Fajne, uśmiałem się, : )))Płaskowicki Rys pisze: Wszystko ma swój czas a tylko Bóg jest wieczny
Inne było poselstwo Noego inne Moszego a obu Bóg użył
Czy z Egiptu należało wypłynąć arką ?
tak więc trzeba rozpoznać swój czas i swoje miejsce
pozdrawiam
Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
rafalJG
- Posty: 931
- Rejestracja: 21 kwie 2009, 11:32
-
danek_z_pomorza
- Posty: 168
- Rejestracja: 30 sie 2008, 0:37
-
danek_z_pomorza
- Posty: 168
- Rejestracja: 30 sie 2008, 0:37
-
rafalJG
- Posty: 931
- Rejestracja: 21 kwie 2009, 11:32
W mojej grupce mam adwentystę. U nich szabat to micwa. Nawet listonosza nie wpuszcza w sobotę. I robią rewizje w lodówkach, czy nie ma wieprzowiny. Ale poza tym chłopaki Ok. : )
Szabat to przedsmak Królestwa Mesjasza. Znak wolnego człowieka. Niewolnik w soboty pracuje (albo lata po markecie...).
Polecam poszabatować eksperymentalnie : )
Szabat to przedsmak Królestwa Mesjasza. Znak wolnego człowieka. Niewolnik w soboty pracuje (albo lata po markecie...).
Polecam poszabatować eksperymentalnie : )
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
rafalJG pisze:W mojej grupce mam adwentystę. U nich szabat to micwa. Nawet listonosza nie wpuszcza w sobotę. I robią rewizje w lodówkach, czy nie ma wieprzowiny. Ale poza tym chłopaki Ok. : )
Szabat to przedsmak Królestwa Mesjasza. Znak wolnego człowieka. Niewolnik w soboty pracuje (albo lata po markecie...).
Polecam poszabatować eksperymentalnie : )
EMET:
Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?
Już kiedyś na Forum duet M&M pisał, że: "można być urzędnikiem"...
Ale tak konkretnie bez "lania wody"...
Nie chodzi o szczegóły z wnikaniem w czyjąś w prywatność, lecz kilka przykładów realnych.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
-
Płaskowicki Rys
-
rafalJG
- Posty: 931
- Rejestracja: 21 kwie 2009, 11:32
Dam przykład skrajny. Mój kumpel z Jednoty Braci Poslich z Wrocławia świętuje szabat i WSZYSTKIE ŚWIĘTA JUDAIZMU. Mówił pracodawcom, że nie ważna pensja, ważne, żeby zezwolili mu na ich obchodzenie. I znalazł takiego, co się zgodził.EMET pisze:rafalJG pisze:W mojej grupce mam adwentystę. U nich szabat to micwa. Nawet listonosza nie wpuszcza w sobotę. I robią rewizje w lodówkach, czy nie ma wieprzowiny. Ale poza tym chłopaki Ok. : )
Szabat to przedsmak Królestwa Mesjasza. Znak wolnego człowieka. Niewolnik w soboty pracuje (albo lata po markecie...).
Polecam poszabatować eksperymentalnie : )
EMET:
Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?
Już kiedyś na Forum duet M&M pisał, że: "można być urzędnikiem"...
Ale tak konkretnie bez "lania wody"...
Nie chodzi o szczegóły z wnikaniem w czyjąś w prywatność, lecz kilka przykładów realnych.
Stephanos, ps. EMET
A Adwentyści w sprawie szabatu sa nieprzejednani.
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
rafalJG pisze:Dam przykład skrajny. Mój kumpel z Jednoty Braci Poslich z Wrocławia świętuje szabat i WSZYSTKIE ŚWIĘTA JUDAIZMU. Mówił pracodawcom, że nie ważna pensja, ważne, żeby zezwolili mu na ich obchodzenie. I znalazł takiego, co się zgodził.EMET pisze:rafalJG pisze:W mojej grupce mam adwentystę. U nich szabat to micwa. Nawet listonosza nie wpuszcza w sobotę. I robią rewizje w lodówkach, czy nie ma wieprzowiny. Ale poza tym chłopaki Ok. : )
Szabat to przedsmak Królestwa Mesjasza. Znak wolnego człowieka. Niewolnik w soboty pracuje (albo lata po markecie...).
Polecam poszabatować eksperymentalnie : )
EMET:
Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?
Już kiedyś na Forum duet M&M pisał, że: "można być urzędnikiem"...
Ale tak konkretnie bez "lania wody"...
Nie chodzi o szczegóły z wnikaniem w czyjąś w prywatność, lecz kilka przykładów realnych.
