Andej pisze: ↑08 sie 2026, 22:11
Już wyjaśniałem. Jeśli nie dotarło, to nie ma sensu powtarzać.
Uznaję to, że możesz uznawać rosyjską rację stanu za ważniejszą. Dla mnie liczy się polska. Ponad połowę swojego życia żyłem pod sowiecką quasiokupacją. Nie chcę powtórki. I jestem przeciwnikiem imperializmu, autorytaryzmu, zamordyzmu, cenzury itd. A z Rosjanami mam kontakt bezpośredni, albowiem należą do rodziny.
To trochę jak wpaść z deszczu pod rynnę. Z propagandy proradzieckiej na antyrosyjską.
A skąd wiesz, po której stanąć stronie, i czy warto w takich sprawach zajmować stanowisko?
Nie uznaję rosyjskiej racji stanu za ważniejszą. Zależy mi na równowadze na świecie, i na pokoju.
A autorytaryzmu, zamordyzmu i cenzury jest na "zachodzie" nie mniej niż na "wschodzie".
Zauważam, że wielu ma stosunek do Rosji i Ukrainy ideologiczny, a nie pragmatyczny. RN podał kilka przykładów, nie racjonalnej polityki,wśród nich ten o rosyjskim gazie, który można by kupić bezpośrednio i taniej od Putina, ale ideolodzy powodowani rusofobią wolą przepłacać i ten sam gaz kupić poprzez pośrednika drożej [tak że pieniążków wielu rodzinom nie wystarczy na "pomarańcze dla dzieci"- dopisek mój]. Nikt się do tego rzeczowo nie odniósł ale nastąpiła personalna tyrada przeciwko autorowi wpisu, zamiast odnośnie wpisu. Tak to bywa jak się nie ma merytorycznych argumentów.
Ponadto uważam, że Pan Jezus by nie życzył Putinowi śmierci, nie miałby postawy przeklinającej, jaką to tu wielu przyjmuje. Zemsta i złożeczenie to atrybuty kogoś zupełnie innego niż Pomazańca, i jego naśladowców.