Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

adzientowi.
Przyjacielu,nie byłem i nie jestem obrażony,nie jestem też niczyim sędzią,sam miewam kłopoty z samym sobą i staram się na miarę możliwości sprostać wymaganiom stawianym
człowiekowi wierzącemu przez Wzór jakim był za życia ziemskiego nasz wspólny Zbawiciel.
Dlatego szczególną uwagę zwracam na Zakon Chrystusowy,zakon miłości.
W żadnym wypadku nie lekceważę Zakonu Mojżeszowego i jego przepisom,są one wielce pouczjące i stanowią "Cień rzeczy przyszłych",Zakon był też" Pedagogiem do Chrystusa"

Pozdrawiam Cię przyjażnie i pozwalam sobie załączyć kopię tekstu z jednego linku,który
wyżej podałem. Mam nadzieję,że quster się nie zdenerwuje.

Jachu
R-5946
Zachowanie Pańskich Przykazań

Zakon dany na górze Synaj, zsumowany w 10 przykazaniach, dany był Izraelowi, a nie jakiemukolwiek innemu narodowi. On ciąży nad Żydami dotąd i jest niewolą, ponieważ jest częścią Boskiej umowy z tym narodem. Gdyby Żydzi zachowali Zakon doskonale, otrzymaliby za to pewne szczególne i wyjątkowe błogosławieństwa. Gdyby zaś nie zachowali, pewne karania miały być tego wynikiem. Ponieważ jednak Zakon był miarą zdolności doskonałego człowieka i ponieważ z Izraela, podobnie jak i z innych narodów, nie było doskonałego ani jednego, przetoż żaden nie mógł tego Zakonu zachować i żaden nie mógł otrzymać błogosławieństw otrzymanych pod tymże Zakonem. Wszyscy Żydzi otrzymali większą lub mniejszą miarę przekleństwa i kary, jakimi Zakon groził tym, co go nie zachowywali. Jezus powiedział Żydom: "Żaden z was nie przestrzega zakonu" (Jan 7:19), a św. Paweł napisał: "Z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwione żadne ciało przed oblicznością jego" (Rzym. 3:20).

Pomimo to, wysiłek zachowania Zakonu okazał się wielkim błogosławieństwem dla narodu izraelskiego i apostoł zapewnia, że niektórzy ze starodawnych godnych, ci co usilnie starali się być wiernymi, dostąpią za to wielkiej nagrody (Żyd. 11:38-40) - Chrystus, po ustanowieniu swego duchowego Królestwa, postanowi tych świętych ojców książętami i rządcami po całej ziemi, pod zwierzchnością swoją i swego Kościoła, będącego na poziomie duchowym.

Jezus, chociaż według ciała był członkiem naszego rodzaju, to jednak miał życie nie nadwątlone, przemienione ze stanu duchowego do żywota dziewiczej Jego matki. Tym sposobem Jezus nie odziedziczył grzechu ani jego potępienia, ale urodził się "świętym, niewinnym, niepokalanym, odłączonym od grzeszników" (Żyd. 7:26). Z powodu tej doskonałości Jezus był w stanie czynić to, czego żaden inny członek ludzkiego rodu nigdy nie czynił ani nie mógł czynić. On był w stanie zachować Zakon zupełnie, we wszystkich jego szczegółach. On uczynił nawet więcej niż to - ofiarował ziemskie prawa i przywileje, do których według obietnicy Zakonu miał zupełne prawo. Jezus przez zachowanie Zakonu zasłużył sobie, czyli zdobył prawo do ziemskiego życia, oprócz tego życia, które ma teraz na poziomie duchowym i które otrzymał od Ojca, jako nagrodę za swoje "posłuszeństwo aż do śmierci i to śmierci krzyżowej" (Filip. 2:8).

To ziemskie życie jest podstawą zarządzeń Nowego Przymierza, które Bóg obiecał ustanowić przez uwielbionego Mesjasza. W słusznym czasie Jezus zastosuje zasługę swej ofiary - swoje prawo do ludzkiego żywota - jako zupełne zadośćuczynienie za nieposłuszeństwo ojca Adama i nałożonej nań kary śmierci. Kupując w ten sposób cały rodzaj ludzki przez złożenie równoważnej ceny, Wielki Odkupiciel obejmie swoją kupioną własność, to jest człowieka i jego ziemskie mieszkanie i przez tysiąc lat będzie dopomagał wszystkim członkom Adamowej rodziny do podniesienia się z grzechu, niedoskonałości i śmierci do ludzkiej niedoskonałości i wiecznego żywota. Te błogosławieństwa nie mogły przyjść pod Przymierzem Zakonu, ponieważ ludzkość nie mogła zachować tego przymierza, lecz one spłyną na chętnych i posłusznych pod łaskawymi zarządzeniami Nowego Przymierza, które obiecuje miłosierdzie i przebaczenie oraz odjęcie serca kamiennego, danie serca mięsnego i odnowienie ducha we wszystkich, którzy zechcą odpowiednio korzystać z ćwiczeń i chwalebnych przywilejów Królestwa Chrystusowego.
Chrześcijanie mają trzy przykazania

Chrześcijanie - uczniowie i naśladowcy Jezusa pochodzący z pogan - nigdy nie byli pod Zakonem Mojżeszowym, danym na górze Synaj, oni bywają przyjmowani za synów do rodziny Bożej pod zupełnie innym przymierzem, o którym czytamy: "Zgromadźcie mi świętych moich, którzy ze mną uczynili przymierze przy ofierze" (Psalm 50:5). Jezus, zachowawszy w zupełności warunki i wymagania Przymierza Zakonu, pod którym się urodził, miał dozwolone zastosować się do wyżej wspomnianego przymierza ofiary. On był pierwszym, był Wodzem, Głową domu świętych, który wszedł w to przymierze ofiary z Bogiem, godząc się ofiarować swoje ziemskie życie i wszystkie swe prawa na czynienie woli Ojca i to aż do śmierci. Wierność w tym przymierzu zapewniła Mu zmartwychwstanie do chwały, czci i nieśmiertelności - w Boskiej naturze.

