Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Jachu
- Posty: 10663
- Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
- Lokalizacja: Śląsk
Może w krótkości?
ODPOCZYNEK I RESTYTUCJA
Apostoł Paweł wyjasnia, że Zakon był "cieniem majacych nadejsc dóbr", i że
doswiadczenia synów Izraela "przydały sie im jako wzór [grec. typikos],
a napisane sa dla napomnienia naszego, na których koniec swiata przyszedł"
(Żyd. 10:1; 1 Kor. 10:10). Czasy i chwile stanowiły ważna czesc obrzadków
i doswiadczen narodu żydowskiego.
W 2 Moj. 20:8-11 czytamy: "Pamietaj o dniu sabatu, aby go swiecic. Szesc dni
bedziesz pracował i wykonywał wszelka swoja prace, ale siódmego dnia jest
sabat Pana Boga twego: Nie bedziesz wykonywał żadnej pracy (...) gdyż
w szesciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich jest,
a siódmego dnia odpoczał. Dlatego Pan pobłogosławił dzien sabatu i poswiecił
go". Również z 3 Moj. 25:1-5 dowiadujemy sie, że naród izraelski miał nakazane,
aby pozwolił ziemi odpoczywac co siódmy rok. Zgodnie z Apostołem uważamy
dzien sabatu oraz rok sabatowy jako typy (Kol. 2:16, 17).
Siódmy dzien odpoczynku Wielkiego Jehowy zaczał sie po stworzeniu człowieka.
Przez krótki okres Adam posiadał panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem
swego Stwórcy. Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczał sie przed
upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały swiat został pozostawiony swemu
losowi z powodu nieposłuszenstwa jego federalnej głowy, Adama. Od tego czasu
aż do potopu Bóg zezwolił Aniołom, a po potopie dozwolił Szatanowi wykonywac
władze kontrolna nad człowiekiem. W siódmym tysiacleciu władca bedzie
Chrystus. Gdy skonczy sie "tysiac lat", Bóg na nowo podejmie Swoje panowanie,
a wtedy zakonczy sie Jego wielki "Dzien Odpoczynku". Doskonały człowiek
ponownie otrzyma panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem swego
Stworzyciela.
ODPOCZYNEK I RESTYTUCJA
Apostoł Paweł wyjasnia, że Zakon był "cieniem majacych nadejsc dóbr", i że
doswiadczenia synów Izraela "przydały sie im jako wzór [grec. typikos],
a napisane sa dla napomnienia naszego, na których koniec swiata przyszedł"
(Żyd. 10:1; 1 Kor. 10:10). Czasy i chwile stanowiły ważna czesc obrzadków
i doswiadczen narodu żydowskiego.
W 2 Moj. 20:8-11 czytamy: "Pamietaj o dniu sabatu, aby go swiecic. Szesc dni
bedziesz pracował i wykonywał wszelka swoja prace, ale siódmego dnia jest
sabat Pana Boga twego: Nie bedziesz wykonywał żadnej pracy (...) gdyż
w szesciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich jest,
a siódmego dnia odpoczał. Dlatego Pan pobłogosławił dzien sabatu i poswiecił
go". Również z 3 Moj. 25:1-5 dowiadujemy sie, że naród izraelski miał nakazane,
aby pozwolił ziemi odpoczywac co siódmy rok. Zgodnie z Apostołem uważamy
dzien sabatu oraz rok sabatowy jako typy (Kol. 2:16, 17).
Siódmy dzien odpoczynku Wielkiego Jehowy zaczał sie po stworzeniu człowieka.
Przez krótki okres Adam posiadał panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem
swego Stwórcy. Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczał sie przed
upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały swiat został pozostawiony swemu
losowi z powodu nieposłuszenstwa jego federalnej głowy, Adama. Od tego czasu
aż do potopu Bóg zezwolił Aniołom, a po potopie dozwolił Szatanowi wykonywac
władze kontrolna nad człowiekiem. W siódmym tysiacleciu władca bedzie
Chrystus. Gdy skonczy sie "tysiac lat", Bóg na nowo podejmie Swoje panowanie,
a wtedy zakonczy sie Jego wielki "Dzien Odpoczynku". Doskonały człowiek
ponownie otrzyma panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem swego
Stworzyciela.
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Nie rozumiemy. Nie znalazlem w powyższym tekście dowodow ż odpoczynek zaczął się dopiero od grzechu. Zawsze uważałem, że zaczął się z chwilą zakończenia stwarzania, co na pewno było jeszcze przed grzechem ludzi.Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczał sie przed
upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały swiat został pozostawiony swemu
losowi z powodu nieposłuszenstwa jego federalnej głowy, Adama
Zapis brzmi:
"Do dnia siódmego Bóg ukończył swą pracę, którą wykonał, i w siódmym dniu zaczął odpoczywać od wszelkiego swego dzieła, którego dokonał. I Bóg zaczął błogosławić dzień siódmy i go uświęcać, w nim bowiem odpoczywa od wszelkiego swego dzieła, które Bóg stworzył, aby było uczynione. " (Rodz. 2:2,3)
Gdyby łączyć siódmy dzień z buntem to... dziwnym byłoby, że ów miałby być pobłogosławiony. Kontekst wskazuje o odpoczynku od pracy w związku z ziemią. Siódmy dzień dobrze się zaczął. Potem coś się popsuło ale jeszcze się naprawi.
-
Jachu
- Posty: 10663
- Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
- Lokalizacja: Śląsk
Na skutek grzechu ,Adam i Ewa odłączeni zostali od społeczności z Bogiem,zostali
wygnani z raju , już nie mieli poprzednich relacji z Bogiem ,wyrok na nich zamknął
bezpośrednie kontakty z Nim.
1 Moj. 2:2
2. I dokończył Bóg dnia siódmego dzieła swego, które uczynił; i odpoczął w dzień siódmy od wszelkiego dzieła swego, które uczynił.
(BG)
wygnani z raju , już nie mieli poprzednich relacji z Bogiem ,wyrok na nich zamknął
bezpośrednie kontakty z Nim.
1 Moj. 2:2
2. I dokończył Bóg dnia siódmego dzieła swego, które uczynił; i odpoczął w dzień siódmy od wszelkiego dzieła swego, które uczynił.
(BG)
-
tessa
- Bobo
- Posty: 17680
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Jasne i oczywiste dla mnie. Nie rozumiem natomiast dlaczego łączysz owo odłaczenie od Boga z rozpoczęciem siódmego dnia? Werset, ktory zacytowałeś raczej wskazuje na zaprzestanie czynienia w dziele stwarzania. Tam nie napisano, że Bóg w siódmym dniu zaprzestał się kontaktować z ludźmi bo zgrzeszyli.Na skutek grzechu ,Adam i Ewa odłączeni zostali od społeczności z Bogiem,zostali
wygnani z raju , już nie mieli poprzednich relacji z Bogiem ,wyrok na nich zamknął
bezpośrednie kontakty z Nim.
Masz jakieś wyraźne powiązania jednego z drugim?
-
Jachu
- Posty: 10663
- Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
- Lokalizacja: Śląsk
Mam trochę matetiałów do ew. poczytania,oczywiście z punktu widzenia Badaczy,ale
nikogo nie zobowiązujacych do przyjęcia. Jak ktoś poczyta i coś mu to da,to dobrze,nie
to też nic się nie stanie. Trochę przydługi,ale może przebrniecie.
31
ODPOCZYNEK I RESTYTUCJA
Apostoł Paweł wyjasnia, że Zakon był "cieniem majacych nadejsc dóbr", i że
doswiadczenia synów Izraela "przydały sie im jako wzór [grec. typikos],
a napisane sa dla napomnienia naszego, na których koniec swiata przyszedł"
(.yd. 10:1; 1 Kor. 10:10). Czasy i chwile stanowiły ważna czesc obrzadków
i doswiadczen narodu żydowskiego.
W 2 Moj. 20:8-11 czytamy: "Pamietaj o dniu sabatu, aby go swiecic. Szesc dni
bedziesz pracował i wykonywał wszelka swoja prace, ale siódmego dnia jest
sabat Pana Boga twego: Nie bedziesz wykonywał żadnej pracy (...) gdyż
w szesciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich jest,
a siódmego dnia odpoczał. Dlatego Pan pobłogosławił dzien sabatu i poswiecił
go". Również z 3 Moj. 25:1-5 dowiadujemy sie, że naród izraelski miał nakazane,
aby pozwolił ziemi odpoczywac co siódmy rok. Zgodnie z Apostołem uważamy
dzien sabatu oraz rok sabatowy jako typy (Kol. 2:16, 17).
