Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze:Za miłością muszą iść nasze dobre czyny zgodne z Prawem Bożym.

no to przeciez oczywiste..
kto kocha,,nie krzywdzi nikogo nawet w najmniejszym..:)

Milosc to duzo wiecej niz dekalog...:)

bo kochajac nie tylko,,nie okradasz tej osoby,,nie zdradzasz..nie pozbawiasz jej zycia..
ale nawet nie uderzysz,,nie krzykniesz,,nie wymusisz sila niczego..a tego przeciez w dekalogu nie ma..jako przykazania..nie dopuscisz do lez ukochanej osoby..do jej stresu..bo bedziesz staral sie na wzor Jezusa byc zrodlem zycia dla tego kogo kochasz..a kochac mamy wszystkich nawet wrogow
...
.:)


a to wlasnie znaczy..zostawic dobra tego swiata i pojsc za Jezusem..za Jego mistrzowskim torem myslenia...idacym prosciutko ku doskonalemu DOBRY..czyli wlasnie milosci..

jeszcze raz powtorze Listku.... ;-)



Rz 13:10 bpd

"Miłość nie wyrządza zła bliźniemu, a zatem miłość jest pełnią Prawa."


i jeszcze raz,,az do skutku..:)

MILOSC JEST PELNIA PRAWA...

dlatego Bog w swym slowie tak wyslawia Milosc,,i kilkakrotnie Pisze iz..Milosc jest wypelnieniem..(doskonalym ) PRAWA..
:-D

jesli wiec negujesz Milosc..negujesz Slowo.. ;-)

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

ata333 pisze: kochajac nie tylko,,nie okradasz tej osoby,,nie zdradzasz..nie pozbawiasz jej zycia..
ale nawet nie uderzysz,,nie krzykniesz,,nie wymusisz sila niczego..a tego przeciez w dekalogu nie ma..jako przykazania..nie dopuscisz do lez ukochanej osoby..do jej stresu.
Tak ładnie piszesz o wielu przykazaniach mojego Boga a jednak nie uznajesz Jego świętego Prawa do końca Jak to możliwe by uwalniać się od słowa życia,które dał sam Bóg, swemu słudze Mojżeszowi./ Dz.Ap.7,38 /.Żal ściska mi serce.

Jk 1:17 bt "Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności."

Ps 111,(7) Dzieła rąk Jego [Boga] to wierność i sprawiedliwość. Wszystkie przykazania Jego są trwałe, (8) ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze słusznością i mocą.


.Abyście nie dali się uwieść tym,którzy nie szanują praw Bożych (2 P 3,17b).


Próbujesz mnie przekonać, że Bóg nie jest wciąż taki sam, a Jego słowo nie trwa na wieki.
Ostatnio zmieniony 18 sie 2013, 22:47 przez Listek, łącznie zmieniany 1 raz.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Temat i osoby :) się powtarzają.

Post autor: leszed »

Czytając częściowo ponownie początki tego wątku widziałem dużo "gadania". Chodziło o sabat, dekalog, 613 przepisów Tory, cały ST, nie/zmienności wobec NT. Chodziło o przymierza, przykazania, inne słowa. Widziałem, że wielu intensywnie rozmawiało w ciągu jednego dnia wielokrotnie.