Podczas Wieku Ewangelii niektórzy święci przyjęli Boskie zaproszenie, aby wstąpili w ślady Jezusa. Przez zasługę swej ofiary Jezus otrzymał przywilej stania się Orędownikiem u Ojca na korzyść tej powołanej klasy, która ma być Jego małżonką i współdziedziczką. On przypisał swoją zasługę do ich ofiary, czyniąc ją przez to zupełną i przyjemną w oczach Ojca. Każdy prawdziwy naśladowca Jezusa, ożywiony Jego duchem przywiązania, nie tylko, że czyni to przymierze, ale wypełnia je przy pomocy swego chwalebnego Odkupiciela. Tym sposobem oni, przez Niego, ostatecznie zwyciężą i staną się współdziedzicami z Nim w Królestwie.

Do tych apostoł pisze: .,Nie jesteście pod zakonem, ale pod łaską". Oni nie są pod Przymierzem Zakonu, któreby wymagało od nich zupełnego posłuszeństwa wobec każdej drobnostki żydowskiego Zakonu. Oni znajdują się pod Boską łaską, która nie wymaga od nich wypełnienia całego Zakonu; albowiem wymagania takiego oni wykonać by nie mogli. Zamiast tego, jak to mówi apostoł: "Ona sprawiedliwość Zakonu (rzeczywiste jego wymaganie, duch tegoż wymagania) wypełniona jest w nas, którzy nie według ciała chodzimy, ale według ducha" (Rzym. 8:4). Tak więc, chociaż naśladowcy Chrystusa nie są pod Przymierzem Zakonu, wola Boża, która była duchem żydowskiego Zakonu obowiązuje każdego chrześcijanina w miarę na ile on ją rozeznaje.
Pierwsze i drugie przykazanie

Mówiąc o duchu Zakonu, który stosuje się do aniołów, do ludzkości i do chrześcijan, Jezus oświadczył, iż tenże duch Zakonu może być zwięźle określony w dwóch przykazaniach. Pierwszym z tych jest: "Będziesz miłować Pana Boga twego ze wszystkiego serca twego, ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej myśli". Drugie jest: "Będziesz miłował bliźniego twego jak samego siebie" (Mat. 22:37-40). Każdy chrześcijanin i każdy anioł uznaje ten Zakon i czuje się zobowiązany wobec niego w takim stopniu, na ile go stać, lecz ani aniołowie, ani chrześcijanie nie znajdują się pod Przymierzem Zakonu, albowiem przymierze to było uczynione tylko z narodem izraelskim.

Każdy naśladowca Jezusa powinien rozumieć, że jeżeli zaciągnął się pod chorągiew Boskiej sprawiedliwości i Prawdy, to poświęcił swe życie na tę służbę jako żołnierz krzyża. Jakżeż więc inaczej mógłby on postępować, jak tylko służyć swemu Niebieskiemu Ojcu i miłować Go ze wszystkiej myśli, duszy i siły? Jak mógłby on uchylać się od Boskiego wymagania, aby miłować bliźniego jak samego siebie - aby być uprzejmym i szczodrobliwym, a nie samolubnym? Prawda, że trudnym może okazać się dla Nowego Stworzenia kierować wszystkie myśli i siły ku Bogu i postępować zupełnie uczciwie ze współbliźnimi; lecz takimi są jego pragnienia i intencje, więc musi starać się codziennie, aby takowe wprowadzić w czyn i bojować dobry bój przeciwko odziedziczonym słabościom starej natury, czyli jego ciała. Jego zapał w tym boju będzie w proporcji do jego miłości ku Bogu i w takiej też proporcji będzie też jego nagroda udzielona mu od Ojca Niebieskiego przy końcu tegoż boju.

Jest to niewidzialny bój prowadzony przez naśladowców Pana, gdziekolwiek tacy się znajdują. Świat nie widzi, ani nikt nie wie o tym boju; lecz jest on jednak bardzo rzeczywisty i Bóg obserwuje wierność tych, co są w przymierzu - tych, co uczynili z Bogiem przymierze przy ofierze poświęcając swój czas, talenty, wpływy i wszystko. Poświęciwszy się, oni mają tę postawę poświęcenia zachować codziennie i w każdej godzinie stawiając swe ciała "ofiarą żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest ich rozumną służbę" (Rzym. 12:1).

Gdy czują się słabi lub gdy upadają cieleśnie, tacy mają pamiętać, że przed Bogiem nie są już więcej cielesnymi, czyli ludzkimi istotami, więc słabości te nie są już ich słabościami, ponieważ oni są teraz Nowymi Stworzeniami w Chrystusie Jezusie, w których stare rzeczy przeminęły, a wszystkie nowymi się stały. Oni mają nowe ambicje, nowe pojęcia i nową społeczność z Bogiem. Nie miłują grzechu, lecz miłują sprawiedliwość. Oni nienawidzą grzech. Zgodzili się umrzeć w walce przeciwko grzechowi, szczególnie w ich własnych ciałach. Oni rozumieją ten bój, chociaż ci, co na nich patrzą, może tego wcale nie widzą ani nie rozumieją ich ogromnych wysiłków, jakie oni wynakładają w opozycji do grzechu, Bóg jednakowoż nie patrzy na zewnętrzną stronę człowieka, ale na serce i Jego sąd nie jest według ciała, ale według ducha - według umysłu, intencji i wysiłków. Tak więc są niektórzy wielcy i mężni żołnierze krzyża, których świat nie zna, lecz ci zostaną ostatecznie ukoronowani i otrzymają dział z Jezusem w Jego Królestwie.
Trzecie przykazanie dla chrześcijan

