Bliźni

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

Queza pisze:
RN pisze:
wuka pisze:Dobrze czyńcie wszystkim, ......
No, ale skąd wiadomo, jak czynić dobrze, skoro nie wolno było spożywać owoców z drzewa poznania dobra i zła.
Ja mam na przykład przed domem tabliczke:

UWAGA
DOBRY PIES GRYZIE
Przed chwilą zjadłem owoc jabłoni i od razu taka myśl.
Napis na tabliczce jest dobry, bo trudno sobie wyobrazić, aby pies połykał całe kości.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

RN pisze:
wuka pisze:Dobrze czyńcie wszystkim, ......
No, ale skąd wiadomo, jak czynić dobrze, skoro nie wolno było spożywać owoców z drzewa poznania dobra i zła.
Wyjasnienie jest proste: nie czyn drugiemu co tobie niemile :->

A to wynika z Prawdy objawionej.

Owoce "zerwane" z drzewa poznania dobra i zla sprawily, ze czlowiek oddalil sie od tej prostej (oczywistej dla dziecka Bozego) Prawdy.

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

RN pisze:
UWAGA
DOBRY PIES GRYZIE

Przed chwilą zjadłem owoc jabłoni i od razu taka myśl.
Napis na tabliczce jest dobry, bo trudno sobie wyobrazić, aby pies połykał całe kości.
Bardzo inteligentne, RN :->

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

wuka pisze:Dobrze czyńcie wszystkim, a szczególnie domownikow wiary.
Czyli, jak dla mnie: każdy człowiek jest moim bliźnim i jeśli jest potrzeba to pomagam (także dobrym słowem, jeśli nie mam innej możliwości), a przynajmniej nie szkodzę. Bliźnim w wierze powinnam pomagać "podwójnie", według apostoła, ale kto jest moim domownikiem wiary, skoro nie mam denominacji, a poszczególne odłamy (kierunki) chrześcijaństwa tępią się na wszelkie sposoby? To z przekory pisze, aby pobudzić do rozmowy. ;-)
Też mówię "amen" tym powyższym wpisom. :-)
EMET:
Zawsze zastanawia mnie, kiedy czytam post/y/ Tych, którzy wzdragają się przed przymiotnikiem „denominacyjny”, tudzież przed rzeczownikiem „d[D]enominacja”, gdyż…
Jakkolwiek można zrozumieć POBUDKI i INTENCJE Owych [&#8216;wzdragających się&#8217;] - ze względu na np. odczucia ich sumień - to jednak u Owych, jeśli chcą/chcieliby być do końca konsekwentni i w oparciu o >nie poleganie - nie popieranie< [też: jawne odrzucanie] interpretacji Innych: względem wykładni Pisma [tudzież wg ujęcia &#8216;denominacyjnego&#8217;], to wszak jawnie mamy wersety typu: (1) &#8222;Miłość braterska niechaj trwa.&#8221; [Hebr 13:1]; &#8222;Ale przeciwstawcie się mu, stali w wierze, wiedząc, że jeśli chodzi o cierpienia, to samo dzieje się w całej społeczności waszych braci na świecie.&#8221; [1Pio 5:9]. Skoro &#8216;Owi&#8217; tacy &#8222;pojedynczy; nieprzynależni&#8221; [np. takie określenia...], to&#8230; gdzież są Ich &#8216;bracia i siostry' - *duchowi* [owi zjednoczeni w jednej wierze; &#8216;domownicy wiary&#8217; - por.: Gal 6:10; Efez 2:10]: nieabstrakcyjnie, wszak, wymienieni np. w tych wersetach?
W tym - tutaj - &#8216;Wątku&#8217; mamy o pojęciu &#8222;Bliźni&#8221;, jednak&#8230; &#8216;bliźni&#8217; to NIE to samo, co &#8216;brat&#8217;: są cieleśni [z jednego ojca i z jednej matki], są przyrodni, są &#8216;duchowi&#8217; [^bracia i siostry^ &#8211; gdy są z jednej &#8216;Społeczności Religijnej&#8217; &#8211; vide: np. 1Kor 1:10, 11; Efez 4:5].
Co się tyczy pojęcia &#8222;bliźni&#8221; - owe mamy zarówno w Ks. Starego Prz., jak i w Ks. Nowego Przymierza &#8594; to mamy &#8222;klasycznie&#8221; w &#8216;Dekalogu&#8217; [Exo 20:17], mamy też w znanym wersecie/tach/ z Kapł 19:13, 16, 18. To przykłady ze &#8216;SP&#8217;, gdzie odnośne wyrażenie hebrajskie mamy w znaczeniu m.in.: &#8222;współplemieniec; rodak; ziomek; towarzysz; bliźni; ktoś drugi; inny&#8221; [&#8216;Briks&#8217;, str. 332, ed. 1999r., Vocatio]. Zaś w Ks. &#8216;NP&#8217; mamy w wielu miejscach, np. w znanym Łuk 10:29, 36; też np. w Jak 2:8; 4:12. Rdzennym greckim jest wyrażenie < pl&#275;sion > = &#8222;blisko; w pobliżu; tuż obok; // ten tuż obok; bliźni; sąsiad; // w sąsiedztwie; w pobliżu czegoś; przy czymś.&#8221; [&#8216;Popowski&#8217;, str. 501, hasło nr 4013, Vocatio, ed. 1997r.].