Nie chcę tu teraz argumentować, przedstawię (ponownie na forum) swoje zdanie.
1. sabat jest najbardziej zmienny w dziejach z przykazań dekalogu.
2. Przestrzeganie sabatu bywa mało mierzalne, tzn. Bóg oczekiwał zrozumienia sensu tego przykazania zawsze od człowieka, któremu zdarzyło się je poznać.
3. Podobnie z prawem czyli zakonem i z ich wersjami oraz przykazaniami. Chodzi nie tyle o np. balustradę ochronną na dachu domostwa (popularne rozwiązanie w starożytnym Izraelu), co o dbanie, ochronę właśnie, bo czy mamy wejście na dach czy nie- taka postawa jest uniwersalna i właściwa. Przepis wymyślił Bóg z Mojżeszem.
4. Nie musimy na siłę przestrzegać Mojżesza- co wyraził Jezus w odkrywaniu Bożego serca, inspiracji do nadań prawa. Możemy łatwo sobie wyobrazić konflikt kilku przykazań na raz, np. ratowanie człowieka z miłości, który w sabat wpada do studni i nie może wyleźć.
5. Część ceremonialna Mojżesza zanika wraz z wypełnieniem się symboliki w Jezusie oraz z trudnościami obiektywnymi np. ze świątynią. Jedno z drugim zbiegło się w czasie do tego stopnia, że po 2000 latach mamy tu prostą sprawę. Ale np. w roku 40 nie musiało być tak różowo...
6. Jezus w sposób zrozumiały dla nas zajmuje się głębią prawa, człowieczeństwa, rzeczami które zawsze i wszędzie można zastosować; przy czym nie neguje wszystkiego co wydaje się zewnętrzne (np. sam poleca chrzcić, chociaż ceremonia ta sama w sobie nie może zmienić wnętrza człowieka). Progres który możemy zaobserwować w NT włącznie z opisanymi początkowymi problemami, konfliktami prowadzi do wzrostu Kościoła, który założył a jednocześnie do akceptacji stanu, gdy świątyni już nie ma (dla dobra chrześcijan, których na to nieszczęście przygotował).
7. Jezus najdoskonalej jako człowiek kocha, przedkładając czyn nad nauczanie. Ginie przez to, że jest konsekwentny i słucha Ojca w niebie. Zostawia nam przykład jak możemy Go naśladować w sferze moralnej. I te przykazania z dekalogu i ST często pojawiają się w NT, np. miłuj, kochaj bliźniego, dawaj a mniej żądaj, błogosław, bądź gotów ponieść szkodę, nie krzywdź nikogo. Natury moralnej był także dekalog, póki sabat nie zaczął nabierać niekiedy charakteru symbolicznego (a nie nieść wyzwolenia niewolnikowi pracy). Dlatego często Jezus mówi na pt. etycznych przykazań dekalogu. Ale ponad wszystkie te pouczenia, Jezus sam siebie ofiaruje jako relację do Ciebie. I cóż, zgodnie z tym także wymaga. Oparte jest to o Jego bezgrzeszność, miłość godną naśladowania, mandat od samego Pana B.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze: Tak ładnie piszesz o wielu przykazaniach mojego Boga a jednak nie uznajesz Jego świętego Prawa do końca Jak to możliwe by uwalniać się od słowa życia,które dał sam Bóg, swemu słudze Mojżeszowi./ Dz.Ap.7,38 /.Żal ściska mi serce.
Listku..nie uznaje przykazan jako nakazow i zakazow.. jako takich..(nawet dekalogu) gdyz to wszystko i wiele wiecej zawiera sie w MIlosci..

to mowi nam N.T i nie moge tego negowac..
w N.T na pierwszym miejscu jest Milosc..
a zeby zrozumiec dlaczego tak sie dzieje..

nalezy wziac pod uwage..dlaczego Bog dal Izraelowi Prawa,,w takiej a nie innej formie..

to byli mentalnie,,cywilizacyjnie inni ludzie,,niz my zyjacy wspolczesnie..

do nich slowo Milosc..nie mialo by mozliwosci trafienia w serce..
oni mysleli innymi kategoriami..
nie byli gotowi na zrozumienie czym naprawde jest Tora..
iz jest esencja istoty samego Boga..a On jest Miloscia przede wszystkim..

dalam Ci mnostwo cytatow z N.T..

kolejnosc wg..praworzdnego prawodawcy jest taka..
ze zanim da jakies Prawo..i zwiazany z nim obowiazek..sam bedzie postepowal w zgodzie z tym prawem..

zauwaz Listku..iz zanim Bog zazadal od czlowieka,, tak wielkiej Milosci..ktora gotowa jest oddac zycie za blizniego,,sam to pierwszy zrobil na krzyzu..ofiarujac swa smierc (jakze bolesna zreszta) za czlowieka....

w S.T Bog nie mowi o oddaniu zycia za blizniego swego..
w dekalogu mamy tylko przykazanie,,mowiace o rownym traktowaniu siebie i blizniego..

mianowicie: kochaj blizniego jak siebie samego" i nic ponad to..
N.T to nowa era..era objawienia w PELNI MILOSCI BOGA..

i od tego czasu poprzeczka wzrosla..
..

juz Bogu nie wystarcza: kochaj bliz. jak siebie..ale kochaj go bardziej niz siebie..:)

oddaj za Niego zycie..
miluj wroga..:)

to juz jest inna,, wyzsza polka.. ;-)

inny wyiar..

i co najwazniejsze,,:
jak bedziesz skupial sie na Prawie czyli na zakazach i nakazach..to nie bedziesz mial czasu..na wypelnianie Milosci do blizniego..


zabrakbnie Ci czasu jak i motywacji..bo bedziesz caly czas zastanawial sie ..ktore z Prawa Mojzesza,,dzis przekrczyles..a ktore nie..

czy to ma tak wygladac..

nie uczysz sie na bledach Izraelitow..

