ata333 pisze:
chodzilo mi o Laske..przez
L z kreska....
Aaa... czyli Tobie nie chodzi o laskę, tylko o łaskę
Z tą
laską Jezusa to już pomyślałem, że może chodzi Ci o Marię Magdalenę
Deiści nie liczą na żadną łaskę Jezusa.
Niektórzy nazywają Go zbawicielem, ale przez to słowo rozumieją co innego niż ortodoksja chrzescijańska.
Zbawicielem jest dlatego, że przedstawił na czym polega prawo naturalne - religia naturalna.
My w ogóle
atka333 tą naszą rozmowę zaczęliśmy jak gdyby od środka, a powinniśmy sobie wyjasnić podstawowe rzeczy i wtedy wiele pytań byłoby zbędnych.
Jedną z tych podstawowych rzeczy jest zrozumienie śmierci Jezusa w wersji deistów chrześcijańskich.
Deiści przyczynę śmierci Jezusa tłumaczą mniej wiecej tak, jak ateiści.
Jezusa zabito, bo po pierwsze został zdradzony przez żydowską kastę kapłańską, a poza tym do tego przyłączyli się i egzekucje wykonali Rzymianie, bo bali się ewentualnego, antyrzymskiego powstania na którego czele potencjalnie mógłby stanąć Jezus.
To, że Jezus głosił swoje nauki, aż do śmierci i to śmierci męczęńskiej wystawia mu dobrą laurkę i jest jednocześnie potwierdzeniem, że głęboko wierzył w to co głosił.
Jednak sama śmierć i Jego krew nie odkupują z niczego ludzi.
Deiści już od samego początku zakwestionowali tradycyjne rozumienie śmierci jako okupu.
Jezus nie był żadnym barankiem ofiarnym za grzechy świata i tym samym Jego śmierć i przelana krew nie była zadośćuczynieniem dla rozgniewanego Boga
Tym bardziej tragikomicznie sens tego okupu wygląda dla wyznawców Trójcy, gdzie samego Jezusa uważa się za Boga.
Wygląda to bowiem w ten sposób, że Jezus jako Bóg inaczej nie mógł odpuścić ludziom grzechy, jak tylko dać się im zabić i w ten sposób sam sobie odpuścił, no bo w rzeczywistości to przecież On był Bogiem
Dla deistów taka wersja jest absolutnie nie do przyjęcia.
Nie jest do przyjęcia przynajmniej z dwóch powodów.
1. Jest to wersja kompletnie bez sensu, gdzie Bóg przedstawiony jest jak jakiś niezrównoważony.
2. Bóg nie mógł za grzechy ludzi, ukarać niewinnego człowieka i to w dodatku umiłowanego Syna, aby sam się zadowolić.
Dla deistów Bóg niczego od ludzi nie potrzebuje, bo gdyby tak było, to nie byłby doskonały.
Tylko ludzie mogą oczekiwać ewentualnej łaski od Boga, a nie Bóg od ludzi.
Poza tym samo słowo okup stawia Boga w świetle jakiegoś mafioza, co jest absolutnie nie do przyjęcia.
Skoro tak się rozumie śmierć Jezusa, to siłą rzeczy trzeba było odrzucić teologię Pawła.
Również za niedorzeczny uznano dogmat o grzechu pierworodnym, którego też już od samego początku odrzucono.
Można się z tym zgadzać lub nie, ale taka jest mniej więcej wersja deistów w sprawie rozumienia okupu.
ata333 pisze:dokladnie..i dlatego pytam..skad maja pewnosc ,,ze istnial...i nauczal np..praw natury...jak to nazwales skoro nie uznaja ewangelii jako pism godnych zaufania...?
mam roziumiec,ze wystarczaja im przekazy pozabiblijne..
ale czy te przekazy wystarczaja..zby uznac Jezusa za kogos szczegolnego..?
Ależ nie
Atunia 333
Z Biblii najważniejsze są 4 ewangelie. Z tych ewangelii szczególną estymą darzy się przykazania o miłości i przypowieści. To właśnie na podstawie przypowieści obrazujących przyrodę wyciąga się wniosek, że Jezus był jej nauczycielem, prorokiem itp.
Z listów PAWŁA odrzuca się naukę o okupie i grzechu pierworodnym, a akceptuje fragmenty jak np.
''nie ma teraz żyda, greka, albowiem u Boga nie ma wzgledu.....'', te, które tłumaczą, ze pokarm nie czyni człowieka nieczystym i przede wszystkim hymn o miłości, oraz inne fragmenty akcentujące pokorę, współczucie itp.
Apokalipsa - literatura fantastyczna
Listy powszechne - podobne podejście jak w przypadku listów Pawła
Dzieje Apostolskie - cudactw nie brakuje
Stary Testament - Księga Żydów.
ata333 pisze:ja bym to ujela delikatniej..: Jezus wykorzystal grunt wiary Zydowskiej..aby przekazac ludzkosci nauki uniwersalne..
umarl za Prawde..:)
Myślę, że to byłoby ostatecznie do zaakceptowania w gronie deistów chrzescijańskich
ata333 pisze:zmartwychwstanie..w obliczu dzisiejszej wiedzy glownie fizyki kwantowej..jawi mi sie..jak symbol istnienia innej rzeczywistosci...ale to juz moja prywatna wizja..
wydaje mi sie..ze asekuracja deistow nie pozwala im byc moze dostrzec czegos wiecej..niz umowna rzeczywistosc naszego swiata..i prawdziwego celu nauk Chrystusa...

Ta asekuracja jest spowodowana tym, że deisci ważą słowa, bo na wszystko chcieliby mieć racjonalne wytłumaczenie.