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 36
Rejestracja: 02 kwie 2020, 2:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: MarDeb »

Jak dla mnie bliźnim jest każdy, w tym grzesznicy. Natomiast bratem/siostrą tylko ten, kto uznał Jezusa za swojego zbawiciela i narodził się na nowo z wody i Ducha.
Być jak Syn Marnotrawny i w końcu zrozumieć, że u Ojca jest najlepiej.
Zapraszam też do poznawania Biblii z dziećmi.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

MarDeb pisze:Jak dla mnie bliźnim jest każdy, w tym grzesznicy. Natomiast bratem/siostrą tylko ten, kto uznał Jezusa za swojego zbawiciela i narodził się na nowo z wody i Ducha.
EMET:
Jakieś - szerzej - rozwinięcie fragmentu z Twojego, 'MD.', post/u/ --
tylko ten, kto uznał Jezusa za swojego zbawiciela i narodził się na nowo z wody i Ducha.

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

MarDeb pisze:Jak dla mnie bliźnim jest każdy, w tym grzesznicy
Tu bym raczej dyskutowała. W przypowieści o Samarytaninie Jezus nauczał, że bliźnim był ten, kto nie przeszedł obojętnie wobec cierpienia i pochylił się udzielając pomocy. Czy za bliźniego można uznać kogoś, kto przechodzi obojętnie wobec nas, nam źle życzy i nawet osobiście zadaje nam cierpienie?
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

wybrana pisze:
MarDeb pisze:Jak dla mnie bliźnim jest każdy, w tym grzesznicy
Tu bym raczej dyskutowała. W przypowieści o Samarytaninie Jezus nauczał, że bliźnim był ten, kto nie przeszedł obojętnie wobec cierpienia i pochylił się udzielając pomocy. Czy za bliźniego można uznać kogoś, kto przechodzi obojętnie wobec nas, nam źle życzy i nawet osobiście zadaje nam cierpienie?
A ja tu, bym dyskutował . W przypowieści o Samarytanie bliźnim jest Ten, który mu [potrzebującemu pomocy] okazał miłosierdzie .
W tym wypadku był to wróg , nieprzyjaciel [ gdyż Żydzi nienawidzili i pogardzali Samarytanami]
W kazaniu na górze Jezus to potwierdza [ że i nieprzyjaciół , wrogów naszych mamy uważać za bliźnich ] nauczając ;
Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;
tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie?
Czyż i celnicy tego nie czynią?
I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie?
Czyż i poganie tego nie czynią?
Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski
(Mt 5,43-48).
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