Prawa zawiera w sobie czy chcesz czy nie chcesz element LEGALIZMU..

i dlatego wlasnie zydzi ugrzezli..

Oni starali sie przeciez tez jak najlepiej ,,najgorliwiej wykonywac przykazania PRAWA..

do tego stopnia,,nie chcieli zasmucac Boga..iz zaczeli sie zastanawiac,,ile krokow mozna bylo zrobic w szabat.. ;-)

do tego prowadzi PRAWO..gdyz kaze koncentrowac sie na zasadach..legalizmie....a nie na MIlosci..

Milosc uwalnia spod Legalizmu PRAWA...

ale PRAWO nigdy nie moze istniec bez tego wlasnie aspektu ..gdyz wtedy nie bylo by PRAWEM..

poza tym pomysl,,jak tamtych ludzi Bog mial zmusic do obowiazku trzymania higieny osobistej..

mial im mowic o malych..zlosliwych potworkach (bakteriach) zyjacych w ludzkim organizmie ..? :-D

wiec wymuszenie higieny,,bylo sila rzeczy wpisane w rytual i to jeszcze sankcjonowany surowymi karami..lacznie z kara smierci.
. ;-)

higiena w warunkach pustynnych to podstawa zycia czlowieka..
podstawa DOBRA z perspektywy STWORCY..:)

dlaczego nie chcesz tego zaakceptowac..?
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

leszed pisze: Ale ponad wszystkie te pouczenia, Jezus sam siebie ofiaruje jako relację do Ciebie. I cóż, zgodnie z tym także wymaga. Oparte jest to o Jego bezgrzeszność, miłość godną naśladowania, mandat od samego Pana B.
z ta bezgrzesznoscia to roznie bywa..Leszku..:)

ale ogolnie sie zgadzam.. ;-)

dla tego dla mnie przepracowywanie z Panem dzieki osobistej z Nim relacji grzechu jest sprawa najistotniejsza..

Laska dla mnie to pojednanie z Bogiem..(poprzez przeblagalna ofiare Jezusa)a dzieki temu pojednaniu mamy bezposredni dostep do Pana,,czyli mozliwosc nawiazania osobistej relacjii..ktora moze nam pomoc w licznych naszych zyciowych perturbacjach..)..

mysle tak na marginesie,iz z takiej relacji czerpal krol Dawid..dlatego Bog okazywal mu Laske..w obfitosci.. :-D
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

ata333 pisze:Milosc uwalnia spod Legalizmu PRAWA...
Masz racę.
Ale rozejrzyj się .Czy ludzie żyjący wokół nas nie potrzebują przykazań Bożych bardziej niż Izraelici?
Przecież my mówiąc ludziom o Jezusie nie możemy nie mówić o grzechu,który jest łamaniem przykazań Bożych.Podstawą przyjęcia zbawienia jest uznanie swojej grzeszności i potrzeba Zbawiciela.

Funkcją Prawa Bożego jest wskazać grzech , by .ludzie wiedzieli z czego pokutować -od jakiego grzechu odstąpić.Nie można ich zostawić tylko z informacją ,że Bóg w Jezusie wybaczył im ich grzechy
Nie starczy powiedzieć bratu: Bierz PŚ i ucz się sam.Trzeba pomagać w procesie uświęcania, które jest wolą Bożą dla wierzących
To nie jest tra,la,la, Bóg mi wybaczył .My mamy żyć jak święci. Czyż nie ?


Rz.7,7.. Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj.

