Powstanie świata

Istotne zdarzenia, o których wspomina Biblia: Narodziny Jezusa, Wyjście z Egiptu, Niewola Babilońska

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
booris
Posty: 4220
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Post autor: booris »

eksplorator pisze:Cytat:
Rodz 1;16-18 BT (16) Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. (17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
Zaomniales bardzo waznej informacji.Koniec tego wersetu brzmi - dzien czwarty.
17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. (19) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Jachu pisze:2 Piotr. 3:8
8. Ale ta jedna rzecz niech wam nie będzie tajna, najmilsi! iż jeden dzień u Pana jest jako tysiąc lat, a tysiąc lat, jako jeden dzień.
(BG)
Powtarzam jeszcze raz wczesniejszy post;

Wyjścia 20:11

W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.

Przy stwarzaniu pisze ze dni miały poranek i wieczór. Jaki okres czasu ma poranek i wieczór? Dlaczego w biblii pisze o dobie? Zgadnij? Dlatego ze były to dni 24 godzinne. Biblia skierowana jest do człowieka i została napisana tak aby była zrozumiała.

Piotr pisze ze u Pana dzień jest jak tysiąc lat, widzę ze tego nie rozumiesz więc wyjaśniam,ze Piotrowi chodzi o ty ze dla Stwórcy czas nie ma znaczenia, jest ponad nim.
Stwórca nie miał początku..

Jeszcze jedno, trzeciego dnia Stwórca stworzył rośliny a czwartego Słońce..Ile dni rośliny mogą wytrzymać bez światła słonecznego, bez fotosyntezy? Twoja teoria z tysiącem lat jest śmieszna.
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

eksplorator pisze:
daglezja77 pisze:Przy stwarzaniu pisze ze dni miały poranek i wieczór. Jaki okres czasu ma poranek i wieczór?
Skoro dla Boga jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień, to z Bożego punktu widzenia poranek i wieczór może mieścić się dokładnie w tym przedziale czasowym? Proste! Dzień to dzień !!!

A jak długi, według Ciebie, będzie dzień sądu? Też będzie miał 24 godziny? Według Twojego rozumowania, powinien zmieścić się pomiędzy rankiem a wieczorem! Dzień to dzień!
Mat 10;15 BT (15) Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.
Skoro pisze dzień to dzień..Chyba że treść biblii ktoś żle przetłumaczył.
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

eksplorator pisze:
daglezja77 pisze: Naprawdę światłość o której tam pisze wystarczyłaby roślinom? Moim zdanie nie..Wiesz ze do fotosyntezy rośliny potrzeba światłą słonecznego
A niby jakie światło, jak nie słoneczne, rozświetlało 'dzień' ... księżyca? Czy kiedy Bóg ustanowił 'dzień', posłużył się innym źródłem światła? Jeszcze raz przytoczę ten werset i wczytaj się w niego ze zrozumieniem ... tak bez uprzedzeń;
Rodz 1;3-5 BT (3) I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość. (4) I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności. (5) I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy.
Nie jest nigdzie napisane w Biblii, jak byś tego zapewne chciał, że Bóg zamienił potem, kiedyś tam, to światło nazwane 'dniem', z pierwszego dnia stwarzania, na światło słoneczne. To słońce od samego początku rozświetla 'dzień' a księżyc 'noc';
Rodz 1;16-18 BT (16) Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. (17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
Chyba nie myślisz, że Bóg jako doskonały projektant, zapomniał by o fotosyntezie?
Chłopie myśl przy czytaniu, światłość to nie światło słoneczne. Teraz też mamy różne źródła światła. Dlatego w nocy możesz mieć w domu widno. Słonce stworzono dopiero czwartego dnia. Nie pisz bzdetów.
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Jeżeli myślisz,że "uchwyciłeś", to śpieszę donieść,że jesteś zarozumialcem :-D

http://www.trzybiada.pl/obrazki_zdjecia/63-002.jpg
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Jachu pisze:Jeżeli myślisz,że "uchwyciłeś", to śpieszę donieść,że jesteś zarozumialcem :-D