Mogłoby się wydawać, że dwa przykazania określone przez Jezusa obejmują wszystko, czego sprawiedliwość mogłaby wymagać; tak też w rzeczywistości jest. Sprawiedliwość nie wymaga więcej niż to, co objęte jest w tych dwóch przykazaniach. Czemu tedy Jezus dał jeszcze inne, trzecie - nowe przykazanie, oprócz i ponad to, czego wymaga Boski Zakon? - Odpowiadamy, że to nowe przykazanie nie stosuje się do nikogo więcej, jak tylko do tych, co stali się uczniami Jezusowymi. Jezus dobrowolnie przyjął na się tę regułę i złożył swe życie ofiarniczo - czego żaden zakon nie mógł sprawiedliwie wymagać. Ojciec nie wymagał tego od Jezusa w tym znaczeniu, aby Mu to rozkazywać, lecz wymagał w tym znaczeniu, że obiecał chwałę, cześć, nieśmiertelność, Boską naturę i mesjańskie Królestwo takiemu świętemu, który by wstąpił w to przymierze ofiary.

Przeto Jezus, wchodząc w to przymierze ofiary uczynił więcej, aniżeli wymagał Zakon dany Izraelowi. To też wykazując uczniom, na jakich warunkach On może być ich Orędownikiem i gwarantować ich udział w niebieskich rzeczach, Jezus wskazał na ważność trzeciego przykazania mówiąc: "Przykazanie nowe daję wam, abyście się społecznie miłowali, jakom i Ja was umiłował" (Jan 13:34). Św. Paweł wykazuje, że Jezus umiłował nas, aż do stopnia wydania swego życia za nas i że wszyscy prawdziwi naśladowcy Pana, mający Jego ducha, powinni podobnie poczytać sobie za przywilej, że jest im dozwolone wydawać życie w służbie dla braci. "Myśmy powinni kłaść dusze (życie) za braci" (1 Jana 3:16). Stopniowo oczy naszego wyrozumienia otwierają się coraz więcej, tak że coraz lepiej możemy widzieć długość, szerokość, wysokość i głębokość miłości Bożej i jako wynik tego staramy się coraz więcej miłować naszego Boga i służyć Jemu z całego serca, myśli, duszy i siły. Poznajemy również coraz lepiej potrzebę obchodzenia się sprawiedliwie i uprzejmie z naszą rodziną, sąsiadami, jak i wszystkimi ludźmi - miłować bliźniego jak siebie samego. Możemy się radować z postępu, jaki w tym względzie czynimy i z pewnością potrzeba nam zachęty w tym boju z naszą starą naturą.
Przedmiot naszych najsurowszych prób

Zauważmy teraz to nowe przykazanie, które wymaga jeszcze większego przywiązania do woli naszego Ojca i do naczelnictwa naszego zbawiciela. Reguła sprawiedliwości ma być przestrzegana względem naszego Ojca Niebieskiego i względem naszych bliźnich; lecz względem braci, którzy są domownikami wiary mamy czynić więcej, aniżeli tylko to, co wymaga sprawiedliwość - mamy cierpieć dla nich, poświęcać się dla nich i dla ich dobra. Mamy kłaść życie za braci. O! Jak ważną rzeczą jest to przymierze ofiary! Jak dziwnym może się to wydawać dla niektórych, że spodziewanym jest od nas poświęcanie się, wydawanie naszego życia za braci!

Na wstępie niejeden mógłby powiedzieć: ,.Poświęcać się jest chyba rzeczą łatwą, jeżeli się to czyni dla dobra braci. O wiele łatwiejszą, aniżeliby to miało być czynione dla świata. Jednakowoż doświadczenie pokazuje, że wielu z drogich braci, starając się zachować te pierwsze dwa przykazania, znajdują, że łatwiej jest poświęcać czas, wpływy i siły w służbie dla świata aniżeli w służbie dla braci. Jest to rzeczą dziwną, lecz niestety prawdziwą, że jesteśmy skłonni wymagać więcej od braci aniżeli od innych, że mniej chcemy uwzględnić słabości w braciach aniżeli w innych. Zdaje się, że nie ma innych okoliczności, w których lud Boży mógłby być lepiej wypróbowany pod względem duchowych przymiotów, jak właśnie w tych stosunkach pomiędzy braćmi. Nie jest to tylko teorią, lecz dowiedzioną prawdą.

Na całym świecie są kłopoty w zgromadzeniach. Nie na próżno czytamy: "Pan będzie sądził lud swój", i znowu: "Pan Bóg wasz doświadcza was". Doświadczenia i przesiewania wzmagają się i wielu z świętych, którzy uczynili przymierze ofiary z Bogiem może nie zdają sobie wcale sprawy z tego, że te kłopoty, jakie powstają w zgromadzeniach pomiędzy braćmi, są dozwolone od Boga, aby wypróbować i objawić charaktery tych, co mienią się być Jego ludem, aby wypróbować ich miłość ku Bogu, ku Jego woli oraz ich sprawiedliwość ku wszystkim, czy będą czynić drugim to, co by chcieli, aby drudzy im czynili, a w końcu, aby doświadczyć ich ducha samoofiary, ile oni zechcą czynić dla braci i ile będą gotowi znosić od braci, aby tylko wydawać życie za nich.
Napomnienie do bratniej miłości

Obawiamy się, że niektórzy z świętych Pańskich, nie orientując się dobrze w tej sytuacji, nie okazują się zwycięzcami w tych sprawach i ich miejsce w Królewskim Kapłaństwie może być przez to zagrożone. Nie strofujemy nikogo ani też nie wynajdujemy w nikim wad, lecz zachęcamy wszystkich, aby pamiętali na przymierze ofiary, jak ono przedstawione jest w tym trzecim przykazaniu - abyśmy miłowali jedni drugich jak Mistrz umiłował nas - aż do stopnia wydania swego życia za nas.