1Tes 4:3 bt "Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od bezprawia,"
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze:
ata333 pisze:Milosc uwalnia spod Legalizmu PRAWA...
Masz racę.
Ale rozejrzyj się .Czy ludzie żyjący wokół nas nie potrzebują przykazań Bożych bardziej niż Izraelici?
Przecież my mówiąc ludziom o Jezusie nie możemy nie mówić o grzechu,który jest łamaniem przykazań Bożych.Podstawą przyjęcia zbawienia jest uznanie swojej grzeszności i potrzeba Zbawiciela.

Funkcją Prawa Bożego jest wskazać grzech , by .ludzie wiedzieli z czego pokutować -od jakiego grzechu odstąpić.Nie można ich zostawić tylko z informacją ,że Bóg w Jezusie wybaczył im ich grzechy
Nie starczy powiedzieć bratu: Bierz PŚ i ucz się sam.Trzeba pomagać w procesie uświęcania, które jest wolą Bożą dla wierzących
To nie jest tra,la,la, Bóg mi wybaczył .My mamy żyć jak święci. Czyż nie ?


Rz.7,7.. Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj.

1Tes 4:3 bt "Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od bezprawia,"

Listku zaufaj po prostu slowom Pawla..:


Rz 13:10 bpd

"Miłość nie wyrządza zła bliźniemu, a zatem miłość jest pełnią Prawa."


jak zaczynasz ewangelizowac..to np..nie zaczynasz od PRAWA..bo raczej ludzie by pouciekali..szczegolnie mlodzi.. ;-)

zaczynasz od aktu Milosci Boga do czlowieka..od ofiary za grzechy m..inn.tego,,ktorego ewangelizujesz..:)

w sercu adepta..rodzi sie wdziecznosc..i wtedy pomalu wchodzicie glebiej..

akt ofiarny Boga na krzyzu..porusza serca wielu ludzi,,naprawde pod tym wzgledem ma niesamowita MOC..

Milosc zawsze bowiem rodzi Milosc...to fakt bezsprzeczny..

tak jak agresja rodzi agresje..

w zapoznawanie ewangelizowanego w cala historie Bozej laski..Bozego zamierzenia wzgledem kazdego z nas..:)

wtedy tez zapoznajesz go..ze S.T..czyli Prawem..
dzieki temu..ma obraz czystosci i swietosci Boga i brudu jaki ciazyl na czlowieku do czasu ofiary przeblagalnej..

i to wystarcza.. ;-)

reszta jest w slowach..ktore ja tez powtarzam starszej corce..:

kochaj blizniego jak siebie sama..
a nawet bardziej..:)

Ona rozumie..zapewniam Cie..:)


ps:

najsmutniejsze jest to,,ze co niektorzy bedacy pod PRAWEM..ludzie nadal nie akceptuja ,,wielkiej MOCY MILOSCI...Boga objawionej na krzyzu..

Milosc dla nich to wciaz puste slowo..

dopiero nakazy i zakazy sankcjonowane smierca budza w nich bojazn..
:-/

Jezus uwalnia z tej bojazni..:)
cytat podawalam kilka postow wczesniej.. ;-)

dla przypomnienia jednak:


1J 4:18 bpd

"W miłości nie ma strachu, ale doskonała miłość usuwa strach, strach bowiem łączy się z karą;
kto zaś się boi, nie został (jeszcze), jeśli chodzi o miłość, doprowadzony do doskonałości."
Ostatnio zmieniony 19 sie 2013, 13:57 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Masz rację.Tylko, że ludzie zawsze się pytają jak żyć dalej by Boga nie obrazić. a odpowiedź, że po prostu kochać to dla nich zdecydowanie za mało.
Potrzeba im konkretów np,że Bóg zabrania czarów, wywoływania duchów,rozmowy ze zmarłymi,kłaniania się posągom, tatuowania,nierządu , i wszelkiego bezprawia.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze:tatuowania
..?

w jakim sensie..?
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Duch Święty obejmuje zarówno Sabat jak i każdą literę prawa, ale nie tylko, bo Duch również wybiela grzech i usprawiedliwia wszelkie zło.

Praca po uświęceniu w Duchu:

Mat 25:29 bt "(29) Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma."

J 15:2 bt "Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy."