efroni pisze:
wybrana pisze:
MarDeb pisze:Jak dla mnie bliźnim jest każdy, w tym grzesznicy
Tu bym raczej dyskutowała. W przypowieści o Samarytaninie Jezus nauczał, że bliźnim był ten, kto nie przeszedł obojętnie wobec cierpienia i pochylił się udzielając pomocy. Czy za bliźniego można uznać kogoś, kto przechodzi obojętnie wobec nas, nam źle życzy i nawet osobiście zadaje nam cierpienie?
A ja tu, bym dyskutował . W przypowieści o Samarytanie bliźnim jest Ten, który mu [potrzebującemu pomocy] okazał miłosierdzie .
W tym wypadku był to wróg , nieprzyjaciel [ gdyż Żydzi nienawidzili i pogardzali Samarytanami]
W kazaniu na górze Jezus to potwierdza [ że i nieprzyjaciół , wrogów naszych mamy uważać za bliźnich ] nauczając ;
Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;
tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie?
Czyż i celnicy tego nie czynią?
I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie?
Czyż i poganie tego nie czynią?
Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski
(Mt 5,43-48).
A widzisz swój ominął a ten uważany za wroga okazał serce. Bliźni to ten, co ma serce. Nie był uznany za bliźniego tylko dlatego, że przechodził, ale dlatego, że nawet swojemu wrogowi pomógł. Jeżeli ktoś nam szkodzi, to nie będzie naszym bliźnim. My możemy się stać bliźnimi dla naszych nieprzyjaciół, ale gdy ci nieprzyjaciele nam wyrządzają krzywdę, to nie są naszymi bliźnimi. Każdy człowiek, który świadomie chce mnie skrzywdzić, nigdy nie będzie moim bliźnim. Ci, co mordowali Żydów w obozach - nie byli ich bliźnimi. Również z tej przypowieści możemy wyciągnąć taką naukę, że czasem ktoś, którego źle oceniamy i uznajemy go za wroga, może okazać się dla nas bliźnim. Nie możemy kogoś oceniać przez pychę i manię wyższości. Jednak, gdy ktoś jawnie chce nas krzywdzić, nie jest naszym bliźnim, ale jest złoczyńca wobec nas.
Ostatnio zmieniony 05 lip 2020, 20:53 przez wybrana, łącznie zmieniany 1 raz.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 36
Rejestracja: 02 kwie 2020, 2:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: MarDeb »

A ja jednak będę obstawałprzy tym, że bliźnim jest każdy kogo spotkamy.
Według słownika &#960;&#955;&#951;&#963;&#953;&#959;&#957; (pl&#275;sion) oznacza osobę obok.

http://biblia.oblubienica.eu/wystepowan ... C5%BAniego
Być jak Syn Marnotrawny i w końcu zrozumieć, że u Ojca jest najlepiej.
Zapraszam też do poznawania Biblii z dziećmi.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

MarDeb pisze:A ja jednak będę obstawałprzy tym, że bliźnim jest każdy kogo spotkamy.
Według słownika &#960;&#955;&#951;&#963;&#953;&#959;&#957; (pl&#275;sion) oznacza osobę obok.

http://biblia.oblubienica.eu/wystepowan ... C5%BAniego
To jak ci zgwałci i zamorduje dziecko, to będzie twoim bliźnim? Jak ci wyłupie oczy, to będzie twoim bliźnim? Jezus przede wszystkim uczył mądrości, tak, że nie ma co rzucać perły przed wieprze.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
MarDeb
Posty: 36
Rejestracja: 02 kwie 2020, 2:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: MarDeb »

wybrana pisze:
MarDeb pisze:A ja jednak będę obstawałprzy tym, że bliźnim jest każdy kogo spotkamy.
Według słownika &#960;&#955;&#951;&#963;&#953;&#959;&#957; (pl&#275;sion) oznacza osobę obok.

http://biblia.oblubienica.eu/wystepowan ... C5%BAniego
To jak ci zgwałci i zamorduje dziecko, to będzie twoim bliźnim? Jak ci wyłupie oczy, to będzie twoim bliźnim? Jezus przede wszystkim uczył mądrości, tak, że nie ma co rzucać perły przed wieprze.
Tak będzie mi bliźnim. Zobacz jak zachował się Szczepan, gdy go kamienowano. Zobacz co zrobił Jezus, gdy Go torturowano.Albo gdy jeden z uczniów Jezusa obciął ucho człowiekowi, który przyszedł Go aresztować.