http://www.trzybiada.pl/obrazki_zdjecia/63-002.jpg
Co niby miałem uchwycić?
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

eksplorator

Post autor: eksplorator »

booris pisze:Zaomniales bardzo waznej informacji.Koniec tego wersetu brzmi - dzien czwarty.
17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. (19) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.
Niczego nie zapomniałem, wiem o czym piszę. Z punktu widzenia człowieka, patrząc w niebo widzisz za dnia tylko słońce, ale za to w nocy widzisz miliony gwiazd oraz księżyc. W tym sensie należy odczytywać pierwsze słowa Biblii które mówią, "Na początku Bóg stworzył 'Niebo' i 'Ziemię'". Tak więc wszechświat istniał zanim Bóg postanowił zaadoptować ziemię na mieszkanie dla ludzkości (Iz 45;18).

Informacja zawarta w wersecie 2 mówi, że do tego czasu ziemia była pustkowiem, chaosem nad którą panowała ciemność. Pierwszy dzień zaczyna się od momentu, kiedy Bóg sprawia, że na ziemię zaczyna docierać światło, prawdopodobnie rozproszone, nie pozwalające wtedy ustalić co jest jego źródłem, lecz wystarczające aby mogło powstać życie. Skąd niby miało ono pochodzić jak nie od słońca? Do ziemi, która była wówczas „chaosem i pustkowiem”, nie docierały wcześniej promienie słoneczne, prawdopodobnie ze względu na gęste chmury, może wymieszane z pyłem wulkanicznym. To, że jak donosi Biblia, Bóg oddzielił 'światłość' od 'ciemności', może świadczyć, że prawdopodobnie wtedy powstały warstwy gazów, do dziś zresztą osłaniające ziemię, zwane atmosferą, co sprawiło, że pyły opadły na ziemie ... może, nie wiem, przecież tylko Bóg jeden wie, ale to mogło by tłumaczyć skąd wzięła się światłość pierwszego dnia stwarzania, a pochodziła z całą pewnością z tego samego źródła które oddzielały 'światłość' od 'ciemności' w czwartym dniu stwarzania;
Rodz 1;3-5 BW (3) I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość. (4) I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności. (5) I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy.
Dlatego wersety 17 oraz 18 logicznie współgrają z wersetami 3 do 5, co zaraz wykażę; "I umieścił je Bóg na sklepieniu niebios, aby świeciły nad ziemią. I rządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności. I widział Bóg, że to było dobre".

Różnica polega jedynie na tym, że choć pierwszego dnia powstała 'światłość', umożliwiająca założenie życia na planecie ziemia, to dopiero w czwartym dniu stwarzania Bóg sprawił, że oba ciała niebieskie pierwszy raz były widoczne z ziemi. Świadczyć o tym może użycie hebrajskiego wyrazu baráʼ, tłumaczonego jako 'stworzyć', którego greckim odpowiednikiem jest wyraz ktízo, a które użyto w odniesieniu do bezpośredniego procesu stwórczego przez Boga. Natomiast w odniesieniu do czwartego dnia użyto słowa ʽasáh czyli 'uczynić' czy 'sprawić', że oba ciała niebieskie zostały dostrzeżone z ziemi ale nie 'stworzone'. To jest ta subtelna różnica. Stworzone zostały jedynie warunki do tego, że słońce i księżyc były widoczne, co było przemyślanym zamierzeniem, ponieważ oba te ciała niebieski miały wkrótce wyznaczać ludziom czas, by pamiętali o pewnych Bożych sprawach. Do dziś księżyc oraz słońce wyznaczają takowy, zgodnie z zamierzeniem Jahwe.

eksplorator

Post autor: eksplorator »

daglezja77 pisze: Chłopie myśl przy czytaniu, światłość to nie światło słoneczne. Teraz też mamy różne źródła światła. Dlatego w nocy możesz mieć w domu widno. Słonce stworzono dopiero czwartego dnia. Nie pisz bzdetów.
Jak tamta światłość to nie światło słoneczne, chłopie, to może była to światłość ledowa albo ksenonowa? Podaj zatem logiczne, powtarzam "logiczne" wytłumaczenie, co było źródłem światła, że zgodnie z poleceniem Bożym: "Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość".

