Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

Metanoia pisze:Bóg i ja, sami w pustce...
Nikogo innego w zasięgu wzroku...
(...)
Nie ma ciebie... i nigdy nie było.
Jestem tu tylko ja
MILOSC...elektryzujaca...krysztalowo czysta...Alfa i Omega :->

Milosc, ktora postanowila zamanifestowac sie i w Tobie...i we Mnie ...i kazdy centymetr ziemi wypelnila cudami... :->


Tyle trudu i znoju...i wszystko na nic.... :->


Pozdrawiam cie w Duchu i Prawdzie

:sniezek:

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

Luba pisze:
efroni pisze:
Prawdy ?
Duch Prawdy mówi przez Jana ;Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie.
Aby coś mogło być uznane za prawdę , czy to w nauce , czy to w teologii musi być potwierdzone .
Swoje przemyślenia potwierdzone tylko swoim przekonaniem, że są [owe przemyślenia] inspirowane przez Ducha Prawdy , nie są żadnym potwierdzeniem

Tak, PRAWDY, efroni :->

O jakim potwierdzeniu, ze cos jest Prawda albo nie jest, ty mowisz...?

Jakie autorytety ludzkie mialyby decydowac o tym, co jest Prawda...?


Wlasnie tak, jak pisze, "moje przekonanie inspirowane przez Ducha Prawdy" jest jedyna PRAWDA jaka istnieje :->

Na tym wlasnie polega elitarnosc dzieci bozych :->

Majac taka tozsamosc, nie mam kompleksow przed toba, efroni, ani przed zadnym ziemskim bossem, kiedy mowie wam prosto w oczy JEDYNA PRAWDE, ktora tutaj reprezentuje :->
Aby coś przez naukę tego świata było uznane za prawdę musi być potwierdzone przez niezależne ośrodki naukowe .
A wynik końcowy owych badań , doświadczeń , eksperymentów musi być zawsze taki sam , wtedy świat nauki uznaje takie zjawisko za prawdę .
Jeżeli wyniki nie są jednoznaczne , zjawisko to pozostaje w sferze hipotezy bądź teorii

Podobnie rzecz się ma w przypadku teologii ( theos, „Bóg”, + logos, „nauka”)
Tutaj ze względu na ograniczenie jakim jest ciało i bariera miedzy światem duchowym a materialnym , dominująca rolę odgrywa wiara
Nie ślepa, bezkrytyczna , oparta na swoim widzimisię ,ale ta poparta nauką tego świata , obrazami , podobieństwami , zjawiskami, przykładami tego świata .
Tak odkrywana prawda czy to o światach materialnych czy to o światach niematerialnych, broni się sama
i nie potrzebuje ani autorytetów ,ani adwokatów , ani obrońców , ani bossów , ani samozwańczych ex cathedr , ani oświeconych lucyferian .

Elitarność dzieci Bożych objawia się w tym świecie, Bożym Duchem mieszkającym w ich ciałach
a także nowym sercem tj. miłością [do stworzeń Bożych] nie mającą sobie równych ,miłością bezwarunkową tj. miłością Bożą .
[ która przez oświecone ex cathedry jest uznawana za sieczkę powstałą z plew i jest przyrównana do miłości hipisowskiej ]
Czytając to co tutaj wypisujesz i jak się zachowujesz i w stosunku do adwersarzy i w stosunku do JEDYNEGO Boga KTÓRY JEST , JEDYNEGO który ISTNIEJE [JHWH] ,
nie ma u Ciebie ani tego pierwszego, ani tego drugiego .
Luba pisze:
efroni pisze:
Luba pisze:Pierwszym, ktory zaczal objawiac Imie Ojca byl Syn, a kontynuatorem tego procesu objawiania Boga Ojca jest Duch Prawdy, Pocieszyciel.
Pierwszym który objawił swoje "Imię" był sam Stwórca , a powiedział o sobie IHWH tzn. JESTEM , ISTNIEJĘ .
I dalej wyjaśnia poszerza znaczenie tego słowa

Efroni, bzdury pleciesz...

