Kłamstwa Pawła z Tarsu

Sprzeczności w Biblii, krytyka etyki biblijnej itp.
Dział przeznaczony przede wszystkim dla tych, którzy nie wierzą w boskie natchnienie Biblii. Obowiązuje wewnętrzny regulamin

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Nieziem pisze: ↑
29 wrz 2026, 23:38
krzysiekniepieklo pisze: ↑
29 wrz 2026, 1:01
To Nowe Przymierze według Twojej wykładni nie obejmuje śmierci Jezusa. To jak możesz mówić o testamencie?
Ale przecież to Ty nie uznajesz śmierci Jezusa bo ciągle twierdzisz, że skoro Jezus żyje to Jego testament nie jest prawomocny.
Coś z Twoją logiką jest nie tak. Ja nie uznaję ważności testamentu, ze względu na to, że Jezus żyje.
Hbr 9
17 Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.

Skoro Jezus żyje, to jego testament nie miał by mocy prawnej. Obowiązywał by tylko od śmierci do zmartwychwstania.

Sławomir59
Posty: 521
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze: ..Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.
Czy jest tu mowa o kimś, kto zmartwychwstał jak Jezus, czy o zwyklej śmierci testatora bez zmartwychwstania ?
Skoro Jezus żyje, to jego testament nie miał by mocy prawnej. Obowiązywał by tylko od śmierci do zmartwychwstania.
Jeżeli przez „testament” rozumiemy zwykły testament spadkowy, analogia rzeczywiście zakłada śmierć testatora. Ale autor Listu do Hebrajczyków nie chce powiedzieć, że po zmartwychwstaniu Jezusa Nowe Przymierze wygasło. Wręcz przeciwnie: śmierć Jezusa jest warunkiem ustanowienia Nowego Przymierza, a jego zmartwychwstanie sprawia, że Chrystus jako żyjący Pośrednik nadal działa na rzecz jego uczestników.
Co więcej, Hbr 9:16–17 warto przeczytać razem z Hbr 8:6–13, 9:11–28 i 10:11–18. Wtedy bardzo dobrze widać, jak autor łączy śmierć, zmartwychwstanie i trwałość Nowego Przymierza.
W Hbr 9 greckie słowo διαθήκη (diathēkē) ma zakres znaczeniowy obejmujący zarówno „przymierze”, jak i „testament”. W polskich przekładach często tłumaczy się je jako „testament”, ale kontekst całego Listu do Hebrajczyków pokazuje, że zasadniczo chodzi o Nowe Przymierze.
Co ciekawe, autor Hbr 9:16–17 wykorzystuje właśnie skojarzenie z testamentem, aby podkreślić konieczność śmierci Chrystusa:
Hbr 9:15 — Chrystus jest „pośrednikiem nowego przymierza”.
Hbr 9:16–17 — pojawia się argument o „testamencie”, który nabiera mocy po śmierci.
Hbr 9:22 — śmierć i przelanie krwi są związane z ustanowieniem przymierza.
Hbr 9:24–28 — Chrystus po swojej ofierze żyje i działa przed Bogiem.
Czyli nie chodzi o zmianę znaczenia słowa po zmartwychwstaniu Jezusa. Raczej jedno greckie słowo jest używane w kontekście, w którym oba znaczenia są ze sobą powiązane.
Dlatego nie wynika z Hbr 9:16–17, że „testament Jezusa” obowiązywał tylko od jego śmierci do zmartwychwstania. Zmartwychwstały Jezus nadal jest Pośrednikiem Nowego Przymierza (Hbr 9:15; 12:24).

Henryk
Posty: 12399
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Henryk »

Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 8:40
Dlatego nie wynika z Hbr 9:16–17, że „testament Jezusa” obowiązywał tylko od jego śmierci do zmartwychwstania. Zmartwychwstały Jezus nadal jest Pośrednikiem Nowego Przymierza (Hbr 9:15; 12:24).
Testament człowieka Jezus obowiązuje nadal, ponieważ człowiek Jezus nie żyje. Umarł w miejsce Adama na wieczność. Już nigdy nie będzie człowiekiem z pierwiastków ziemi.
Pośrednikiem "Przymierza przez ofiarę" (Ps 50:5) jest uwielbiony Chrystus, otrzymawszy od Ojca chwałę równą Jemu.

krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Nieziem pisze: ↑
wczoraj, 0:27
krzysiekniepieklo pisze: ↑
29 wrz 2026, 12:03
Po to Jezus daje nam Swojego Ducha żeby to Jego Duch podpowiadał nam, co jest prawdą, a co jest kłamstwem.