Gdyby sprawa ta była należycie rozumiana, gdyby jedni ku drugim czuli więcej miłującej sympatii, to nie byłoby tyle skłonności do przypisywania złych motywów słowom i uczynkom jednych wobec drugich. Wolelibyśmy raczej domyślać się, że oni byli szczerymi, bez względu, czy moglibyśmy zgodzić się na ich postępowanie i propozycje, czy nie. A będąc pełni miłości do braci, nasza odmowa dołączenia się do nich w czymś, co uznajemy za niemądre lub niebiblijne, byłaby wyrażona w sposób tak uprzejmy i wyrozumiały, sympatyczny i łagodny, że byłaby im samym pomocna. Przeto niechaj każdy stara się rozsądzać samego siebie, a nie potępiajmy jeden drugiego. Niechaj każdy z nas skrupulatnie rozsądza pobudki do wszystkich naszych czynów i słów, a szczególnie w naszych stosunkach z braćmi. Domyślajmy się, że ci drudzy w zgromadzeniu starają się tak samo miłować Boga i służyć Jemu jak i my. Niechaj każdy pamięta, że jest to przywilejem poświęcać swoje osobiste upodobania i udogodnienia na korzyść upodobań i udogodnień drugich braci, o ile zasady nie są przy tym gwałcone, a nawet, gdyby zasada sprawiedliwości została naruszona pod względem naszego osobistego dobra, powinniśmy z tym się zgodzić, jeżeli przez to mógłby być zachowany pokój, społeczność i powodzenie pomiędzy braćmi.

A nawet, gdyby pomimo najusilniejszych starań pokojowych okazała się w końcu potrzeba rozdzielenia się zgromadzenia, to jednak miłość do braci powinna być nadal węzłem łączącym wszystkich bez względu na to, że bądź spokój zgromadzenia, bądź jakaś inna przyczyna spowodowała potrzebę rozdzielenia. Miłujcie się, jak bracia miłować się powinni. "Bądźcie jedni przeciwko drugim dobrotliwi, miłosierni, odpuszczając sobie jako wam Bóg w Chrystusie odpuścił" (Efezj. 4:32).
Przez to wiemy

Jest to znamiennym, że apostoł chcąc wskazać na najpewniejszy znak, po którym wierni mogą poznać, że zostali spłodzeni z ducha św., powiedział: "Wiemy, żeśmy przeniesieni z śmierci do żywota, iż miłujemy braci" (1 Jana 3:14). Jest dziwnym, lecz jednak prawdziwym, że miłość do braci ma być najsurowszą próbą, jak było to już wskazane w "Wykładach Pisma Św." i możemy poważnie obawiać się, iż będzie to stawać się coraz więcej widocznym, w miarę jak przybliżamy się do urzeczywistnienia się naszych nadziei.

Apostoł mówi: "Dziateczki moje, nie miłujmy słowem ani językiem, ale uczynkiem i prawdą" (1 Jana 3:18). Jest to sprawą osobistą. Każdy z nas znajduje się na tej próbie. Jeżeli nie stało się to dotąd, to bez wątpienia prędzej lub później stopień naszej gotowości poświęcania naszego dobra dla braci okaże naszą wierność w przymierzu albo też naszą niewierność. Uczyńmy więc ten przedmiot miłowania braci i wydawania życia za braci sprawą osobistych badań i praktyk w zastosowywaniu do naszych własnych serc, myśli, słów i czynów. Módlmy się także jedni za drugimi i napominajmy się wzajemnie w tych sprawach, starając się być coraz więcej napełnionymi duchem naszego Mistrza.

W. T. 1916-259/I/34

t.ostry
Posty: 367
Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00

Post autor: t.ostry »

Jachu... co do tego zakonu ktory niby byl dany dla tylko Zydow i ktoremu mieli sluzyc... to ten sam Pawel ktorego cytujesz nazywa sluzbe temu zakonowi "Sluzba Smierci"...

Dla mnie sprawa jest prosta... dla jednych Sabat nie obowiazuje dla innych tak... jesli ma sens dla was dalsza polemika to coz... popatrze z boku.

Dziekuje za dyskusje
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

adzient pisze:
Musashi pisze:Akurat list do Koryntian byl napisane do Izraelitow z Domu Izraela mieszkajacych w Koryncie, wierzacy w Jezusa.
Skoro twierdzisz,ze List do Koryntian pisany był tylko do Żydów to jak wyjaśnisz to ,że Paweł namawiał odbiorców listu do POMINIĘCIA CZĘŚCI ZAKONU ,A DALSZEGO STOSOWANIA SIĘ DO INNEJ CZĘŚĆI?Chodzi o 1Kor7,19

"(1) Paweł, powołany z woli Bożej na apostoła Chrystusa Jezusa, i Sostenes, brat, (2) zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym:"1Kor 1,1-3
Paweł kierował swój list nie do Żydów lecz do zboru w Koryncie .W zborze tym byli Żydzi ,ale również i poganie.Więc pisał również i do pogan.Wynika z tego ,ze te same rady dawał zarówno Zydom i jak poganom.
Zresztą Paweł był nazywany Apostołem pogan w przeciwieństwie do Piotra i Jakuba.
Pawel pisze do tych Koryntian

Cytat:
Nie chciałbym, bracia i siostry, żebyście nie wiedzieli, że wszyscy nasi ojcowie, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli
ochrzczeni w imię Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam
pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im
duchowej skały, a skałą był Chrystus.