Siódmy dzien odpoczynku Wielkiego Jehowy zaczał sie po stworzeniu człowieka.
Przez krótki okres Adam posiadał panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem
swego Stwórcy. Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczał sie przed
upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały swiat został pozostawiony swemu
losowi z powodu nieposłuszenstwa jego federalnej głowy, Adama. Od tego czasu
aż do potopu Bóg zezwolił Aniołom, a po potopie dozwolił Szatanowi wykonywac
władze kontrolna nad człowiekiem. W siódmym tysiacleciu władca bedzie
Chrystus. Gdy skonczy sie "tysiac lat", Bóg na nowo podejmie Swoje panowanie,
a wtedy zakonczy sie Jego wielki "Dzien Odpoczynku". Doskonały człowiek
ponownie otrzyma panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem swego
Stworzyciela.
Harmonia rysunku Nr 8 (str. 32) i szeregu rysunków na planszy zbiorczej (po str.
22) daje nam powód do wiary, że krótki okres niewinnosci miedzy stworzeniem
Adama a jego upadkiem trwał 2 lata. Biblijne daty wskazuja, że Adam został
stworzony w 4128 roku p.n.e., a jego upadek miał miejsce w roku 4126 p.n.e.
Od tego roku aż do roku 1874 n.e. (data powrotu naszego Pana) upłyneło szesc
tysiecy lat. Nastepne tysiaclecie prowadzi nas do czasu, gdy Chrystus odda
Swoje Królestwo Ojcu (1 Kor. 15:23-28). Tak wiec dzien sabatu Bożego
obejmuje ogółem okres siedmiu tysiecy lat. Jest prawdopodobnym, że szesc
"dni" poprzednich, podczas których Bóg prowadził swe dzieła stworzenia, były
również okresami po siedem tysiecy lat każdy.
Chociaż Bóg rozpoczał swój odpoczynek po wydaniu wyroku smierci na Adama,
Pan Jezus poinformował nas, że jego Ojciec pomimo tego pracuje: "Ojciec mój
aż dotad pracuje" (Jan 5:17). Nie wydaje sie to zgodne z oswiadczeniem, że Bóg
odpoczywał. Gdy przywołamy okolicznosc, w której Jezus wypowiedział te słowa,
wtedy wszystko jest wyraznym. Pan Jezus uzdrowił własnie człowieka
sparaliżowanego od narodzin i .ydzi zganili Go za to, że dokonał tego w dzien
sabatu. Odpowiedz Jezusa pokazuje, że owi malkontenci niewłasciwie tłumaczyli
Zakon, gdyż uczynki miłosierdzia w dzien sabatu nie sa gwałceniem Boskiego
prawa miłosci. Wprost przeciwnie, to miłosc dyktowała te uczynki. Ojciec dotad
pracuje podczas Jego dnia odpoczynku i tak powstrzymuje gniew człowieka, tak
również nadzoruje sprawy ziemi, aby mogło sie dokonac wybawienie biednego
swiata z grzaskiego błota grzechu i strasznego dołu smierci! Czyż .yd nie
wyciagnałby natychmiast swego wołu lub swego osła z dołu, gdyby zwierze
wpadło do niego w dzien sabatuż O ileż wiec bardziej miłosc Boga dyktowała
33
wybawienie Jego umiłowanego Syna z grobu w Wielki Dzien Sabatu1).
Wskrzeszenie naszego Pana z smierci było poczatkiem "Nowego Stworzenia"
i było najwyższym dowodem poteżnej Boskiej mocy (Efez. 1:18-23).
Apostoł w 2 Piot. 3:8 mówi: "Ale ta jedna rzecz niech wam nie bedzie tajna,
najmilsi! Iż jeden dzien u Pana jest jak tysiac lat, a tysiac lat, jak jeden dzien".
Z tego punktu widzenia możemy patrzec na okres siedmiu tysiecy lat od upadku
Adama do konca tysiaclecia, jako na "tydzien", z którego każdy "dzien" trwa
tysiac lat. Pierwszy okres tysiaca lat stanowi "Dzien" Pierwszego Adama,
o którym Bóg powiedział: "Dnia, którego jesc bedziesz, umierajac umrzesz".
Adam umarł w ciagu swego 1000-letniego dnia (1 Moj. 1:17, 5:5; Tom II, str. 140).
Siódmy okres trwajacy tysiac lat jest "dniem" wyznaczonym przez Boga, w ciagu
którego "Wtóry Adam" bedzie rzadził swiatem w sprawiedliwosci (Dz. Ap. 17:31;
1 Kor. 15:45, 47). Jezus powiedział: "Syn Człowieczy jest panem i sabatu" (Mat.
12:8). Jest to jeden z dowodów, że wtóre przyjscie Chrystusa musiało zaczac sie
w roku 1874. Jeżeli bowiem jest On "Panem sabatu" rzecza słuszna byłoby
spodziewac sie obecnosci Pana, skoro tylko rozpoczał sie Jego siódmy "dzien"
1000-letni.
Bóg rozkazał Izraelitom, aby dali odpoczac ziemi co siódmy rok, liczac od czasu
ich wejscia do Chanaanu, tj. od roku 1575 p.n.e. Po siedmiu takich cyklach
siedmioletnich, czyli ogółem 49 latach, nastepny rok, 50, miał byc specjalnym
sabatem, czyli rokiem odpoczynku, zwanym jubileuszem. Tak wiec oba te lata,
rok 49 i 50, były sabatami. Pierwszy rok był odpoczynkiem ziemi. W drugim
z tych lat, nie tylko ziemia miała odpoczywac, miała to byc również restytucja
wszystkich rzeczy (3 Moj. 25:8-10). Bóg jednak zapowiedział przez Mojżesza, że
naród żydowski nigdy nie bedzie własciwie przestrzegał tych lat odpoczynku
(3 Moj. 26:34, 35). Były one zamierzone po to głównie, aby służyły jako typy
wiekszego sabatu lub roku jubileuszowego. Mimo ustawicznej niesprawiedliwosci
Izraelitów Bóg był wobec nich długo cierpliwy. Wiele razy wygladało, jak gdyby
chciał spowodowac ich upadek, ale ten nie nastapił wczesniej, aż dopiero w 606
roku p.n.e., gdy Bóg dozwolił poganom, aby zabrali im korone i zaprowadzili ich
do niewoli (Ezech. 21:26). Ziemia leżała wiec opuszczona przez siedemdziesiat
lat, aby wypełnic swoje sabaty (2 Kron. 36:11-21).
W ten sposób Pan wykazał, że powinno byc obchodzonych ogółem 70 jubileuszy.
Przez długi okres 969 lat, w ciagu których Izraelici byli w posiadaniu swej ziemi,
Bóg im pozwolił, jesli tylko chcieli, przestrzegac lata jubileuszowe. Gdy jednak
obalił ich królestwo przez Nabuchodonozora, ten przywilej został od nich odjety.
Od tego czasu, .ydzi nigdy nie mogli obchodzic jubileuszy, ponieważ zaczeły sie
"Czasy Pogan". Po zakonczeniu sie 70-letniego okresu spustoszenia byli oni
w swojej ziemi jedynie sługami (Neh. 9:36, 37). Tak wiec typowe lata
jubileuszowe skonczyły sie w roku 626 p.n.e., to jest w 950 lat po wkroczeniu
narodu żydowskiego do Chanaanu pod wodza Jozuego.
Jezus powiedział: "Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna
kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to sie stanie" (Mat. 5:18). Lata
jubileuszowe wyobrażały "czasy naprawienia wszystkich rzeczy", na poczatku
których, jak oswiadczył apostoł Piotr, Jezus Chrystus miał byc przysłany z nieba
(Dz. Ap. 3:19-21). Skoro data wtórego Przyjscia jest rok 1874, widoczna jest
w tym zarysie Zakonu długa przerwa miedzy typem i antytypem. Ale zgodnie
z cytowanym wyżej oswiadczeniem Jezusa, nie jest możliwe, aby jakikolwiek
zarys zakonu przeminał, zanim nie wypełni sie w pozafigurze. Jasnym jest wiec,
że bedacy typem żydowski jubileusz zupełnie nie wypełnił sie jako okres "czasów
naprawienia". Metoda, przy pomocy której Izraelici zostali pouczeni, jak obliczac
dokładny rok, w którym maja zadac w trabe jubileuszu, mianowicie cykl 7 razy
7 lat, jest również ważna czescia typu i powinna miec swój odpowiadajacy
antytyp. Tak to widocznie Pan urzadził, że skoro w typie rozpoczecie roku
jubileuszowego ustalane było przez podnoszenie do kwadratu małych cykli lat
sabatowych (7 x 7), to w antytypie rozpoczecie Wielkiego Jubileuszu ma byc
ustalone podobnie, czyli przez podniesienie do kwadratu wiekszych cykli lat
jubileuszowych (50 x 50).