Gdyby Ojciec objawil sie żydom, to żydzi znaliby Ojca i nie potrzebowaliby nowego objawienia:->

A przecież nie znali :!:
Czyżby ?
Starożytny człowiek żyjący w tamtej społeczności miał b. mocne doświadczenie tego co znaczy ojciec dla rodziny , co znaczy ojciec w rodzinie
I prorocy JHWH bazując na tym doświadczeniu objawiali tego KTÓRY BYŁ , KTÓRY JEST , KTÓRY PRZYCHODZI jako Ojca/ojca .
I to prorocy JHWH tj . tego KTÓRY JEST , KTÓRY ISTNIEJE , objawiali prawdę o Bogu, który jest Ojcem i o Jego miłości ojcowskiej .
Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu.
Im bardziej ich wzywałem, tym dalej odchodzili ode Mnie, a składali ofiary Baalom i bożkom palili kadzidła.
A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich.
Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości.
Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go
(Oz 11,1-4)

Jakże cię mogę porzucić, Efraimie, i jak opuścić ciebie, Izraelu?
Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności.
Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu i Efraima już więcej nie zniszczę,
albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja – Święty, i nie przychodzę aby zatracać
(Oz 11,8-9)

A jednak Ja ćwiczyłem, krzepiłem ich ramiona; chociaż knuli wobec Mnie złe zamysły.(Oz 7;15)

Mój Ojcze! Tyś przyjacielem mojej młodości! Czy będziesz się gniewał na wieki, albo na zawsze żywił urazę? (Jr 3,4-5).

Ja zaś powiedziałem sobie: Jakże chciałbym cię zaliczyć do synów i dać ci przepiękną ziemię, najwspanialszą pośród posiadłości narodów!
Myślałem: Będziesz mnie nazywał: Mój Ojcze! I nie odwrócisz się ode mnie
(Jr 3,19).

Oto wyszli z płaczem, lecz wśród pociech ich przyprowadzę.
Przywiodę ich do strumienia wody równą drogą – nie potkną się na niej.
Jestem bowiem Ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim [synem] pierworodnym
(Jr 31,9).

Boś ty naszym Ojcem! Zaiste, nie poznaje nas Abraham, Izrael nas nie uznaje; Tyś Panie, naszym Ojcem, Odkupiciel nasz to Twoje imię odwieczne (Iz 63,16).

A jednak, Panie, Tyś naszym Ojcem. Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą. Dziełem rąk Twoich jesteśmy my wszyscy (Iz 64,7).

To nie jakiś wysłannik lub anioł, lecz Jego oblicze ich wybawiło.
W miłości swej i łaskawości On sam ich wykupił. On wziął ich na siebie i nosił przez wszystkie dni przeszłości
(Iz 63,9).

Tyle prorocy , którzy są sługami , natomiast Syn objawia JHWH jako Ojca w sposób doskonały gdyż ;
Ja i Ojciec jedno jesteśmy (Jan 10;30)
Wszystko zostało mi przekazane przez mojego Ojca i nikt oprócz Ojca nie pojmuje, kim jest Syn.
Nikt też nie pojmuje, kim jest Ojciec, jak tylko Syn oraz ten, komu Syn zechce to objawić.
(Mat 11;27)
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

efroni pisze:
Aby coś przez naukę tego świata było uznane za prawdę musi być potwierdzone przez niezależne ośrodki naukowe .
A wynik końcowy owych badań , doświadczeń , eksperymentów musi być zawsze taki sam , wtedy świat nauki uznaje takie zjawisko za prawdę .
Jeżeli wyniki nie są jednoznaczne , zjawisko to pozostaje w sferze hipotezy bądź teorii

Podobnie rzecz się ma w przypadku teologii ( theos, „Bóg”, + logos, „nauka”)
Tutaj ze względu na ograniczenie jakim jest ciało i bariera miedzy światem duchowym a materialnym , dominująca rolę odgrywa wiara
Nie ślepa, bezkrytyczna , oparta na swoim widzimisię ,ale ta poparta nauką tego świata , obrazami , podobieństwami , zjawiskami, przykładami tego świata .
Tak odkrywana prawda czy to o światach materialnych czy to o światach niematerialnych, broni się sama
i nie potrzebuje ani autorytetów ,ani adwokatów , ani obrońców , ani bossów , ani samozwańczych ex cathedr , ani oświeconych lucyferian .

Z powyzszego slowotoku wynika dla mnie tylko tyle, ze jestes "czlowiekiem zmyslowym" :-> ...czyli duchowo martwym :->





Elitarność dzieci Bożych objawia się w tym świecie, Bożym Duchem mieszkającym w ich ciałach
a także nowym sercem tj. miłością [do stworzeń Bożych] nie mającą sobie równych ,miłością bezwarunkową tj. miłością Bożą .
[ która przez oświecone ex cathedry jest uznawana za sieczkę powstałą z plew i jest przyrównana do miłości hipisowskiej ]
Czytając to co tutaj wypisujesz i jak się zachowujesz i w stosunku do adwersarzy i w stosunku do JEDYNEGO Boga KTÓRY JEST , JEDYNEGO który ISTNIEJE [JHWH] ,
nie ma u Ciebie ani tego pierwszego, ani tego drugiego .