Jesli by pisal do nieziraelitow nie pisalby takich rzeczy, gdyz Izraelici ktorzy zmarli na pustyni nie sa naszymi ojcami, lecz za to sa ojcami/przodkami swoich dzieci.
No niezupełnie.Oni są faktycznie Twoimi ojcami przez wiarę.Jesteś duchowym Izraelitą.
"Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama."Gal 3,7
Skoro Musashi jest z wiary-jest synem Abrahama.
Poza tym Abraham " otrzymał znak obrzezania jako pieczęć usprawiedliwienia z wiary, którą miał przed obrzezaniem, aby był ojcem wszystkich wierzących nieobrzezanych"Rz 4,11
"(26) Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. (27) Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. (28) Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (29) A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. "Gal3

Musashi.Jesteś dziedzicem ,czy nie.Jeżeli tak,to jesteś Izraelitą.Jeżeli nie , zbawienie Ciebie nie dotyczy.

Powtarzam się,ale cóż.
Wg Gal 3,26-29 dla Pana nie istnieje żaden podział na Żydów i nieŻydów.Taki podział jest dodatkiem ludzkim.

Tak mówią poprzednie teksty,które przytoczyłem.W zasadzie to możesz dyskutować z Biblią ale czy to ma sens?
Zadne inne narody jak tylko Izraelskie narody przestrzegaly prawo mojzeszowe.



A gdzie to przeczytałeś?
Podałeś ważne sformułowanie.Z jakiego źródła?
Już sam fakt ,że Abraham przestrzegał prawo świadczy na Twoją niekorzyść.
Musashi pisze:Adzient, czy ty uwazasz, ze my chrzescijanie powinnismy przestrzegac 613 przykazan w prawie mojzeszowym?
Nie uważam.Powinniśmy przestrzegać te ,do których namawiał Jezus i Apostołowie.Są to te ,które są podstawą przymierza w N.T-cie.Te ,które będą nas sądzić.
Musashi pisze:walczac' tak gorliwie o to, aby inni je przestrzegali?
"...jaśnieć będą jak jasność na sklepieniu niebieskim... ci, którzy wielu wiodą do SPRAWIEDLIWOŚCI, jak gwiazdy na wieki wieczne."Dan 12,3
Musashi sprawiedliwość i przykazania Boże to to samo.
Nawet Piotr pisal, ze teksty Pawal sa trudne dla wielu, ale dla ciebie sa rewelacyjnie proste, ty to tak latwo wszystko rozumiesz, a wszyscy inni na okolo staraj sie zrozumiec , a nie moga.
Ja znam teksty mówiące ,o prostocie ewangelii.Wypowiadali je :Jezus i Paweł.
"... odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom"Mt 11,25;1Kor 1,21

Wielu nie rozumie ponieważ mają błędne podstawy.Między innymi tą ,że Zakon należy rozumieć kompleksowo.Mając takie zrozumienie NIGDY NIE POZNASZ PRZESŁANIA PAWŁA.Wierz mi.
O innym kodeksie mówił Paweł w liście do Rzymian,a o innym w liście do Hebrajczyków.
W jednym liście powiedział,ze zakon jest święty.(Rz 7)
W innym liście napisał,że zakon przeminął ,został zniesiony.
Należy zrozumieć relację pomiędzy zakonem a łaską.Nie jest to trudne.Od tego zależy zbawienie-więc jest to sprawa najwyższej wagi.
Skoro twierdzisz,ze List do Koryntian pisany był tylko do Żydów ...
Ja tego nie twierdze, wrecz przeciwnie, nie byl pisany do zydow.
Zadne inne narody jak tylko Izraelskie narody przestrzegaly prawo mojzeszowe.


A gdzie to przeczytałeś?
Podałeś ważne sformułowanie.Z jakiego źródła?
Już sam fakt ,że Abraham przestrzegał prawo świadczy na Twoją niekorzyść.
W biblii, juz chyba 10 razy to tu cytowalem:
Oznajmił swe słowo Jakubowi, Ustawy swe i prawa Izraelowi. Nie uczynił tak żadnemu ludowi,Dlatego nie znają jego praw.
Psalm 147 :20

Mojżesz dał nam Prawo - dziedzictwo społeczności Jakuba.
Deuteronomium 33:4

Związał Jakuba przykazaniami I ustanowił w Izraelu zakon, Który nadał ojcom naszym, Aby głosili go synom swoim,
Psalm 78:5

...Izraelitów, do których należy synostwo i chwała, i przymierza, i nadanie zakonu, i służba Boża, i obietnice,
Rzymian 9:3-4

I zstąpił Mojżesz do ludu, i powiedział im to. A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł: Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał ...
Exodus 20

A teraz, Izraelu, posłuchaj ustaw i praw, które was uczę wypełniać, abyście zachowali życie, weszli i wzięli w posiadanie ziemię, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców. Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję. Na własne oczy widzieliście, co Pan uczynił za Baal-Peora, jak każdego, który poszedł za Baal-Peorem, Pan, wasz Bóg, wytępił spośród ciebie. Wy zaś, którzyście przylgnęli do Pana, waszego Boga, wszyscy do dziś żyjecie. Patrzcie! Nauczyłem was ustaw i praw, jak mi rozkazał Pan, mój Bóg, abyście tak postępowali w ziemi, do której wchodzicie, aby ją wziąć w posiadanie. Przestrzegajcie ich więc i spełniajcie je, gdyż one są mądrością waszą i roztropnością waszą w oczach ludów, które usłyszawszy o wszystkich tych ustawach, powiedzą: Zaprawdę, mądry i roztropny jest ten wielki naród. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak bliski jest nam Pan, nasz Bóg, ilekroć go wzywamy. I któryż wielki naród ma ustawy i prawa tak sprawiedliwe, jak cały ten zakon, który wam dziś nadaję. Tylko strzeż się i pilnuj swojej duszy, abyś nie zapomniał tych rzeczy, które widziały twoje oczy, i aby nie odstąpiły od twego serca po wszystkie dni twojego życia, ale opowiadaj o nich swoim synom i synom swoich synów o dniu, w którym stanąłeś na Horebie przed Panem, twoim Bogiem, kiedy to Pan rzekł do mnie: Zgromadź mi lud, a Ja obwieszczę im moje słowa, aby nauczyli się bać się mnie przez wszystkie dni swego życia na ziemi i aby nauczali tego swoich synów. Wtedy przystąpiliście i stanęliście u stóp góry - a góra ta płonęła ogniem aż do samego nieba, w ciemnościach, chmurach i mgle. I przemówił Pan do was z tego ognia; głos słów słyszeliście, lecz postaci żadnej nie widzieliście, był tylko sam głos. I oznajmił wam swoje przymierze, które nakazał wam zachowywać: dziesięć słów, które wypisał na dwóch kamiennych tablicach. Mnie zaś rozkazał Pan w tym czasie nauczyć was ustaw i praw, abyście je pełnili na ziemi, do której zdążacie, aby ją wziąć w posiadanie. Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety, czy w kształcie jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, czy w kształcie jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebem, czy w kształcie czegokolwiek, co pełza po ziemi, czy w kształcie jakiejkolwiek ryby, która jest w wodzie pod ziemią, i abyś, gdy podniesiesz swoje oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, cały zastęp niebieski, nie dał się zwieść i nie oddawał im pokłonu, i nie służył im, skoro Pan, twój Bóg, przydzielił je wszystkim ludom pod całym niebem. Lecz was zabrał Pan i wyprowadził z żelaznego pieca, z Egiptu, abyście byli mu jego własnym ludem, jak to jest dzisiaj.