3 Moj. 25:9 wykazuje, że rok jubileuszowy zaczynał sie w siódmym miesiacu,
który zgodnie z obliczeniami żydowskimi przypada na jesieni. Wynika z tego, że
ostatni typowy jubileusz zakonczył sie w jesieni 626 roku p.n.e. Tam
bezposrednio zaczał sie wypełniac wielki antytypowy cykl 50 x 50, czyli 2500 lat,
który prowadzi do wielkiego antytypowego Jubileuszu – Tysiaclecia.
W ten cudowny sposób Ojciec Niebieski wskazał z góry na chwalebne dzieło
Restytucji, które bedzie pod kontrola Jego drogiego Syna, Jezusa Chrystusa,
ponieważ 2500 lat liczonych od 625¼ roku p.n.e. (czyli jesieni 626 roku p.n.e.)
konczy sie w jesieni roku 1875 n.e., pierwszym roku siódmego 1000-letniego
okresu od upadku Adama. Inne proroctwa czasowe wykazuja, że dokładnym
czasem powrotu naszego Pana była jesien 1874 roku. Antytypowy cykl zachodzi
zatem jeden rok na "Dzien" Wtórego Adama. Harmonia rysunku (patrz str. 32)
dowodzi, że nawet ten szczegół był przez Boga ustalony.
Jak w typie potrzebny był cały rok jubileuszowy, aby przywrócic ludziom ich
ziemie oraz inne posiadłosci, tak samo w antytypowych czasach restytucji
wymagane bedzie całe tysiac lat dla przywrócenia człowiekowi tego wszystkiego,
co zostało utracone przez ojca Adama.
Pierwsze dwa tygodnie w tym obrazie odpowiadaja proporcjonalnie pierwszym
czterdziestu latom w pozaobrazie. Nie możemy oczekiwac, aby wiele pracy
restytucyjnej dokonało sie w tak krótkim czasie. Bedzie to raczej czas domagania
sie praw i rozpatrywania pretensji (jeżeli przyjelibysmy lata 1874-1984 jako czas
oczekiwania na Królestwo, to okres 110 lat odpowiadałby 40 dniom w obrazowym
jubileuszu – przyp.). Z powodu wrodzonego samolubstwa ogłoszenie jubileuszu
mogło wywoływac gniewne spory, a wiele pretensji wymagało, aby je w bramie
załatwic. Tak wiec poczatek figuralnego roku wolnosci przynosił niemało ucisku,
lecz ostatecznie zarówno bogaci jak i biedni, którzy byli czystymi w sercu, godzili
sie z tym, że Panskie ułożenie spraw było najlepsze i chetnie przychylali sie do
nowych warunków. Według oswiadczenia Pisma Swietego Tysiacletnie
panowanie Chrystusa, czyli czasy restytucji, rozpoczna sie czasem takiego
ucisku, jakiego nigdy nie było odkad istnieja narody (Dan. 12:1, 4; Mat. 24:21).
Ludzie usłyszeli "trabe" wolnosci i ucza sie oceniac swoja wolnosc; domagaja sie
swoich praw do ziemi i innych ziemskich własnosci. Bogaci trzymaja sie
kurczowo swoich nabytych praw i nie należy oczekiwac, że wypuszcza cos
z rak. A wiec tak, jak to jest z ludzka natura – musi byc zastosowana siła. Gdy
ludzie, którzy zaczeli kosztowac słodyczy wolnosci zobacza, że ich aspiracje
oraz pragnienia wolnosci i szczescia sa niweczone, wyłamia sie ze wszystkich
ograniczen i musi nastapic anarchia. W taki gwałtowny sposób Terazniejszy
Swiat Zły bedzie doprowadzony do konca. Kiedy jednak Pan, Ksiaże Pokoju,
uspokoi burze i zacznie udzielac biednej upadłej rasie restytucyjnych
błogosławienstw, kiedy w toku bedzie zmartwychwstanie i rozdzielone rodziny
znów sie połacza, kiedy dobre uczynki beda szybko nagradzane, a złe uczynki
otrzymaja pewna i sprawiedliwa kare, wtedy wszyscy ludzie rozpoznaja, iż maja
teraz miłujacego i sprawiedliwego Sedziego, i ostatecznie każde kolano sie ugnie
i każdy jezyk wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca (Fili.
2:10, 11).
Podczas gdy rok jubileuszowy z cyklem, który go poprzedza jest typem na wielki
antytypowy Jubileusz 1000 lat z poprzedzajacym go cyklem 2500 lat, to jest
jeszcze wieksze wypełnienie. Okres siedmiu tysiecy lat, jak już wykazalismy,
może byc uważany jako przedstawiajacy "tydzien lat", w którym każdy "rok" trwa
tysiac lat. Tysiacletni dzien Panski jest przeto również siódmym, czyli sabatowym
"rokiem". W ten sam sposób każdy z szesciu "dni" stworzenia poprzedzajacych
odpoczynek Boży, bedzie przedstawiał tydzien podobnych "lat". Siedem "tygodni
lat" wynosi 49 takich 1000-letnich okresów. Zgodnie z powyższym, nastepny
1000-letni okres jest 50 z całej serii. W ten sposób mamy olbrzymi cykl 49 "lat",
z których każdy trwa tysiac lat, po którym nastapi Jubileusz nie majacy konca,
Wielki Jubileusz Jubileuszów.
Z tego punktu widzenia Tysiaclecie jest sabatowym rokiem Panskim, po nim zas
jest Wielki Jubileusz –- sa to dwa wielkie antytypowe Lata Odpoczynku.
W pierwszym rozdziale 1 ksiegi Mojżeszowej każdy z szesciu "dni" stworzenia
jest podzielony na "wieczór" i "poranek". Wielki siódmy "dzien" Jehowy może byc
również podzielony na "wieczór" i "poranek". Punktem srodkowym tego 7000-
letniego dnia jest jesien 627 roku p.n.e. Jest to koniec 49 roku ostatniego
typowego cyklu i poczatek ostatniego typowego roku jubileuszowego. To znaczy,
że dokładnie w centrum dnia Odpoczynku Bożego trwajacego siedem tysiecy lat
były dwa lata odpoczynku – rok sabatowy oraz ostatni typowy rok jubileuszu.
Podczas całego "wieczora", okresu trwajacego 3500 lat, nie było ani jednego
antytypu, nie było nic oprócz typów i cieni. Z drugiej zas strony, okres "poranka"
jest era antytypów. Na jego poczatku typy wciaż jeszcze były, lecz od samego
rozpoczecia tego okresu "poranka", zaczał sie wypełniac pierwszy antytyp,
a mianowicie, wielki antytypowy cykl 50 x 50 lat.
Fakt, że ta ostatnia para typowych lat odpoczynku wypada dokładnie w centrum
całego 7000-letniego okresu, umożliwił wyprowadzenie innych symetrycznych
równoległosci chronologicznych. Po dwóch latach odpoczynku w ogrodzie Eden
nastapił 1000-letni dzien Pierwszego Adama, dzien potepienia dla swiata, dzien
utraty wszystkich rzeczy. Wtedy, zachodzac jeden rok na dzien Pierwszego
Adama, przychodzi wielki okres trwajacy 2500 lat. Dalej, w centrum, sa dwa
wyznaczone typowe lata odpoczynku. Po nich nastepuje drugi wielki cykl 2500
lat, który jednym rokiem zachodzi na 1000-letni "Dzien" Wtórego Adama, Dzien
Zbawienia dla swiata, gdy wszystko to, co było utracone w dniu Pierwszego
Adama, dniu potepienia, bedzie przywrócone ludzkosci przez Drugiego Adama.