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

daglezja77 pisze:
Jachu pisze:Jeżeli myślisz,że "uchwyciłeś", to śpieszę donieść,że jesteś zarozumialcem :-D

http://www.trzybiada.pl/obrazki_zdjecia/63-002.jpg
Co niby miałem uchwycić?

Filip. 3:10-19
10. Żebym go poznał i moc zmartwychwstania jego, i społeczność ucierpienia jego, przykształtowany będąc śmierci jego,
11. Owabym jakimkolwiek sposobem doszedł do powstania z martwych.
12. Nie iżbym już uchwycił, albo już doskonałym był; ale ścigam, ażbym też uchwycił to, na com też od Chrystusa Jezusa uchwycony.
13. Bracia! jać o sobie nie rozumiem, żebym już uchwycił.
14. Ale jedno czynię, że tego, co za mną jest, zapamiętywając, a do tego się, co przede mną jest, spiesząc, bieżę do kresu ku zakładowi powołania onego Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie.
15. Ile tedy nas doskonałych, toż rozumiejmy; a jeźli co inaczej rozumiecie, i toć wam Bóg objawi.
16. Wszakże w tem, czegośmy doszli, według jednegoż sznuru postępujmy i jednoż rozumiejmy.
17. Bądźcież wespół naśladowcami moimi, bracia! a upatrujcie tych, którzy tak chodzą, jako nas za wzór macie.
18. Albowiem wiele ich chodzi, o którychem wam często powiadał, a teraz i z płaczem mówię, iż są nieprzyjaciołmi krzyża Chrystusowego;
19. Których koniec jest zatracenie, których Bóg jest brzuch, a chwała w hańbie ich, którzy się o rzeczy ziemskie starają.
(BG)
lubię język staropolski :-D
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Jachu pisze:
daglezja77 pisze:
Jachu pisze:Jeżeli myślisz,że "uchwyciłeś", to śpieszę donieść,że jesteś zarozumialcem :-D

http://www.trzybiada.pl/obrazki_zdjecia/63-002.jpg
Co niby miałem uchwycić?

Filip. 3:10-19
10. Żebym go poznał i moc zmartwychwstania jego, i społeczność ucierpienia jego, przykształtowany będąc śmierci jego,
11. Owabym jakimkolwiek sposobem doszedł do powstania z martwych.
12. Nie iżbym już uchwycił, albo już doskonałym był; ale ścigam, ażbym też uchwycił to, na com też od Chrystusa Jezusa uchwycony.
13. Bracia! jać o sobie nie rozumiem, żebym już uchwycił.
14. Ale jedno czynię, że tego, co za mną jest, zapamiętywając, a do tego się, co przede mną jest, spiesząc, bieżę do kresu ku zakładowi powołania onego Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie.
15. Ile tedy nas doskonałych, toż rozumiejmy; a jeźli co inaczej rozumiecie, i toć wam Bóg objawi.
16. Wszakże w tem, czegośmy doszli, według jednegoż sznuru postępujmy i jednoż rozumiejmy.
17. Bądźcież wespół naśladowcami moimi, bracia! a upatrujcie tych, którzy tak chodzą, jako nas za wzór macie.
18. Albowiem wiele ich chodzi, o którychem wam często powiadał, a teraz i z płaczem mówię, iż są nieprzyjaciołmi krzyża Chrystusowego;
19. Których koniec jest zatracenie, których Bóg jest brzuch, a chwała w hańbie ich, którzy się o rzeczy ziemskie starają.
(BG)
lubię język staropolski :-D
Wracając do pytania, to nic nie wiem o swoim uchwyceniu.
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

patryk112
Posty: 13
Rejestracja: 08 maja 2016, 17:47

Post autor: patryk112 »