Nigdy nie będzie takiego prawa, które byłoby ponad Duchem Świętym, a Ci którzy są w Nim uświęceni mają uzasadnienie swojego życia. Jednak aby się uświęcić należy zrozumieć swoje doświadczenia nie wstydząc się ich przed samym sobą.
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Listek pisze:Masz rację.Tylko, że ludzie zawsze się pytają jak żyć dalej by Boga nie obrazić. a odpowiedź, że po prostu kochać to dla nich zdecydowanie za mało
za malo..dlaczego za malo..

jezeli ktos pokocha calym sercem...
sam bedzie szukal co Bogu sie podoba,,a co nie..to tak jak z osoba ktora kochasz...
jesli ja kochasz naprawde..bedziesz staral sie zgadywac,,uprzedzac wszelkie jej pragnienia i zachcianki..

jesli pokochasz Boga..i zapragniesz w sercu relacji z Nim..on sam Ci podpowie co robic..aby sie Jemu podobac..

najpewniej wskaze na Pismo..i da zrozumienie..adekwatne do osobistego zycia..danego czlowieka..

taka relacje duchowa mial z Bogiem Pawel..relacje w Duchu Sw..
Duch Sw..zostal w pelni objawiony w N.T nie na darmo.. ;-)

ludzie patrza tylko na Litere Pisma ..zapominajac o Nim..o Bogu Zywym..
ktory przeciez wciaz ma MOC odzialywania na nasze zycie..
wystarczy poprosic szczerze..a beda owoce..

mamy zapewnienie bowiem..iz Bog temu co potzrebuje chleba (pokarmu duchowego) nie da kamienia.. ;-)

a temu kto puka..otworzy.. ;-)


Ci leniwi i owszem wola gotowce..jak male dzieci.. :-P

tylko gotowce niczego nie ucza.. ;-)

a najwazniejsze jest..zeby zrozumiec.dlaczego...a nie isc na latwizne..:)
Ostatnio zmieniony 19 sie 2013, 12:56 przez ata333, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

A czemu w tym wszystkim pomijasz zbór? Jaką rolę ma do odegrania? Jak na razie, to piszesz tak, jakby nie był potrzebny a Bóg indywidualnie oddziałuje na jednostkę. Po co zbór?

Awatar użytkownika
radek
Posty: 5377
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Zbór to owoc pracy Jezusa. Oczywiście mam na myśli te zbory, którym przewodzili Apostołowie. Zbór jako wspólnota osób podtrzymujących się na Duchu i propagujących Ducha w swoim otoczeniu.
Ostatnio zmieniony 19 sie 2013, 13:23 przez radek, łącznie zmieniany 1 raz.
1Kor 1:27 BT5
Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć

Wielbiciel Pełni

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: A czemu w tym wszystkim pomijasz zbór? Jaką rolę ma do odegrania? Jak na razie, to piszesz tak, jakby nie był potrzebny a Bóg indywidualnie oddziałuje na jednostkę. Po co zbór?
Bobo czyzbys zmierzal do tego..

iz rola zboru dyskryminuje osobista relaje z Panem..?

no coz nie dziiwe,,sie..uwierzyles swym przelozonym..zamiast sprawe przemyslec..samodzielnie.. ;-)


widze ze dla Ciebie zaslona zostala usumieta nie w celu osiagniecia osobistego kontaktu z Bogiem..ale w celu osiagniecia tej relacji przez kolejnych posrednikow..(CK)..

do Ciebie Bog (Jego Slowo) osobiscie nie dociera.. :-P

Tobie potzrebny jest wciaz filtr..

ja bym filtrowi nie zawierzyla w sprawie zycia i smierci.. ;-)

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Duch Boży podporządkowuje człowieka do Prawa Bożego, które Bóg wypisuje na sercu wierzącego.
Wtedy żyjemy według przemienionego serca ,w którym są prawa jakie Bóg podał prosto z nieba ,swemu słudze Mojżeszowi.
Nie wolno zaprzeczać słowu Bożemu,słowu życia, mówić ,że jest już nieważne bo ono trwa na wieki, na zawsze .
Dzieje Apostolskie 7,28 On [Molżesz] otrzymał słowa życia, ażeby wam je przekazać.

Ps.111,7 Wszystkie przykazania Jego są trwałe, (8) ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze słusznością i mocą.



Rz.2,(13) Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni.

Rz.7,(22) Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem
Bożym.


Nowe stworzenie w Chrystusie jest posłuszne swojemu Bogu.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dekalog”