Deureonomium 4
W Nowym Testamencie nie ma takiego slowa jak ,,poganie''
Ja znam teksty mówiące ,o prostocie ewangelii.Wypowiadali je :Jezus i Paweł.
"... odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom"Mt 11,25;1Kor 1,21
No to pochwaliles sie co juz wiesz i dobrze. Ja tez znam i co z tego. :-D
Oni są faktycznie Twoimi ojcami przez wiarę.Jesteś duchowym Izraelitą.
Bzudura, bzdura, kompletna bzudra, musisz to napisac, zeby ci to pasowalo.
Oni nie sa moimi ojcami twoimi, chinczykow, ani murzynow, oni sa ojcami jedynie Izraelitow.
Musashi pisze:Adzient, czy ty uwazasz, ze my chrzescijanie powinnismy przestrzegac 613 przykazan w prawie mojzeszowym?
Nie uważam.Powinniśmy przestrzegać te ,do których namawiał Jezus i Apostołowie.Są to te ,które są podstawą przymierza w N.T-cie.Te ,które będą nas sądzić.
Musashi pisze:walczac' tak gorliwie o to, aby inni je przestrzegali?
"...jaśnieć będą jak jasność na sklepieniu niebieskim... ci, którzy wielu wiodą do SPRAWIEDLIWOŚCI, jak gwiazdy na wieki wieczne."Dan 12,3
Musashi sprawiedliwość i przykazania Boże to to samo.
Ty jasniesz jak jasnosc na sklepieniu walczac o to aby inni przestrzegali 613 przykazan , ktore ty nie przestrzegasz?
Mając takie zrozumienie NIGDY NIE POZNASZ PRZESŁANIA PAWŁA.Wierz mi.
Wierz mi, ty nie poznales przeslania Pawla (bez zlosliwosci z mojej strony)
Należy zrozumieć relację pomiędzy zakonem a łaską.Nie jest to trudne.Od tego zależy zbawienie-więc jest to sprawa najwyższej wagi.
Moze twoje zbawienie, na szczescie nie innych.
Zapytaj ludzi w kosciele, prostych, niewyksztalconych, starszych itp :
Jaka jest relacja miedzy zakonem a laska?
Ciekawe czy ich zrozumienie jest wystarczajace wg ciebie, aby mogli byc zbawieni.
To co ludzie glownie rozumieja, to to, ze Bog poslal syna swego aby za nich umarl, to ze musza sie upamietac i ze Bog ich kocha, a zapomnij o relacji zakon a laska i potrzebie zrozumienia tego aby byc zbawionym.
O innym kodeksie mówił Paweł w liście do Rzymian,a o innym w liście do Hebrajczyków.
W jednym liście powiedział,ze zakon jest święty.(Rz 7)
W innym liście napisał,że zakon przeminął ,został zniesiony.
To co jest napisane to jest napisane (wg ciebie bardzo proste), a kto to zrozumie ten zrozumie.

No niezupełnie.Oni są faktycznie Twoimi ojcami przez wiarę.Jesteś duchowym Izraelitą.
"Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama."Gal 3,7
Skoro Musashi jest z wiary-jest synem Abrahama.
Poza tym Abraham " otrzymał znak obrzezania jako pieczęć usprawiedliwienia z wiary, którą miał przed obrzezaniem, aby był ojcem wszystkich wierzących nieobrzezanych"Rz 4,11
"(26) Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. (27) Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. (28) Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (29) A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. "Gal3

Musashi.Jesteś dziedzicem ,czy nie.Jeżeli tak,to jesteś Izraelitą.Jeżeli nie , zbawienie Ciebie nie dotyczy.

Powtarzam się,ale cóż.
Wg Gal 3,26-29 dla Pana nie istnieje żaden podział na Żydów i nieŻydów.Taki podział jest dodatkiem ludzkim.

Tak mówią poprzednie teksty,które przytoczyłem.W zasadzie to możesz dyskutować z Biblią ale czy to ma sens?
Wogole nie rozumiesz listu do Galacjan.

Rzeczywiscie nie istnieje podzial na zydow i niezydow, ale istnieje podzial na Izrael i Jude, i istnieje podzial na Izraelitow i nieizraelitow i to nawet dla Pana, cala biblia o tym huczy.

JA nie dyskutuje z biblia, tylko z toba wymieniamy nasze zrozumienie.
Dodakiem ludzkim jest slowo poganie i przez to zla interpretacja calego listu.

List do Galacjan byl napisany do IZraelitow z DOmu IZraela!