Przypominane sa tu nam słowa wypowiedziane przez proroka Abakuka:
"O Panie! Racz ożywic twe dzieło w posrodku lat, w posrodku lat daj je poznac;
w gniewie wspomnij na miłosierdzie" (Abak. 3:2). Gniew Boży czyli przeklenstwo,
który dotknał Adama oraz jego potomstwo nie bedzie usuniety wczesniej, aż, gdy
przy koncu siódmego tysiaclecia, ostatni wróg, smierc Adama, bedzie całkowicie
zniszczony (1 Kor. 15:25, 26). W tym czasie restytucja człowieka do
36
doskonałosci i społecznosci z Bogiem bedzie zupełna. Dokładnie w centrum tego
gniewu, czyli okresu 7000 lat, Bóg ożywił swoje dzieło ustanawiajac "Poranek"
antytypów i w taki sposób wspomniał o miłosierdziu. Również w posrodku okresu
gniewu spowodował, że naród Izraelski obchodził ostatnia pare typowych lat
odpoczynku, dajac nam w ten sposób poznac Jego cudowny plan, przewidujacy
dwa wielkie antytypowe lata odpoczynku na koncu.
Jednakże to wspaniałe i miłosierne dzieło dwóch wielkich antytypowych lat
odpoczynku przy koncu, nie tylko zapowiedziane było przez dwa typowe lata
odpoczynku w centrum okresu gniewu. Było ono również wyobrażone przez dwa
lata odpoczynku w ogrodzie Eden. W pierwszym z tych lat stworzony został
Adam, z doskonałym umysłem i ciałem. Posiadał on doskonałe zdolnosci, lecz
potrzebował nauczyc sie, jak ich własciwie używac. Potrzebował on również
poznac swoje srodowisko i w ten sposób stopniowo obejmowac w posiadanie
dominium, które mu dał Bóg (1 Moj. 1:26). Jednak bardzo szybko zaczał on
odczuwac jakis brak. Chociaż zwierzeta były Adamowi posłuszne i na różne
sposoby użyteczne, to żadne z nich nie było stosownym dla niego towarzyszem
(1 Moj. 2:20). Bóg wiedział, że tak bedzie, lecz osadził za najlepsze, żeby Adam
poznał swoja potrzebe przez doswiadczenie. Na Adama został zesłany głeboki
sen, i po pewnej krótkiej chwili zaburzenia [której doswiadczył], Bóg przedstawił
mu Ewe. Chociaż możemy tylko niewyraznie zdac sobie sprawe z wzajemnej
miłosci doskonałego meżczyzny i niewiasty, to wciaż możemy rozumiec, że o ile
pierwszy rok był dla Adama czasem spokoju i przyjemnosci, to drugi rok musiał
byc czasem szczescia o wiele wiekszego. Te dwa lata sa typem pewnych
aspektów wielkich lat odpoczynku na koncu.
Rozważmy teraz dwa lata odpoczynku w centrum 7000-letniego okresu.
Pierwszy z nich był rokiem sabatowym, który jest 49 w ostatnim typowym cyklu.
W ciagu tego roku Izraelici nie wykonywali żadnej pracy w ziemi i dlatego był to
czas odpoczynku dla ziemi oraz odpoczynku i pokrzepienia dla dzieci Abrahama.
Nastepny rok, 50, był jubileuszem, czasem restytucji wszystkich rzeczy i czasem
wielkiej radosci, szczególnie dla ludzi biednych i ucisnionych, a na koncu dla
wszystkich, którzy byli czystego serca. Lecz poczatek tego roku był czasem
zaburzen i trudnosci. Te dwa lata zapowiadaja dodatkowe aspekty wielkich
antytypowych lat odpoczynku.
Wiemy już, że 1000-letni okres, który zaczał sie jesienia 1874 roku jest 49 od
poczatku "dni" stworzenia i 7 od upadku Adama, i może byc zatem uważany za
wielki "rok sabatowy". W tym "roku", nazwanym Wiekiem Tysiaclecia, ludzie
beda stopniowo nabywac doskonałych zdolnosci, a przez ich używanie poznaja
swoje srodowisko i w ten sposób stopniowo obejma w posiadanie królestwo
ziemskie, które było dla niej przygotowane od założenia swiata (Mat. 25:34).
Bedzie to czas odpoczynku dla dzieci, czyli nasienia Abrahama, które jednak
bedzie pracowac przy wydobywaniu upadłych ludzi z dołu smierci. Praca tych
dzieci Abrahamowych, tak duchowych jak i ziemskich, bedzie podyktowana
miłoscia. Pod koniec owego tysiaca lat przywróca oni wszystkich ludzi do
doskonałosci.
Wtedy nastanie 50, 1000-letni okres Wielkiego Jubileuszu Jubileuszów, który
w rzeczywistosci bedzie trwał nie tysiac lat, lecz przez cała wiecznosc! Na jego
poczatku, podobnie jak na poczatku drugiego roku Adama oraz na poczatku
typowego jubileuszu, bedzie krótki okres zametu i trudnosci. Te niepokoje
i zaburzenia moga trwac przypuszczalnie 40 lat z powodu zwolnienia Szatana,
37
który był zwiazany podczas poprzedniego tysiaca lat (Obj. 20:1-3). Lecz kiedy ta
ostateczna próba posłuszenstwa człowieka wzgledem Stwórcy minie,
a nieposłuszni zostana zniszczeni wraz z Szatanem, smiercia wtóra, wówczas
wszyscy lojalni zostana nazwani dziecmi Bożymi i beda życ wiecznie
w przyszłych wiekach chwały. Najważniejsza cecha ich radosci bedzie
przywrócenie doskonałej harmonii z Bogiem i harmonii jednych z drugimi. Bóg
bedzie miał takie zaufanie do ludzi, że obdarzy ich wiecznym życiem,
z przywilejem całkowitego panowania nad ziemia. "I otrze Bóg wszelka łze
z oczu ich, a smierci wiecej nie bedzie, ani smutku, ani krzyku, ani bolesci nie
bedzie, albowiem pierwsze rzeczy przemineły" (Obj. 21:4).
Apostoł Piotr informuje nas w swoim pierwszym liscie (3:20, 21), że potop i chrzest
z Ducha Swietego stoja we wzajemnej relacji jak typ i antytyp: "Cierpliwosc Boża
wyczekiwała za dni Noego – w czasie budowy arki, w której niewiele osób, to jest
osiem dusz zostało bezpiecznie przeprowadzonych przez wode. Odpowiednik
[grec. antitypon] tego teraz i was zbawia, mianowicie chrzest".
Jest oczywistym, że Apostoł powołuje sie na rzeczywisty chrzest, w którym
zanurzenie w wodzie jest tylko symbolem. Nas zbawia chrzest rzeczywisty a nie
symboliczny. Woda chrztu symbolizuje stan smierci. Stosownie do tego,
zniszczenie pierwszego "swiata bezbożnych" w wodzie było typem stanu smierci,
do którego zmierza "terazniejszy zły swiat". Arka przedstawia Boski plan
zbawienia i Chrystusa, który jest ucielesnieniem tego planu. Podobnie jak Bóg
był długo cierpliwy i długo znoszacy wzgledem niegodziwosci ludzi i Aniołów
w czasie przygotowywania arki Noego, tak samo był cierpliwy i długo znoszacy
wobec niegodziwosci ludzi i Aniołów w czasie, gdy Jego chwalebny plan był
przygotowywany przez Zakon i proroków (Łuk. 24:44). Dalej, tak jak arka Noego
i nieliczni, którzy w niej sie znajdowali, byli w wodzie, lecz zostali bezpiecznie
przez nia przeniesieni, podobnie również Chrystus i nieliczni, którzy sa w Nim
w stanie smierci, sa przez nia bezpiecznie przenoszeni. Ponieważ my, którzy
jestesmy zbawieni przez chrzest, bedziemy miec udział w chwalebnym
zmartwychwstaniu Chrystusa (Rzym. 6:3-5).
Obecnie rozumiemy nie tylko to, że potop był typem chrztu, ale że poczatek
potopu oraz chrzest sa chronologicznie równoległe. Potop, czyli typowy chrzest,
nastał po 654 latach od rozpoczecia sie pierwszego cyklu 2500 lat. Antytypowy
chrzest zaczał sie chrztem Jezusa w jesieni 29 roku n.e. Wtedy stał sie On
Chrystusem, pomazancem, Arka Boża. Miało to miejsce po upływie 654 lat od
rozpoczecia sie drugiego cyklu 2500 lat (6251 + 283 = 654). Po okresie 1846 lat
od poczatku typowego chrztu nastapiły dwa typowe lata odpoczynku. Tak samo,
po równoległym okresie 1846 lat od poczatku antytypowego chrztu przychodza
dwa wielkie antytypowe Lata Odpoczynku. W ten sposób staje sie jasne, że Bóg
wyznaczył chronologicznie zanurzenie arki Noego w wodach potopu jako typ
zanurzenia Chrystusa, który jest antytypem Arki, w smierc; ponieważ smierc
Chrystusa zaczeła sie i była symbolizowana przez Jego zanurzenie w wodzie
Jordanu.