Nigdy w zyciu nie napisalam zlego slowa w odniesieniu do Ojca objawionego przez Syna Bozego.

Watpliwosci mam co do JHWH, poniewaz do tej pory nikt nie byl w stanie ich rozwiac...ty tez nie, efroni...

A jesli chodzi o adwersarzy to sa rozni....nie kazdy z nich jest oburzonym oszolomem religijnym...a wiec twoja ocena nie jest obiektywna :->

W ogole stwierdzam, ze nie masz zadnego okreslonego pogladu w sprawach, ktore kwestionujesz.

W zaleznosci od tego jak wiatr zawieje , tworzysz swoje nauki o wszystkim i o niczym :->

Nie ma wiec mowy o konstruktywnej dyskusji z toba.

Pozdrawiam w Duchu i Prawdzie :->

Awatar użytkownika
George
Posty: 1852
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Szatan Bogiem Izraela

Post autor: George »

RM pisze:
Jeżeli negujesz istnienie szatana
Szatan, to postać, której religie nadały pejoratywne znaczenie, czyniąc go odpowiedzialnym za całe zło.
Więc o Szatanie...
Pojawia się w pismach wielokrotnie. W ks. Hioba jest ukazany jako syn boży, a zarazem oskarżyciel. Wcześniej cytowałem Ezechilela: ...Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; ...Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdyzostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość...
Kto to jest oskarżyciel? Oskarżyciel jest postacią nierozerwalnie złączoną z prawem. Współcześnie nazywamy go prokuratorem. Może istnieć jedynie w porządku posadowionym na prawie. Jeśli przyjąć rozumowanie, że poznanie dobra i zła prowadzi nas do prawa, to człowiek spożywając owoc owego poznania, wszedł pod porządek prawa. Porządek prawa, jak napisałem powyżej, ma sens jedynie, kiedy funkcjonuje w nim oskarżyciel - prokurator. Prokurator nie jest synonimem zła. Prokurator nadaje sens instytucji prawa. Prawo bez prokuratury jest martwe i bezprzedmiotowe. To prokurator podejmując funkcję oskarżyciela, nadaje prawu sens.
Człowiek spożywając (pomimo zakazu) owoc poznania dobra i zła, poznał przestrzeń przeznaczoną dla istot fizycznych, uwarunkowaną doskonałym prawem Boga. Czy może dziwić, że w tej przestrzeni, człowiek został skonfrontowany z Oskarżycielem. Oskarżyciel był zawsze integralną częścią porządku prawa i był nienaganny do określonego czasu: ...Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdyzostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. Jaką niegodziwość odkryto u niego? Wiemy, że kłamstwem wyprowadził człowieka z Ogrodu i wziął go pod swoją jurysdykcję. Jednak wraz z tym zdarzeniem rzeczywistość materialna nie zniknęła, świat fizyczny trwał dalej i doskonałe prawo Boga podtrzymywało istnienie tego świata. Zatem Oskarżyciel jest i pozostaje nadal integralną i potrzebną częścią porządku opartego na prawie. Teraz jednak, odkąd pod jego jurysdykcję wszedł człowiek, stał się także jego (człowieka) oskarżycielem. Człowiek, podejmując decyzję o podążaniu drogą poznania dobra, zaburzył boży porządek stworzenia i wszedł w przestrzeń , która w istocie nigdy nie była dla niego przeznaczona.
Szatan to Władca (Elohim) ustanowiony od początku nad okręgiem ziemi (przestrzeni fizycznej i biologicznej) wg bożego porządku, tylko, że my nigdy nie powinnismy się znaleźć pod jego władzą. W tym porządku bezwzględna eliminacja istot poprzez śmierć jest dobra. To bywa bardzo trudne do zrozumienia dla wielu osób, ale w porządku fizycznym, śmierć jest dobra i zawsze była częścią tego porządku.
Ludzie snują rozważania o idealnym świecie stworzonym przez Boga, w którym nie było śmierci, cierpienia, łez itd. Tylko ten porządek nigdy nie dotyczył świata fizycznego. Wystarczy, aby każdy sobie wyobraził 100 lat beztroskiego rozmnażania saren. Dołóżmy do tego myszy i szarańczę..., i po kilku latach nie ma ani żdźbła trawy. Napisałem 100 lat? Nie, nie, świat flory nie miałby szansy na 100 lat istnienia w takich uwarunkowaniach. Dlatego Bóg uwarunkował istnienie i trwanie świata fizycznego doskonałym prawem, którego częścią była i jest śmierć. Nad tym porządkiem został ustanowiony Elohim, będący zarazem Oskarżycielem - Szatan.
To Szatana odkryli ludzie w rzeczywistości poznawania dobra i (w sposób zupełnie oczywisty) uznali go swoim Bogiem - Jhwh. Dlaczego Bóg starotestamentowy jest taki krwawy i mściwy?, bo to jest oskarżyciel i egzekutor jedynej kary - śmierci. Stąd przebłagiwali go krwawymi ofiarami połączonymi z zadawaniem śmierci. Ofiarowywali mu to, co było jego naturą.
Co uczynił dla nas Jezus?- wyprowadza swoich wiernych spod jurysdykcji Szatana, czyli spod prawa i czyni wszelkie oskarżenie bezprzedmiotowym.
I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem.
Czy Sztan jest synonimem zła? Gdybyśmy nie weszli pod jego jurysdykcję, to co robi, byłoby dobre. To połączenie władzy Szatana i poddaństwa jemu ludzkości, skutkuje całym tym bałaganem, który nazywamy złem. Podtrzymujemy ten porządek poprzez wszelakie religie i prawo z tymi religiami związane, utrzymując ludzi w przekonaniu, że Bóg oczekuje od nas odróżniania dobra od zła. Nie, nie oczekuje. Zabronił spożywania owoców z Drzewa Poznania Dobra i żaden wyznawca judaizmu tego nie zmieni.
Wybrana,
odniosłem się do Ciebie na początku, ale ten post ma charakter ogólny i nie kieruję go w jakiś szczególny sposób do Ciebie. Pozdr.
Kilka sprostowań RM.