Im dłużej trwa dyskusja tym bardziej sobie myślę, że zaczynamy się wygłupiać i inwestujemy w to coraz więcej energii. Każdy z nas próbuje dopasować do tekstu biblijnego swoją interpretację.
Ja ciągle kombinuję jak tu dopasować pierwsze rozdziały biblii, żeby pogodzić je z aktualnymi faktami naukowymi i tak bardzo pragnę potwierdzenia sobie że każde słowo Pisma jest prawdziwe, nieomylne, że nie jest zmyślone i można mu wierzyć.
Od tygodnia zacząłem studiować Biblię i nie doszedłem jeszcze do narodzin Izaaka. Czytam o istnej wojnie ewolucjonistów i kreacjonistów. A czy w Piśmie nie ma istotniejszych dla naszego życia fragmentów niż to w jakiej kolejności powstał świat i człowiek? A może lepiej uznać ty pierwsze rozdziały za rodzaj mitów albo przypowieści, wyciągnąć tylko najistotniejsze przesłanie iść dalej?
Taki mam mętlik w głowie, że mam ochotę przejść na agnostycyzm.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

patryk112 pisze:Im dłużej trwa dyskusja tym bardziej sobie myślę, że zaczynamy się wygłupiać i inwestujemy w to coraz więcej energii. Każdy z nas próbuje dopasować do tekstu biblijnego swoją interpretację.
Ja ciągle kombinuję jak tu dopasować pierwsze rozdziały biblii, żeby pogodzić je z aktualnymi faktami naukowymi i tak bardzo pragnę potwierdzenia sobie że każde słowo Pisma jest prawdziwe, nieomylne, że nie jest zmyślone i można mu wierzyć.
Od tygodnia zacząłem studiować Biblię i nie doszedłem jeszcze do narodzin Izaaka. Czytam o istnej wojnie ewolucjonistów i kreacjonistów. A czy w Piśmie nie ma istotniejszych dla naszego życia fragmentów niż to w jakiej kolejności powstał świat i człowiek? A może lepiej uznać ty pierwsze rozdziały za rodzaj mitów albo przypowieści, wyciągnąć tylko najistotniejsze przesłanie iść dalej?
Taki mam mętlik w głowie, że mam ochotę przejść na agnostycyzm.
Odrzuć bajki a wszystko będzie jasne i proste. Mam poglądy kreacjonistyczne i jakby co chętnie z Tobą pogadam np. na PW.

Te tzw. "fakty" naukowe to często niczym nie potwierdzone teorie.
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

eksplorator

Post autor: eksplorator »

daglezja77 pisze: Odrzuć bajki a wszystko będzie jasne i proste.
A co dla Ciebie jest bajkami? To, czego nie potrafisz poprzeć Biblijnie? Mówić można dużo, ale czy to o czym mówisz ma jakieś poparcie w Słowie Bożym?

To są dla mnie 'bajki' ... banialuki bez pokrycia!

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

eksplorator pisze:
daglezja77 pisze: Odrzuć bajki a wszystko będzie jasne i proste.
A co dla Ciebie jest bajkami? To, czego nie potrafisz poprzeć Biblijnie? Mówić można dużo, ale czy to o czym mówisz ma jakieś poparcie w Słowie Bożym?

To są dla mnie 'bajki' ... banialuki bez pokrycia!
Próbowałeś znaleźć dowody na boskie pochodzenie biblii?

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

patryk112 pisze:Ja ciągle kombinuję jak tu dopasować pierwsze rozdziały biblii, żeby pogodzić je z aktualnymi faktami naukowymi i tak bardzo pragnę potwierdzenia sobie że każde słowo Pisma jest prawdziwe, nieomylne, że nie jest zmyślone i można mu wierzyć.
Uznać opis stworzenia w Genesis za metaforyczny i dostosowany do stanu wiedzy ludzi z tamtych czasów. W ten sposób interpretuje Genesis np. Kościół Katolicki.
patryk112 pisze:A może lepiej uznać ty pierwsze rozdziały za rodzaj mitów albo przypowieści, wyciągnąć tylko najistotniejsze przesłanie iść dalej?
Uznać, że Biblia niesie duże wartości w sprawach wiary, a nie skupiać się na nieścisłościach.
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wydarzenia”