Stephanos, ps. EMET
A Adwentyści w sprawie szabatu sa nieprzejednani.
EMET:
No właśnie --
Ciekawi mnie - bez wnikania w konkretną czyjąś prywatność - gdzie tacy pracują i z czego żyją???
Bowiem to, co napisała mnie Maja i Miriam, że "można być urzędnikiem", to jakoś tak...
Owe pisały też, że "wystarczy porozmawiać z szefem i...".
Gdybyż to było takie proste...?
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
rafalJG pisze:Zaufanie Bogu... manna na dwa dni...
EMET:
Skoro pytam ogólnie, to przykłady jakieś byłyby jednak pożądane.
Tyle, ze owych konkretów nie mogę się doczekać...
Nie oczekuję przecież żadnych nazwisk, nazw miejscowości czy tp.
A Twoje zdanie to takie na odczepkę...
Taki slogan.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- arturolczykowski
- Posty: 401
- Rejestracja: 24 kwie 2009, 15:47
- Lokalizacja: Farnham, UK
- Kontakt:
Moze moj przyklad bedzie nieadekwatny, bo mam raczej nieradykalne podejscie do szabatu, ale sam mam dwie prace - w jednej trzy nocki w drugiej dwie i poprosilem zeby dano mi "fixed nights" to znaczy stale nocki i udalo sie.
Sobote traktuje jako dzien odpoczynku. Po latach zaczynam odkrywac sens poswiecenia tego dnia dla rodziny i dla Boga. Sam bylem zwolennikiem "kazdy dzien oceniac jednakowo", ale w praktyce to nie wychodzi. Nie ma szczegolnego dnia na odpoczynek i wspominanie Stworcy.... Niedziela? Wystarczy poczytac troche opracowan historycznych, by zobaczyc, ze nic co dane przez kosciol katolicki nie bylo nigdy zgodne z Biblia....
Sobote traktuje jako dzien odpoczynku. Po latach zaczynam odkrywac sens poswiecenia tego dnia dla rodziny i dla Boga. Sam bylem zwolennikiem "kazdy dzien oceniac jednakowo", ale w praktyce to nie wychodzi. Nie ma szczegolnego dnia na odpoczynek i wspominanie Stworcy.... Niedziela? Wystarczy poczytac troche opracowan historycznych, by zobaczyc, ze nic co dane przez kosciol katolicki nie bylo nigdy zgodne z Biblia....
- Quster
- Posty: 3417
- Rejestracja: 26 maja 2006, 23:37
- Kontakt:
w Dziejach pisze: "w pierwszy dzień po sabacie zebrali się ...." chrześcijanie, w celach religijnych...arturolczykowsk pisze:... Niedziela? ...
przez wieki trwał spór o to czy sobota, czy niedziela, ... aż wreszcie doszli do kompromisu i tak postał weekend
osobiście uważam, że jak ktoś nie ma żadnego dnia świetego, jakiegoś szczególnego, to twierdzenie ze każdy dzień taki powinien być jest mydleniem oczu i w praktyce jest tak że każdy dzień poświeca dla siebie...
Sabat, czyli dzień święty dla Boga, jest czymś szczególnym i jeśli ktoś tak traktuje niedzielę, to uważam że nie ma co roztrząsać, że jest to niedziela, a nie sobota...
ja zawsze powiadam, ze weekend zaczyna sie w piątek, bo w piątek jest ramadan, w sobotę sabat, a niedziela to też święty dzień
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli – wasze myśli." Izajasza 55:8-9
"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB
NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
DUSZA NIEŚMIERTELNA - Ks. Wincenty Granat napisał: "Tylko Bóg jest nieśmiertelny z całej istoty swego bytu, tj. nigdy nie może przestać istnieć; wszystko poza Nim jest przygodne, może tedy zniknąć, a więc z tej racji jest śmiertelne. Mówiąc o nieśmiertelności duszy ludzkiej mamy na uwadze jej naturę nie zawierającą w sobie pierwiastków wewnętrznego rozkładu, czyli z tego względu nie podlegającą śmierci. Mimo to dusza ludzka jako byt przygodny mogłaby przestać istnieć, jeśli Bóg nie powstrzymywałby jej stale w bytowaniu i działaniu" ("Eschatologia", s. 79).

"Bo wasze myśli nie są moimi myślami (...) jak niebiosa przewyższają ziemie, tak (...) moje myśli – wasze myśli." Izajasza 55:8-9
"W (...) dyskusji jest mnóstwo sloganów, które nie powinny zastępować myślenia" LB