J 14
25 To wam powiedziałem przebywając wśród was. 26 A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Tu masz wykładnię Jezusa. To ten Jego Duch ma nas pouczać, a nie ludzie, którzy się powołują na Jego Ducha.
W takim razie po co w ogóle się odzywasz, zabierasz głos, hałasujesz tu na forum, skoro jak twierdzisz tyłko duch święty może pouczać.
Tutaj faktycznie niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Nie chodziło mi stricte o pouczanie ale o narzucanie określonej interpretacji.



krzysiekniepieklo pisze: ↑
29 wrz 2026, 12:03
Ale nie oczekuj od innych, że uznają Twoje przekonania za glos ducha świętego, bo niby kim Ty jesteś aby w jego imieniu się wypowiadać.
No ale tutaj to zaprzeczasz temu, co wyżej sam napisałeś, a napisałeś tak:
Nieziem pisze: ↑
wczoraj, 0:27

Ja uwaźam,, że każdy może się wypowiedzieć, ale nie każdemu trzeba wierzyć, ale przez każdego może przemawiać duch święty. Chodzi o to aby umieć "wyłapywać" te przekazy. Jesteśmy istotami społecznymi czyli wzajemne intereakcje są nie tylko ważne ale też niezbędne. Bo jakby komunikacja miała być tyłko bezpośrednia między Bogiem a człowiekiem, to umieścił by Bóg jednego człowieka daleko od drugiego, a jednak umieścił ich obok siebie.
Czyli, duch święty wykonuje swoją powinność w trakcie gdy słuchasz danego przekazu. Jeśli Ci potwierdził, że Paweł zawsze kłamie to trwaj w fym co uważasz za słuszne.
Generalnie, to oczekuję, że adwersarze będą rozumieli prostą logikę wypowiedzi i tej prostej logiki nie będą kwestionowali.


Nieziem pisze: ↑
wczoraj, 0:27
krzysiekniepieklo pisze: ↑
29 wrz 2026, 12:03
Nieziem pisze: ↑
29 wrz 2026, 10:56
Stąd Twoje poszukiwanie potwierdzenia każdego słowa Pawła czy kogokolwiek innego w zapisanych w Ewangeliach słowach Jezusa, jest nieporozumieniem.
Nie widzę żadnego powodu żeby wierzyć bez zastrzeżeń w to, co mi ludzie chcą sprzedać, a w szczególności wtedy, kiedy widzę w tym ich interes.
Nie ma dla mnie znaczenia, na co będą się powoływać. Ja uwierzyłem w Jezusa i w Jego naukę. Wszystko weryfikuję pod kątem Jego nauki.
I słusznie. A czy ktoś Ci każe bezkrytycznie przyjmować Pawła albo kogokolwiek? Chodzi o to, że Ty nie masz krytycznego podejścia, ale masz podejście nienawistne, i nie dopuszczasz Pawła do głosu ze względu na jego podchodzenie społeczne. Takiej podstawy na pewno nie nauczyłeś się od Pomazańca (który tak nie postępował), choć deklarujesz, że weryfikujesz wszystko pod kątem Jego nauki.
A skąd Ci przyszło do głowy, że ja kwestionuję Pawła ze względu na jego pochodzenie społeczne? Kwestionuję Pawła ze względu na to, czego Jezus uczył. Jezus ostrzegał przed naukami faryzeuszy i uczył że tylko stosowanie się do Jego nauki daje Życie. Stosowanie się do nauk ludzi jest obarczone ryzykiem, że pouczenie może pochodzić od diabła.



