Listek pisze:
Tak ładnie piszesz o wielu przykazaniach mojego Boga a jednak nie uznajesz Jego świętego Prawa do końca Jak to możliwe by uwalniać się od słowa życia,które dał sam Bóg, swemu słudze Mojżeszowi./ Dz.Ap.7,38 /.Żal ściska mi serce.
Listku..nie uznaje przykazan jako nakazow i zakazow.. jako takich..(nawet dekalogu) gdyz to wszystko i wiele wiecej zawiera sie w MIlosci..
to mowi nam N.T i nie moge tego negowac..
w N.T na pierwszym miejscu jest Milosc..
a zeby zrozumiec dlaczego tak sie dzieje..
nalezy wziac pod uwage..dlaczego Bog dal Izraelowi Prawa,,w takiej a nie innej formie..
to byli mentalnie,,cywilizacyjnie inni ludzie,,niz my zyjacy wspolczesnie..
do nich slowo Milosc..nie mialo by mozliwosci trafienia w serce..
oni mysleli innymi kategoriami..
nie byli gotowi na zrozumienie czym naprawde jest Tora..
iz jest esencja istoty samego Boga..a On jest Miloscia przede wszystkim..
dalam Ci mnostwo cytatow z N.T..
kolejnosc wg..praworzdnego prawodawcy jest taka..
ze zanim da jakies Prawo..i zwiazany z nim obowiazek..sam bedzie postepowal w zgodzie z tym prawem..
zauwaz
Listku..iz zanim Bog zazadal od czlowieka,, tak wielkiej Milosci..ktora gotowa jest oddac zycie za blizniego,,sam to pierwszy zrobil na krzyzu..ofiarujac swa smierc (jakze bolesna zreszta) za czlowieka....
w S.T Bog nie mowi o oddaniu zycia za blizniego swego..
w dekalogu mamy tylko przykazanie,,mowiace o rownym traktowaniu siebie i blizniego..
mianowicie: kochaj blizniego jak siebie samego" i nic ponad to..
N.T to nowa era..era objawienia w PELNI MILOSCI BOGA..
i od tego czasu poprzeczka wzrosla..
..
juz Bogu nie wystarcza: kochaj bliz. jak siebie..ale kochaj go bardziej niz siebie..:)
oddaj za Niego zycie..
miluj wroga..:)
to juz jest inna,, wyzsza polka..
inny wyiar..
i co najwazniejsze,,:
jak bedziesz skupial sie na Prawie czyli na zakazach i nakazach..to nie bedziesz mial czasu..na wypelnianie Milosci do blizniego..
zabrakbnie Ci czasu jak i motywacji..bo bedziesz caly czas zastanawial sie ..ktore z Prawa Mojzesza,,dzis przekrczyles..a ktore nie..
czy to ma tak wygladac..
nie uczysz sie na bledach Izraelitow..
Prawa zawiera w sobie czy chcesz czy nie chcesz element LEGALIZMU..
i dlatego wlasnie zydzi ugrzezli..
Oni starali sie przeciez tez jak najlepiej ,,najgorliwiej wykonywac przykazania PRAWA..
do tego stopnia,,nie chcieli zasmucac Boga..iz zaczeli sie zastanawiac,,ile krokow mozna bylo zrobic w szabat..
do tego prowadzi PRAWO..gdyz kaze koncentrowac sie na zasadach..legalizmie....a nie na MIlosci..
Milosc uwalnia spod Legalizmu PRAWA...
ale PRAWO nigdy nie moze istniec bez tego wlasnie aspektu ..gdyz wtedy nie bylo by PRAWEM..
poza tym pomysl,,jak tamtych ludzi Bog mial zmusic do obowiazku trzymania higieny osobistej..
mial im mowic o malych..zlosliwych potworkach (bakteriach) zyjacych w ludzkim organizmie ..?
wiec wymuszenie higieny,,bylo sila rzeczy wpisane w rytual i to jeszcze sankcjonowany surowymi karami..lacznie z kara smierci..
higiena w warunkach pustynnych to podstawa zycia czlowieka..
podstawa DOBRA z perspektywy STWORCY..:)
dlaczego nie chcesz tego zaakceptowac..?
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")