Samarytanie też wiele wycierpieli od Żydów traktujących ich jako nieczystych, gorszych i niegodnych. A jednak Samarytanin się nie zajmował historią stosunków między tymi grupami.

A rzymscy okupanci w Izraelu dla Żydów kim byli a jednak im też głoszona była Ewangelia a Jezus i apostołowie nie nawoływali do buntu.
Być jak Syn Marnotrawny i w końcu zrozumieć, że u Ojca jest najlepiej.
Zapraszam też do poznawania Biblii z dziećmi.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

wybrana pisze:Jeżeli ktoś nam szkodzi, to nie będzie naszym bliźnim
Jezus nie tego uczył . Miłujcie waszych nieprzyjaciół tzn. miłujcie tych którzy wam szkodzą .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

MarDeb pisze:
wybrana pisze:
MarDeb pisze:A ja jednak będę obstawałprzy tym, że bliźnim jest każdy kogo spotkamy.
Według słownika &#960;&#955;&#951;&#963;&#953;&#959;&#957; (pl&#275;sion) oznacza osobę obok.

http://biblia.oblubienica.eu/wystepowan ... C5%BAniego
To jak ci zgwałci i zamorduje dziecko, to będzie twoim bliźnim? Jak ci wyłupie oczy, to będzie twoim bliźnim? Jezus przede wszystkim uczył mądrości, tak, że nie ma co rzucać perły przed wieprze.
Tak będzie mi bliźnim. Zobacz jak zachował się Szczepan, gdy go kamienowano. Zobacz co zrobił Jezus, gdy Go torturowano.Albo gdy jeden z uczniów Jezusa obciął ucho człowiekowi, który przyszedł Go aresztować.

Samarytanie też wiele wycierpieli od Żydów traktujących ich jako nieczystych, gorszych i niegodnych. A jednak Samarytanin się nie zajmował historią stosunków między tymi grupami.

A rzymscy okupanci w Izraelu dla Żydów kim byli a jednak im też głoszona była Ewangelia a Jezus i apostołowie nie nawoływali do buntu.
Człowiek bliźnim nie jest, ale może się nim stać.

[ Dodano: 2020-07-05, 21:38 ]
efroni pisze:
wybrana pisze:Jeżeli ktoś nam szkodzi, to nie będzie naszym bliźnim
Jezus nie tego uczył . Miłujcie waszych nieprzyjaciół tzn. miłujcie tych którzy wam szkodzą .
Teraz nie piszemy o miłowaniu, ale o tym, kto jest naszym bliźnim. Miłować owszem mamy. To miłowanie okazujemy przez to, że nie wyrządzamy krzywdy, ale to nie znaczy, że jak nieprzyjaciel podpali ci dom, to masz go przytulić i powiedzieć - kocham cię - podpal jeszcze i mnie.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Post autor: efroni »

wybrana pisze:Teraz nie piszemy o miłowaniu, ale o tym, kto jest naszym bliźnim. Miłować owszem mamy. To miłowanie okazujemy przez to, że nie wyrządzamy krzywdy, ale to nie znaczy, że jak nieprzyjaciel podpali ci dom, to masz go przytulić i powiedzieć - kocham cię - podpal jeszcze i mnie.
Czy da się dyskutować o bliźnim w oderwaniu od uczuć ?
Jeżeli tak , to będzie to filozoficzne filozofowanie , coś jak sztuka dla sztuki .

Takie pojmowanie miłości, to chore pojmowanie .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”