Szatan to nie Syn Boga, ale stworzenie Boże. Księga Hioba, Rozdział 1 opisuje jak Szatan przyszedł z Synami Boga, nic nie mówi nam ona aby Szatan był Synem Boga.

_______________

Pierwsza rozmowa Jehowy z Bogiem

... 6 Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć przed Bogiem, że i Jehowa też poszedł z nimi.

7 I rzekł Bóg do Jehowy:

«Skąd przychodzisz?»

Jehowa odrzekł Panu:

«Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej».

_____________________

Szatan przemierzał ziemię, i wędrował po niej, był na niej 6-8 tysięcy lat temu w ogrodzie Rajskim, gdzie spotkał Ewę i spłodził z nią Kaina.

Po potopie dorobił się następnego potomka, któremu nadano imię Jakub / Uzurpator / Oszust.
(Księga Rodzaju 25)

Księga Rodzaju 32 opisuje nam jak to synek Szatana - Jakubcio, spotkał swojego Tatusia, w wdał się z nim w zapasy, i wygrywacąc z nim ustanowił go swoim Bogiem - Mocnym Bogiem Izraela - JEHOWĄ / JHWH.

Poczytajmy może razem o tej przygodzie ustanowienia Szatana Bogiem Izraela.
25Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki,

26a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim.

27A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!»

Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!»

28Wtedy [tamten] go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub».

29Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem
i z ludźmi, i zwyciężyłeś».

30Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię?»

Ale on odpowiedział: «Czemu pytasz mnie o imię?» - i pobłogosławił go na owym miejscu.

31Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: «Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie».
...

Teraz zobaczmy jeszcze raz kim był ten 'anioł', 'tamten' który 'pobłogosławił' Jakubowi i zmienił jego imię na IZRAEL

6. Lecz oto pewnego razu zdarzyło się, że gdy przyszli, aby stanąć przed Panem, synowie Boga, pojawił się także wśród nich szatan.

7. I zapytał Pan szatana: Skąd przychodzisz? A szatan odpowiedział Panu: Przemierzyłem całą ziemię wzdłuż i wszerz.


8. Powiedział tedy Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na sługę mojego, Hioba? Drugiego takiego nie ma nigdzie na ziemi. Jest to mąż niezwykle szlachetny i sprawiedliwy, żyje bogobojnie, unikając wszelkiego zła.