1) Wielki Dzien Sabatu jest trwajacym 7000 lat Dniem Odpoczynku Bożego.
Już ta chwila niedaleko, gdy sie Panski zejdzie lud,
Poza życia owa rzeka, gdzie Syjonu stoi gród.
Kto zaczerpnie z rzeki wody, ten miec bedzie lepszy stan,
I otrzyma blask nagrody, której mu udzieli Pan.
nikogo nie zobowiązujacych do przyjęcia. Jak ktoś poczyta i coś mu to da,to dobrze,nie
to też nic się nie stanie. Trochę przydługi,ale może przebrniecie.
31
ODPOCZYNEK I RESTYTUCJA
Apostoł Paweł wyjasnia, że Zakon był "cieniem majacych nadejsc dóbr", i że
doswiadczenia synów Izraela "przydały sie im jako wzór [grec. typikos],
a napisane sa dla napomnienia naszego, na których koniec swiata przyszedł"
(.yd. 10:1; 1 Kor. 10:10). Czasy i chwile stanowiły ważna czesc obrzadków
i doswiadczen narodu żydowskiego.
W 2 Moj. 20:8-11 czytamy: "Pamietaj o dniu sabatu, aby go swiecic. Szesc dni
bedziesz pracował i wykonywał wszelka swoja prace, ale siódmego dnia jest
sabat Pana Boga twego: Nie bedziesz wykonywał żadnej pracy (...) gdyż
w szesciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich jest,
a siódmego dnia odpoczał. Dlatego Pan pobłogosławił dzien sabatu i poswiecił
go". Również z 3 Moj. 25:1-5 dowiadujemy sie, że naród izraelski miał nakazane,
aby pozwolił ziemi odpoczywac co siódmy rok. Zgodnie z Apostołem uważamy
dzien sabatu oraz rok sabatowy jako typy (Kol. 2:16, 17).
Siódmy dzien odpoczynku Wielkiego Jehowy zaczał sie po stworzeniu człowieka.
Przez krótki okres Adam posiadał panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem
swego Stwórcy. Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczał sie przed
upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały swiat został pozostawiony swemu
losowi z powodu nieposłuszenstwa jego federalnej głowy, Adama. Od tego czasu
aż do potopu Bóg zezwolił Aniołom, a po potopie dozwolił Szatanowi wykonywac
władze kontrolna nad człowiekiem. W siódmym tysiacleciu władca bedzie
Chrystus. Gdy skonczy sie "tysiac lat", Bóg na nowo podejmie Swoje panowanie,
a wtedy zakonczy sie Jego wielki "Dzien Odpoczynku". Doskonały człowiek
ponownie otrzyma panowanie nad ziemia pod zwierzchnictwem swego
Stworzyciela.
Harmonia rysunku Nr 8 (str. 32) i szeregu rysunków na planszy zbiorczej (po str.
22) daje nam powód do wiary, że krótki okres niewinnosci miedzy stworzeniem
Adama a jego upadkiem trwał 2 lata. Biblijne daty wskazuja, że Adam został
stworzony w 4128 roku p.n.e., a jego upadek miał miejsce w roku 4126 p.n.e.
Od tego roku aż do roku 1874 n.e. (data powrotu naszego Pana) upłyneło szesc
tysiecy lat. Nastepne tysiaclecie prowadzi nas do czasu, gdy Chrystus odda
Swoje Królestwo Ojcu (1 Kor. 15:23-28). Tak wiec dzien sabatu Bożego
obejmuje ogółem okres siedmiu tysiecy lat. Jest prawdopodobnym, że szesc
"dni" poprzednich, podczas których Bóg prowadził swe dzieła stworzenia, były
również okresami po siedem tysiecy lat każdy.
Chociaż Bóg rozpoczał swój odpoczynek po wydaniu wyroku smierci na Adama,
Pan Jezus poinformował nas, że jego Ojciec pomimo tego pracuje: "Ojciec mój
aż dotad pracuje" (Jan 5:17). Nie wydaje sie to zgodne z oswiadczeniem, że Bóg
odpoczywał. Gdy przywołamy okolicznosc, w której Jezus wypowiedział te słowa,
wtedy wszystko jest wyraznym. Pan Jezus uzdrowił własnie człowieka
sparaliżowanego od narodzin i .ydzi zganili Go za to, że dokonał tego w dzien
sabatu. Odpowiedz Jezusa pokazuje, że owi malkontenci niewłasciwie tłumaczyli
Zakon, gdyż uczynki miłosierdzia w dzien sabatu nie sa gwałceniem Boskiego
prawa miłosci. Wprost przeciwnie, to miłosc dyktowała te uczynki. Ojciec dotad
pracuje podczas Jego dnia odpoczynku i tak powstrzymuje gniew człowieka, tak
również nadzoruje sprawy ziemi, aby mogło sie dokonac wybawienie biednego
swiata z grzaskiego błota grzechu i strasznego dołu smierci! Czyż .yd nie
wyciagnałby natychmiast swego wołu lub swego osła z dołu, gdyby zwierze
wpadło do niego w dzien sabatuż O ileż wiec bardziej miłosc Boga dyktowała
33
wybawienie Jego umiłowanego Syna z grobu w Wielki Dzien Sabatu1).
Wskrzeszenie naszego Pana z smierci było poczatkiem "Nowego Stworzenia"
i było najwyższym dowodem poteżnej Boskiej mocy (Efez. 1:18-23).
Apostoł w 2 Piot. 3:8 mówi: "Ale ta jedna rzecz niech wam nie bedzie tajna,
najmilsi! Iż jeden dzien u Pana jest jak tysiac lat, a tysiac lat, jak jeden dzien".
Z tego punktu widzenia możemy patrzec na okres siedmiu tysiecy lat od upadku
Adama do konca tysiaclecia, jako na "tydzien", z którego każdy "dzien" trwa
tysiac lat. Pierwszy okres tysiaca lat stanowi "Dzien" Pierwszego Adama,
o którym Bóg powiedział: "Dnia, którego jesc bedziesz, umierajac umrzesz".
Adam umarł w ciagu swego 1000-letniego dnia (1 Moj. 1:17, 5:5; Tom II, str. 140).
Siódmy okres trwajacy tysiac lat jest "dniem" wyznaczonym przez Boga, w ciagu
którego "Wtóry Adam" bedzie rzadził swiatem w sprawiedliwosci (Dz. Ap. 17:31;
1 Kor. 15:45, 47). Jezus powiedział: "Syn Człowieczy jest panem i sabatu" (Mat.
12:8). Jest to jeden z dowodów, że wtóre przyjscie Chrystusa musiało zaczac sie
w roku 1874. Jeżeli bowiem jest On "Panem sabatu" rzecza słuszna byłoby
spodziewac sie obecnosci Pana, skoro tylko rozpoczał sie Jego siódmy "dzien"
1000-letni.
Bóg rozkazał Izraelitom, aby dali odpoczac ziemi co siódmy rok, liczac od czasu
ich wejscia do Chanaanu, tj. od roku 1575 p.n.e. Po siedmiu takich cyklach
siedmioletnich, czyli ogółem 49 latach, nastepny rok, 50, miał byc specjalnym
sabatem, czyli rokiem odpoczynku, zwanym jubileuszem. Tak wiec oba te lata,
rok 49 i 50, były sabatami. Pierwszy rok był odpoczynkiem ziemi. W drugim
z tych lat, nie tylko ziemia miała odpoczywac, miała to byc również restytucja
wszystkich rzeczy (3 Moj. 25:8-10). Bóg jednak zapowiedział przez Mojżesza, że
naród żydowski nigdy nie bedzie własciwie przestrzegał tych lat odpoczynku
(3 Moj. 26:34, 35). Były one zamierzone po to głównie, aby służyły jako typy
wiekszego sabatu lub roku jubileuszowego. Mimo ustawicznej niesprawiedliwosci
Izraelitów Bóg był wobec nich długo cierpliwy. Wiele razy wygladało, jak gdyby
chciał spowodowac ich upadek, ale ten nie nastapił wczesniej, aż dopiero w 606
roku p.n.e., gdy Bóg dozwolił poganom, aby zabrali im korone i zaprowadzili ich
do niewoli (Ezech. 21:26). Ziemia leżała wiec opuszczona przez siedemdziesiat
lat, aby wypełnic swoje sabaty (2 Kron. 36:11-21).