Nieziem pisze: ↑
wczoraj, 0:27
krzysiekniepieklo pisze: ↑
29 wrz 2026, 12:03
Nieziem pisze: ↑
29 wrz 2026, 10:56
Jezus ostrzegał przed naukami faryzejskimi, nie przed faryzeuszami. Nie miał On względu na osobę, na to do jakiej grupy dany ktoś należy. Nikodem był faryzeuszem, a Pomazaniec rozmawiał z nim bez uprzedzeń.
To się Ciebie zapytam - czy listy Pawła, to jest Paweł, czy to tylko jego faryzejskie nauki, pod którymi nie ma "podpisu" Jezusa?
Listy Pawła to Jego pojmowanie tajemnicy Chrystusowej.
Czytając je, należy badać, czy tak się sprawy mają, a nie przyjmować bezkrytycznie.
Są w nich treści zarówno budujące jak i bzdurne, ale te drugie nie powodują, że caly przekaz Pawła jest do bani. A kto z ludzi nigdy nie uchybił.
To po co tracić czas żeby oddzielać ziarno od plew, skoro mamy czysty przekaz Jezusa?

krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 8:09
krzysiekniepieklo pisze: Zadam jedno pytanie. Dlaczego Jezus go nie wybrał w sposób jawny na Apostoła? Wtedy by o Pawle w Ewangeliach było i wtedy by pewnie powstała ewangelia według Pawła, własnoręcznie napisana przez Pawła. Jak Ewangelie powstawały to nikt o Pawle nie słyszał, no bo jak by ewangeliści słyszeli, to by o Pawle napisali. A tak, to nawet Łukasz nie odważył się coś o Pawle napisać w swojej ewangelii. No a później to Paweł wyskoczył, jak królik z kapelusza i sprzedał swoje faryzejskie nauki chrześcijanom.

W sensie ścisłym nie ma w Nowym Testamencie opisu, że Jezus podczas swojej ziemskiej działalności wybrał Pawła do grona Dwunastu. Ewangelie wyraźnie przedstawiają wybór Dwunastu przed męką Jezusa (np. Mk 3,13–19; Łk 6,12–16). Paweł natomiast twierdzi, że został apostołem z powołania Jezusa zmartwychwstałego.
Paweł nie widział Jezusa zmartwychwstałego, bo zmartwychwstały Jezus ma ciało. Pawłowi objawił się jakiś duch, który podawał się za Jezusa.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17643
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Bobo »

krzyśnie pieklo pisze:Paweł nie widział Jezusa zmartwychwstałego, bo zmartwychwstały Jezus ma ciało. Pawłowi objawił się jakiś duch, który podawał się za Jezusa.
Im dalej w las, tym więcej drzew. Coraz bardziej, wnioski krzysztofa są 'oryginalne'. Fantasta.
To znaczy, że jednak sprawozdanie Łukasza zawiera prawdę o nawróceniu Pawła? Jeśli Dzieje Ap. są fikcją, to i żadnego widzenia nie było. Objawienia jakiegoś ducha też nie. Bądź konsekwentny. Właściwie Pawła też nie było.
Oszołomstwu mówię NIE!

krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 8:40
krzysiekniepieklo pisze: ..Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.
Czy jest tu mowa o kimś, kto zmartwychwstał jak Jezus, czy o zwyklej śmierci testatora bez zmartwychwstania ?
To chyba powinno być oczywiste, że Paweł ten tekst odnosił do Jezusa?


Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 8:40
Skoro Jezus żyje, to jego testament nie miał by mocy prawnej. Obowiązywał by tylko od śmierci do zmartwychwstania.
Jeżeli przez „testament” rozumiemy zwykły testament spadkowy, analogia rzeczywiście zakłada śmierć testatora. Ale autor Listu do Hebrajczyków nie chce powiedzieć, że po zmartwychwstaniu Jezusa Nowe Przymierze wygasło.
Jako Przymierze to nie wygasło ale jako Testament to wygasło. To wprost wynika z tego, co Paweł napisał. Jak będziesz się powoływał na Testament, to będziesz się powoływał na dokument nieważny.

Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 8:40
Wręcz przeciwnie: śmierć Jezusa jest warunkiem ustanowienia Nowego Przymierza, a jego zmartwychwstanie sprawia, że Chrystus jako żyjący Pośrednik nadal działa na rzecz jego uczestników.
Dlaczego uważasz, że śmierć Jezusa była warunkiem ustanowienia Nowego Przymierza? Paweł tak napisał i to jest Twój dogmat? Jezus nie jest pośrednikiem ale stroną Przymierza.



Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 8:40
W Hbr 9 greckie słowo διαθήκη (diathēkē) ma zakres znaczeniowy obejmujący zarówno „przymierze”, jak i „testament”. W polskich przekładach często tłumaczy się je jako „testament”, ale kontekst całego Listu do Hebrajczyków pokazuje, że zasadniczo chodzi o Nowe Przymierze.
No i o czym to świadczy? Ano świadczy o złej woli tych, którzy w ten sposób tłumaczą. Skoro z kontekstu jasno wynika, że chodzi o Przymierze, to trzeba złej woli żeby tłumaczyć to słowem nieadekwatnym do sensu kontekstu, jako Testament.

Sławomir59
Posty: 521
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze:..Coś z Twoją logiką jest nie tak. Ja nie uznaję ważności testamentu, ze względu na to, że Jezus żyje. Skoro Jezus żyje, to jego testament nie miał by mocy prawnej. Obowiązywał by tylko od śmierci do zmartwychwstania.
Krzysiek dokonuje następującego przejścia: Jezus umarł , testament nabrał mocy , Jezus zmartwychwstał , Jezus żyje , testament ponownie przestał obowiązywać. Ale tego tekst Hbr 9,17 nie mówi. To jest dopisanie do wersetu dodatkowej przesłanki:
„Jeżeli testator ponownie żyje, wcześniej nabierający mocy testament automatycznie traci moc.” ? Ale takiej przesłanki w Hbr 9,17 nie ma. Bo to dotyczy zmartwychwstałego Jezusa, nie ludzkiego testatora który dalej nie żyje.
2. Co więcej, następny werset pokazuje, do czego autor zmierza . Hbr 9,18 zaczyna się od:
„Dlatego też pierwsze Przymierze nie zostało zapoczątkowane bez krwi.”
I dalej autor opisuje Mojżesza, krew, księgę i lud oraz mówi: „To jest krew przymierza...” (Hbr 9,19–20). Czyli argument autora nie brzmi: „Testament obowiązuje tylko przez czas, kiedy testator jest martwy.” Jego argument jest inny : śmierć, krew jest konieczna do ustanowienia skuteczności Nowego Przymierza i uzyskania dziedzictwa.
To jest istotna różnica. 3. Hbr 9,15 mówi wprost, co śmierć Jezusa osiągnęła
Jeszcze ważniejszy jest werset 15, czyli zaledwie dwa wersety wcześniej:
„Dlatego jest pośrednikiem nowego przymierza, aby (...) powołani otrzymali obiecane dziedzictwo, ponieważ nastąpiła śmierć...”
Zatem konstrukcja argumentu jest taka. Najpierw śmierć Chrystusa i ustanowienie oraz skuteczność Nowego Przymierza, oraz możliwość otrzymania obiecanego dziedzictwa.
A nie: śmierć Chrystusa to tymczasowa ważność , zmartwychwstanie i unieważnienie.
Wręcz przeciwnie: autor mówi o „wiecznym dziedzictwie” (klēronomias aiōniou).
Trudno więc wyprowadzić z tego tekstu tezę, że skuteczność ustanowiona przez śmierć Chrystusa trwała zaledwie trzy dni. Jest jeszcze mocniejszy argument . To Hbr 7,25
Autor Hebrajczyków wie doskonale, że Jezus żyje. I pisze:
„...może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo zawsze żyje, aby się za nimi wstawiać.” To jest już fundamentalne. Jeżeli przyjmiemy rozumowanie:
„Jezus żyje a zatem testament Jezusa nie ma mocy”, to otrzymujemy problem z własną argumentacją autora Hebrajczyków: Jezus żyje i właśnie dlatego jego obecne kapłańskie działanie trwa.
Paweł nie uważa zmartwychwstania za moment, w którym skutki śmierci Jezusa zostają cofnięte. Hbr 9,28 mówi coś jeszcze bardziej jednoznacznego. Autor pisze, że:
„Chrystus raz został ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu...” A następnie oczekuje jego powtórnego przyjścia. Czyli schemat autora jest:
śmierć Chrystusa , skuteczna ofiara , Chrystus żyje , Chrystus działa jako kapłan , oczekujemy
na powtórne przyjście. Nie ma tutaj żadnej sugestii takiej jak, że następują po sobie śmierć , ważność , zmartwychwstanie , utrata ważności.
Błąd logiczny Krzyśka można zapisać formalnie. Krzysiek ma :
P1: Testament nie działa, gdy testator żyje.
P2: Jezus żyje.
Wniosek: Testament Jezusa nie działa.
Do tego momentu, jeżeli „testament” rozumieć ściśle jako testament sporządzony przez żyjącego człowieka, rozumowanie jest logicznie poprawne.
Problem pojawia się wcześniej: czy Hbr 9,16–17 pozwala utożsamić diathēkē z testamentem Jezusa w sensie współczesnego prawa spadkowego?
I tutaj odpowiedź brzmi: Nie można tego zrobić bez dalszego argumentu, ponieważ:
to samo greckie διαθήκη w Hbr 9 oznacza również przymierze;
W Hbr 9,18–20 autor natychmiast przechodzi do pierwszego Przymierza i krwi;
W Hbr 9,15 mówi o nowym przymierzu; śmierć Chrystusa jest przedstawiona jako wydarzenie, które ustanawia skuteczność i umożliwia dziedzictwo, a nie jako początek trzydniowego okresu obowiązywania; po zmartwychwstaniu Chrystus nadal pełni funkcję Pośrednika i Arcykapłana.
Zdanie: „Skoro Jezus żyje, jego testament nie ma mocy” jest poprawne tylko wtedy, gdy najpierw założy się, że Hbr 9,16–17 mówi o testamencie dokładnie w sensie zwykłego testamentu spadkowego i że Jezus jest w nim testatorem w tym samym znaczeniu co człowiek sporządzający testament. Ale to właśnie jest rzecz, którą trzeba dopiero udowodnić.
Nie można jej użyć jako przesłanki, żeby udowodnić samą siebie.
A teza: „Obowiązywał tylko od śmierci do zmartwychwstania” jest już szczególnie problematyczna, ponieważ Hbr 9 nigdzie nie ustanawia zmartwychwstania jako końca skuteczności diathēkē. To dodatkowa przesłanka wprowadzona przez Krzyśka. I dlatego jego argument nie jest poprawnym wnioskiem z Hbr 9,17. Jest to interpretacja oparta na jednym znaczeniu wieloznacznego słowa diathēkē, połączona z dodatkowym założeniem o skutku zmartwychwstania, którego tekst nie podaje.

krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Bobo pisze: ↑
wczoraj, 10:12
krzyśnie pieklo pisze:Paweł nie widział Jezusa zmartwychwstałego, bo zmartwychwstały Jezus ma ciało. Pawłowi objawił się jakiś duch, który podawał się za Jezusa.
Im dalej w las, tym więcej drzew. Coraz bardziej, wnioski krzysztofa są 'oryginalne'. Fantasta.
To znaczy, że jednak sprawozdanie Łukasza zawiera prawdę o nawróceniu Pawła? Jeśli Dzieje Ap. są fikcją, to i żadnego widzenia nie było. Objawienia jakiegoś ducha też nie. Bądź konsekwentny. Właściwie Pawła też nie było.
Problem jest w tym Bobo, że z fikcyjnej osoby zrobiono świętego i zmuszają do wiary w jego nauki. Tyle, że ta narracja o "świętym Pawle", jest szyta grubymi nićmi i kupy się nie trzyma.

krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Sławomir59 pisze: ↑
wczoraj, 15:04
krzysiekniepieklo pisze:..Coś z Twoją logiką jest nie tak. Ja nie uznaję ważności testamentu, ze względu na to, że Jezus żyje. Skoro Jezus żyje, to jego testament nie miał by mocy prawnej. Obowiązywał by tylko od śmierci do zmartwychwstania.
Krzysiek dokonuje następującego przejścia: Jezus umarł , testament nabrał mocy , Jezus zmartwychwstał , Jezus żyje , testament ponownie przestał obowiązywać. Ale tego tekst Hbr 9,17 nie mówi. To jest dopisanie do wersetu dodatkowej przesłanki:
„Jeżeli testator ponownie żyje, wcześniej nabierający mocy testament automatycznie traci moc.” ? Ale takiej przesłanki w Hbr 9,17 nie ma. Bo to dotyczy zmartwychwstałego Jezusa, nie ludzkiego testatora który dalej nie żyje.
Ten cały tekst Hbr 9 dotyczy Jezusa, Czy Jezusa nie dotyczy? Tam jest wyraźnie napisane:
Hbr 9
17 Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.