Pozdrawiam i sie nie przejmuj tonem mojego listu, byl pisany szybko, i bez negatywnych emocji :-D

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Ludzie! Piszcie krótsze posty! Jeśli cytujecie poprzedni post, to wydzielcie tylko zdanie dwa na ktore odpowiadacie. Cały post cytowany potem swój i mamy kolejny kilometr naszego Forum.

Bobo-modo

t.ostry
Posty: 367
Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00

Post autor: t.ostry »

Mushashi:
Cytat:
Oni są faktycznie Twoimi ojcami przez wiarę.Jesteś duchowym Izraelitą.

Bzudura, bzdura, kompletna bzudra, musisz to napisac, zeby ci to pasowalo.
Oni nie sa moimi ojcami twoimi, chinczykow, ani murzynow, oni sa ojcami jedynie Izraelitow.
Sam jestes bzdura... kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba...
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

t.ostry pisze:Mushashi:
Cytat:
Oni są faktycznie Twoimi ojcami przez wiarę.Jesteś duchowym Izraelitą.

Bzudura, bzdura, kompletna bzudra, musisz to napisac, zeby ci to pasowalo.
Oni nie sa moimi ojcami twoimi, chinczykow, ani murzynow, oni sa ojcami jedynie Izraelitow.
Sam jestes bzdura... kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba...
Ja cie nie obrazalem gosciu.

Wg twojego wnioskowania naszymi ojcami i matkami sa:

kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba
Judy oraz braci jego, Tamar Faresa i Zarę, a Fares był Ezrona, a Ezron Arama Aminadaba Naasona, Salmona. Booza, a Booz Jobeda,Jobed Jessego. ( Dawida, króla, a Dawid Salomona Roboama, Abiasza, Azafa,Jozafata,Jorama, Ozjasza, Joatama,Achaza, Ezechiasza.Ezechiasz Manassesa, Amona, Jozjasza Jechoniasza Salatiela, a Salatiel ojcem Zorobabela. Abijuda, Eliakima, Azora, Sadoka,Achima, Eliuda. Eliud Eleazara, a Eleazar Matana, Matan Jakuba. Józefa, Marii
i milionow innych ludzi, a nawiazujac do tematu,
wg ciebie jestesmy dziecmi tymi, ktorzy pomarli na pustyni z powodu nieposluszenstwa Bogu, a bylo ich okolo miliona.

Bzdura, po trzykroc bzdura :)

Jak juz wczesniej pisalem, musisz to napisac, zeby ci to pasowalo do twojej ,teologii.
W ten sposob wszystko uduchowimy i wszystkie obietnice dane przez Boga Abrahamowi, Jakubowi, Dawidowi i innym okazuja sie nie spelnione gdyz t.ostry tak sobie wykombinowal.

Pozdrawiam

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Musashi pisze:Wg twojego wnioskowania naszymi ojcami i matkami sa:

kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba [...]
Może już jako ciekawostka...
Spotkałem się z poglądem, że wszyscy chrześcijanie to potomkowie dziesięciu zaginionych pokoleń Izraela.

t.ostry
Posty: 367
Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00

Post autor: t.ostry »

Musahi: Biblia mowi tak a Ty tak... mamy inne zrozumienie... mozesz byc potomkiem kogo chcesz akurat nie interesuje mnie to zbytnio... ja zacytowalem Biblie co jest trzykrotna bzdura dla Ciebie, wiec zostan przy swoim...
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Taki urywek zacytuję,może się przyda?



Abraham, choć obarczony majątkiem, jaki otrzymał po ojcu i żonie i zapewne przyzwyczajony do warunków, w jakich wzrósł, okazał posłuszeństwo Bogu i poszedł w nieznane nie mogąc nawet odpowiedzieć konkretnie pytającym go dokąd idzie (Żyd.11:8). Gdy znalazł się w ziemi obiecanej, Bóg rzekł do niego: „Nasieniu twemu dam ziemię tę” (1Moj.12:7). Bóg doświadczał wiarę Abrahama w wieloraki sposób, lecz Abraham wychodził zawsze zwycięsko z każdej próby, dowodząc, że obietnice Boże są mu milsze ponad wszelkie ziemskie korzyści i ziemską przyjaźń. Bóg ze swej strony okazywał zainteresowanie Abrahamem i zapewniał, że będzie mu tarczą przed jego nieprzyjaciółmi, którzy nie będą w stanie przeszkodzić mu w odziedziczeniu ziemi chananejskiej. Jak Abraham oddał się Bogu, tak Bóg oddał się Abrahamowi i to było już dla Abrahama „tarczą”, jako dla zagrożonego i „nagrodą obfitą” dla oczekującego (1Moj.15:1).

Lata mijały, a Abraham nie miał obiecanego syna. Obawa, by dziedzictwo nie przypadło w udziale Eliezerowi z Damaszku, zrodziła znów znak zapytania co do obietnicy Bożej. Bóg objaśnił i upewnił Abrahama, że ten, który wyjdzie z jego biódr będzie dziedzicem, a wywiódłszy go na dwór na usiane gwiazdami niebo i na niemożliwość ich policzenia powiedział: „Tak będzie nasienie twoje” (1Moj.15:3-5). Wiersz szósty zawiera słowa: „Uwierzył tedy Panu i poczytano mu to ku sprawiedliwości”. Heroiczna wiara, po ludzku mówiąc niezniszczalna, zatriumfowała i tym zasłużyła sobie na uznanie u Boga. Abraham odpoczął wiarą i wszedł do przyjaźni z Bogiem. Stało się to nie z powodu jego zdolności, jako wodza, które wykazał wyzwalając Lota, swego bratanka z rąk wielokrotnie silniejszych nieprzyjaciół: ani dla swej bezinteresowności, gdy zwrócił łupy, ale swego bezgranicznego zaufania słowom Stwórcy (1Moj.14). Z tego też powodu stał się „ojcem wszystkich wierzących” (Rzym.4:11).