W ten sposób Pan wykazał, że powinno byc obchodzonych ogółem 70 jubileuszy.
Przez długi okres 969 lat, w ciagu których Izraelici byli w posiadaniu swej ziemi,
Bóg im pozwolił, jesli tylko chcieli, przestrzegac lata jubileuszowe. Gdy jednak
obalił ich królestwo przez Nabuchodonozora, ten przywilej został od nich odjety.
Od tego czasu, .ydzi nigdy nie mogli obchodzic jubileuszy, ponieważ zaczeły sie
"Czasy Pogan". Po zakonczeniu sie 70-letniego okresu spustoszenia byli oni
w swojej ziemi jedynie sługami (Neh. 9:36, 37). Tak wiec typowe lata
jubileuszowe skonczyły sie w roku 626 p.n.e., to jest w 950 lat po wkroczeniu
narodu żydowskiego do Chanaanu pod wodza Jozuego.
Jezus powiedział: "Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna
kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to sie stanie" (Mat. 5:18). Lata
jubileuszowe wyobrażały "czasy naprawienia wszystkich rzeczy", na poczatku
których, jak oswiadczył apostoł Piotr, Jezus Chrystus miał byc przysłany z nieba
(Dz. Ap. 3:19-21). Skoro data wtórego Przyjscia jest rok 1874, widoczna jest
w tym zarysie Zakonu długa przerwa miedzy typem i antytypem. Ale zgodnie
z cytowanym wyżej oswiadczeniem Jezusa, nie jest możliwe, aby jakikolwiek
zarys zakonu przeminał, zanim nie wypełni sie w pozafigurze. Jasnym jest wiec,
że bedacy typem żydowski jubileusz zupełnie nie wypełnił sie jako okres "czasów
naprawienia". Metoda, przy pomocy której Izraelici zostali pouczeni, jak obliczac
dokładny rok, w którym maja zadac w trabe jubileuszu, mianowicie cykl 7 razy
7 lat, jest również ważna czescia typu i powinna miec swój odpowiadajacy
antytyp. Tak to widocznie Pan urzadził, że skoro w typie rozpoczecie roku
jubileuszowego ustalane było przez podnoszenie do kwadratu małych cykli lat
sabatowych (7 x 7), to w antytypie rozpoczecie Wielkiego Jubileuszu ma byc
ustalone podobnie, czyli przez podniesienie do kwadratu wiekszych cykli lat
jubileuszowych (50 x 50).
3 Moj. 25:9 wykazuje, że rok jubileuszowy zaczynał sie w siódmym miesiacu,
który zgodnie z obliczeniami żydowskimi przypada na jesieni. Wynika z tego, że
ostatni typowy jubileusz zakonczył sie w jesieni 626 roku p.n.e. Tam
bezposrednio zaczał sie wypełniac wielki antytypowy cykl 50 x 50, czyli 2500 lat,
który prowadzi do wielkiego antytypowego Jubileuszu – Tysiaclecia.
W ten cudowny sposób Ojciec Niebieski wskazał z góry na chwalebne dzieło
Restytucji, które bedzie pod kontrola Jego drogiego Syna, Jezusa Chrystusa,
ponieważ 2500 lat liczonych od 625¼ roku p.n.e. (czyli jesieni 626 roku p.n.e.)
konczy sie w jesieni roku 1875 n.e., pierwszym roku siódmego 1000-letniego
okresu od upadku Adama. Inne proroctwa czasowe wykazuja, że dokładnym
czasem powrotu naszego Pana była jesien 1874 roku. Antytypowy cykl zachodzi
zatem jeden rok na "Dzien" Wtórego Adama. Harmonia rysunku (patrz str. 32)
dowodzi, że nawet ten szczegół był przez Boga ustalony.
Jak w typie potrzebny był cały rok jubileuszowy, aby przywrócic ludziom ich
ziemie oraz inne posiadłosci, tak samo w antytypowych czasach restytucji
wymagane bedzie całe tysiac lat dla przywrócenia człowiekowi tego wszystkiego,
co zostało utracone przez ojca Adama.
Pierwsze dwa tygodnie w tym obrazie odpowiadaja proporcjonalnie pierwszym
czterdziestu latom w pozaobrazie. Nie możemy oczekiwac, aby wiele pracy
restytucyjnej dokonało sie w tak krótkim czasie. Bedzie to raczej czas domagania
sie praw i rozpatrywania pretensji (jeżeli przyjelibysmy lata 1874-1984 jako czas
oczekiwania na Królestwo, to okres 110 lat odpowiadałby 40 dniom w obrazowym
jubileuszu – przyp.). Z powodu wrodzonego samolubstwa ogłoszenie jubileuszu
mogło wywoływac gniewne spory, a wiele pretensji wymagało, aby je w bramie
załatwic. Tak wiec poczatek figuralnego roku wolnosci przynosił niemało ucisku,
lecz ostatecznie zarówno bogaci jak i biedni, którzy byli czystymi w sercu, godzili
sie z tym, że Panskie ułożenie spraw było najlepsze i chetnie przychylali sie do
nowych warunków. Według oswiadczenia Pisma Swietego Tysiacletnie
panowanie Chrystusa, czyli czasy restytucji, rozpoczna sie czasem takiego
ucisku, jakiego nigdy nie było odkad istnieja narody (Dan. 12:1, 4; Mat. 24:21).
Ludzie usłyszeli "trabe" wolnosci i ucza sie oceniac swoja wolnosc; domagaja sie
swoich praw do ziemi i innych ziemskich własnosci. Bogaci trzymaja sie
kurczowo swoich nabytych praw i nie należy oczekiwac, że wypuszcza cos
z rak. A wiec tak, jak to jest z ludzka natura – musi byc zastosowana siła. Gdy
ludzie, którzy zaczeli kosztowac słodyczy wolnosci zobacza, że ich aspiracje
oraz pragnienia wolnosci i szczescia sa niweczone, wyłamia sie ze wszystkich
ograniczen i musi nastapic anarchia. W taki gwałtowny sposób Terazniejszy
Swiat Zły bedzie doprowadzony do konca. Kiedy jednak Pan, Ksiaże Pokoju,
uspokoi burze i zacznie udzielac biednej upadłej rasie restytucyjnych
błogosławienstw, kiedy w toku bedzie zmartwychwstanie i rozdzielone rodziny
znów sie połacza, kiedy dobre uczynki beda szybko nagradzane, a złe uczynki
otrzymaja pewna i sprawiedliwa kare, wtedy wszyscy ludzie rozpoznaja, iż maja
teraz miłujacego i sprawiedliwego Sedziego, i ostatecznie każde kolano sie ugnie
i każdy jezyk wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca (Fili.
2:10, 11).
Podczas gdy rok jubileuszowy z cyklem, który go poprzedza jest typem na wielki
antytypowy Jubileusz 1000 lat z poprzedzajacym go cyklem 2500 lat, to jest
jeszcze wieksze wypełnienie. Okres siedmiu tysiecy lat, jak już wykazalismy,
może byc uważany jako przedstawiajacy "tydzien lat", w którym każdy "rok" trwa
tysiac lat. Tysiacletni dzien Panski jest przeto również siódmym, czyli sabatowym
"rokiem". W ten sam sposób każdy z szesciu "dni" stworzenia poprzedzajacych
odpoczynek Boży, bedzie przedstawiał tydzien podobnych "lat". Siedem "tygodni
lat" wynosi 49 takich 1000-letnich okresów. Zgodnie z powyższym, nastepny
1000-letni okres jest 50 z całej serii. W ten sposób mamy olbrzymi cykl 49 "lat",
z których każdy trwa tysiac lat, po którym nastapi Jubileusz nie majacy konca,
Wielki Jubileusz Jubileuszów.
Z tego punktu widzenia Tysiaclecie jest sabatowym rokiem Panskim, po nim zas
jest Wielki Jubileusz –- sa to dwa wielkie antytypowe Lata Odpoczynku.
W pierwszym rozdziale 1 ksiegi Mojżeszowej każdy z szesciu "dni" stworzenia
jest podzielony na "wieczór" i "poranek". Wielki siódmy "dzien" Jehowy może byc
również podzielony na "wieczór" i "poranek". Punktem srodkowym tego 7000-
letniego dnia jest jesien 627 roku p.n.e. Jest to koniec 49 roku ostatniego
typowego cyklu i poczatek ostatniego typowego roku jubileuszowego. To znaczy,
że dokładnie w centrum dnia Odpoczynku Bożego trwajacego siedem tysiecy lat
były dwa lata odpoczynku – rok sabatowy oraz ostatni typowy rok jubileuszu.