To ja się pytam - czy Jezus żyje, czy jest martwy? Jeśli żyje, to Jego Testament nie ma znaczenia. Tak napisał Paweł.

Dalsze wywody Pawła, to tylko zagmatwywanie tego, co tutaj napisał.

Sławomir59
Posty: 521
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Sławomir59 »

krzysiekniepieklo pisze: Ten cały tekst Hbr 9 dotyczy Jezusa, Czy Jezusa nie dotyczy? Tam jest wyraźnie napisane:
Hbr 9
17 Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.
To ja się pytam - czy Jezus żyje, czy jest martwy? Jeśli żyje, to Jego Testament nie ma znaczenia. Tak napisał Paweł.
Dalsze wywody Pawła, to tylko zagmatwywanie tego, co tutaj napisał.
Sedno nie tkwi w pytaniu: „Czy Jezus żyje?”. Bo według samego Listu do Hebrajczyków odpowiedź brzmi, tak Jezus żyje.
Hbr 9:28:
„Chrystus (...) raz jeden ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się (...) tym, którzy Go oczekują, dla zbawienia.”
„Ten zaś, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. Dlatego też może na zawsze zbawić tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi.”
Sedno jest w pytaniu :
Co dokładnie oznacza διαθήκη w tym miejscu i jaki argument autor prowadzi w Hbr 8–10 ?
I tutaj odpowiedź wymaga uwzględnienia faktu, że διαθήκη oznacza zarówno „testament”, jak i „przymierze”, a kontekst Hbr 8–10 jest przede wszystkim dyskusją o Starym i Nowym Przymierzu. Dlatego zarzut „Paweł napisał, że Jezus musi być martwy” jest zbyt daleko idącym wnioskiem. Śmierć Chrystusa jest wydarzeniem ustanawiającym Nowe Przymierze, a nie twierdzeniem, że Chrystus ma pozostać martwy.

krzysiekniepieklo
Posty: 1501
Rejestracja: 22 lut 2024, 0:13

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: krzysiekniepieklo »

Żeby można było mówić o testamencie Jezusa, to Jezus musiał by sam powiedzieć - to jest Mój testament. Jak czytasz ewangelie, to nawet u Łukasza nie ma nic o testamencie. To na jakiej podstawie chcesz nazywać Przymierze, które zawarł z uczniami Jezus, Jego testamentem? To synowie diabła chcą z Przymierza zrobić testament aby Przymierze unieważnić. W tym samym celu synowie diabła pozbawili ludzi (katolików) udziału w kielichu Nowego Przymierza. (jeden wypija, a reszta się tylko przygląda). To wszystko powoduje, że ludzie nie mają udziału w Przymierzu i stają się niewolnikami synów diabła.

Nieziem
Posty: 1721
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Kłamstwa Pawła z Tarsu

Post autor: Nieziem »

krzysiekniepieklo pisze: ↑
dzisiaj, 9:17
Żeby można było mówić o testamencie Jezusa, to Jezus musiał by sam powiedzieć - to jest Mój testament. Jak czytasz ewangelie, to nawet u Łukasza nie ma nic o testamencie. To na jakiej podstawie chcesz nazywać Przymierze, które zawarł z uczniami Jezus, Jego testamentem? To synowie diabła chcą z Przymierza zrobić testament aby Przymierze unieważnić.
"Synowie diabła" na Przymierze mówią Testament. Ty boisz się słowa Testament, jak diabeł święconej wody. To Ty unieważniasz Przymierze nazywane przez "Synów diabła'" Testamentem bo uważasz, że testament nie jest ważny, gdyż Jezus żyje. "Synowie diabła" (do których się zaliczam) uważają, że Jezus żyje, a Jego śmierć na krzyżu była realna, a przelana wtedy krew zapoczątkowała Nowe Przymierze, które jednocześnie określają mianem Testamentu.
Krzysiekniepieklo, czy to, że Jezus żyje bo zmartwychwstał, niweluje skutki Jego śmierci na krzyżu? Taka sugestia jest zawarta w tym, ci piszesz: Można by się obmyć w krwi Jezusa, ale ponieważ Jezus żyje, to tej krwi nie ma, bo jak może być w kielichu skoro jest w Jego żyłach.
Nie wątpię, że to po swojemu wyjaśnisz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzeczności w Biblii”