adzient pisze:Niestety żadne liczące się przekłady nie oddały tego tekstu w taki sposób.Czyżby tłumacze się mylili?EMET pisze:Można też oddać, co bynajmniej nie jest błędnym:
"W natchnieniu znalazłem się w dniu Pańskim [...]" -- NŚ.
EMET.Przeczytałem Twoje poprzednie posty.
Moja odpowiedź jest taka:w Ap 1,10 wyraźnie jest "w dzień..." ,a nie:adzient pisze:Apostoł Jan nie mógł mieć wizji w dzień powtórnego przyjścia ,ponieważ dzień ten jeszcze nie nadszedł.W ten sposób zawsze znajdą się ludzie,którzy odwrócą znaczenie jednoznacznego tekstu aby usprawiedliwić to ,co chcą.Dlaczego ja mam im wierzyć skoro pismo mówi coś innego?EMET pisze:Można też oddać, co bynajmniej nie jest błędnym:
"W natchnieniu znalazłem się w dniu Pańskim [...]Czy według Ciebie to ,co piszesz ma sens?Byłoby: "znalazłem się będący w duchu w ten Pański dzień".
Apostoł w tym momencie nawet nie opisywał powtórnego przyjścia więc nie mógł być w duchu w tym dniu.Wizja nie dotyczyła powtórnego przyjścia.
"To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei. (12) I obróciłem się, aby zobaczyć, co to za głos, który mówił do mnie; a gdy się obróciłem, ujrzałem siedem złotych świeczników....."
Twoje tłumaczenie mija się ze znaczeniem prostych słów.
EMET:
Po prostu miał wizję przyszłego 'dnia Pańskiego', czyli 'dnia Pana Jezusa Chrystusa'; nie mylić z 'dniem JHVH'. O subtelnych różnicach pisywałem już w innych post/ach/...
Pisywanie w stylu jak Ty to czynisz: 'szabat = dzień Pański" -- jest jedynie pod Twoją interpretację. O tym też już pisywałem.
Jak dotąd, to: stoimy w miejscu.
Stephanos, ps. EMET