Podczas całego "wieczora", okresu trwajacego 3500 lat, nie było ani jednego
antytypu, nie było nic oprócz typów i cieni. Z drugiej zas strony, okres "poranka"
jest era antytypów. Na jego poczatku typy wciaż jeszcze były, lecz od samego
rozpoczecia tego okresu "poranka", zaczał sie wypełniac pierwszy antytyp,
a mianowicie, wielki antytypowy cykl 50 x 50 lat.
Fakt, że ta ostatnia para typowych lat odpoczynku wypada dokładnie w centrum
całego 7000-letniego okresu, umożliwił wyprowadzenie innych symetrycznych
równoległosci chronologicznych. Po dwóch latach odpoczynku w ogrodzie Eden
nastapił 1000-letni dzien Pierwszego Adama, dzien potepienia dla swiata, dzien
utraty wszystkich rzeczy. Wtedy, zachodzac jeden rok na dzien Pierwszego
Adama, przychodzi wielki okres trwajacy 2500 lat. Dalej, w centrum, sa dwa
wyznaczone typowe lata odpoczynku. Po nich nastepuje drugi wielki cykl 2500
lat, który jednym rokiem zachodzi na 1000-letni "Dzien" Wtórego Adama, Dzien
Zbawienia dla swiata, gdy wszystko to, co było utracone w dniu Pierwszego
Adama, dniu potepienia, bedzie przywrócone ludzkosci przez Drugiego Adama.
Przypominane sa tu nam słowa wypowiedziane przez proroka Abakuka:
"O Panie! Racz ożywic twe dzieło w posrodku lat, w posrodku lat daj je poznac;
w gniewie wspomnij na miłosierdzie" (Abak. 3:2). Gniew Boży czyli przeklenstwo,
który dotknał Adama oraz jego potomstwo nie bedzie usuniety wczesniej, aż, gdy
przy koncu siódmego tysiaclecia, ostatni wróg, smierc Adama, bedzie całkowicie
zniszczony (1 Kor. 15:25, 26). W tym czasie restytucja człowieka do
36
doskonałosci i społecznosci z Bogiem bedzie zupełna. Dokładnie w centrum tego
gniewu, czyli okresu 7000 lat, Bóg ożywił swoje dzieło ustanawiajac "Poranek"
antytypów i w taki sposób wspomniał o miłosierdziu. Również w posrodku okresu
gniewu spowodował, że naród Izraelski obchodził ostatnia pare typowych lat
odpoczynku, dajac nam w ten sposób poznac Jego cudowny plan, przewidujacy
dwa wielkie antytypowe lata odpoczynku na koncu.
Jednakże to wspaniałe i miłosierne dzieło dwóch wielkich antytypowych lat
odpoczynku przy koncu, nie tylko zapowiedziane było przez dwa typowe lata
odpoczynku w centrum okresu gniewu. Było ono również wyobrażone przez dwa
lata odpoczynku w ogrodzie Eden. W pierwszym z tych lat stworzony został
Adam, z doskonałym umysłem i ciałem. Posiadał on doskonałe zdolnosci, lecz
potrzebował nauczyc sie, jak ich własciwie używac. Potrzebował on również
poznac swoje srodowisko i w ten sposób stopniowo obejmowac w posiadanie
dominium, które mu dał Bóg (1 Moj. 1:26). Jednak bardzo szybko zaczał on
odczuwac jakis brak. Chociaż zwierzeta były Adamowi posłuszne i na różne
sposoby użyteczne, to żadne z nich nie było stosownym dla niego towarzyszem
(1 Moj. 2:20). Bóg wiedział, że tak bedzie, lecz osadził za najlepsze, żeby Adam
poznał swoja potrzebe przez doswiadczenie. Na Adama został zesłany głeboki
sen, i po pewnej krótkiej chwili zaburzenia [której doswiadczył], Bóg przedstawił
mu Ewe. Chociaż możemy tylko niewyraznie zdac sobie sprawe z wzajemnej
miłosci doskonałego meżczyzny i niewiasty, to wciaż możemy rozumiec, że o ile
pierwszy rok był dla Adama czasem spokoju i przyjemnosci, to drugi rok musiał
byc czasem szczescia o wiele wiekszego. Te dwa lata sa typem pewnych
aspektów wielkich lat odpoczynku na koncu.
Rozważmy teraz dwa lata odpoczynku w centrum 7000-letniego okresu.
Pierwszy z nich był rokiem sabatowym, który jest 49 w ostatnim typowym cyklu.
W ciagu tego roku Izraelici nie wykonywali żadnej pracy w ziemi i dlatego był to
czas odpoczynku dla ziemi oraz odpoczynku i pokrzepienia dla dzieci Abrahama.
Nastepny rok, 50, był jubileuszem, czasem restytucji wszystkich rzeczy i czasem
wielkiej radosci, szczególnie dla ludzi biednych i ucisnionych, a na koncu dla
wszystkich, którzy byli czystego serca. Lecz poczatek tego roku był czasem
zaburzen i trudnosci. Te dwa lata zapowiadaja dodatkowe aspekty wielkich
antytypowych lat odpoczynku.
Wiemy już, że 1000-letni okres, który zaczał sie jesienia 1874 roku jest 49 od
poczatku "dni" stworzenia i 7 od upadku Adama, i może byc zatem uważany za
wielki "rok sabatowy". W tym "roku", nazwanym Wiekiem Tysiaclecia, ludzie
beda stopniowo nabywac doskonałych zdolnosci, a przez ich używanie poznaja
swoje srodowisko i w ten sposób stopniowo obejma w posiadanie królestwo
ziemskie, które było dla niej przygotowane od założenia swiata (Mat. 25:34).
Bedzie to czas odpoczynku dla dzieci, czyli nasienia Abrahama, które jednak
bedzie pracowac przy wydobywaniu upadłych ludzi z dołu smierci. Praca tych
dzieci Abrahamowych, tak duchowych jak i ziemskich, bedzie podyktowana
miłoscia. Pod koniec owego tysiaca lat przywróca oni wszystkich ludzi do
doskonałosci.
Wtedy nastanie 50, 1000-letni okres Wielkiego Jubileuszu Jubileuszów, który
w rzeczywistosci bedzie trwał nie tysiac lat, lecz przez cała wiecznosc! Na jego
poczatku, podobnie jak na poczatku drugiego roku Adama oraz na poczatku
typowego jubileuszu, bedzie krótki okres zametu i trudnosci. Te niepokoje
i zaburzenia moga trwac przypuszczalnie 40 lat z powodu zwolnienia Szatana,
37
który był zwiazany podczas poprzedniego tysiaca lat (Obj. 20:1-3). Lecz kiedy ta
ostateczna próba posłuszenstwa człowieka wzgledem Stwórcy minie,
a nieposłuszni zostana zniszczeni wraz z Szatanem, smiercia wtóra, wówczas
wszyscy lojalni zostana nazwani dziecmi Bożymi i beda życ wiecznie
w przyszłych wiekach chwały. Najważniejsza cecha ich radosci bedzie
przywrócenie doskonałej harmonii z Bogiem i harmonii jednych z drugimi. Bóg
bedzie miał takie zaufanie do ludzi, że obdarzy ich wiecznym życiem,
z przywilejem całkowitego panowania nad ziemia. "I otrze Bóg wszelka łze
z oczu ich, a smierci wiecej nie bedzie, ani smutku, ani krzyku, ani bolesci nie
bedzie, albowiem pierwsze rzeczy przemineły" (Obj. 21:4).
Apostoł Piotr informuje nas w swoim pierwszym liscie (3:20, 21), że potop i chrzest
z Ducha Swietego stoja we wzajemnej relacji jak typ i antytyp: "Cierpliwosc Boża
wyczekiwała za dni Noego – w czasie budowy arki, w której niewiele osób, to jest
osiem dusz zostało bezpiecznie przeprowadzonych przez wode. Odpowiednik
[grec. antitypon] tego teraz i was zbawia, mianowicie chrzest".
