągnie. Może tylko starać się. Może i powin9en wciąż zbliżać się do ideału. Ale ze świadomością, że tu, na ziemi, jest to nieosiągalne. Dopiero zbawiony, zmartwychwstały człowiek osiągnie maksimum. Wtedy wykluczony będzie wszelki grzech. Będzie tylko miłość do Boga i ludzi.
Pierwsze czytanie (Flp 3, 3-8a)
Bracia:
My jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym, my, którzy oddajemy cześć w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele. Chociaż ja także i w ciele mogę pokładać ufność. Jeśli ktoś inny mniema, że może ufność złożyć w ciele, to ja tym bardziej: obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa faryzeusz, co do gorliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej stałem się bez zarzutu.
Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego.
Psalm (Ps 105, 2-3. 4-5. 6-7)
Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy,
rozsławiajcie wszystkie Jego cuda.
Szczyćcie się Jego świętym imieniem,
niech się weseli serce szukających Pana.
Zawsze szukajcie Bożego oblicza
Rozważajcie o Panu i Jego potędze;
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.
Zawsze szukajcie Bożego oblicza
Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem;
Jego wyroki obejmują świat cały.
Zawsze szukajcie Bożego oblicza
Aklamacja (Mt 11, 28)
Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście,
a Ja was pokrzepię.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia (Łk 15, 1-10)
Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.
Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie?
A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła».
Powiadani wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta mając dziesięć drachm zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie?
A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam».
Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca”.
-=-=--=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Zastanawiam się nad tym, czy są tacy, którzy nie potrzebują nawrócenia. Wydaje mi się, że jeśli ktoś jest przekonany, że nie potrzebuje nawrócenia, to z pewnością potrzebuje tego bardzo. Bo nawrócenie nie potrzebuje tylko ideał. Tylko ktoś tak wspaniały jak Maryja. Albo jak Jezus, gdy chodził po ziemi. Jeśli ktoś uważa, że nie potrzebuje nawrócenia, czyli myśli, że jest bez grzechu, to znaczy, że jest kłamcą. Bo Każdy grzeszy. Każdy ma jakieś upadki, słabości, błędy. Dlatego każdy potrzebuje nawrócenia. A właściwie stałego nawracania się. Służy temu sakrament pojednania z Bogiem. Regularnie ponawiany. Bo wciąż coś ciąży na sumieniu. Choćby się człowiek najbardziej starał, to i tak ideału nie osiągnie. Może tylko starać się. Może i powin9en wciąż zbliżać się do ideału. Ale ze świadomością, że tu, na ziemi, jest to nieosiągalne. Dopiero zbawiony, zmartwychwstały człowiek osiągnie maksimum. Wtedy wykluczony będzie wszelki grzech. Będzie tylko miłość do Boga i ludzi.