Dla Żydów Abraham jest ojcem gdyż są jego synami przez Izaaka i Jakuba. Dla Mahometan Abraham jest ojcem przez Ismaela i Ezawa, zaś dla chrześcijan przez wiarę (Gal.3:29). Lecz czy chrześcijanie mają taką wiarę jak miał Abraham, że wybrani będą błogosławić nie wybranych? Że w nasieniu Abrahama będą błogosławione wszystkie rodzaje ziemi? Przeciwnie, zatracono prawdziwą wiarę przez przyjęcie doktryny, że wybrani, którzy pójdą do nieba będą całą wieczność oglądać tortury nie wybranych i będą czuć się błogo, że zostali zachowani, aczkolwiek ich najbliżsi tam się smażą, mrożą itp.

Odwracamy się od wymysłów ludzkich, a całym sercem przyjmujemy oświadczenie Słowa Bożego, że „zapłatą za grzech jest śmierć (a nie męki wieczne), ale dar z łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie Panu naszym” Rzym.6:23.





Dla Żydów Abraham jest ojcem, ale czy wielu z nich uznaje ten fakt? Dla wielu z uczonych tego świata opowieść o Abrahamie jest legendą. Obrzezka stała się tylko ceremonią. Tylko prawdziwa obrzezka serca prowadzi do społeczności z Bogiem przez odwrócenie się od grzechu i posłuszeństwo Bogu i włącza do rodziny Bożej. Rzym.2:28-29; Kol.2:11-12.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Jachu:


Dla Żydów Abraham jest ojcem, ale czy wielu z nich uznaje ten fakt? Dla wielu z uczonych tego świata opowieść o Abrahamie jest legendą. Obrzezka stała się tylko ceremonią. Tylko prawdziwa obrzezka serca prowadzi do społeczności z Bogiem przez odwrócenie się od grzechu i posłuszeństwo Bogu i włącza do rodziny Bożej. Rzym.2:28-29; Kol.2:11-12.[/quote]


EMET:
Polecam do Rzymian 4:9 - 12.
Oto, o jakie 'ojcostwo' Abrahama chodzi.
Odsyłki w NŚ: wg Łukasza 19:9; do Rzymian 4:16.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

izraelita
Posty: 1245
Rejestracja: 07 kwie 2009, 9:39
Kontakt:

Post autor: izraelita »

Henryk pisze:
Musashi pisze:Wg twojego wnioskowania naszymi ojcami i matkami sa:

kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba [...]
Może już jako ciekawostka...
Spotkałem się z poglądem, że wszyscy chrześcijanie to potomkowie dziesięciu zaginionych pokoleń Izraela.
JA też taką hipotezę słyszałem.

Bardzo ciekawa.

W genach każdego wierzącego jest przodkiem Abraham - w tej wersji. słyszałem
Obietnica została dana Abrahamowi i jego potomstwu - w końcu.

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

Henryk pisze:
Musashi pisze:Wg twojego wnioskowania naszymi ojcami i matkami sa:

kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba [...]
Może już jako ciekawostka...
Spotkałem się z poglądem, że wszyscy chrześcijanie to potomkowie dziesięciu zaginionych pokoleń Izraela.
Falszywy to poglad.
Gdyz:
Izraelita to Izraelita.
Nieizraelita to nieizraelita, czy wierzy w Jezusa czy nie.
Izraelici to cielesni potomkowie 12 synow Jakuba.
Duchowi (prawdziwi) Izraelici to cielesni Izraelici wierzacy w Boga, Jezusa, posluszni mu.
Izraelici to nazwa narodu z krwi i kosci.
Jesli ktos z nieizraela uwierzy w Jezusa to ta wiara nie czyni go Izraelita

pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 09 lip 2009, 14:23 przez Musashi, łącznie zmieniany 1 raz.

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

t.ostry pisze:Musahi: Biblia mowi tak a Ty tak... mamy inne zrozumienie... mozesz byc potomkiem kogo chcesz akurat nie interesuje mnie to zbytnio... ja zacytowalem Biblie co jest trzykrotna bzdura dla Ciebie, wiec zostan przy swoim...
Ja mowie tak jak mowi biblia, ty masz zle zrozumienie tego o czym mowisz.
Nie moge byc potomkiem kogo chce. Ja jestem potomkiem tego kogo jestem. Przodkow sie nie wybiera.
Biblia nie jest dla mnie bzdura jak sugerujesz, to twoje wnioskowanie jest dla mnie falszywe.
Ja nie chce zostawac przy swoim, ja chce zostac przy prawdzie.

Pozdrawiam

Musashi
Posty: 822
Rejestracja: 15 sie 2008, 18:45

Post autor: Musashi »

izraelita pisze:
Henryk pisze:
Musashi pisze:Wg twojego wnioskowania naszymi ojcami i matkami sa:

kazdy kto wierzy jest potomkiem Abrahama zatem i Izaaka i Jakuba [...]
Może już jako ciekawostka...
Spotkałem się z poglądem, że wszyscy chrześcijanie to potomkowie dziesięciu zaginionych pokoleń Izraela.
JA też taką hipotezę słyszałem.

Bardzo ciekawa.

W genach każdego wierzącego jest przodkiem Abraham - w tej wersji. słyszałem
Obietnica została dana Abrahamowi i jego potomstwu - w końcu.
A jego potomstwem sa Izraelici, a nie wszyscy wierzacy Chrzescijanie na swiecie.

t.ostry
Posty: 367
Rejestracja: 11 kwie 2009, 16:00

Post autor: t.ostry »

re up: znalazl sie ten co rozumie ja prawidlowo... nie mam ochoty z Toba dyskutowac bo wedlug Ciebie ja nie mam pojecia o czym mowie a ja uwazam ze bladzisz... wiec zejdzmy sobie z drogi.
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dekalog”