9. Szatan zaś odpowiedział Panu mówiąc: A czy to tak bez powodu żyje Hiob bojaźnią Bożą?

10. Czyż nie dlatego jest taki, że otaczasz opieką cały jego dom i wszystko, co posiada? To Ty błogosławieństwem darzysz wszystkie dzieła rąk jego i sprawiasz, że jego posiadłości rozciągają się na cały kraj.

11. Ale spróbuj tylko podnieść Twoją rękę na niego, spróbuj dotknąć tego, co posiada, a zapewne będzie Ci w oczy złorzeczył.

12. Powiedział tedy Pan do szatana: Dobrze! Daję ci władzę nad całą jego majętnością. Tylko jego samego nie wolno ci dotknąć! Wtedy odszedł szatan sprzed oblicza Pana. ...

________

Rozdział 2

„6. Powiedział tedy Pan do szatana: Dobrze! Pozwalam ci wziąć go w twoje ręce. Tylko nie pozbawiaj go życia.

7. Odszedł więc szatan sprzed oblicza Boga i dotknął Hioba straszliwym trądem, który objął całe jego ciało, od palców stóp aż do wierzchołka głowy.”
No i znaleźliśmy w Biblii JEDYNEGO Boga Izraela - Jehowę / Niszczyciela / Szatana, tego anioła który w Księdze Rodzaju 32 zmienił imię Jakuba na Izrael, i którego to Boga Jakub zaczął wielbić, o czym czytamy w Księdze Rodzaju 33.

„20Tam też ustawił ołtarz i nazwał go imieniem Boga, Boga Izraela.”
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=33


Pozdrawiam
George
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Prawda zaczyna brzmieć coraz bardziej jak slogan, hasło reklamujące jakiś produkt. Coraz więcej ludzi się na nią powołuje, ale nikt nie wyjaśnia i nie tłumaczy, czym prawda jest i jak ją rozumie.
Prawda to porządek myślenia, który jest alternatywą do porządku myślenia opartego na prawie. Można by nawet powiedzieć, że jest to porządek myślenia antagonistyczny do porządku myślenia wynikającego z prawa.
Problemem większości piszących o prawdzie, jest brak jakichkolwiek osobistych doświadczeń funkcjonowania opartego na prawdzie, a pozbawionego wpływu prawa. Temat do większości wyglądałby zasadniczo inaczej, gdyby mogli się wybrać na wakacje do społeczności, której istnienie i funkcjonowanie jest posadowione wyłącznie na prawdzie, a pozbawione uporządkowania wynikającego z prawa. Wejść w taką społeczność i poczuć się obco, doświadczyć wyalienowania, bycia nienormalnym. Jednak takiego punktu odniesienia nie ma, a fakty są takie, że większość osób piszących tutaj o prawdzie, ma myślenie uporządkowane wg klucza prawa i jedynie używają "prawdy", jako egzotycznego hasła, mającego legitymizować ich uduchowienie.
Prawda to jest porządek, ściśle określone uporządkowanie, które jest charakterystyczne ze względu na cechy, które są właściwe tylko i wyłącznie dla "prawdy", a nieobecne w porządku uwarunkowanym "prawem".
Te cechy wyakcentował Jezus, tylko, że ludzie, których myślenie jest podporządkowane prawu, pozostają niezdolni do zrozumienia. Umysł uwarunkowany prawem, jest niejako zamknięty w pancerzu, o który to pancerz rozbijają się się wszelkie treści pochodzące z prawy, tak, że do człowieka - po prostu - nie dociera nic, a nic.
Najważniejsza cecha prawdy, to poznanie Boga tylko i jedynie jako miłość. A to wbrew pozorom jest bardzo trudne. Oczywiście wszyscy mówią o Bogu jako miłości, ale to tylko takie pieprzenie jest. Życie - to jest poznanie Boga w taki właśnie sposób, a drogę do tego poznania objawił Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
Jezus nauczał o prawdzie:
* prawda to takie treści pochodzące ode mnie, które ubogacają bliźniego, wprowadzają w jego życie pokój, radość i poczucie sprawiedliwości (usprawiedliwienia)
* prawda to takie treści pochodzące ode mnie, które zbliżają mnie do bliźniego, uzdalniają do nawiązywania z nim wartościowej i bliskiej relacji oraz czynią zdolnym do podtrzymywania tej relacji niezależnie od okoliczności.
* prawda dokonuje przewartościowania w człowieku w taki sposób, że staje się on zdolny do przyjmowania postawy sługi i czerpania z tej postawy satysfakcji i spełnienia.
* prawda prowadzi do wartościowania opartego na miłosierdziu, łasce i wybaczaniu.
* prawda to uporządkowanie człowieka wg klucza harmonii. Uporządkowanie wewnętrzne, w relacjach z bliźnim i w relacji z Bogiem.
* prawda nie potrzebuje religii. Potrzebuje społeczności z wywołanymi, czyli oddzielonymi od porządku prawa, popularnie nazywanymi świętymi. Jezus nauczał: ...na tej opoce zbuduję eklezja mój, a bramy piekielne nie przemogą go. Podmieniłem "kościół" na eklezja, czyli społeczność wywołanych. Bo społeczność wywołanych to zgromadzenie ludzi, których umysły posadowione na prawdzie, są odporne na indoktrynację prawem (bramy piekielne), dokładnie tak samo, jak w kościołach umysły ludzi, obwarowane prawem, czyli bramami piekielnymi, są odporne na przyjmowanie prawdy.
* prawda brzydzi się stagnacją, a kieruje się kreatywnością, pragnieniem zmian.
* prawda nie zmienia świata, ale zmienia tego, który ją przyjmuje.
* prawda nie czerpie poczucia wartości z porównywania się z innymi, z posiadania, z władzy, ale źródłem wartości w prawdzie jest podążanie za Pomazańcem i osobista relacja z Nim.
Mniemam, że najważniejsze cechy porządku "prawdy" wymieniłem. Dodam tylko, że w powyższym poście nie napisałem niczego sam z siebie. Wszystko powyżej to jest parafraza pism, przeważnie nauczania Jezusa.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