Jest oczywistym, że Apostoł powołuje sie na rzeczywisty chrzest, w którym
zanurzenie w wodzie jest tylko symbolem. Nas zbawia chrzest rzeczywisty a nie
symboliczny. Woda chrztu symbolizuje stan smierci. Stosownie do tego,
zniszczenie pierwszego "swiata bezbożnych" w wodzie było typem stanu smierci,
do którego zmierza "terazniejszy zły swiat". Arka przedstawia Boski plan
zbawienia i Chrystusa, który jest ucielesnieniem tego planu. Podobnie jak Bóg
był długo cierpliwy i długo znoszacy wzgledem niegodziwosci ludzi i Aniołów
w czasie przygotowywania arki Noego, tak samo był cierpliwy i długo znoszacy
wobec niegodziwosci ludzi i Aniołów w czasie, gdy Jego chwalebny plan był
przygotowywany przez Zakon i proroków (Łuk. 24:44). Dalej, tak jak arka Noego
i nieliczni, którzy w niej sie znajdowali, byli w wodzie, lecz zostali bezpiecznie
przez nia przeniesieni, podobnie również Chrystus i nieliczni, którzy sa w Nim
w stanie smierci, sa przez nia bezpiecznie przenoszeni. Ponieważ my, którzy
jestesmy zbawieni przez chrzest, bedziemy miec udział w chwalebnym
zmartwychwstaniu Chrystusa (Rzym. 6:3-5).
Obecnie rozumiemy nie tylko to, że potop był typem chrztu, ale że poczatek
potopu oraz chrzest sa chronologicznie równoległe. Potop, czyli typowy chrzest,
nastał po 654 latach od rozpoczecia sie pierwszego cyklu 2500 lat. Antytypowy
chrzest zaczał sie chrztem Jezusa w jesieni 29 roku n.e. Wtedy stał sie On
Chrystusem, pomazancem, Arka Boża. Miało to miejsce po upływie 654 lat od
rozpoczecia sie drugiego cyklu 2500 lat (6251 + 283 = 654). Po okresie 1846 lat
od poczatku typowego chrztu nastapiły dwa typowe lata odpoczynku. Tak samo,
po równoległym okresie 1846 lat od poczatku antytypowego chrztu przychodza
dwa wielkie antytypowe Lata Odpoczynku. W ten sposób staje sie jasne, że Bóg
wyznaczył chronologicznie zanurzenie arki Noego w wodach potopu jako typ
zanurzenia Chrystusa, który jest antytypem Arki, w smierc; ponieważ smierc
Chrystusa zaczeła sie i była symbolizowana przez Jego zanurzenie w wodzie
Jordanu.
1) Wielki Dzien Sabatu jest trwajacym 7000 lat Dniem Odpoczynku Bożego.
Już ta chwila niedaleko, gdy sie Panski zejdzie lud,
Poza życia owa rzeka, gdzie Syjonu stoi gród.
Kto zaczerpnie z rzeki wody, ten miec bedzie lepszy stan,
I otrzyma blask nagrody, której mu udzieli Pan.
-
adzient
- Posty: 1912
- Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
- Lokalizacja: Elblag
Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?
Myśle ,że nadal obowiązuje.
Pismo nie "mówi" o tym ,że dekalog przestał obowiązywać chrześcijan.Poglądy o pochodzeniu Żydowskim nie mają poparcia biblijnego.
Twierdzę,że w myśl Pisma przykazanie sobotnie ,jak i wszystkie inne przykazania dekalogu,nadal są obowiązujące dla wszystkich.
Myśle ,że nadal obowiązuje.
Pismo nie "mówi" o tym ,że dekalog przestał obowiązywać chrześcijan.Poglądy o pochodzeniu Żydowskim nie mają poparcia biblijnego.
Twierdzę,że w myśl Pisma przykazanie sobotnie ,jak i wszystkie inne przykazania dekalogu,nadal są obowiązujące dla wszystkich.
"Siedmiu Adwentystów któregoś tam dnia "
-
Płaskowicki Rys
Dobrze myślisz
Bóg się nie zmienia
On wybrał naród i tego nie odwołał
czy jesteś z narodu wybranego ?
jak tak to pozdrawiam
jak nie to znajdz swoje miejsce w Słowie i odczytaj to co Bóg do Ciebie mówi
wszak inne było poselstwo dla Noego inne dla Mojżesza
chyba że chcesz żydów z Egiptu wywieść na arce
słowem wszystko ma swój czas
Tylko Bóg będzie wszystkim we wszystkim
my ludzie potrzebujemy pokarmu stosownego do naszego miejsca w Bożym planie
pozdrawiam
Bóg się nie zmienia
On wybrał naród i tego nie odwołał
czy jesteś z narodu wybranego ?
jak tak to pozdrawiam
jak nie to znajdz swoje miejsce w Słowie i odczytaj to co Bóg do Ciebie mówi
wszak inne było poselstwo dla Noego inne dla Mojżesza
chyba że chcesz żydów z Egiptu wywieść na arce
słowem wszystko ma swój czas
Tylko Bóg będzie wszystkim we wszystkim
my ludzie potrzebujemy pokarmu stosownego do naszego miejsca w Bożym planie
pozdrawiam
-
adzient
- Posty: 1912
- Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
- Lokalizacja: Elblag
Obaj jesteśmyPłaskowicki Rys pisze:czy jesteś z narodu wybranego ?
Jeżeli nie należysz do wybranego narodu nie możesz mieć nadziei na zbawianie.
Miałem nadzieję,że mi to pokażesz?Płaskowicki Rys pisze:jak nie to znajdz swoje miejsce w Słowie i odczytaj to co Bóg do Ciebie mówi
"Siedmiu Adwentystów któregoś tam dnia "
-
nike
- Posty: 11688
- Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59
- Quster
- Posty: 3417
- Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
- Kontakt:
Re: Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?
Polecałbym zapoznanie się dokładnym tłumaczeniem tych i innych fragmentów dotyczących rzekomego zniesienia Prawa... David Stern w swoim Żydowskim Nowym Testamencie, dokonuje tłumaczenia i komentuje te fragmenty, jest też książka Sterna dotycząca tych wersetów, warto się zapoznać, bo większość tłumaczeń jest podyktowana tzw "teologia zastąpienia" a to jest wbrew Biblii...t.ostry pisze: Zacytowalas kilka tekstow ale jeden rzucil mi sie w oczy: Kol 2, 16-17
Dla mnie listy apostola Pawla mowia o ...
...HEBR. 10,1-2.
Omówienie tej sprawy jest tez w książce "Kościół i Żydzi" są tutaj omówione wersety wspomniane...
-----------------------
Co do tematu to odpisze krótko, bo już kiedyś tutaj na forum się rozpisywałem o tym...
Sabat i Prawo obowiązuje, ale żydów etnicznych, tych nienawróconych i tych nawróconych na Pana Jezusa, natomiast chrześcijan pochodzenia pogańskiego w tym temacie żydostwa obowiązuje to co jest nadmienione w Dziejach 15 rozdział... ( nie wdając się już w interpretację tych nakazów...)...
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli – wasze myśli." Izajasza 55:8-9
"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB
NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli – wasze myśli." Izajasza 55:8-9
"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB
-
adzient
- Posty: 1912
- Rejestracja: 06 cze 2009, 12:25
- Lokalizacja: Elblag
To jest taka dygresja.Wiedziałem ,że źle ją zrozumiecie.nike pisze:adzient napisał/a:
Jeżeli nie należysz do wybranego narodu nie możesz mieć nadziei na zbawianie.
A gdzie mogłabym to przeczytać w Biblii???
Ale spójrzcie:
Naród wybrany był wybrany do czego?Właśnie do zbawienia.
Samo się tłumaczy.Bóg wybrał sobie ludzi do zbawienia.Ci ,którzy odpowiedzą na Boży apel będą zbawieni.To będą ci wybrani.
Nikt z poza nich nie będzie zbawiony.
"Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.Jan10,16
Pan posiada jeden Kościół ,jeden naród wybrany.Należą do niego wierzący żyjący na przestrzeni wieków.Byli to:
Izraelici,Hugenoci ,Waldensi itp.
Dziś jesteśmy nimi i my.
Do narodu wybranego należą ci ,którzy przyjęli Pana:
"Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga."J 1,12-13...dodałbym ani w jakimkolwiek Kościele.
"Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy."Gal 3,26-28...
Ciekawe jest określenie "jesteście potomkami Abrahama" -czyli autor miał na myśli naród wybrany.My poganie należymy do narodu wybranego przez wiarę.
"Poganie słysząc to, radowali się i wielbili Słowo Pańskie, a wszyscy ci, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli."DzAp 13,48
Zgadza się.I nie jest to wcale skomplikowane.quster pisze:tzw "teologia zastąpienia" a to jest wbrew Biblii...
"Siedmiu Adwentystów któregoś tam dnia "
-
t.ostry
- Posty: 367
- Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00
