Dusza Jezusa wstąpiła do Nieba ...
Nie dusza tylko duch i to duch ludzki Chrystusa, który ukazał się duchom uwięzionym w otchłani. Tak jak czytasz:
zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu
To więzienie czyli φυλακῇ (więzienie w tym znaczeniu oznacza zawsze uwięzienie ograniczone czasowo ale nie wieczne) Pismo i KK określa jako τά κατώτερα τῆς γῆς czyli niższe części ziemi.
Czyli tak jak duchem zostało ciało ożywione, tak w tym duchu poszedł ogłosić zbawienie duchom. Nie w duszy (psyche) i nie duszom. Duch przenika wszystko także w sensie przebywania w różnych rzeczywistościach, tzn. i nieba i otchłani.
BoaDusiciel pisze:Ciało Jezusa było w grobie ...
Ciało było martwe i psyche było martwe, ale nie tak ciało nim było jak dusza. Psyche umarła ze względu na śmierć ciała i jednocześnie z nim, ale umarła śmiercią pozorną (zachowawczą) ze względu na siebie i ze względu na ciało, aby tak ona jak i ciało mogły powstać z martwych ożywione przez ducha. Pan Jezus mówi o tym zachowaniu psyche na życie wieczne u Jana 12,25: Ten, kto kocha swoje życie (ψυχὴν), traci je, a kto nienawidzi swego życia (ψυχὴν) na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.
Podczas więc, gdy ciało Jezusa nie miało w sobie nic z życia było zachowywane od skażenia ze względu na duszę, która choć nie będąc czynną (śmierć pozorna) zachowywała
nieprzerwanie atrybut (istotę konstytuującą) życia bez przypadłości (tak samo Najświętszy Sakrament pozornie jest chlebem lecz substancjalnie jest Ciałem Chrystusa). Dzieje się tak dlatego, że coś co przewyższa doskonałością niższe nie jest zależne od tego co jest niższe, ale przejmuje wszelkie prawa nią rządzące w stopniu nie absolutnym (zasada podporządkowania doskonałości) lecz wystarczającym dla swej niezależności substancjalnej. Przy czym Jezus oddaje
jednocześnie swoje życie ciała i duszy, a nie w kolejności ciało - dusza, gdyż mówi o sobie, że nikt mu życia nie odbiera, ale on sam je oddaje a to oznacza, że proces śmierci Jego samego jest pod Jego całkowitą kontrolą. Akt więc oddania życia jest aktem doskonałym tzn. przez słowa: Ojcze powierzam ducha (pneuma) mego oznacza: Ojcze ofiaruję Ci całe moje życie poprzez jednoczesną śmierć mojego ciała (przez oddanie ducha) i duszy (przez skłonienie głowy). Nie w procesie, ale w akcie oddania, który był doskonałym czyli absolutnie prostym. Dlatego mówimy, że On oddał za nas swoje życie. Tą samą zasadą będzie się kierować pierwsze zmartwychwstanie tych, których dusze zostały ścięte dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego dlatego, że śmierć pozorna ich dusz (psyche) nie była wynikiem śmierci ich ciała ale rozdzieleniem głowy (ośrodka psyche) od ciała. Tu następuje nienaturalny dla człowieka skażonego grzechem porządek śmierci czyli pierwiastek życia nie wychodzi od ciała przez duszę do ducha ale i ciało i psyche umierają jednocześnie.