George,
z jakiego przekładu cytujesz fragmenty ks. Hioba?

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Powiedz mi RM jak w praktyce podążasz za Pomazańcem ;-)
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

przeczytaj wszystkie moje wcześniejsze posty.

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Nie żartuj :lol:
Napisz co dziś robiłeś w ramach podążania za Pomazańcem.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
George
Posty: 1852
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Post autor: George »

RM pisze:George,
z jakiego przekładu cytujesz fragmenty ks. Hioba?
Z Biblii Tysiąclecia:

https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=431
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

George pisze:
RM pisze:George,
z jakiego przekładu cytujesz fragmenty ks. Hioba?
Z Biblii Tysiąclecia:

https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=431

A skad wzial sie "Jehowa"...?...bo jakos nie lapie... :->

Awatar użytkownika
George
Posty: 1852
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Post autor: George »

Luba pisze:
George pisze:
RM pisze:George,
z jakiego przekładu cytujesz fragmenty ks. Hioba?
Z Biblii Tysiąclecia:

https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=431

A skad wzial sie "Jehowa"...?...bo jakos nie lapie... :->
Jehowa / Szatan / Lucyfer został stworzony przez Boga.

Szatan był stworzony przez Boga do testowania, i usówania tego co w czasie tworzenia niesprawdzało się. W szatanie nie ma Ducha Boga - Miłości.

Bóg jest miłością, a miłość buduje, a nie niszczy.

Niestety, Szatan nie tylko zbuntował się przeciw Bogu, ale i zasiał na Ziemi swoje nasienie. Czytamy o tym w 'Przypowieści o Chwaście'.
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

George pisze:
Luba pisze:

A skad wzial sie "Jehowa"...?...bo jakos nie lapie... :->
Jehowa / Szatan / Lucyfer został stworzony przez Boga.

Szatan był stworzony przez Boga do testowania, i usówania tego co w czasie tworzenia niesprawdzało się. W szatanie nie ma Ducha Boga - Miłości.

George, skad czerpiesz taka wiedze...?

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

George pisze:Z Biblii Tysiąclecia:
Oj, to trochę treści sam dodałeś. :shock:

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

RM pisze:
George pisze:Z Biblii Tysiąclecia:
Oj, to trochę treści sam dodałeś. :shock:

Skad wzial sie "Jehowa"...?...konkretnie... :prosze:

I jak sie to imie ma do "Jahwe" i "JHWH"...konkretnie... :prosze:


Ktory z nich jest Ojcem, o ktorym mowil historyczny Jezus......i czy w ogole jest ?...tylko konkretnie :prosze:

Licze na niepodwazalne argumenty logiczne z waszej strony :-D

Biblijne tez moga byc, byle byly logiczne :->

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”